mam bardzo pracowity tydzien w ogrodku. Przychodze wlasciwie tylko
na sjeste do domu, bo inaczej bym sie wykonczyla. I teraz zamiast
prostowac kregoslup na kanapce, siedze tu i stukam. Chora osoba
jestem. Ale co Wam chce powiedziec: od paru dni obserwuje klucze
dzikich gesi przelatujacych w wiadomym szyku nad ogrodem. Po kilka
razy w ciagu dnia. Cudne to, szczegolnie jak Pan Ges Przewodnik
opieprza maruderow lub wychylajacych sie. Zal mi ptakow, ze tak
daleka droge maja przed soba. Ale i9m tez zazdroszcze. Bo to bylby
dla mnie model zycia: lato tutaj, zima gdzies cieplej, chpocby w
Andaluzji.... Cos zle sobie zorganizowalam zycie....
A teraz ide prostowac kregoslup i odciazac ramie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.