Mam znajomych, gdzie on pracuje z domu na rzecz agencji reklamowej.
Ona zaś tworzy atmosferę, pięknie wygląda, układa bukiety,
organizuje życie towarzyskie, duchowe i podróżne. On jest zachwycony
twierdząc, iż ona jest blaskiem jego życia, muzą oraz inspiracją.
Ona faktycznie błyszczy oświetlając przy okazji grono przyjaciół i
znajomych, spragnionych jej obecności. Gdyby nie było jego, ona
pewnie błyszczałaby komu innemu. Gdyby nie ona on pewnie by się
stoczył w bezsens istnienia zapychając dziury w duszy najnowszymi
gadżetami, tanimi dupami i alkoholem.
Jeśli ktoś tu pasożytuje, to raczej on na niej niż ona na nim. I nic
to nie ma do tego co jest zapisane na PIT-ie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.