Dodaj do ulubionych

Jak macocha z macochą ;) - wątek pogaduszkowy :)

22.02.12, 13:57
Wątek do gadania o wszytskim.
Do cieszenia i do wyżalania smile Że eksia zła, że M/TZ uaprty, pasierbiątka niewdzięczne wink a zupa była za słona wink o teściowej nie wspomnę wink Do wirtualnego kawkowania i co wam się tam tylko zamarzy smile
Slowem - o wszystkim tym o czym by się chcialo pogadać, a nie bardzo jest sens zakładac osobny wątek smile

Zapraszamy smile

Edytor zaawansowany
  • anula36 22.02.12, 14:07
    1. po wczorajszej sledziowce wciaz kreci mi sie w glowcetongue_out
    2. mloda chora, zabieg znow sie przesunie
    3. moi klienci doprowadzili mnie do szewskiej pasji dzis!
  • lolcia-81 22.02.12, 14:10
    Ad. 1 ja wypiłam tylko 1 drinka więc dzisiaj ok smile
    Ad. 2 chyba opusciłam... jaki zabieg ?
    Ad. 3 wszyscy tak mamy wink
  • lolcia-81 22.02.12, 14:09
    Mam dzisiaj meg akiepski humor i wszystko mnie wnerwia.
    Głównie mi wadzi permanentny ostatnio u mnie brak gotówki.
    I brak perspektyw na zmianę powyższego sad
    Nawet nie sam brak gotówki jako taki, tylko to wszystkoco sie z tym wiąże.
    Młoda mojego męża ma komunię w maju. Mamuska ja namówila żeby poprosiła o laptopa. Grzecznie wytłumaczylismy, że nie da rady, ale jak to sie skończy - zobaczymy. Poza tym, my na ta komunię wcale nie jestesmy zaproszeni, tzn mamy "pozwolenie" na przyjście do kościoła, z zastrzeżeniem, że eksia będzie siedzieć razem z moim mężem, a ja sobie mogę gdzieś tam z tyłu usiąść surprised a na przyjęcie oczywiście nie jestesmy zaproszenie, "no bo jak by jej rodzina z nim miała usiąść przy jednym stole " surprised
    Szczerze mówiąc to mam to gdzieś, ale coraz mniej mi sie chce iść.
    Po pierwsze nie wiem za co my kupimy ten prezent .
    Po drugie w coś sie muszę ubrać, a nie mam totalnie NIC, bo mi sie ostatnio rozmiar zmienił sad
    Po trzecie musiałabym pójśc do fryzjera, itp. żeby jakos wyglądać, chociaż juz i tak będę obiektem ogólnej dyskusji, bo to by była w sumie pierwsza okazja dla rodziny eksi do zobaczenia mnie.
    I po prostu - jakoś nie czuje żebym chciala tam iść.

    A oprócz komunii mam jeszcze parę innych zmartwień a drugie tyle sama sobie chyab wmawiam wink
    Ehhhh, niech już będzie wiosna smile
  • truskawka-00 22.02.12, 14:25
    lolcia-81 napisała:

    > Mam dzisiaj meg akiepski humor i wszystko mnie wnerwia.
    > Głównie mi wadzi permanentny ostatnio u mnie brak gotówki.

    Idź na komunię, szyku zadaj. A brak zaproszenia Was niżej krytyki, chociaż u mnie to też norma. Ja mam chwilowy zakaz całkowitego kontaktu z małym, bo zełgała w sądzie że dziecko przeżywa spotkania ze mną (oczywista bzdura bo wręcz się o mnie dopytuje) i sąd przychylił się do czasowego zawieszenia spotkań ze mną, do czasu opinii z RODK i kolejnej sprawy sad


    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 22.02.12, 14:28
    Tiaa, zadam szyku, chyba w worku na kartofle, może mi starczy kasy :p
    Chociaz przy naszej eksi to bardzo starac sie nie trzeba zeby szyku zadac tongue_out... moze ten pomysl z workiem nie jest tak zly big_grin

  • truskawka-00 22.02.12, 14:33
    Pożycz jakiś ciuch od koleżanki, pomaluj paznokcie i już. Albo znajdź chociaż jakiś fajny pasek do worka, skoro wysilać się nie trzeba wink)
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 22.02.12, 14:34
    Jeśli chodzi o komunię to ja na pewno się nie zjawię.M idzie ,ale tylko do kościoła.
    Przy najbliższym po komunijnym spotkaniu wyjdziemy wszyscy razem uczcić komunię młodego.
    Mamuśka nie raczy powiadomić tatusia o dacie uroczystości(M już wie smile)
    Oczywiście wmówiła dziecku,że potrzebuje ipada 2 i tatuś mu go kupi smile(jej zdaniem oczywiście)

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • truskawka-00 22.02.12, 14:39

    > Mamuśka nie raczy powiadomić tatusia o dacie uroczystości(M już wie smile)
    > Oczywiście wmówiła dziecku,że potrzebuje ipada 2 i tatuś mu go kupi smile(jej zda
    > niem oczywiście)
    >
    NM też nie jest informowany o żadnych uroczystościach, na wszelki wypadek regularnie chodzi i dzwoni do przedszkola. Zresztą do którego przedszkola mały został przepisany po szantażu, też się nie dowiedział od Ex, tylko sprawdził na własną rękę i znalazł.

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 22.02.12, 14:41
    To nasza eksia jak jeszcze mloda chodzila do przedszkola to jak zapisywala ją to podała ojciec NN :o to sie panie zdziwily jak sie pewnego razu tatus pojawil :o

    Ale od zakonczenia sprawy o kontakty juz takich grubszych numerow nie probuje smile
  • optymist75 22.02.12, 14:43
    Nauczycielki chłopców są zdziwione,że M taki ludzki jest....
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 22.02.12, 14:44
    Cos ty , na pewno on tylko udaje, toz matka nigdy nie kłamie wink
  • truskawka-00 22.02.12, 14:45
    lolcia-81 napisała:

    > To nasza eksia jak jeszcze mloda chodzila do przedszkola to jak zapisywala ją t
    > o podała ojciec NN :o to sie panie zdziwily jak sie pewnego razu tatus pojawil
    > :o
    O jezu!! Niezłe!


    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 22.02.12, 14:39
    Nasza tez namowila mlodą na tego laptopa, bo rzekomo poprzedni komputer (gruntownie zmodernizowany pol roku temu) wlasnie sie zepsuł i nie da rady go naprawic :o Ciekawa jestem ile w tym prawdy, pewnie nic, jak to zwykle z nasza eksia.

    W kazdym razie ja powiedzialam mezowi, ze absolutnie sie nie zgadzam , bo : po pierwsze nie wydaje mi sie zeby laptop byl niezbedny do zyci 9latce, ktora nawet szczegolnie kompami si enie interesuje, a ja nie bede mamusi sprzetu sponsorowac, po drugie nie mamy na niego kasy, a po trzecie niby mozna kupic na raty, ale patrz punkt 1 a poza tym jak mam sie zadluzac to wole kupic cos do naszegpo nowego mieszkania gdzie nam jeszcze polowy rzeczy brakuje, a nie eksi zachcianki spelniac.

    Jesooo, jaka ze mnie wredna macocha.
  • ciociacesia 22.02.12, 14:50
    dziecku laptopa zalujesz. swinio ty. bys sie wstydzila!
    ja sie zastanawiam czy nie zasugerowac mamie exa zeby nie kupowala juz pluszaków bo nie mam gdzie tego trzymac a wyrzucac nie chce, bo mloda potrafi w najmniej oczekiwanym momencie sobie przypomniec o jaikims tam badziewiu co w piwnicy schowalam
    na swieta chcieli chyba dac niezapomniany prezent i dostala 1,5 metrowego miśka (młoda ma 3 lata i niespełna metr wzrostu)
    --
    zakładanie wątków tego typu to jak próba przekonania geja że seks z kobietą jest fantastyczny
  • lolcia-81 22.02.12, 14:52
    Wstydze sie sad
    W ramach pokuty , oprócz pielgrzymki w worze pokutnym do Czestochowy, zobowiazuje sie wyposażyć eksię równiez w smartfona, ipoda, ipada, iphona, pralke, lodówke i kolorowy telewizor tongue_out

    Myslisz , że wystarczy wink ?
  • optymist75 22.02.12, 14:59
    lolcia-81 napisała:

    > Wstydze sie sad
    > W ramach pokuty , oprócz pielgrzymki w worze pokutnym do Czestochowy, zobowiazu
    > je sie wyposażyć eksię równiez w smartfona, ipoda, ipada, iphona, pralke, lodów
    > ke i kolorowy telewizor tongue_out
    >
    > Myslisz , że wystarczy wink ?

    Ja dorzucę jeszcze część mojej pensji,co by na pewno ex nie musiał ruszyć tyłka do pracy.




    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • truskawka-00 22.02.12, 15:04
    optymist75 napisała:

    > Ja dorzucę jeszcze część mojej pensji,co by na pewno ex nie musiał ruszyć tyłka
    > do pracy.
    >Czemu część?? Serca nie masz? Całą oddaj, a jak chcesz na waciki to na drugi etat śmigaj wink


    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 22.02.12, 15:06
    Całą pensję i jeszcze dodatek na święta, urodziny i Mikołaja tongue_out Że o trzymastce nie wspomnę tongue_out

    I nie mów, że nie masz, wszystkie nowe żony to kłamliwe suki bez serca, co by tylko żerowały na biednych eksiach ;P
  • truskawka-00 22.02.12, 15:17
    I ciuchy oddajmy, worki załóżmy i szkarłatne litery na nich poprzyczepiajmy wink
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 22.02.12, 15:17
    Eeee, poprzyczepianie nie wystarczy, należaloby wypalic tongue_out
  • truskawka-00 22.02.12, 14:52
    lolcia-81 napisała:

    > Jesooo, jaka ze mnie wredna macocha.

    Nie wredna, tylko rozsądna. Nie ma się co oszukiwać, że wiele naszej kasy też nie idzie na dziecko, tylko na mamusi zachcianki, ale tego nie udowodnimy...
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 22.02.12, 15:00
    lolcia-81 napisała:



    >
    > Jesooo, jaka ze mnie wredna macocha.
    Bo my zimne suki jesteśmy smilesmile
    A do tego mamy mężów golasówsmilesmilesmile

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 22.02.12, 15:07
    No, gdzie my oczy miałysmy ? tongue_out
  • optymist75 22.02.12, 15:14
    lolcia-81 napisała:

    > No, gdzie my oczy miałysmy ? tongue_out
    Oj głupia byłam smile
    Ale za to ex stwierdziła ,że lecę na jego mieszkanie.Zapomniała mi powiedzieć ile on ma długów,dzięki szanownej smile
    Ale ostatnio pojawiło się ,że nie wytrzymam z nim tyle co ona, jeszcze wcześniej od niego odejdę smile
    Więc tak rozumując muszę jeszcze 3 dzieci urodzić ,a potem tylko alimenty liczyć smile

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 22.02.12, 15:17
    No ja jeszcze nie usłyszałam na co poleciałam, ale nie bardzo miałam na co tongue_out
    Mieszkanie jest na mnie, a długi nie wiem czy nie wieksze niz twoj miał uncertain

    To chyba miłość tongue_outtongue_outtongue_outtongue_out
  • ciociacesia 22.02.12, 15:23
    wiec wiem dokładnie na co leciały wszystkie nexie
    złotousty chłopak, sliczny jak marzenie (jak ktos lubi ty przecpanego johnnego deppa skrzyzowanego z villim vallo) uroczy i ma sliczna nawijke i 1000 swietnych pomyslow jak stworzyc swej ukochanej raj na ziemi. no i slicznego członka smile w kazdym razie o materialne pobudki zadnej nie mozna posądzic. zadna tez z nim tyle nie wytrzymala co ja. bije sie w piers ze pierwsza ostro sabotowałam. teraz mi wstyd
    --
    'powiedziałabym "odwal się stara prukwo"'
  • truskawka-00 22.02.12, 15:25
    Heh, ja też nie wiem na co poleciałam, chociaż kiedyś nm usłyszał że mnie na samochód wyrwał - 13-letni wart ze 4tys big_grinDD
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • ciociacesia 22.02.12, 15:29
    a 13 letni to juz w sumie moze to statusu retro pretendowac
    --
    And I find it kind of funny I find it kind of sad
    The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
  • lolcia-81 22.02.12, 15:30
    Mój o ile kojarze nawet rowera nie posiadał wink

    Ale pwenie eksia ma swoją teorie na to tongue_out

    Chwilowo zbytnio jest zajeta knuciem jak tu nas naciagnac na tego laptopa na komunie, ale juz na horyzoncie przychodzi mi pare pomyslow co by mogla uknuć....

