Luizo, a kto tak Misie urzadzil? Wydawalo mi sie, ze przebywa
wsrod "swoich" w krolikarni, wiec takie straszne okaleczenie
wydaje sie dziwne. Zazdraszczam Ci z calego serca tak wielkiego
ogrodu. Ja sie miotam z powodu braku miejsca (mam 310 qm) i po
pierwsze zamieniam trawnik w sad z trawa i wsadze teraz na jesieni
conajmniej dwa mini drzewka owocowe, a po drugie patrze co na
grzadkach zmarnialo bezpowrotnie i lamie sobie glowe co z bogatej
oferty mojego ogrodnika wybrac. Szczesciem napawa mnie fakt, ze
znalazlam jednak miejsce na kolejny krzak rozy.
Podziwiam rowniez fakt, ze mimo wielkiej milosci do ogrodu
decydujesz sie na tak dlugi wyjazd. Ja juz od dawna preferuje
wyjazdy 1-tygodniowe. Przy wyjazdach nieco dluzszych zgrzytam zebami
i wyrywam wlosy na mysl, ze mi ogrodek marnieje (i koty tesknia)....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.