Pisze znienacka z salonki erfrancy, bo maja dwa komputry (ale wifi
juz nie) i przyszlam na tyle wczesnie, ze sie zalapalam. Aha,
klawiatura francuska "azerty", wiec jakby co to wina klawiatury. :-)
Takie tempo podrozy sama sobie narzucilam, bo ta delegacja wypadla
troche niespodziewanie i nieplanowanie, a w Paryzu juz na mnie
multum muszow i trzebow czeka. To tylko czesciowe wytlumaczenie -
reszta to pierd&è&çà@& polaczenia linii LIAT, dzieki ktorym jedynym
sposobem zdazenia na samolot z Martyniki do Paryza o 18:25 byl lot z
Barbadosu o 7:45 rano. BR\
Szefa typu Dziurka miala moja kolezanka. Skonczylo sie tym, ze
trzasnela drzwiami, przeszla do konkurencji, a na odchodnym napisala
list do glownego szefa, dlaczego odchodzi. Ze szczegolami.
Zaraz wleze z osobnym wpisem o dniu dzisiejszym, tylko sobie
szampana naleje :-)))))))))
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.