    Ehhh, radosne jest życie nexi wink
  • truskawka-00 22.02.12, 15:39
    lolcia-81 napisała:
    >
    > Chwilowo zbytnio jest zajeta knuciem jak tu nas naciagnac na tego laptopa na ko
    > munie, ale juz na horyzoncie przychodzi mi pare pomyslow co by mogla uknuć....
    >
    Może jej podpowiedz?? wink)
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 22.02.12, 15:43
    Az taka masochistka nie jestem tongue_out
    Chociaz... moze by to uznala za podstep i odpuscila wink
  • truskawka-00 22.02.12, 15:45
    Knucie odarte z elementu zaskoczenia, może już nie być takie słodkie wink Kto wie, może na złość zrobiłaby nic nie robiąc wink)
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • jak.z.nut 22.02.12, 18:27
    smile luz, jesli jej tak zależy na prezencie dla dziecka, zaproponujcie współfinansowaniesmile to szybko zweryfikuje komu bardziej jest potrzebny laptop.
  • ciociacesia 22.02.12, 14:16
    bo zrobilam samodzielnie zakupy w niemieckim sklepie internetowym. i nie poddalam sie mimo przeciwnosci (zapomnialam ze chytrze ustawilam limity na karcie na zero i dziwowalam sie ze sklep odrzuca moja karte)

    --
    zakładanie wątków tego typu to jak próba przekonania geja że seks z kobietą jest fantastyczny
  • lolcia-81 22.02.12, 14:22
    ja ostatnio byłam z siebie taka dumna jak zrobiłam pierwszy i jedyny raz prezentację w PowerPoincie/Excelu bez manuala, tak "z głowy" i najbardziej pamietam sie nameczylam z jakas kretynska linia trendu...

    a limity na karcie dobra rzecz.... chociaz z tym 0 to troche zbyt surowa dla siebie byłas wink
  • polifonia1983 22.02.12, 15:27
    Tak sobie myślę,
    Moja ciotka lat temu wiele została macochą trójki nastolatków. Ex dnia w życiu nie przepracowała, piła, ciotka więc przez wiele lat dokładała, lub kiedy wujek nie miała pracy, płaciła jej alimenty, bez słowa skargi, ewentualnie z tekstem, tak trzeba i już. Pasierbowie po latach przyznali, że bardziej im pomogła niż własna matka. Teraz są już wszyscy dorośli, dzieci mają w wieku okołomaturalnym i starsze i mimo, że dwoje nich mieszka za granicą, są w stałym kontakcie, zapraszają ją (często samą, bez wujka), a jak już jest u nich, fundują wycieczki za ichnią granicę, choć im się nie przelewa). Generalnie, mimo różnych okresów, peace and love, wielka, świetna rodzina.
    K...., jak to się robi???
  • lolcia-81 22.02.12, 15:37
    polifonia1983
    czasem sama sie nad tym zastanawiam, bo tez przynajmniej z opowiesci takie przyklady znam smile
    Nie wiem, moze my takie wredne typy jestesmy ?
    I mam jeszcze taka swoja teorie,nie wiem, byc moze błędną, że łatwiej jest być taką idealną macochą kobiecie , która nie ma własnego dziecka, przynajmniej na początku, w tym momencie kiedy dopiero ta macocha sie staje. Nie ma problemu równego trakowania i nie ma tez takiego poczucia, które często się niestety u mnie pojawia, zwłaszcza w zwiazku z chronicznym brakiem kasy, że przez "tamto dziecko" musisz odmówić czegoś swojemu dziecku...
    Serio, wydaje mi się że łatwiej byc macochą bezdzietną smile
  • optymist75 22.02.12, 15:51
    Oj dziewczyny .Leżę sobie z rwą kulszową,ruszać się za bardzo nie mogę.
    Wczoraj w ramach "śmiech cię uleczy"naczytałam się kawałów i popłakałam się ze śmiechu.
    Dziś wzięłam tylko jedną tabletkę przeciwbólową ,więc chyba działa smile
    Nie wiem czy odpuścić dziś kawały,tu też wesoło smile
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • illegal.alien 23.02.12, 00:50
    Najlatwiej to jest byc macocha, ktora nie musi wybierac moje vs twoje dziecko - czyli nawet jezeli dzieci sa po obu stronach, to wszyscy zyja na tym samym poziomie.
    Ja tam nie mam problemu z tym, ze kasa idzie na mloda mojego W, bo mi sie krzywda nie dzieje. Wrecz uwazam, ze powinien dawac wiecej, ale sie nie wtracam, bo on mnie nie slucha, a nie bede sie na wlasne zyczenie frustrowac.
  • lolcia-81 23.02.12, 07:39
    illegal.alien napisała:

    >Ja tam nie mam problemu z tym, ze kasa idzie na mloda mojego W, bo mi sie krzyw
    > da nie dzieje. Wrecz uwazam, ze powinien dawac wiecej

    Widocznie tej kasy macie pod dostatkiem i nie jest to problemem.
    U nas niestety tak nie jest.

  • illegal.alien 23.02.12, 16:55
    A co robicie w tym kierunku, zeby bylo?
  • lolcia-81 24.02.12, 17:49
    Nie bardzo mamy co robic.
    Jak pracuje po 10 godzin i zarabiam dwa razy tyle co moj M.
    On tez pracuje , bywa ze po 12-16 godzin, tyle ze zarabia sporo mniej, ale coz, na nasz rynek pracy zarabiamy calkiem niezle.
    Splacamy hipoteke, inne kredyty wziete m.in.jeszcze na stare dlugi po eksi, raty za meble, ja dojezdzam do pracy 20km w jedna strone a auto na wode nie jezdzi.

    Tylko mi nie mow prosze ze mozna poszukac innej lepszej pracy, albo drugiego etatu.
    Utopia juz była, u Orwella.
  • illegal.alien 25.02.12, 11:50
    OK, ale nie pisz, ze czegos odmawiasz swojemu dziecko 'przez tamto dziecko' - 'tamto dziecko' niczemu nie jest winne.
  • lolcia-81 25.02.12, 12:44
    Nie obwiniam "tamtego dziecka" o nic, bo ono samo niczemu nie jest winne.
    Stwierdzam tylko, że sam fakt jego obecności i wszelakich "kosztów" z nią związanych sprawia, że wielu rzeczy musze odmówic własnemu.
    Mialam tego swiadomosc wychodzac za maz i nie mam do nikogo pretensji.
    Ale fakt jest faktem.
  • takchce83 25.02.12, 14:08
    To może podaj tate swojej córki o większe alimenty.Pozatym twój mąż nic nie musi kupować Twojej córce.To też jest faktem.
  • lolcia-81 25.02.12, 15:28
    takchce83 napisała:

    > To może podaj tate swojej córki o większe alimenty

    przy jego dochodach - nie ma na to szans

    >Pozatym twój mąż nic nie musi kupować Twojej córce.To też jest faktem.

    A co to wg Ciebie znaczy, że to mój mąż kupuje coś mojej córce ?
    Nie mamy rozdzielności majątkowej. Jego wypłata starcza na jego alimenty, kredyt za jego długi, jeszcze po eksi, i zostaje tyle,że gdyby koszty mieszkania, prądu, gazu i jedzienia podzielić na naszą trójkę (a czasem i jego corkę) to jeszcze by mu zabrakło. Tyle ,że my tego tak nie dzielimy, pieniadze mamy wspolne i jesli cos kupujemy, jednej czy drugiej, to kupujemy to MY. idąc twoim tokiem rozumowania, to nie, moj maz NIC nie kupuje mojej córce.
  • takchce83 25.02.12, 17:04
    To może warto zrobić rozdzielność majątkową.Było by dużo zdrowiej .A tak to boli Cię , że mało pieniędzy idzie na Twoją córkę.Mało eleganckie podejście.
  • lolcia-81 25.02.12, 17:20
    A co Twoim zdaniem tutaj zmieni rozdzielność ? Rozumiem, że mam zacząć wyliczać mężowi ile zjada, ile zuzywa prądu, gazu i podlogi w mieszkaniu i kazac mu za to płacic, pozabawiajac wszelkich pieniedzy ? Nie zamierzam i na pewno nie poczułabym się w takiej sytuacji lepiej ani "zdrowiej". To sie nie miesci w mojej definicji małżeństwa.
    Jak już napisałam gdzies wyżej, miałam świadomośc istnienia córki M i nie mam do nikogo pretensji, stwierdziłam tylko fakt, że fakt istnienia dziecka M z eksia ma wplyw na jakość życia mojegon dziecka, ma też wpływ na naszą decyzję o ewentualnym wspólnym dziecku. Zresztą sporo "nexi" na tym forum przyznało mi rację. A czy takie podejście jest "eleganckie" czy nie - szczerze mówiąc mam o gdzieś. Jest szczere.
  • truskawka-00 22.02.12, 15:44
    Mam nadzieję, że jak dzieci podrastają i zaczynają same wiele rozumieć, to w końcu nam się to jakoś wynagradza. O ile nie są skutecznie manipulowane przez Ex. Może w tym wypadku o którym piszesz Ex była zbyt zajęta piciem, balowaniem etc i do tego wszystkiego nie manipulowała dziećmi udając ofiarę i matkę Teresę, tylko świadomie obserwowały jak to wszystko wygląda. I lekko też im na pewno nie było.
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • polifonia1983 22.02.12, 15:48
    O, na pewno im lekko nie było.

    My niestety mamy manipulantkę do kwadratu.

    lolcia, nie wiem. Czasem na pewno. Z drugiej strony patrzeć na cudze dziecko, kochać je, a nie mieć do niego żadnych praw, to strasznie ciężka sprawa. Patrzeć na nie, mieć je w domu i myśleć ciągle o tym, że się nie może mieć własnego, to musi być horror.
    No chyba, że ktoś postanawia, że nie chce mieć własnych, to inna sytuacja, ale też pewnie nie zawsze łatwa.
  • truskawka-00 22.02.12, 15:56
    Podpisuję się obiema rękami, ja mam chwilowy zakaz widywania młodego (sąd wziął pod uwagę łgarstwa Ex, że dziecko płacze po spotkaniach ze mną) i do czasu kolejnej sprawy nie mogę go widywać i strasznie mi z tym ciężko, mimo że nie mam swoich dzieci. Ale czuć się tak wykluczonym, nie mieć żadnych praw tak jak mówisz, to okropne, zwłaszcza że na młodym mi zależy i szlag mnie trafia jak słyszę, że lata w trampkach zimą etc.
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 22.02.12, 15:58
    polifonia1983, ja nawetnie mówię o przypadkach kiedy kobieta nie może albo nie chce mieć dzieci, tylko o tym kiedy w momencie kiedy staje sie macochą nie ma (jeszcze) własnych dzieci. Wydaje mi się, że ma wtedy inne podejście do dziecka partnera, może bardziej chce być dla niego tą "mamą" ... ja takiej potrzeby nie czuję sad podobnie jak szczerze musze powiedzieć, że męża młodej nie kocham, i brak praw do niej szczególnie mi nie doskwiera.
    Ot, taka wredna macocha ze mnie smile
  • optymist75 22.02.12, 16:05
    lolcia-81 napisała:


    > sad podobnie jak szczerze musze powiedzieć, że męża młodej nie kocham, i
    > brak praw do niej szczególnie mi nie doskwiera.
    > Ot, taka wredna macocha ze mnie smile
    Lolcia,jakiego męża młodej?


    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 22.02.12, 16:09
    W sensie nie że męża naszej młodej, bo ona męża nie ma tongue_out tylko młodej mojego męża smile
  • anula36 22.02.12, 16:09
    To niestety tak nie jest. Przynajmniej nie u mnie. z rozkosza bylabym tylko dziewczyna taty, zamiast 100% mamusia. a poki co jestem bezdzietna mamusia z doskoku. Paranoja do kwadratu!

    I mam jeszcze taka swoja teorie,nie wiem, byc moze błędną, że łatwiej jest być taką idealną macochą kobiecie , która nie ma własnego dziecka, przynajmniej na początku, w tym momencie kiedy dopiero ta macocha sie staje. Nie ma problemu równego trakowania i nie ma tez takiego poczucia, które często się niestety u mnie pojawia, zwłaszcza w zwiazku z chronicznym brakiem kasy, że przez "tamto dziecko" musisz odmówić czegoś swojemu dziecku...

    A ja przez tamto dziecko moze w ogole nie bede miec swojego, i co w tym kurna fajnego???


    Acha - to mial byc maly zabieg ucha,ale zapalenie tegoz ucha zabieg wyklucza, pewnie sie znow odwlecze o pare tygodni, albo i miesiecy. Na razie kiepsko, mloda obolala, spuchnieta, mimo antybiotyku.
  • optymist75 22.02.12, 16:16
    anula36 napisała:

    >
    > I mam jeszcze taka swoja teorie,nie wiem, byc moze błędną, że łatwiej jest b
    > yć taką idealną macochą kobiecie , która nie ma własnego dziecka, przynajmniej
    > na początku, w tym momencie kiedy dopiero ta macocha sie staje. Nie ma problemu
    > równego trakowania i nie ma tez takiego poczucia, które często się niestety u
    > mnie pojawia, zwłaszcza w zwiazku z chronicznym brakiem kasy, że przez "tamto d
    > ziecko" musisz odmówić czegoś swojemu dziecku...

    >
    > A ja przez tamto dziecko moze w ogole nie bede miec swojego, i co w tym kurna f
    > ajnego???

    Właśnie.
    Dlaczego ja muszę stawać na głowie,żeby pracować,żyć,wyjechać,mąż doopa nie może znaleźć lepszej pracy ,nie mogę sobie pozwolić na dziecko.Bo jak przestanę pracować to co będziemy jedli?
    A szanowna żyje,nie robi,buja się tylko,rodzi dzieci,a że każde ma Janosik na imie ,to ich po nazwisku woła ...smile


    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • ciociacesia 22.02.12, 16:39
    > A szanowna żyje,nie robi,buja się tylko,rodzi dzieci,a że każde ma Janosik na i
    > mie ,to ich po nazwisku woła ...smile
    ja ostatnio sobie uswiadomilam ze mam kazde dziecko z innym facetem.
    --
    And I find it kind of funny I find it kind of sad
    The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
  • truskawka-00 22.02.12, 17:07
    optymist75 napisała:
    > Dlaczego ja muszę stawać na głowie,żeby pracować,żyć,wyjechać,mąż doopa nie moż
    > e znaleźć lepszej pracy ,nie mogę sobie pozwolić na dziecko.Bo jak przestanę pr
    > acować to co będziemy jedli?

