Tak sobie z mężem wczoraj porozmawialiśmy,o jego dzieciach ,o badaniu w RODK,o problemach z byłą M,
o sądach,adwokatach,straconych pieniądzach(wszystko w imię walki o normalne kontakty z dziećmi),
o zamieszaniu jakie jest w ciągu ostatnich 2 lat i jeszcze nie koniec.
I mąż zadał mi pytanie:czy 2 lata temu,gdyby mi ktoś powiedział o tym, jak będą wyglądały nasze/moje następne 2 lata/lub więcej,czy zdecydowałabym się z nim związać?
No cóż...nie potrafiłam jednoznacznie odpowiedzieć na zadane mi pytanie.
Jest bardzo dużo za...ale też wiele przeciw(między innymi streeeeeesssssssssssssss w wiadomym temacie)
Poznałam siebie przez ten czas ,wiele się nauczyłam,odkryłam różne nowe uczucia...
Jak jest u Was drogie macoszki,weszłybyście drugi raz do tej samej wody?
--
Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.