kilka innych wyjatkow wynaturzonych
Maria pisze:
"...Fritzl to jest wlasnie pojedynczy, wynaturzony przypadek ktory w
naszej cywilizacji jest ciezkim przestepstwem."
Podam moze kilka cyfr ktore normalnie powinny zrujnowac
teze "wyjatku" w zyciu "rozwinietej cywilizacji zachodniej" gdzie,
przypominam, np gwalt w malzenstwie nie jest uznany za przestepstwo
w wiekszosci krajow europejskich, a zaliczany do problemow sfery
rodzinnej i prywatnej.
Pierwsze pochodzace z Italii, kraju ze stolica katolicyzmu,
ostoi "zycia rodzinnego z Bogiem, po katolicku". A co sie dzieje w
tej pieknej scenerii:
- w roku 2007, 182 zony zostaly zamordowane przez mezusia (1 co dwa
dni), w sposob nastepujacy: 30% zadzgane nozem, 30% zabite bronia
palna, 20% uduszone, 10% bite do smierci.
Nie jest ustalony portret mezusia, ale wiadomo ze poziom edukacji
nie ma wplywu na brutalnosc w malzenstwie: 67% jest kadrami, 50%
posiada dyplom uniwersytecki, 25% pracuje w zawodach madycznych albo
paramedycznych.
- podobny mezus we Francji zabija zone co trzeci dzien (122 ofiary),
a "udzial" w podziale jest, z niewielkimi odchylkami, podobny.
- w Rosji, rocznie zabitych jest 13000 zon (rok 2001), co nam daje
dziennie 36 zabitych kobiet mezatek. W raporcie cyfra ta jest
porownana do 14000 zabitych Rosjan w 10cio letniej wojnie
afganskiej.
Mowi sie tu tylko o zabojstwach! To byloby na tyle.
A cyfry te zaslyszalam kiedys w radio w samochodzie, zaszokowaly
mnie, sprawdzilam je wiec dzis.
--
lucja,
kobieta wyuzdany luksus