    Witaj w klubie! Może to wredne, ale jak Ex zabrania mi się widywać z małym i szkaluje mnie wszem i wobec, to czasem mam nieodpartą ochotę powiedzieć jej "Kotek, na Twoim miejscu byłabym dla mnie milsza, bo większość kasy o którą tak się pieklisz i za którą kupujesz sobie 40-calowy telewizor pochodzi z mojej kieszeni". Jezu jak mnie to czasem korci!!!

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 22.02.12, 17:20
    truskawka-00 napisała:
    >
    > Witaj w klubie! Może to wredne, ale jak Ex zabrania mi się widywać z małym i sz
    > kaluje mnie wszem i wobec, to czasem mam nieodpartą ochotę powiedzieć jej "Kote
    > k, na Twoim miejscu byłabym dla mnie milsza, bo większość kasy o którą tak się
    > pieklisz i za którą kupujesz sobie 40-calowy telewizor pochodzi z mojej kieszen
    > i". Jezu jak mnie to czasem korci!!!
    >
    Lepiej ugryź się w język.Wyśmieje Cię ,że jesteś głupia ,że dałaś się tak wrobić.
    Nie obraź się .
    Ja póki co zapieprzam na rodzinę bo M ledwo starcza na alimenty i kredyty.
    ;0 Ale jestem dobrej myśli i wiem że nic nie trwa wiecznie.Tej w końcu odbije się głębokim bekiem a my stajemy na nogi smile


    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • optymist75 22.02.12, 17:26
    A może ex pójdzie do kościoła łeb popiołem posypać w ramach pokuty smile?
    Nasza powinna
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 22.02.12, 17:48
    optymist75 napisała:

    > truskawka-00 napisała:
    > >
    > > Witaj w klubie! Może to wredne, ale jak Ex zabrania mi się widywać z mały
    > m i sz
    > > kaluje mnie wszem i wobec, to czasem mam nieodpartą ochotę powiedzieć jej
    > "Kote
    > > k, na Twoim miejscu byłabym dla mnie milsza, bo większość kasy o którą ta
    > k się
    > > pieklisz i za którą kupujesz sobie 40-calowy telewizor pochodzi z mojej k
    > ieszen
    > > i". Jezu jak mnie to czasem korci!!!
    > >

    Moja chyba sama to okryła tongue_out bo jest slodka aż do bólu tongue_out



    > Lepiej ugryź się w język.Wyśmieje Cię ,że jesteś głupia ,że dałaś się tak wrobi
    > ć.
    > Nie obraź się .
    > Ja póki co zapieprzam na rodzinę bo M ledwo starcza na alimenty i kredyty.
    > ;0 Ale jestem dobrej myśli i wiem że nic nie trwa wiecznie.Tej w końcu odbije s
    > ię głębokim bekiem a my stajemy na nogi smile
    >


    Optymist, tiaaa, jak wygramy w totka tongue_out
  • truskawka-00 22.02.12, 17:57

    > Moja chyba sama to okryła tongue_out bo jest slodka aż do bólu tongue_out
    >
    Słodka ex? Chciałabym kiedyś zobaczyć taki cud natury wink)
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • truskawka-00 22.02.12, 17:56
    optymist75 napisała:

    > Lepiej ugryź się w język.Wyśmieje Cię ,że jesteś głupia ,że dałaś się tak wrobi
    > ć.
    > Nie obraź się .
    > Ja póki co zapieprzam na rodzinę bo M ledwo starcza na alimenty i kredyty.
    > ;0 Ale jestem dobrej myśli i wiem że nic nie trwa wiecznie.Tej w końcu odbije s
    > ię głębokim bekiem a my stajemy na nogi smile
    >
    Nie obrażam się smile Wiem, że mogłaby tak odpowiedzieć, poza tym to baba bez honoru więc mogłoby jej sprawiać satysfakcję że jeszcze ode mnie ciągnie, dlatego się powstrzymuję. U nas oboje zapieprzamy, tylko ja jakoś mam z tego zapieprzania większą kasę, którą nawet się pocieszyć nie mogę, bo nie chcę nm dołować, on i tak się gryzie, że mu pomagam.
    Mam nadzieję, że u nas też to jakoś stanie na nogi, ale wątpię czy w tym roku...

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 22.02.12, 17:44
    No widzisz, a pomyśl jeszcze jakie byś miała do tej sytuacji i do chłopaków podejście mając jeszcze swoje dziecko ? Na 99% przekonana jestem że jeszcze bardziej by cie to wszystko wk....wiało smile
  • anula36 22.02.12, 18:20
    ech ta kasa. U mnie niby zle nie jest,malo wydaje i zbieram na potomkawink
  • jak.z.nut 22.02.12, 18:34
    Jak to przez dziecko? Mogłabyś wyjaśnić, bo nie rozumiem jaki wpływ może mieć małe dziecko na plany prokreacyjne dorosłych ludzi?
  • anula36 22.02.12, 18:37
    takie,ze lepiej miec jedno male dziecko najedzone,niz dwoje glodnych.
  • jak.z.nut 22.02.12, 21:45
    A jaka w tym wina dziecka? No cóż, to dorośli określają swój byt, nie jest winą dziecka, że jego "rodzice" nie mogą sobie pozwolić na drugie.
  • lolcia-81 23.02.12, 08:02
    @jak.z.nut
    anula36 nigdzie nie napisała , że to WINA tego dziecka, bo wiadomo, że dziewczynka sama temu nie zawiniła, tylko że "przez tamto dziecko", ja to odebrałam jako taki skrót myślowy, bo nie mozna zaprzeczyć że fakt posiadania jednego już dziecka na utrzymaniu ma spore znaczenie przy decyzji o następnym.
  • anula36 23.02.12, 09:51
    Wina zadna ani nasza ani mlodej, po prostu rzeczywistosc jest jaka jest. Wole miec jedno dziecko zadbane niz dwoje niedoinwestowanych, zwlaszcza ze to jedno szwankuje na zdrowiu i wymaga duzych nakladow finansowych.
    sama pochodze z biednej rodziny i kurde ostania rzecza ktora milabym ochote zrobic to zafundowac dziecku takie zycie jak ja mialam, dopoki nie zaczelam sama zarabiac.
  • truskawka-00 23.02.12, 09:59
    anula36 napisała:

    > Wina zadna ani nasza ani mlodej, po prostu rzeczywistosc jest jaka jest.

    Mam niestety ten sam kłopot, nie wyobrażam sobie jak mamy sobie poradzić finansowo z dwójką dzieci, skoro teraz przy jednym połowa zarobku nm idzie na alimenty a druga połowa na część opłat (i w tym absolutnie nie ma opłat mieszkaniowych i kredytu, które opłacam już ja). I nie mam żalu do małego, ale po prostu nie mam pojęcia jak to zrobić, a dziecko bardzo bym chciała mieć.


    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • anula36 23.02.12, 11:06
    No to jedziemy Truskawko na tym samym wozkusmile
    Mnie wkurza z kolei to ze mieszkajac osobno oplacamy kazde po jednym osobnym mieszkaniu, zamiast polaczyc sily, ograniczyc oplaty i cos odlozyc.
    Ostatnio przezylam szok, bo nawet moj ojciec ktory delikatnie mowiac do szczodrych nie nalezy, ani nadmiernie emaptycznych, zaproponowal ze sie do wiekszego lokalu dolozy, bo nie moze juz patrzec jak sie szarpie.
  • truskawka-00 23.02.12, 15:14
    anula36 napisała:

    > No to jedziemy Truskawko na tym samym wozkusmile
    > Mnie wkurza z kolei to ze mieszkajac osobno oplacamy kazde po jednym osobnym mi
    > eszkaniu, zamiast polaczyc sily, ograniczyc oplaty i cos odlozyc.

    A czemu nie możecie zamieszkać razem? Na pewno byłoby Wam lżej.


    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • anula36 27.02.12, 15:12
    napisalam ci wiadomosc na priv.
  • truskawka-00 27.02.12, 15:15
    anula36 napisała:

    > napisalam ci wiadomosc na priv.

    Już patrzę smile
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 23.02.12, 08:42
    Informuję wszem i wobec że już tylko jeden dzień do weekednu smile))

    A moj M mial wczoraj radosną rozmowę z eksią, która koniecznie chciała się dowiedzieć, co kupimy młodej na komunię. Oczywiście dowiedziała się tyle, że jeszcze nie wiemy, co jest zresztą zgodne z prawdą wink Nie omieszkała wspomnieć, że młoda podobno non stop chodzi i myśli co by chciala na prezent, no i że ten komputer się zepsuł i że laptop by się jej przydał...
    Moj M zapytal tak z głupia frant co ona z męzem mlodej kupują, po czym zapadła cisza i stwierdzenie ze "... no wiesz.... samo przyjecie to ponad dwa tysiące.... i jeszcze alba... i ze miala ja wyslac na kolonie w tym roku i to chyba bedzie ten prezent " po czym okazalo sie, że " .... nie ma w L. odpowiedniego lokalu, w którym by dalo radę zrobić przyjecie i że zrobi u siebie w mieszkaniu dla najbliższej rodziny " więc ciekawa jestem skąd jej te 2 tysiące się wzięly... tylko czekałam, aż powie żeby się M dołozył, ale wprost tego nie powiedziala. Za to moj M skwitował, że nie wtrąca się jej jak to zorganizuje, bo to jej przyjecie, wszak on nie jest zaproszony wink na co zmieniła szybko temat tongue_out

    Poza tym kazała mu sie zdecydować czy będzie siedział obok niej, bo tak podobno proboszcz karze, czy ze mna. Na pytanie czemu nie mozemy siedziec razem z jej mezem i ze mną odpowiedziala ze nie ma takiej mozliwosci tongue_out

    Powiem wam dziewczyny, że mi sie coraz mniej chce iść na ta komunie. Średnio mam ochote być obiektem ogólnej obczajówki rodziny eksi, bo "naszej" rodziny prawie nie bedzie... i szczerze mówiąc wątpię, żeby młodej robilo to jakas różnicę... ale mój M bardzo chce żebym poszła, bo jestesmy rodziną i nie wyobraża sobie żeby mnie nie było...

    Ehh, w sumie nie ma chyba się czym przejmować, tydzień po komunii już i tak nikt nię bedzie o niczym pamiętał smile

  • truskawka-00 23.02.12, 09:26
    lolcia-81 napisała:

    > Informuję wszem i wobec że już tylko jeden dzień do weekednu smile))
    >
    > Moj M zapytal tak z głupia frant co ona z męzem mlodej kupują, po czym zapadła
    > cisza i stwierdzenie ze "... no wiesz.... samo przyjecie to ponad dwa tysiące.
    Dobrze że Twój M przynajmniej potrafi się odezwać w takich sytuacjach. Mój zapomina języka w gębie często i nie potrafi sensownie odpowiedzieć jak mu Ex szpile na każdym kroku wbija.

    > Powiem wam dziewczyny, że mi sie coraz mniej chce iść na ta komunie. Średnio ma
    > m ochote być obiektem ogólnej obczajówki rodziny eksi, bo "naszej" rodziny praw
    > ie nie bedzie... i szczerze mówiąc wątpię, żeby młodej robilo to jakas różnicę.
    > .. ale mój M bardzo chce żebym poszła, bo jestesmy rodziną i nie wyobraża sobie
    > żeby mnie nie było...

    Ciężko mi coś poradzić, myślę, że ja bym poszła, bo to raptem z 2h życia gdzie trzeba zagryźć zęby a do tego zagryzania już się trochę przyzwyczaiłam smile Ale każdy ma swoją odporność. Najważniejsze czy nie będzie kwasów i scen jak Cię Ex zobaczy, bo jeśli masz ryzykować poza nienawistnymi spojrzeniami jakieś uwagi, które też dziecku zepsują atmosferę to może faktycznie lepiej odpuścić.

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • anula36 23.02.12, 09:46
    Wierz mi LOlcia,mnie tez nie napawa radoscia chodzenie na grob matki mlodej z reszta rodzinki, ale wciagam usmiech na twarz i ide, bo jednak im tam jestem potrzebna.
    I tez mysle ze Twoja pasierbicy, choc tego moze nie okazuje tez nie jest obojetne czy bedziesz czy nie.
    no i skoro to tylko kosciol to nie musicie z nikim gadac, tylko bedziecie na mszy, pozegnacie sie grzecznie po i pojdziecie w swoja strone.
  • lolcia-81 23.02.12, 10:00
    anula36 masz rację smile tylko mnie wkurzają te cyrki które szykuje, że ona MA siedzieć z moim M , poza tym nie wiem jeszcze co bedzie jak sie okaze ze nie kupilismy tego laptopa...
    Ja moge tam isc jako rodzina mojego M, ok.
    Ale jak siedziec sama gdzies tam z tyłu pod obstrzałem wszystkich babć i cioć to ja się pytam PO CO ? Na co mi to ? Wolałabym z moją córką spędzić czas gdzieś na lodach. A przeciez nie bede sie kłocic jak ta wariatka że mój M MA siedzieć ze mną. Ehhh.
  • anula36 23.02.12, 11:00
    Moze zasiadz w takim razie z jej Mtongue_outtongue_outtongue_out
    Albo usiadz spokojnie gdzies z boku- nie jestes w koncu rodzicem dzieciecia 1 komunijnego i wykorzystaj ten czas zeby sie pomodlic za corke i rodzine, wasze malzenswo i zawsze jakas korzysc z tego bedziewink
  • lolcia-81 23.02.12, 11:10
    anula, to sie chyba nie uda tongue_out bo on zapewe bedzie siedzial ze swoja mamusia i mamusią eksi, która raz tylko w zyciu mnie widziala ,ale jak mnie zobaczyla to spieprzala co najmniej jakby samego lucyfera ujrzała, mało z roweru nie spadła wink

    Próbuje sie nastawiac pozytywnie smile Moze zeby jakos sie zmotywowac to np. postanowie, ze skoro juz mam byc obiektem ogolnej obczajówki, to np schudne do tej komunii 10kg big_grin i kupie sobie taka sukienke jaka tylko mi sie zamarzy (i na jaka mi wystarczy kasy tongue_out ) .... i szpile do tego.... hmmm Hihihi.

