Zdarzyła się taka sytuacja że eks nm-a mnie oczernia i to któryś z kolei raz.
Czuję się obrażana bez powodu.
Nm niezbyt zareagował twierdząc że nie będzie się kłócił z głupią i niezrównoważoną.
Osobiście mam ochotę wysłać /powiedzieć coś tej kobiecie żeby nie myślała że sobie może na wszystko pozwolić.
Powstrzymuje mnie tylko fakt że może to przerodzić się w nieprzyjemną aferę i pogorszyć i tak już nadszarpnięte stosunki z dzieckiem...
Jak wy byście podeszły do sprawy gdy była nie zamieniając ze mną słowa głosi jakieś teorie na mój bezpośrednio temat?.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.