> Czy istnieja rowniez babozwisy i czy nalezy je tolerowac czy tez
> tepic?
>
> Czy facet, ktory jest „gospodynia domowa“, czyli zajmuje sie
> dziecmi, sprzata, gotuje, robi zakupy itd. A w momencie jak dzieci
> nie potrzebuja juz jego opieki tylko sprzada i gotuje (czyli,
> przyznaje sie szczerze, jak na moj gust po wyrosnieciu dzieci
> pasozytniczy tryb zycia prowadzi) to chlopozwis?
>
> No i czy kobieta w idendycznej sytuacji tylko na odwrot to
babozwis,
> ktory nalezy tepic? Bo jezeli tak, to w Szwajcarii babozwisow na
> peczki jest :)))).
ODP: Xurku - istnieja zwisy takie i siakie wszedzie. Problemem
kazdego ukladu jest jego dynamika, czyli kwestia uzaleznienia sie
jednego partnera od drugiego. To zawsze wystepuje!!!
Robic zawsze mozna w takowym tylko jedno - swoje...
Drugie dociagnie - jesli jest potrzeba lub nie.
Z perspektywy mojego - 'zwisem' bylo kazde z Nas w roznych
okresach...wiec wynik jest zerowy.
Uklad partnerski - to bycie indywidualnymi jednostkami, ktore
zdecydowaly, ze w sumie najlepszym dla nich rozwiazaniem jest bycie
w ukladzie.
Nie oczekiwac od partnera NIC - to klucz, czyli bezwarunkowa
milosc...hahha
Reszta sama sie sortuje...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.