    A co, niech i ja mam cos z tego smile Lato idzie , przyda mi sie smile
  • anula36 23.02.12, 11:17
    poza tym obaczaisz jak to wszystko wyglada przed komunia wlasnej Mlodziezysmile
  • anula36 23.02.12, 11:18
    acha ze szpilami to ja bym uwazala, na te 2 godziny, zwlaszcza gdyby sie tak zlozylo ze cie jakas babcia z lawki pogoni i bediesz musiala w nich stacwink
  • lolcia-81 23.02.12, 11:27
    anula, przezyje big_grin

    parafrazując którąś reklamę, chyba Visy :
    Sukienka 200pln, szpilki 100pln, plaster na obtarcia 10pln , wkur....nie w oczach eksi - BEZCENNE ;P
  • lolcia-81 23.02.12, 11:21
    No też smile Moja młodzież ma jeszcze 2 albo 3 lata do komunii, ale zawsze jakies doświadczenie się przydaje smile
  • truskawka-00 23.02.12, 15:16
    anula36 napisała:
    > omunijnego i wykorzystaj ten czas zeby sie pomodlic za corke i rodzine, wasze
    > malzenswo i zawsze jakas korzysc z tego bedziewink

    Nie zapomnij się pomodlić o zdrowie psychiczne dla Ex wink)
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 23.02.12, 15:40
    Hahaha

    Wiem że Bog jest wszechmogący, ale obawiam się że to nawet dla niego zadanie z kategorii hardcore wink
  • truskawka-00 23.02.12, 17:47
    lolcia-81 napisała:

    > Hahaha
    >
    > Wiem że Bog jest wszechmogący, ale obawiam się że to nawet dla niego zadanie z
    > kategorii hardcore wink

    No wiem, wiara przecież tylko góry przenosi, takie rzeczy są poza jej zasięgiem wink Ale pomarzyć dobra rzecz big_grinD
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • ciociacesia 23.02.12, 11:52
    powiedzcie malej jasno ze laptopa nie bedzie, niewazne co mama sugeruje, bo inaczej bedzie rozczarowana jak nie wiem, zwlaszcza przy nastawieniu matki ze to pewniak
    --
    To nie jest moja krówka.
  • lolcia-81 23.02.12, 11:59
    My młodej powiedzieliśmy.
    Tylko jak widac mamusia nie odpuszcza.
  • truskawka-00 23.02.12, 15:21
    lolcia-81 napisała:

    > My młodej powiedzieliśmy.
    > Tylko jak widac mamusia nie odpuszcza.

    A może powiedzieć, że kupicie jeśli mamusia i wszyscy zaproszeni goście z nie Twojej rodziny też się zrzucą? Niech każdy da po stówce, bo ze 20 osób pewnie tam będzie.

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 23.02.12, 15:42
    No to raczej nie przejdzie, bo z tego co się zdążyła pochwalic to oni w większości juz mają prezenty wybrane/ kupione a aż tak dużo tych gości nie będzie...
    A co by było gadania, że tatus zamias sam z 2 tysiączków wyskoczyc to po na dziecko skąpi i po rodzinie żebrze.
    Dajcie spokój...


  • ciociacesia 23.02.12, 15:58
    zwlaszcza ze jak piszesz mialby to bardziej byc prezent dla mamy
    tylko zeby sie nie okazalo ze mala jednak liczy ze dostanie, wy tam sami najlepiej wiece z czego faktycznie ucieszy sie dziecko a co jest w waszym zasiegu
    --
    And I find it kind of funny I find it kind of sad
    The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
  • truskawka-00 23.02.12, 17:49
    lolcia-81 napisała:

    > No to raczej nie przejdzie, bo z tego co się zdążyła pochwalic to oni w większo
    > ści juz mają prezenty wybrane/ kupione a aż tak dużo tych gości nie będzie...
    > A co by było gadania, że tatus zamias sam z 2 tysiączków wyskoczyc to po na dz
    > iecko skąpi i po rodzinie żebrze.
    > Dajcie spokój...
    >
    >
    Jakie tatuś żebrze, to mamusi pomysł, niech ona żebrze smile) Przecież jak to teraz nazwać big_grin No ale jak ponoć kupili to doopa...

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 23.02.12, 09:51
    truskawka-00 napisała:
    > Dobrze że Twój M przynajmniej potrafi się odezwać w takich sytuacjach. Mój zapo
    > mina języka w gębie często i nie potrafi sensownie odpowiedzieć jak mu Ex szpil
    > e na każdym kroku wbija.

    Teraz potrafi, ale nie myśl że zawsze tak było. Na początku jak ja słuchalam jak on z nia rozmawia to myslałam, że mnie szlag tafi na miejscu. To że teraz potrafi to efekt mojej upierdliwości wink długiego tłumaczenia i podbudowania jego samooceny smile

    > Ciężko mi coś poradzić, myślę, że ja bym poszła, bo to raptem z 2h życia gdzie
    > trzeba zagryźć zęby a do tego zagryzania już się trochę przyzwyczaiłam smile Ale k
    > ażdy ma swoją odporność. Najważniejsze czy nie będzie kwasów i scen jak Cię Ex
    > zobaczy, bo jeśli masz ryzykować poza nienawistnymi spojrzeniami jakieś uwagi,
    > które też dziecku zepsują atmosferę to może faktycznie lepiej odpuścić.

    Kwasów nie powinno być po "przepustkę" wink do kościoła mamy oboje wink
    Trzeba po prostu to przeżyć i już smile

    Miłego dniasmile
  • truskawka-00 23.02.12, 09:54
    lolcia-81 napisała:
    >
    > Teraz potrafi, ale nie myśl że zawsze tak było. Na początku jak ja słuchalam ja
    > k on z nia rozmawia to myslałam, że mnie szlag tafi na miejscu. To że teraz pot
    > rafi to efekt mojej upierdliwości wink długiego tłumaczenia i podbudowania jego s
    > amooceny smile
    >
    Mam nadzieję, że moja upierdliwość też w końcu zdziała cuda. I sądowe uregulowanie tego wszystkiego, bo teraz Ex czuje się bezkarna a nm zdany na jej łaskę.

    > Kwasów nie powinno być po "przepustkę" wink do kościoła mamy oboje wink
    > Trzeba po prostu to przeżyć i już smile
    Jak kwasów nie będzie, to dasz radę. Nie takie rzeczy masz już pewnie za sobą smile
    Trzymam kciuki, miłego! smile)

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 23.02.12, 11:56
    truskawka-00 napisała:

    > lolcia-81 napisała:
    > >
    > > Teraz potrafi, ale nie myśl że zawsze tak było. Na początku jak ja słucha
    > lam ja
    > > k on z nia rozmawia to myslałam, że mnie szlag tafi na miejscu. To że ter
    > az pot
    > > rafi to efekt mojej upierdliwości wink długiego tłumaczenia i podbudowania
    > jego s
    > > amooceny smile
    > >
    > Mam nadzieję, że moja upierdliwość też w końcu zdziała cuda. I sądowe uregulowa
    > nie tego wszystkiego, bo teraz Ex czuje się bezkarna a nm zdany na jej łaskę.
    >
    Mam nowinę na przedpołudnie.
    Mój mężuś którego nie da rady wyprowadzić z równowagi,po którym można jeździć jak po starej kobyle,co skrzętnie wykorzystuje jego ex...obudził się smile
    Otóż spotkał ex ,która oczywiście nie omieszkała mu przypomnieć jakim zerem jest ,gdy tylko zapytał o zdrowie dzieci.Gdy już skończyła równać go z ziemią mężuś przemówił do niej :
    "Ciągle zapominam ci powiedzieć,jak bardzo się cieszę,że się p....aś" (znalazła sobie innego-gdyby ktoś nie zgadłwink)
    Ex została stać ze szczęką do ziemi ,a M odwrócił się na pięcie.
    Dawno nie byłam z niego tak dumna smilesmile


    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 23.02.12, 12:00
    Ma u mnie kawę. smile
    Co tam kawę, flaszkę ! smile

  • optymist75 23.02.12, 12:01
    lolcia-81 napisała:

    > Ma u mnie kawę. smile
    > Co tam kawę, flaszkę ! smile

    Definitywnie trzeba to oblać!!!! smile
    Po tylu latach ,obudził się smile
    >


    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 23.02.12, 12:04
    Ehhh, że tez zadna kamera tego nie nagrała smile))

    A moj M widzial zdjecie i mowi ze ja kojarzy, ze troche starsza od niego i wszyscy wiedzieli, ze pierd.... ęta tongue_out
  • optymist75 23.02.12, 12:44
    lolcia-81 napisała:

    > Ehhh, że tez zadna kamera tego nie nagrała smile))
    >
    > A moj M widzial zdjecie i mowi ze ja kojarzy, ze troche starsza od niego i wszy
    > scy wiedzieli, ze pierd.... ęta tongue_out

    No widzisz,tylko mój mężuś zaślepiony był,czy co ?!

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 23.02.12, 12:50
    To sie chyba nazywa MIŁOŚĆ , czy jakos tak tongue_out
  • optymist75 23.02.12, 13:05
    lolcia-81 napisała:

    > To sie chyba nazywa MIŁOŚĆ , czy jakos tak tongue_out

    Znaczy się moje zachowanie dowodzi całkowity brak miłości smilesmile
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 23.02.12, 13:10
    Calkowity wink

    Musisz to jak najszybciej poprawić wink
  • anula36 26.02.12, 23:20
    Milo go spedzilam, choc nie z rodzinka, a z przyjaciolmi.
    Odpoczelam, na wiele spraw spojrzalam z innej perspektywy. Zaliczylam pyszne zarelko w indyjskiej knajpie.
    A teraz od nowa szara rzeczywistosc...
  • lolcia-81 27.02.12, 07:37
    Ano po weekendzie.

    U nas był jako taki, młoda była u nas, potem odwiedziliśmy teścia, generalnie upłynąl pod znakiem "ale ja tak bardzo chce tego xboxa albo laptopa..." A jeszcze jej mama jakis bredni naopowiadala, że niby chciała sie z tata zlożyć, gdzie w zyciu taka propozycja nie padła...
    Ale chyba złozymy sie razem z teściem i może sie uda tego xboxa kupić.

    A ja 4 dzień na dietce i czuje sie super.
    Jak na poniedziałek to mam nadspodziewanie dużo energii smile))

    Optymist75 - trzymam kciuki!!!
    Daj znać jak będzie po sprawie smile I na skypie tez pogadamy wieczorkiem, co ?
  • optymist75 27.02.12, 09:34
    Lolcia,dzięki
    Miłego tygodnia Macoszki.Co by Wam się wszystkie sprawy po Waszej myśli potoczyły.smile
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • anula36 27.02.12, 09:53
    ale jestem zakrecona, wsadzilam komentarz w srodku calej dyskusji...no piekniewink
  • lolcia-81 27.02.12, 10:02
    Eeee tam tongue_out
    I tak znalazłysmy tongue_out
  • truskawka-00 23.02.12, 15:23
    optymist75 napisała:
    > "Ciągle zapominam ci powiedzieć,jak bardzo się cieszę,że się p....aś" (znalazła
    > sobie innego-gdyby ktoś nie zgadłwink)
    > Ex została stać ze szczęką do ziemi ,a M odwrócił się na pięcie.
    > Dawno nie byłam z niego tak dumna smilesmile
    >
    >REWELACJA!!! POZAZDROŚCIĆ! Ciekawe czy dożyję takiej chwili kiedy i mój będzie miał tyle odwagi, jezu ale wtedy wielkiego szampana kupię smile))


    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 23.02.12, 15:31
    truskawka-00 napisała:

    > optymist75 napisała:
    > > "Ciągle zapominam ci powiedzieć,jak bardzo się cieszę,że się p....aś" (zn
    > alazła
    > > sobie innego-gdyby ktoś nie zgadłwink)
    > > Ex została stać ze szczęką do ziemi ,a M odwrócił się na pięcie.
    > > Dawno nie byłam z niego tak dumna smilesmile
    > >
    > >REWELACJA!!! POZAZDROŚCIĆ! Ciekawe czy dożyję takiej chwili kiedy i mój bę
    > dzie miał tyle odwagi, jezu ale wtedy wielkiego szampana kupię smile))

    Ja z tej radości zamówiłam bilety na koncert jego ulubionej kapeli.smilesmilesmile
    Wiem,że dużo go to kosztowało......mina ex-bezcenne!smile

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 23.02.12, 15:53
    optymist75 , a eksia nie wydzwania po tym ? bo na pewno siedzi i knuje jak sie tu zrewanzowac za ta zniewage wink
  • optymist75 23.02.12, 16:19
    lolcia-81 napisała:

    > optymist75 , a eksia nie wydzwania po tym ? bo na pewno siedzi i knuje jak sie
    > tu zrewanzowac za ta zniewage wink

    Już uknuła
    Zaprowadziła dzieci do lekarza wmawiając im chorobę
    W piątek miał M dzieci zabrać do niedzieli,to już wiemy ,że jutro ich w szkole nie uświadczy.
    Na moje oko to ,widzenia zaczną się gdzieś w czerwcu....
    No dobra pojechałam z tym czerwcem,jakieś 4 tyg to potrwa.
    Jak M się żenił nie widział dzieci 4 tyg.uncertain
    Jezu,dobrze,że chociaż muzykę mi w radio dobra puścili,mogę pośpiewać smilesmilesmile
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • truskawka-00 23.02.12, 17:52
    optymist75 napisała:
    > Na moje oko to ,widzenia zaczną się gdzieś w czerwcu....
    > No dobra pojechałam z tym czerwcem,jakieś 4 tyg to potrwa.
    > Jak M się żenił nie widział dzieci 4 tyg.uncertain
    > Jezu,dobrze,że chociaż muzykę mi w radio dobra puścili,mogę pośpiewać smilesmilesmile

    A nie może chorych dzieci do Was zabrać? Mój przynajmniej chorego synka dostaje, tyle że bez leków i żadnej informacji czy był u lekarza, wszystkiego się od 5latka dowiaduje.
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 23.02.12, 17:59
    truskawka-00 napisała:

    > optymist75 napisała:
    > > Na moje oko to ,widzenia zaczną się gdzieś w czerwcu....
    > > No dobra pojechałam z tym czerwcem,jakieś 4 tyg to potrwa.
    > > Jak M się żenił nie widział dzieci 4 tyg.uncertain
    > > Jezu,dobrze,że chociaż muzykę mi w radio dobra puścili,mogę pośpiewać smile:
    > )smile
    >
    > A nie może chorych dzieci do Was zabrać? Mój przynajmniej chorego synka dostaje
    > , tyle że bez leków i żadnej informacji czy był u lekarza, wszystkiego się od 5
    > latka dowiaduje.

