Nie lubie wstawac
bardzo wczesnie rano, czyli przed siodma,
chyba ze jestem w buszu i padlam spac w namiocie poprzedniego dnia o
osmej wieczorem.
Niestety, ostatnio torturuje sie jeszcze wczesniejszym wstawaniem po
to, zeby razem z corka cwiczyc i rozciagac poltorakilowa kroliczke
zanim pojde do pracy. Zazwyczaj spie w trakcie, mam nadzieje ze jej
nie ukrece lba ktoregos poranka w trakcie rehabilitacji...
Luiza-w-Ogrodzie
Forum AUSTRALIA