czy możecie mi podpowiedzieć w jakim wieku dzieci szukają 'korzeni' - znaczy chcą bliżej poznać tą 'drugą' rodzinę, czyli tą z którą się nie wychowywały...
u nas dziecko męża ma 12 lat i objawia pierwsze samodzielne objawy / chęci poznania rodziny swojego ojca biologicznego (znaczy mojego M.), matka nie ma nic przeciwko temu
jak radzicie zacząć takie kontakty 'po latach' ?
na co dzień dziecko mówi 'tato' do męża swojej matki, M. nie chce wchodzić 'butami' w jego życie - jak w takim razie dziecko powinnio się zwracać do niego? (tato - chyba nie?, po imieniu - nie, wójku? - bez sensu... jak to 'ugryźć'? )
czy to już wiek 'buntu' ?
macie jakieś rady, pomysły...?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.