    Przecież dzieci nie są wcale chore.M widział się z nimi przypadkiem,powiedzieli ,że mama im powiedziała ,że są chorzy.To następna chora gierka tej osoby,taka kara dla M.
    Osoba ta jest mściwa a że ostatnio z sądu nie wychodzi i wszystko przegrywa to się wścieka.
    Ale sama na to ciężko pracowała smile




    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 23.02.12, 18:03
    To niech M pojedzie po dzieci, jak tamta odmówi wydania dzieci to niech dzwoni po policję,sporządzą stosowną notatkę, bo watpię żeby na zdrowiutie dzieci mamusia dostała od lekarza zaświadczenie do sądu.
  • optymist75 23.02.12, 18:27
    Ta lekarka już dużo nasłuchała się jaki ten jej ex nieludzki jest....
    Jak poszedł do przychodni z nią porozmawiać o stanie zdrowia jego dzieci ,nie chciała z nim gadać bez nakazu sądowego.
    Przypuszczam ,że wypisze bez problemu/raczej już wypisała.
    Jutro się dowiemy uncertain
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • truskawka-00 23.02.12, 18:29
    optymist75 napisała:

    > Przecież dzieci nie są wcale chore.M widział się z nimi przypadkiem,powiedziel
    > i ,że mama im powiedziała ,że są chorzy.To następna chora gierka tej osoby,taka
    > kara dla M.
    > Osoba ta jest mściwa a że ostatnio z sądu nie wychodzi i wszystko przegrywa to
    > się wścieka.
    No tak, ale tych "teoretycznie" chorych dzieci nie możecie zabrać? Jak są naprawdę chore to wizyty są odwoływane?

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 23.02.12, 18:32
    truskawka-00 napisała:


    > No tak, ale tych "teoretycznie" chorych dzieci nie możecie zabrać? Jak są napra
    > wdę chore to wizyty są odwoływane?
    >
    Truskaweczko,Ona barykaduje się w domu,dzieciom puszcza historię o tym,że policja przyszła ją zamknąć w więzieniu,z nakazu ich ojca(to już przerabialiśmy)
    jeśli ma L4 to nic nie zrobisz.

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • truskawka-00 23.02.12, 18:50
    optymist75 napisała:

    > Truskaweczko,Ona barykaduje się w domu,dzieciom puszcza historię o tym,że polic
    > ja przyszła ją zamknąć w więzieniu,z nakazu ich ojca(to już przerabialiśmy)
    > jeśli ma L4 to nic nie zrobisz.
    >
    Jezu, co za karykatura człowieka! Ile to już trwa?

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 23.02.12, 19:01
    truskawka-00 napisała:

    > optymist75 napisała:
    >
    > > Truskaweczko,Ona barykaduje się w domu,dzieciom puszcza historię o tym,że
    > polic
    > > ja przyszła ją zamknąć w więzieniu,z nakazu ich ojca(to już przerabialiśm
    > y)
    > > jeśli ma L4 to nic nie zrobisz.
    > >
    > Jezu, co za karykatura człowieka! Ile to już trwa?
    >

    6 latek
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • salanderr 23.02.12, 12:38
    Im częściej czytam i słucham o tych okołokomunijnych cyrkach ( bo w takich przypadkach trudno nazwać to inaczej) doceniam to,że oboje z m jesteśmy ateistami i nie dotyczył nas "moralny" problem pt."laptop czy ipad - oto jest pytanie...." M wraz z ex nie chrzcili dzieci pozostawiając im wybór w dorosłym życiu więc przynajmniej w sferze czyli kto koło kogo , gdzie i za ile, nas ominęło. nawiasem mówiąc gdzie sens tych sakramentów gdzie wiara?? Strach przed ostracyzmem "prawdziwych POLSKICH katolików" i chrzczenie dzieci kompletnie nie rozumiejąc sensu sakramentu profanuje go i w konsekwencji doprowadza do takich paradoksów. Dla jasności dodam,że mój komentarz dotyczy sytuacji gdzie sednem komunii staje się przyslowiowy komputer.
  • lolcia-81 23.02.12, 12:48
    salanderr w zupełności sie z toba zgadzam, że ta komunia to jest jeden cyrk, gdzie sam aspekt religijny jest najmniej wazny, tak dla dzieci jak i dla rodzicow.
    Czlowiek popada w paranoje i chcac niechcac daje sie wmanipulowac w ta machine.

    Ale rozumiem tez mojego M ze nie chce zeby jego dziecko bylo "gorsze" na licytacji pod tytułem "kto jaki dostał prezent". Bo nie oszukujmy się, sens religijny tej uroczystości dzieci najmniej interesuje sad Smutne ale prawdziwe.
    A w przypadku takiej eksi jak nasza (i pewnie nie tylko nasza) komunia to dodatkowo swietna okazja zeby pokazac kto jest lepszym rodzicem no bo "mamusia kupiła to i to za tyle i tyle, babcia to i to, no a tatus popatrz, załuje ci marnego laptopa"

    Ehhh sad

  • lolcia-81 23.02.12, 11:24
    W ramach oczekiwania na wiosne, slońce i plaże wink szukając poytywów obecnej sytuacji i motywacji smile przechodze na diete. Bo jak patrze na siebie po zimie to stwierdzam jednoznacznie, że w tym stanie na plaży sie nie pokaże, bo wezwą WWF do ratowania wieloryba wyrzuconego na brzeg tongue_out

    A i przy okazji komuni, skoro juz mam isc to nie zaszkodzi jak to któras z dziewczyn mi poradziła "szyku zadać " hihihi

    Ehhh, może ten dzien nie taki najgorszy bedzię jak sie zapowiadal smile
  • truskawka-00 23.02.12, 15:30
    lolcia-81 napisała:
    Ja przechodzę na dietę od 2 tygodni, nawet nieźle mi szło przez pierwszy tydzień, ale po drodze był tłusty czwartek, imieniny i ostatki i szlag tę dietę trafił. Od wczoraj się męczę na nowo, ale ilekroć się tak męczę to się zastanawiam czy warto, bo skoro tak kocham jedzenie to może moim przeznaczeniem jest być grubą... smile


    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 23.02.12, 15:50
    truskawka-00 napisała:

    > lolcia-81 napisała:
    > Ja przechodzę na dietę od 2 tygodni, nawet nieźle mi szło przez pierwszy tydzie
    > ń, ale po drodze był tłusty czwartek, imieniny i ostatki i szlag tę dietę trafi
    > ł. Od wczoraj się męczę na nowo, ale ilekroć się tak męczę to się zastanawiam c
    > zy warto, bo skoro tak kocham jedzenie to może moim przeznaczeniem jest być gru
    > bą... smile
    >
    A jaką masz dietę ? smile

    Ja tam bym grubością się aż tak nie przejmowała, wiesz, teraz podobno na salonach Grycanka z córkami robą rewolucję i nastąpi powrót rubensowskich kształtów :p hihihi
    Chociaż eksia sama wyglada ja póltorej Grycanki więc chciałabym raczej stanowic mila odmiane od tego tongue_out
  • truskawka-00 23.02.12, 17:58
    lolcia-81 napisała:

    > >
    > A jaką masz dietę ? smile
    >
    > Ja tam bym grubością się aż tak nie przejmowała, wiesz, teraz podobno na salona
    > ch Grycanka z córkami robą rewolucję i nastąpi powrót rubensowskich kształtów :
    > p hihihi
    > Chociaż eksia sama wyglada ja póltorej Grycanki więc chciałabym raczej stanowic
    > mila odmiane od tego tongue_out
    1000kcal, wszystkich innych ekstremalnie pozbawiających jakiegoś produktu czy kategorii jedzenia się boję, poza tym ja lubię wszystko smile Nie chcę dużo schudnąć, tylko te 4kg które mi się zimą wrzuciło, ale utknęłam na zrzuceniu 2kg i dalej ani rusz. Tyle co woda ze mnie spadła.
    Heh, coś o tym wiem, "nasza" ex akurat jest chuda jak wiosło, ale motywator żeby wyglądać lepiej niż ona w innych aspektach dziaaała. Wiem, że to małe i typowo babskie, ale co tam, każda motywacja żeby o siebie dbać jest dobra smile)
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 23.02.12, 18:09
    No właśnie smile Taki mam plan smile I wprowadzam go w zycie juz od jutra smile))) Własnie sączę ostatniego wysokokalorycznego drinka tongue_out a od jutra dietka smile
  • optymist75 23.02.12, 18:19
    Co tam dobrego masz?
    Podziel się smile
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 23.02.12, 18:30
    Miałam smile Drinka z orzechówki smile

    A dzisiaj moj mąż ma wieczór meczowy bo gra Wisła a potem Legia (albo odwrotnie wink ) więc chyba otworze sobie piiiwooo smile
  • truskawka-00 23.02.12, 18:31
    O cholera nie wiedziałam, to mój też będzie miał wieczór meczowy. Co by tu sobie dietetycznego posączyć... smile
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • truskawka-00 23.02.12, 18:31
    Co to za wysokokaloryczny napój? smile
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 23.02.12, 18:37
    Sama ta orzechowka słodka jak pierun tongue_out a ja z niej robie drineczka takiego z mleczkiem a la malibu..... mniam smile A teraz albo przerzuce sie na piwko, albo Lemoncini.... mam jeszcze rum, gin, czysta, krupnik, koniak, wino i mietówke tongue_out (mój maz pracuje w hurtowni alkoholu, hihihihi)
  • truskawka-00 23.02.12, 18:52
    lolcia-81 napisała:

    > Sama ta orzechowka słodka jak pierun tongue_out a ja z niej robie drineczka takiego z m
    > leczkiem a la malibu..... mniam smile A teraz albo przerzuce sie na piwko, albo Le
    > moncini.... mam jeszcze rum, gin, czysta, krupnik, koniak, wino i mietówke tongue_out (
    > mój maz pracuje w hurtowni alkoholu, hihihihi)

    Ożesz Ty szczęściaro!!! smile)) Orzechówki z mlekiem nigdy nie piłam, ale malibu uwielbiam więc muszę spróbować. Hmm, ja może sobie gin z tonikiem strzelę, tylko najpierw sprawdzę ile tonik ma kalorii wink) Chociaż, może z wieczornego jabłka zrezygnuję, to się zrównoważy wink)

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • gaba613 24.02.12, 09:58
    O, to ja się dołączam do odchudzających. W zimie złapałam straszną masę kilogramów uncertain
    A tak mi się ładnie schudło po ciąży...
  • truskawka-00 24.02.12, 10:44
    gaba613 napisała:

    > O, to ja się dołączam do odchudzających. W zimie złapałam straszną masę kilogra
    > mów uncertain
    > A tak mi się ładnie schudło po ciąży...
    To ile masz do zrzucenia?

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • gaba613 24.02.12, 14:44
    truskawka-00 napisała:

    > gaba613 napisała:
    >
    > > O, to ja się dołączam do odchudzających. W zimie złapałam straszną masę k
    > ilogra
    > > mów uncertain
    > > A tak mi się ładnie schudło po ciąży...
    > To ile masz do zrzucenia?
    >
    W pięć miesięcy złapałam 14 kilosów sad((
    Tak w ogóle do zrzucenia to mam jeszcze więcej, ale na początek chciałabym się pozbyć tej zimowej nadwyżki...
  • anula36 24.02.12, 14:51
    Ja regularnie nabieram ciala odkad sie zadaje z chlopem.Meczyki, imprezki, winko, reddsiki ktore mi ukochany kupuje,zebym nie siedziala o suchym pysku jak ciagnie piwko, przysmaczki tesciowej i wypady na pizze w polaczeniu z zerowym krytycyzmem szanownego narzeczonego.
    Efekt- 8 i pol miesiaca znajomosci i 6 kg na plusiesadsad
    Musze to wytluc bo nie stac mnie na nowa garderobe.
  • gaba613 24.02.12, 14:58
    To co robimy? Zagrzewamy się wzajemnie do walki? smile
  • anula36 24.02.12, 16:45
    nic innego nie pozostaje.
    Chyba ze sie z chlopem rozstanetongue_outtongue_out
  • gaba613 24.02.12, 16:51
    anula36 napisała:

    > nic innego nie pozostaje.
    > Chyba ze sie z chlopem rozstanetongue_outtongue_out

    A co ma chłop do tego?! Ja chcę zwalić tłuszczyk dla siebie.
  • anula36 24.02.12, 16:56
    brak chlopa na stale, przynajmniej w moim przypadku, bardzo sprzyja wylaszczeniutongue_out
  • lolcia-81 24.02.12, 17:27
    absolutny brak krytycyzmu tez znam z autopsji tongue_out
    na razie dzielnie trwam juz ze 14 godzin tongue_out
  • gaba613 24.02.12, 19:55
    A ja dziś ugotowałam dietetyczną zupkę i nawet mój Chłop się zachwycił smile
  • lolcia-81 24.02.12, 22:47
    No to dawaj przepis smile
  • gaba613 25.02.12, 20:09
    Oj tam, zaraz przepis wink
    Wrzuciłam do gara to, co było pod ręką: pory, cebulę, pietruszkę, marchewkę pieczarki, cukinię, dużo młodej kapusty i masło klarowane, a przed podaniem wrzuciłam do miseczek bardzo drobno pokrojony czosnek i trochę kefiru.
  • lolcia-81 25.02.12, 21:29
    No gdyby nie to masło to full dietetyczna smile
  • gaba613 25.02.12, 22:48
    W czymś te witaminy muszą się rozpuszczać smile
    Nie unikam tłuszczu, tylko węglowodanów, stąd np. brak ziemniaków w tej zupie.
  • truskawka-00 25.02.12, 11:50
    anula36 napisała:

    > brak chlopa na stale, przynajmniej w moim przypadku, bardzo sprzyja wylaszczeni
    > utongue_out

    Hihi, to tak jak u mnie, po ostatnim rozstaniu kilka lat temu schudłam 8kg i to w jakieś 2 tygodnie, aż za bardzo, ale mieściłam się w ciuchy z początków studiów smile))

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • truskawka-00 25.02.12, 11:48
    anula36 napisała:

    > Ja regularnie nabieram ciala odkad sie zadaje z chlopem.Meczyki, imprezki, win
    > ko, reddsiki ktore mi ukochany kupuje,zebym nie siedziala o suchym pysku jak ci
    > agnie piwko, przysmaczki tesciowej i wypady na pizze w polaczeniu z zerowym kry
    > tycyzmem szanownego narzeczonego.
    > Efekt- 8 i pol miesiaca znajomosci i 6 kg na plusiesadsad
    > Musze to wytluc bo nie stac mnie na nowa garderobe.

    MAM TO SAMO! Mój nm też jest bezkrytyczny i w dodatku mamy podział ról - ja robię obiady, a on robi kolacje i to cholera takie dobre, każda nawet zwykła kanapka jest taka dopieszczona, ma tyle składników że nie można się oprzeć. Do tego albo reddsik, albo malibu i 4-5 kg wskoczyło nie wiem kiedy.
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 25.02.12, 12:03
    Truskawko,odbierz pocztę na gazetowym mailuwink
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • truskawka-00 25.02.12, 12:04
    Odebrałam smile
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 25.02.12, 12:35
    wink Mi na szczęście ubyło przez ten czas kiedy jestem z M.
    Za to jemu przybywa,jak tylko muszę wyjechać,po powrocie "znowu księżyc w pełni"smile)

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • truskawka-00 25.02.12, 12:45
    Jedyna pociecha, że jemu na moim wikcie też przybyło, więc nie jestem sama. Próbował raz przejść na dietę, co kiedyś nie sprawiało mu kłopotu, wytrzymał jakieś 10 godzin smile
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 25.02.12, 12:47
    Optymist, ty chuda szczęsciaro tongue_out

    A jak tam weekend ? Dzieci z mezem ?
  • optymist75 25.02.12, 13:05
    lolcia-81 napisała:

    > Optymist, ty chuda szczęsciaro tongue_out

    No,nie taka chuda.
    Jego ex nawt nie wie,że to dzięki niej tak się trzymam.Jak mi ciśnienie dźwignie jakiś tekst,to ,żeby nie komentować /nie ciosać M kołków na głowie ,idę sprzątaćsmile

    >
    > A jak tam weekend ? Dzieci z mezem ?
    Dzieci są.Nie było nawet asysty,podczas przekazania.
    Coś czuję ,że artystka szykuje coś miłego do sądu.

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • ciociacesia 23.02.12, 11:44
    > Poza tym kazała mu sie zdecydować czy będzie siedział obok niej, bo tak podobno
    > proboszcz karze, czy ze mna. Na pytanie czemu nie mozemy siedziec razem z jej
    > mezem i ze mną odpowiedziala ze nie ma takiej mozliwosci tongue_out
    i sie dowie jak to jest. bo calkiem mozliwe ze wlasnie proboszcz ma taka koncepcje. u nas tak mial i znam kilku co mieli tak samo - w rzedzie z dzieckiem siedza rodzice reszta rodziny gdzie indziej. i nie wazne ze mama i tata ze soba nie gadaja od lat - dziecko w ten jeden dzien ma miec ich obok razem. jak mialam 9 lat to mi sie to nawet sensowne wydawalo, ale problem mnie wtedy nie dotyczył, a teraz dotyczy jeszcze mniej, bo komunii nie przewiduje
    --
    'Kobieta nie może być prawdziwie atrakcyjna, jeśli nie ma porów skory'
  • lolcia-81 23.02.12, 12:02
    Mój jesli by juz poszedl do tego proboszcza (który podobno jest zreszta wyjatkowo nawiedzony) to predzej po to by sie domagac miejsca dla nowych wspolmałoznkow w ławkach wink Coś tam nawet przebakiwal wczoraj ze w niedziele pojdzie tongue_out


  • ciociacesia 23.02.12, 12:35
    to niewykluczone ze widzi komunie jako okazje do pogodzenia jesli nie zejscia sie 'prawowitych' rodziców i malzenstwa smile exi to na reke bo moze ci dokopac. a rodziców twojego nie bedzie w kosciele cobys mogla se z nimi stac?
    --
    'Im mniej rozmiarów, tym bardziej elitarny sklep. Worów nie sprowadzamy, mutantów nie popieramy.'
  • lolcia-81 23.02.12, 12:42
    moja teściowa nie zyje, a czy tesc bedzie to jeszcze nie wiem... on nie jets eksi fanem a poza tym poki co tez nie jest zaproszony...

    Chyba musiałby być mega-nawiedzony zeby myslec ze dwa nowe zwiazki sie rozbija, z czego jeden dzieciaty, zeby jego wizja rodziny idealnej mogla sie dopelnic uncertain
    Chociaz faktycznie, nie tak nawiedzonych spotkalam wink
  • ciociacesia 23.02.12, 13:01
    to po ptokach.
    jednakowoz ksiundz moze miec wizje ze rodzice maja byc koło dziecka razem chociaz w trakcie uroczystosci
    u nas miejsca nie bylo na nikogo wiecej byla para komunistwo, rodzice sztuk 4 i szlus, koniec miejsc
    --
    And I find it kind of funny I find it kind of sad
    The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
  • lolcia-81 23.02.12, 13:09
    Tu podobno jeszcze miejsce dla chrzestnych jest .
    A ze ja wiem, ze chrzestnej nie bedzie (eksia jeszcze nie wie big_grin ) to jedno jest wolne tongue_out

    Ale az taka nawiedzona nie jestem zeby w imie wkur....nia eksi psuc dziecku swieto smile
  • aragorna71 23.02.12, 15:02
    Ja nie poszlam do kosciola i uwazam, ze zrobilam dobrze. Malej wytlumaczlismy dlaczego mnie nie bedzie. Chlop nie siedzial z Eks a ze swoimi rodzicami i kilkoma osobami z rodziny. Po komuni wszyscy przyjechali do nas na obiad, potem spacer do lasu. (mieszkamy obok) i rozjechali sie do domu. Tydzien po komuni zabralismy mala na 1 dniowa wycieczke.
    Po zakonczeniu komuni dostala jeszcze zdjecie z prezentem od ojca i dziadkow (komuter) a fizycznie prezent zawiozl jej w poniedzialek wieczorem.
    Jesli jednak zamierzasz isc to mam pytanie dlaczego ojciec nie moze siedziec/stac z toba a z Eks?.
    To co mowi ksiedz nie zawsze powinno byc brane pod uwage. Dziecku mozna wytlumaczyc, ze i mama i tata maja nowa rodzine i wszyscy sie nie zmieszcza.
    Moim zdaniem powinnas dla swojego wlasnego samopoczucia wygladac jak "milion dolarow" taka babska mala przyjemnosc, ktora poprawia humor i nie chodzi nawet o Eks, ale o ....caloksztaltwink)

    --
    Mężczyźni zazdrośni są o tych, którzy ich poprzedzili, a kobiety o te, które przyjdą po nich.
    by Marcel Achard
  • lolcia-81 23.02.12, 15:38
    aragorna71 napisała:


    > Jesli jednak zamierzasz isc to mam pytanie dlaczego ojciec nie moze siedziec/st
    > ac z toba a z Eks?.

    Podobno to jest "zarządzenie" proboszcza. Dzieci siedzą z rodzicami i chrzestnymi. Eksia jest aż nadspodziewanie chętna siedzieć z moim M, i szczerze mówiąc z rozmowy z nia wynikało zema zupełnie w d.... że jej obecny mąż bedzie gdzies tam z tyłu. Natomiast mój mąż powiedział że on sobie nie wyobraża żeby miał mnie samą w tym kościele zostawić, a z drugiej strony ja nie chce robić afery ze on ma siedzie cze mna a nie z nia w takim dniu... a zebym nie szla wcale tez sobie nie wyobraza....


    > To co mowi ksiedz nie zawsze powinno byc brane pod uwage. Dziecku mozna wytlum
    > aczyc, ze i mama i tata maja nowa rodzine i wszyscy sie nie zmieszcza.

    Szczerze mówiać watpie zeby to mlodej robila jakas roznice.

    > Moim zdaniem powinnas dla swojego wlasnego samopoczucia wygladac jak "milion do
    > larow" taka babska mala przyjemnosc, ktora poprawia humor i nie chodzi nawet o
    > Eks, ale o ....caloksztaltwink)

    Tak własnie zamierzam smile)) Zaczynam już od dziś wink Mam dobra motywacje zeby zgubic pare kilo i moze wydac troche na takie drobne "upiekszajace" przyjemności wink Mam upatrzony taki sklepik z ciuchami na wlasnie takie weselno/komunijne okazje i chyba go wkrotce odwiedze smile)) I zarezerwuje sobie miejsce u fryzjera / kosmetyczki pzred sama komunia... I w ogole.... bedzie dobrze big_grin



  • jak.z.nut 23.02.12, 15:59
    Być może liczba miejsc jest ograniczona ze względu na ilość dzieci idących do komunii. U nas tak było i miejsce przy dziecku mieli rodzice ( tak czasem się zdarzy ze dwoje rozwiedzionych może na 40 minut stanąć obok siebie i nie pozabijać się a przynajmniej nie narobić wstydu dzieckuwink) i chrzestni, resztą rodziny, partnerówwink)stała, siadała jak było miejsce. To dzień ważny dla dziecka i czy naprawdę ma znaczenie w którym miejscu i przy kim w kościele zasiądziecie? Przecież to niecała godzina, da radę przetrwaćsmile
  • optymist75 23.02.12, 16:56
    Za niedługo sprawa o podwyżkę alimentów.
    Czy M powinien oprócz rachunków na to co kupuje dzieciom zrobić jakąś listę wydatków typu jedzenie?Ile więcej wydaje przez ten czas kiedy dzieci są u niego?
    Czy to nie ma znaczenie?
    Tak tylko pytam ,wiem ,że to drażliwy temat smile
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 23.02.12, 17:44
    Wiesz co, ja bym chyba z tym jedzeniem odpuściła....
    Utzrymanie dziecka w sensie jedzenie itp w czasie kiedy jest u ojca należy do niego i nie ma za bardzo co tu odowadniać chyba...
    Poza tym jak wykazecie nie wiadomo jakie wydatki na to w te pare dni co sa u was, to zawsze sie to moze obrócic przeciwko, bo sedzia powie: no widzi pan, pan tylko w te pare dni tyle wydaje, a niech pan to pomnozy przez caly miesiac, jakie zona ma wydatki" smile
  • optymist75 23.02.12, 17:51
    TYZ racja smile
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 23.02.12, 17:40
    Dzieci komunijnych będzie AŻ 18 więc to jest raczej wymysł proboszcza a nie brak miejsca.
    Ale ja nie zamierzam sie w to angażoważ i decyzję zostawiam mojemu M.
  • anula36 23.02.12, 21:12
    To chyba najlepsza postawa, bo gdyby sie czlowiek wszystkim przejmowal to by w koncu zwariowal,albo przynajmnie osiwial, a dobra farba kosztujewink
    Zrob sie na bostwo, idz na na luzie, bierz to co najlepsze z tej calej imprezy.
  • jak.z.nut 24.02.12, 16:33
    rany...ale co za różnica gdzie będziesz siedzieć, kompletnie tego nie rozumiem, po co tworzyć ciśnienie w tak banalnej sprawie, przecież chyba Twój M da radę przez 45 minut nie trzymać cie za rękę? Usiąść koło swojej eks na ten czas dla dobra dziecka, bez awantur, pokazywania innym gdzie jego miejsce itd.
  • anula36 24.02.12, 16:41
    walka o wladze to sprawa podstawowa,nie banalnasmile
  • jak.z.nut 24.02.12, 16:57
    Hmm...walka o władze kosztem dziecka...gratuluję.
  • anula36 24.02.12, 17:39
    A na jakich innych motywach rozgrywaja sie niby te wszystkie batalie miedzy bylymi zonami, bylymi mezami i nastepnymi partnerami. Caly czas to walka o wladze i kontrole.
  • lolcia-81 24.02.12, 17:40
    jak.z.nut napisała:

    > Hmm...walka o władze kosztem dziecka...gratuluję

    jak.z.nut
    mam nieodparte wrażenie, że szukasz dziury w calym, tylko nie wiem za bardzo co ma udowodnic mniej lub bardziej ukryta krytyka mojego zachowania w prawie każdym twoim poście.

    kto tu chce cokolwiek udowadniac kosztem dziecka ?
    niech ci tylko przytocze kilka cytatow z moich wypowiedzi w tej sprawie :

    "az taka nawiedzona nie jestem zeby w imie wkur....nia eksi psuc dziecku swieto smile"
    "ja nie chce robić afery ze on ma siedzie cze mna a nie z nia w takim dniu"
    "Ale ja nie zamierzam sie w to angażoważ i decyzję zostawiam mojemu M. "

    W którym zdaniu widzisz widzisz tą walkę o władzę kosztem dziecka ?
    Może daj sobie trochę na luz.

