Mam 2 uwagi/pytania:
do Marii:
co mysle to mysle, ale uwazam, tak miedzy nami, ze El Kadhafi to
przy mnie karzel (oprocz lozka z Maria, o czym juz pisalam). Nie
jestem niczyim adwokatem (glownie zreszta El Kadhafiego), co mi sie
plasko zarzuca, ale oburza mnie tepy, ponuro-smutny rasizm (prosze
przeczytac "triumf maryjny" np w temacie o podrecznikach niemieckich
i australijskich).
do Stokrotki:
1-czy twoje powtarzajace sie hahahaha, jest smiechem pelnym,
glosnym, polsmiechem polgebkowym, moze czkawka, moze osobistym
utajonym wdziekiem, czy juz teraz moze nic nie znaczacym odruchem?
Warto byloby wiedziec by moc czytac kolor twoich wypowiedzi.
2-dziekuje za pamiec jaka mi rezerwujesz. Zaluje jednak zaginiecie
twego pisania z kiedys, co nazywalam "pod stokrotke", albo
pod.....wole nie pisac. Wejdz wreszcie w twoje osobiste buciory,
znikna ci twoje nudy zwiazane z kolorem pogody, zatwardzenia
powarsztatowe, niechcenia, z ktorymi tak szczodrze i obficie sie
dzielisz, a sa one deprymujace, przynajmniej dla mnie, osoby
wrazliwej. Nie widze powodow by byc opierdalana ze sie nie odpowiada
bez zwloki na deklaracje stokrotkowego kaca. Gdyby co, skonsultuj
moze, jak to sie mawia. Zycze sukcesu.
--
lucja,
kobieta wyuzdany luksus