znalazlam stosunkowo niedawno na naszej klasie kolezanke z
podstawowki, z jednej "wsi" jestesmy. Wymienilysmy pare maili.
Dzis, jak juz wylaczylam compa zeby sie zabrac wreszcie do przerobki
nadmiaru pomidorow, zadzwonil telefon. Gadalysmy prawie dwie
godziny, nawet musialam odejsc na chwile zeby zrobic siusiu:)))
Okazuje sie, ze mieszkamy w jednym Landzie: Baden-Württemberg, tyle
ze ona bardziej na poludniu. Ach, jak fajnie bylo powspominac ludzi,
powspominac nasza dzielnice itd. Spotkamy sie jak tylko sie da,
widac bylo jak wiele mamy sobie do powiedzenia. A historia jej (z
rodzina) wyjazdu z Polski to temat na ksiazke.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.