iwannabesedated napisała:
> Miło widzieć Ciebie Bluesie, oraz innych powróconych na forumowe
> memłono. Ja po powrocie z moich "mini-wakacji" zaliczyłam niezły
> zjazd, chyba dopieroż dzisiaj się lepiej poczułam. A przypomniało
mi
> się, że kiedyś jak byłam dzieckiem to mnie powrót do domu cieszył.
> Do domu, psa, pokoju, do moich kątów, książek, do babci, no fjute
> wie, to nie była radość z konkretnej rzeczy, tylko ta radość
powrotu
> do domu właśnie. I od czasu wyjazdu z Polski już nigdy wiecej tej
> radości nie czułam, zawsze powroty były nieprzyjemne bardziej niż
> przyjemnie. Myślałam, że to dlatego że przez długi czas nie miałam
> swojego prawdziwego domu, ale chyba to nie to. Bo ten mój dom
teraz już od długiego czasu mam, a w Warszawie mieszkam jeszcze
dłużej, i tej radości powrotu do domu jednak nie czuję.
No dobra, dom posiadasz, ale moze podswiadowmie z jakiegos powodu
nie czujesz ze to jest prawdziwy dom? I dlatego nie ciesza Ciebie
powroty? Moze temu domowi albo poczuciu "bycia u siebie" czegos
brakuje? Pisalas ze czujesz sie nieakceptowana zawodowo - moze to
jest to?
Cokolwiek by to bylo, zycze zmiany na lepsze...
Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki