ten dzien chyba pelen jest jakiejs negatywnej energii. Do
dotychczasowych klesk doszlo:
- maly zgubil jeden z biletow na przed-premiere, wiec
musial "wyprosic" jedno z dzieci i straszny byl dramat
- maz zapomnial zrobic zakupy a przypomniec mu nie moglam bo
zapomnial rowniez zaplacic rachunku telefonicznego, wiec mu telefon
wylaczyli, wiec do jutra nie ma w domu nic do zarcia
- Behemot mial bardzo paskudny meeting
Moze wiec jutro wszystko bedzie lepiej? Najlepiej juz dzisiaj nic ne
robmy, nic nie mowmy, o niczym nie myslmy, poczytajmy jakas komedie
i pojdzmy wczesnie spac proszac aniola stroza o ochrone przed
koszmarnymi snami.
--
czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
bad boy!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.