Dolecialam, dojechalam, za dwie godziny mozna bedzie zjesc kolacje.
Hahaha!
Hotel OK, a za oknem cieplo, wilgotno, i pochmurno. Pora deszczowa,
co robic. Dobrze, ze nie ma huraganu, odpukac. Tfu przez lewe ramie.
Tyle raportu. Zjem kolacje, walne sie spac, i bladym switem lece
dalej. PS. Nie znosze zmian czasu BR\
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.