No i jest wiosna, wrzesien w Sydney oznacza otwarte prywatne ogrody,
Floriada w Canberze, Tulip Festival w Bowral, Sustainable House
weekend 13-go, piknik firmowy Buszmena, festiwal filmow
latynoamerykanskich, prace ogrodowe a do tego mam codzienne
prostowanie kroliczki - nie, nie chce juz wiecej wrazen, ale chetnie
poczytam o cudzych ;o)
Siedze na werandzie, sprzatacze wyszli i slucham jak kroliczka w
pokoju obok szelesci sloma w klatce a drobny deszcz postukuje o
metalowa rure kozy.
Na jutro zapowiadany jest prawdziwy deszcz a nawet burze, oby ta prognoza sie
sprawdzila, bo jest bardzo sucho. Centralna Australia miala
najcieplejsza (powinnam powiedziec: najgoretsza) zime w historii, w
naszym stanie (NSW) zaliczylismy jeden z najsuchszych sierpni.
Jakos spiaco sie zrobilo pod zachmurzonym niebem, ale nie narzekam,
deszcz przychodzi w idealnym czasie - tuz przed weekendem... Wracam
do pracy, wiosennie pozdrawiajac przy wtorze lekkiego kichania
spowodowanego katarem siennym
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki