Twoja opowiesc o Bibim przypomniala mi Jutencjo dawno temu czytane i
uwielbiane powiesci/opowiesci/niemalzereportaze Wankowicza czy
Makarczyka. Jezdzili oni po swiecie, wedrowali nie zawsze
przetartymi sciezkami, jadali w podworkach:))) i opisywali losy,
przygody, zyciorysy osob niezwykle ciekawych, zyciorysy niemalze
zwariowane, fascynujace. Uwielbialam ich ksiazki. Poznawalam przez
nie swiat i ludzi. Jestem pewna ze gdybys dluzej mogla pobyc z Bibim
powstaloby z tego conajmniej ciekawe opowiadanie.....
A swoja droga: Twoja mocna glowa jest Twoja wielka zaleta i to nie
od dzis, prawda? Niech tylko przypomne "czosneczek, czosneczek"
z Twoich opowiadan:)))))
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.