Mam ten widok przed oczyma jak Twoim wspolpracownikom szczeki
opadaja. Tez patrzylam z podziwem na Twoje umiejetnosci ;)
I ten lunch niezapomniany z morsa w Paryzu gdzie wlasciciel knajpy
przyniosl grape glosno smiejacym sie Polkom. Biedna morsa :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.