Zazdroszczę Luizo możliwości leczenia króliczki nie-przedpotopowymi
metodami. Mój pies często dostaje różnych alergiczno infekcyjnych
problemów skórnych, i na to tutejsi weci ładują mu antybiotyk.
Oczywiście po półgodzinnej sesji wpychania mi karm specjalistycznych
i innych dziwnych oraz b. drogich preparatów których akwizycją się
zajmują. Sama się leczę medycyną chińską - ale dla psów tacy lekarze
tutaj jeszcze nie istnieją.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.