Pytoniem, to w ogóle jest ten sam sen, i jest to też ten sam sen
który wcześniej opisywałaś. Doszło do mnie, że różnica tkwi w naszym
podejściu do identycznej w sumie sytuacji. Ja w swoim śnie
reagowałam strachem i wyrzuciłam gości z domu, Ty w swoim poprzednim
śnie zareagowałaś znudzeniem, a tutaj z kolei ta sama sytuacja
bardzo Cię cieszy i daje kupem radości. To z kolei wszystko
nawiązuje do naszej ostatniej rozmowy jak to napada wróg na ogródek
i owoce Ci wyjada.
Fajnie byłoby to wszystko sobie umieć poprzestawiać tak jak w tym
śnie. Zamiast się czuć napadniętym i okradzionym - cieszyć się z
gości! No i umieć odróżnić tych co brużdżą i tylko tych z domu
wyprosić - szybko i kategorycznie, i natychmiast zapomnieć o
niemiłym incydencie i wrócić do miłego spędzania czasu z gośćmi
miłymi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.