  • jak.z.nut 24.02.12, 18:17
    Lolciasmile jesli tak to zabrzmiało to przepraszam, nie krytykuję i szczerze mówiąc nawet nie zwróciłam uwagi ze dopisuje się tylko do Twojej osoby. Po prostu uważam, ze dla własnego dobra jak i dobra dziecka ktoś powinien schować dumę w kieszeń. Niech te nasze chłopy same starają się dogadać z eksiami w kwestii dzieci bo wydaje mi się że nasze zaangażowanie może tylko dolewać oliwy do ognia. Jesli chodzi o komunie to oboje z eksem zrobiliśmy ją wspólnie, nie uczestniczyli w niej nasi aktualniwink ponieważ uznaliśmy że byłoby to niekomfortowe zarówno dla nas jak i dla reszty rodziny ( jego i mojej). Jeden dzień pokory w obojgu rodzicach a jakie wspomnienia i chwila szczęścia dla dziecka.
  • optymist75 24.02.12, 19:11
    jak.z.nut napisała:
    Je
    > sli chodzi o komunie to oboje z eksem zrobiliśmy ją wspólnie, nie uczestniczyli
    > w niej nasi aktualniwink ponieważ uznaliśmy że byłoby to niekomfortowe zarówno d
    > la nas jak i dla reszty rodziny ( jego i mojej). Jeden dzień pokory w obojgu r
    > odzicach a jakie wspomnienia i chwila szczęścia dla dziecka.

    Widzisz,potrafiliście schować dumę do kieszeni.Jednak to rzadkość.
    Ex mojego M już jedna komunię zrobiła,był na niej jej przyjaciel z którym rozbiła małżeństwo,była jej rodzina,a ze strony M on i jego rodzice tylko w kościele.
    Tak jak został tam potraktowany i jak gówniano się tam czuł wie tylko on i ex która nad jego samopoczuciem czuwała.
    Poszedł tam tylko dla syna.
    A teraz szykuje się druga komunia o której ojciec nie został do tej pory poinformowany.
    Podobno nie ma jeszcze terminu...tjaaaa
    Dziecko tylko przekazało co ma mu ojciec kupić.Oczywiście wymysł ex.

    Także gratuluję postawysmile Miło słyszeć ,że nie wszędzie jest źle.


    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • anula36 24.02.12, 19:35
    Niestety taka postawa to rzadkosc, jak i w miare poprawne stosunki miedzy bylymi malzonkami pozostajacymi w nastepnych zwiazkach.
    Tym bardzie - szczerze- gratuluje, takze dobrego wyboru Waszych nextowwink
  • pianino123 24.02.12, 11:49
    Jest ostatnio taka moda wśród księży, że dziecko przystępuje do komunii razem z rodzicami.
    Dlatego do sektora dla "komunistów" są wpuszczani tylko rodzice, dziecko podchodzi do ołtarza w asyście rodziców. Miejsca są podpisane z imienia i nazwiska. Decyzje co do tego jak wygląda uroczystość, filmowanie, fotografowanie itp. podejmują rodzice na zebraniach organizacyjnych.
    Przerabiałam to w ubiegłym roku więc jestem na bieżąco.
  • lolcia-81 24.02.12, 09:07
    Weeeekeeeend smile))
    Miłego dzionka smile
  • truskawka-00 24.02.12, 09:57
    lolcia-81 napisała:

    > Weeeekeeeend smile))
    > Miłego dzionka smile

    Wzajemnie, chociaż ja mam weekend ponury, bo w pojedynkę. NM będzie z małym u siebie, ja mam na razie zakaz, jak jakiś morderca na przepustce sad( A tęsknię za gnojkiem cholernie sad


    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 24.02.12, 10:08
    Udanego ,dziewczyny życzę wink
    U nas kontaktowy-przepisowo,ale do południa może się dużo wydarzyć uncertain

    Truskawko,jak masz wolne to może jakiś salon piękności?
    Na niedzielę wieczór jak wróci Twój NM będzie jak znalazł winkwink

    A jak tam wasze postanowienia postne?Będzie coś z diety?
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • truskawka-00 24.02.12, 10:21
    optymist75 napisała:

    > Truskawko,jak masz wolne to może jakiś salon piękności?
    > Na niedzielę wieczór jak wróci Twój NM będzie jak znalazł winkwink
    > A jak tam wasze postanowienia postne?Będzie coś z diety?

    No gdzieś sobie śmignę, albo chociaż jakąś fajną maseczkę i kąpiel sobie strzelę, do fryzjera chyba też się przespaceruję, bo mam teraz długość włosów jakąś taką niezdecydowaną. I psiapsióła ma wpaść na ploty przy grzańcu, także jakoś to będzie. Zaczynam się nieco z tym oswajać że co drugi weekend muszę sobie po babsku czas zorganizować.
    Ja dzisiaj 4 dzień na diecie jestem, ale z postem ma to niewiele wspólnego, bo wczoraj sobie kawałek kaszanki bez chlebka zjadłam, mrrr...
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 24.02.12, 12:29
    ja twardo diete trzymam wink a miałam dzisiaj w pracy pokuse bo kolega mial urodziny i przyniosl cala blaszke ciasta smile ale moja motywacja chyba musi byc bardzo mocna wink bo nawet mnie specjanie nie ciagnelo wink

    za to ogladalam sobie wczoraj na allegro sukienki a zwłaszcza buty !!!! matko, jakie niektóre fajne tongue_out moj powiedzial (na moj argument ze nie mam za co i w co sie ubrac wink ) ze nie wie skad ale mi kase wytrzasnie smile OK, niech kombinuje tongue_out

    A jeszcze mi dzisiaj przyszło 5stowek zwrotu z ogrzewania, czyli w marcu czynszu nie place smile bedzie na kosmetyczke, fryzjera i torebke, hihihi




  • anula36 24.02.12, 13:50
    Ja dzis zdalam egzamin po kolejnym stopniu hiszpanskiego- nie powalajaco na kolana, no ale zaliczylam.
    A w weekend porzucam chlopa w pracy, mloda z przyrodnim rodzenstwem, a sama jade odwiedzic przyjaciol w stolicysmile
    tak,ze o diecie moge zapomniectongue_out
  • ciociacesia 27.02.12, 12:05
    ex nexia dzis sprawe o alimenty miala
    i dzwonila z relacją. rozczuliłam sie nad moim biednym nieporadnym exem. ale tez troche wkurwiłam bo od 3 mies ma prace jak sie okazało
    --
    'Naprawdę sądzisz, że 100% więcej obowiązków i 100% mniej czasu dla siebie plus gwarantowana zapaść w sferze seksu, może naprawić wasz więdnący związek??!!'
  • lolcia-81 27.02.12, 12:36
    ciociacesia,

    to jak masz od ex nexi namiary na ten zaklad to chyba komornik może zadziałać ? smile
  • anula36 27.02.12, 12:47
    a to wsypasmile

    Komornika zawsze mozna naslac, tylko ze to co bierze za siagniecie, to byloby lepiej na potrzeby dziecka przeznaczycsad
    Dobrze,ze ja nie musze nikogo scigac o kase, bo sie do tego zupelnie nie nadaje.
  • lolcia-81 27.02.12, 12:49
    anula, ale on sciaga to co zasadzone plus dodatkowo dla siebie smile
  • ciociacesia 27.02.12, 13:01
    w zalaczniku jest cala umowa o prace
    ale w ogole relacja z procesu porazajaca.
    czy byl pan w zwiazku z powódka
    no tak
    a w jakim okresie?
    od stycznia do wrzesnia 2011
    prosze pana ale dziecko sie w kwietniu 2011 urodzilo
    aaa, nie, to w jakims innym roku...

    ogolnie komedia i zal i trwoga...
    --
    'Naprawdę sądzisz, że 100% więcej obowiązków i 100% mniej czasu dla siebie plus gwarantowana zapaść w sferze seksu, może naprawić wasz więdnący związek??!!'
  • ciociacesia 27.02.12, 12:55
    dopuki mial prace grzecznie płacil
    potem i tak nie byloby z czego sciagac.
    teraz przymierzam sie zeby mu wygarnac
    --
    'powiedziałabym "odwal się stara prukwo"'
  • anula36 27.02.12, 13:02
    Lolcia ja wiem, jak to dzialasmile Pracuje w pomocy spolecznej w koncuwink

    Chodzi mi o to,ze wieksza bylaby korzysc dla dziecka gdyby tatus dawal sam z siebie co zasadzone i zamiast dawac zarobic komornikowi, jego koszty dokladal matce dziecka pare zlotych extra, czy chociazby odkladal do skarpety na jakis duzy wydatek dla dziecka, wakacje czy cos tam. A tak jedyny kto korzysta to komornik, ktory i tak biedy nie cierpi raczej.

    Wiem,wiem,jestem niepoprawna idealistkatongue_out
  • lolcia-81 27.02.12, 13:26
    No, jak tak przyłoże Twoje słowa do mojego exa to ideaizm az bije po oczach hihihi
    Grosza wiecej nie dalby, a ze placi na konto to jeszcze jakby mogl to by mi za przelew potracil tongue_out
  • optymist75 27.02.12, 13:35
    To od dziś jemy nic,wieczorami idziemy szukać puszek na sprzedaż.
    Dowalili alimenty,50 % pensji.
    Teraz czekamy aż kontakty ukrócą do 2 weekendów .
    Niech żyje sprawiedliwość.Każdemu po równo.

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • ciociacesia 27.02.12, 13:47
    na puszkach i butelkach mozna sie niezle dorobic smile
    --
    'Im mniej rozmiarów, tym bardziej elitarny sklep. Worów nie sprowadzamy, mutantów nie popieramy.'
  • optymist75 27.02.12, 13:56
    No ja mam taką nadzieję smile
    W końcu będzie nas stać na kino,nie tylko w "tani wtorek" smile
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • ciociacesia 27.02.12, 13:58
    to znaczy ze wam sie za dobrze powodzi i tyle. no!
    --
    'Kobieta nie może być prawdziwie atrakcyjna, jeśli nie ma porów skory'
  • optymist75 27.02.12, 14:01
    ciociacesia napisała:

    > to znaczy ze wam sie za dobrze powodzi i tyle. no!
    W prawdzie raz na kwartał ale chodzimy/chodziliśmy smile


    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • truskawka-00 27.02.12, 14:07
    optymist75 napisała:
    > W prawdzie raz na kwartał ale chodzimy/chodziliśmy smile
    >
    Burżuje! wink)


    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • ciociacesia 27.02.12, 14:17
    pełna gębą. raz do roku to juz szaleństwo i rozpusta z do ktorej z trudem sie przyznaje, a tu takie cos bezwstydnie wypowiadane na głos. skandal, skandal
    --
    'Naprawdę sądzisz, że 100% więcej obowiązków i 100% mniej czasu dla siebie plus gwarantowana zapaść w sferze seksu, może naprawić wasz więdnący związek??!!'
  • lolcia-81 27.02.12, 15:26
    optymist75, ehh, szkoda sad
    Mamuśka zapewne triumfuje ?
  • optymist75 27.02.12, 15:38
    lolcia-81 napisała:

    > optymist75, ehh, szkoda sad
    > Mamuśka zapewne triumfuje ?

    Teraz będzie miała na zapłacenie grzywny,a dzieci i tak na tym nie skorzystają.
    Zobaczymy co M wymyśli młodemu na komunię.hmm.......
    i za co to kupi.....


