chlopaki pojechali na stacje benzynowa (10 minut stad) by kupic
przynajmniej chleb na kolacje i wrocili..... 2 godziny poznie, bo po
drodze bus sie zepsul i musieli wzywac pomoc drogowa....
chcialam isc do wanny ale zamienie na przysznic bo moglabym sie
utopic, wiec lepiej nie...
--
czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
bad boy!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.