No i jak Pytoniem, czy w trakcie obiadu na tarasie sporządziłaś
sobie plan jak się okopać na czas wojennych działań i zapobiec aby
wróg Twój ogródek napastował, owocie Ci zżerał, trawę wydeptywał i
srywał w kwietnik? Bo o tem też mowa była w poprzednim pierdulu,
aleście się do tego postu nie odnieśli.
Dzisiaj niezły dzień wrześniowy, stosunkowo ciepło, chociaż
pochmurno. W nocy padało, teaz - nie pada. Ja po porannych
zajęciach - mam już wolne, z tym że zaraz idę do dr. Cent po kolejną
porcję ziółek.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.