To co widziales Swiatlo i po czym chodziles jak powiadasz, to nie
ogrod Saski lecz to co z niego zostalo, tak jak po futrze
przelecianym przez mole.
Nalezy jednak wiedziec ze w Polsce nie ma urbanistow (oprocz
historykow urbanistyki), nie ma szkol do ksztalcenia urbanistow, nie
ma zadnych kadr. Sa jedynie ludzie ktorym sie wydaje ze sa w stanie,
czego rezultaty sa widoczne.
Ale przeczytalam w gazecie (chyba wczoraj) ze w Polsce chca otworzyc
szkole o Warszawie, wszystkie jej aspekty: historia, urbanistyka,
ekologia, prawodawstwo.......duzo tego. Kandydatow az siedmiu!!
Ale dlaczego o Warszawie? Dlaczego nie uczyc o miastach i ich
rozwoju? Przeciez od tego zaczyna sie identyfikacja miejsca w ktorym
sie mieszka, chec partycypacji w jego rozwoju, zmianach. Uczyc by
ludzie umieli czytac ich miasta.
Mialam w tym tygodniu 3 spotkania z grupa studentow studium
doktoranckiego "dziedzictwa narodowego" wydzialu archiektury Pol.
wwskiej. W wiekszosci byli to historycy sztuki ktorzy przyjechali tu
w ramach wymiany z tutejsza szkola Chaillot. Ludzie ciekawi, ale
kulturalnie jakze odlegli od wiedzy "co i jak z tym fantem zrobic".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.