    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • lolcia-81 28.02.12, 09:19
    Czy wy tez tak macie, że wyczekujecie weekendu jak kania dżdżu ? tongue_out

    nawet kawa mi nie pomaga
    wczoraj jak polozylismy sie na chwile kolo 21.30 to obudzilismy sie dzisiaj o 4 rano.

    jakies przesilenie wiosenne czu cuś ? smile

    miłego dnia smile))
  • anula36 28.02.12, 09:25
    dokladnie tak mam. najpierw czekam do srody ( sroda minie, tydzien ginie!), a moja ulubiona godzina jest 15:01 w piatek, kiedy wylaczam sluzbowy telefon i wiem, przez najblizsze 2 i pol doby nie dotra do mnie zadne dramatyczne wiadomosci i nikt mnie nie wkurzy.
    U mnie to sie chyba najbardziej wiaze z obciazenia praca z ponad rokiem bez zadnego porzadnego urlopu. a w tym roku porzadny urlop to bede miec dopiero we wrzesniu, a do tego czasu chyba padne na pysk.
  • lolcia-81 28.02.12, 09:34
    My mamy tyle wydatków, że nie wiem czy w ogóle jakiś urlop będzie sad Ogólnie z kasą stoimy źle sad
    Ale ja bym chciala chociaż na tydzień gdzies wyskoczyć smile Nad jakies jeziorko, poleżeć bezmyślnie na kocyku i odpocząc ... ehhh, się rozmarzyłam tongue_out
  • truskawka-00 28.02.12, 09:34
    My też wczoraj padliśmy o 21:30 i nm ocknął się dopiero o 5tej, ja po 6tej.
    Nieprzytomna chodzę, ale jak na złość w weekend nie mogę porządnie odespać bo i tak budzę się po 7mej.
    Urlop też mam dopiero we wrześniu, w ciągu ostatnich 3 lat miałam tylko w ubiegłym roku 5-dniowy mały wypad w Bieszczady i marzy mi się 2 tygodnie z dala od miasta i telefonu służbowego. Ale to w tym roku też się raczej nie uda sad
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • anula36 28.02.12, 09:41
    U mnie urlop jak miska dla psa, byc musiwink Zawsze chomikuje cos z fuch na ten celsmile
    Przegladalam juz ceny Ryanaira, zeby sie wyrwac do mojej ukochanej Hiszpanii. No chyba ze zaciaze, wtedy chyba nie odwaze sie wsiasc w samolot.
  • ciociacesia 28.02.12, 10:02
    najmilej wspominam urlop w 2010. w lipcu skonczyla mi sie umowa i przez 3 miesiace byczyłam sie na bezrobociu, cieszac sie pogodą, pluskając w basenie z dziecięciem i dostając odleżyn smile
    --
    'Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele' by mama eps
  • lolcia-81 28.02.12, 10:11
    No ja mam silne postanowienie , ze obojetnie czy wyjedziemy gdzies dlaje czy nie, to w kazdy sloneczny weekend jezdzimy na pobliskie jeziorko i lapiemy slonce ... i wit D3 , hihiih
    Nie ma lezenia na tylku przed tv albo kompem tongue_out

    Zobaczymy co mi z tego postanowienia wyjdzie hihihi
  • truskawka-00 28.02.12, 10:23
    lolcia-81 napisała:
    > Nie ma lezenia na tylku przed tv albo kompem tongue_out
    >
    No to uważaj, bo jak Cię przyłapię na forum podczas urlopu...! wink)

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • truskawka-00 28.02.12, 10:26
    anula36 napisała:

    > U mnie urlop jak miska dla psa, byc musiwink Zawsze chomikuje cos z fuch na te
    > n celsmile
    > Przegladalam juz ceny Ryanaira, zeby sie wyrwac do mojej ukochanej Hiszpanii. N
    > o chyba ze zaciaze, wtedy chyba nie odwaze sie wsiasc w samolot.

    W Hiszpanii spędziłam jeden z lepszych urlopów. Ale teraz tak naprawdę jestem tak zmęczona, że marzy mi się pobyt choćby w pcimiu dolnym w jakimś gospodarstwie agroturystycznym (bo rodziną na wsi nie dysponuję niestety), byle był spokój przez min 10 dni, cisza, pyszne jedzonko, las i najlepiej brak zasięgu! smile)

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • lolcia-81 28.02.12, 10:34
    truskawka, zobacz tutaj :
    www.podbrzozami.com/
    my nie bylismy, ale znajomi bardzo polecali smile
    tyke ze to raczej na rodziny z dziecmi nastawione, a wy bedziecie mieli mogli dziecko zabrac na wakacje ?
  • truskawka-00 28.02.12, 11:32
    lolcia-81 napisała:
    > my nie bylismy, ale znajomi bardzo polecali smile
    > tyke ze to raczej na rodziny z dziecmi nastawione, a wy bedziecie mieli mogli d
    > ziecko zabrac na wakacje ?

    Fajnie i kozy są smile)
    Raczej nie, nm ma zabezpieczenie kontaktów, ale ono nie obejmuje wakacji, bo nie wiedzieliśmy że sprawa będzie tyle trwała. Więc teraz musi je rozszerzyć o wakacje właśnie (z ex nie ma szans porozumienia, już w tamtym roku się na to nie zgodziła, wyciągnęła kasę na wakacje pod pretekstem że jak zapłaci extra to może się zgodzi, zapłacił i pokazała środkowy palec), zobaczymy czy sąd się zgodzi i rozpatrzy to bez sprawy na posiedzeniu niejawnym. Ale jeśli tak, to będą to wakacje beze mnie, bo ex wywalczyła chwilowy zakaz kontaktów małego ze mną do czasu kolejnej sprawy sad Więc jeśli to miejsce nastawione na dzieci (a widzę, że są dla nich fajne atrakcje i zajęcia) to może w przyszłym roku młodego tam zabierzemy.

    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • anula36 28.02.12, 14:19
    Ja mam wies spokojna i nawet troche wesola u omc tesciow, tyle,ze jakies 25 lat temu wyroslam z wakacji z rodzicami, wiec musze cos myslec samasmile
  • anula36 29.02.12, 09:48
    No i tak niepostrzezenie znalezlismy sie juz w polowie tygodnia pracysmile piatek coraz blizejwink
    U mnie news - nie pada deszcz ,ani snieg, biorac pod uwage ze ide dzis w teren to ciesze sie podwojnie.
  • gaba613 04.03.12, 10:45
    anula36 napisała:
    > a moja ulubiona godzina jest 15:01 w piatek, kiedy wylaczam sluzbowy telefon i wi
    > em, przez najblizsze 2 i pol doby nie dotra do mnie zadne dramatyczne wiadomos
    > ci i nikt mnie nie wkurzy.

    Dobrze masz smile
    Jeśli ja tak robię, to... nie zarabiam. Moi potencjalni klienci bardzo lubią przysyłać maile z pytaniami w piątek wieczorem uncertain
  • anula36 04.03.12, 11:17
    to jest plus pracy na etaciewink O minusach nie bede sie w weekend rozpisywacwink
    Nie ma sensu zebym pracowala wiecej niz mam wyznaczone, bo pracujemy zadaniowo - wiec jak sie szybciej z praca uwiniemy to nasze, bo za nadgodziny extra kasy nie ma.
  • lolcia-81 02.03.12, 07:26
    Narszciesmile

    Co prawda w moim przypadku rzec by mozna "zasrany piątek" bo jedna z mich kotek ma taka biegunkę, że tylko latam i sprzątam, a druga będzie dziś miała sterylkę więc ogóleni czasu wolnego mało przewiduję w ten weekend wink ale zawsze to sie człowiek nie zrywa z łóżka po 5 rano, a jak już bedzie musiał sie zerwać to zawsze może do tego łózka wrócic tongue_out

    Ehhh, jutro się wyśpie big_grin

    Miłego dnia dziewczyny smile
  • anula36 02.03.12, 08:33
    Milego dnia rowniezsmile

    dzis musze tylko przygasic jedna afere ktora wysmarowali moi klienci, a potem fajrant!
    Tez sie w weekend wyspie i odpoczne. wybieram sie tylko na urodziny pasierbicy, ale jako wystarczajaco dobra macocha, przychodze na impreze jako gosc wiec amok przygotowan mnie ominiewink
  • lolcia-81 02.03.12, 08:48
    bardzo mi się spodobało smile
    Muszę zapamiętać smile
    i zastosować w życiu smile
  • anula36 02.03.12, 08:58
    ja odkad zastosowalam wreszcie poczulam sie jak czlowiek, a nie maszyna do zabawiania mlodziezy i zadan specjalnych.
    Wczessniej sama byc przyleciala wczesniej zeby wszystkiego dopilnowac, zamowila tort, dokupila kieliszkow, a teraz przychodze na gotowe, jem tort, wychodze.
  • anula36 04.03.12, 11:20
    jak zapowiedzialam udalam sie wczoraj na urodziny pasierbicy z prezentem a jakzewink Zjadlam torta,posiedzialam, spadlam.
    Impreza byla bardzo fajna - ubieralo sie 11 osob doroslych i czworka dzieciakow, na prezenty przydalby sie dodatkowy pokojsmile Mloda szczesliwa i to najwazniejsze bo jutro ja czeka impreza z chirurgiem.
    Trzymajcie kciuki laski i laskowiesmile
  • lolcia-81 05.03.12, 08:13
    Powodzenia smile

    Ja dwa lata temu wycinanie migdała u młodej przeżywałam.
    Będzie dobrze smile
  • anula36 05.03.12, 09:27
    Panie zeslij mi cierpliwosc, moj genialny chlop udal sie z dzieckiem do szpitala, a telefon w domu zostawilsmile
  • lolcia-81 05.03.12, 09:46
    anula36 , spokojnie smile...
    polecam modlitwę kobiety pokornej tongue_out :

    Panie Boże!

    Proszę Cię o mądrość,
    żebym mogła zrozumieć swojego mężczyznę,
    o miłość – bym mogła mu przebaczyć,
    o cierpliwość – bym mogła znieść jego humory.
    Tylko o siłe Cię nie proszę,
    bo bym go q...a zabiła.


    tongue_out

    Miłego dnia smile
  • truskawka-00 05.03.12, 11:32
    MODLITWA REWELACJA!!!! Chyba się nawrócę wink)
    --
    Nothing in this world what's worth havin' comes easy...
  • optymist75 05.03.12, 12:00
    wink fajna ta modlitwa

    Na poprawę humoru i aby zapomnieć na 1,5h o kłopotach dnia codziennego proponuję film"Jack i Jill".Uśmiałam się do łez i to 2 x smile),cudowna terapia.
    Jeszcze 5 dni i urlop smile
    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • anula36 05.03.12, 17:01
    hehe, telefon dostarczylam i od razu sie dowiedzialam ze moja szanowna pasierbica po 4 godzinach pobytu jest juz rozpoznawalna w tej klinice.
    Pytam kobiete w recepcji gdzie szukac tatusia z coreczka ( to klinika dla doroslych) , a pani do mnie bez namyslu " taka mala gadula?3 pietro"smile
  • anula36 13.03.12, 21:56
    i kolejny weekend juz za namismile Co tam u Was dobrego dziewczyny?
    Moi chyba juz w piatek sie zdesantuja do domusmile Na razie jestem wesola slomiana wdowa i macochasmile
  • optymist75 14.03.12, 10:15
    Cześć dziewczyny.URLOPsmilesmilesmile Zajęłam się swoim kręgosłupem ,chodzę na aqua aerobic na basenie.Samopoczucie,wspaniałesmile
    A więc,M dostał wypowiedzenie z pracy sad
    Jakoś dziwnie zbiegło się z podwyżką alimentów.Teraz okupuje internet w poszukiwaniu pracy.Ja też jestem na etapie zmiany pracodawcy.Mamy propozycje pracy za granicą,którą starannie rozważamy ,bo wiadomo jakie będą skutki jeśli wyjedziemy.Chociaż z drugiej strony niczym nowym szanowna ex nie może nam zaszkodzić.Wszystkie opcje już wykorzystała.
    Złośliwość z ostatnich dni.M odebrał dzieci ze szkoły,przy asyście szanownej.Ta o godzinie 21:45 wysłała wiadomość ,że syn jutro jedzie na wycieczkę w góry,powinien być odpowiednio ubrany ,zapakowany w jedzonko ,zbiórka o 7:50.smile Zostawiła mu 10 h na "kupienie kombinezonu narciarskiego i śniegowców".Jakież to zdziwienie ogarnęło ex gdy następnego dnia pod szkołą dziecko było przygotowane do wyjazdusmile.Oczywiście udokumentowała całość robiąc zdjęcia.
    Miłego dzionka drogie panie smile

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • optymist75 14.03.12, 10:16
    Cześć dziewczyny.URLOPsmilesmilesmile Zajęłam się swoim kręgosłupem ,chodzę na aqua aerobic na basenie.Samopoczucie,wspaniałesmile
    A więc,M dostał wypowiedzenie z pracy sad
    Jakoś dziwnie zbiegło się z podwyżką alimentów.Teraz okupuje internet w poszukiwaniu pracy.Ja też jestem na etapie zmiany pracodawcy.Mamy propozycje pracy za granicą,którą starannie rozważamy ,bo wiadomo jakie będą skutki jeśli wyjedziemy.Chociaż z drugiej strony niczym nowym szanowna ex nie może nam zaszkodzić.Wszystkie opcje już wykorzystała.
    Złośliwość z ostatnich dni.M odebrał dzieci ze szkoły,przy asyście szanownej.Ta o godzinie 21:45 wysłała wiadomość ,że syn jutro jedzie na wycieczkę w góry,powinien być odpowiednio ubrany ,zapakowany w jedzonko ,zbiórka o 7:50.smile Zostawiła mu 10 h na "kupienie kombinezonu narciarskiego i śniegowców".Jakież to zdziwienie ogarnęło ex gdy następnego dnia pod szkołą dziecko było przygotowane do wyjazdusmile.Oczywiście udokumentowała całość robiąc zdjęcia.
    Miłego dzionka drogie panie smile

    --
    Przeszłość i przyszłość nie istnieją ,jest tylko TERAZ
  • anula36 14.03.12, 11:25
    Ja pierdziele. To w kwestii 10 H i zdjec.
    Za dobre decyzje dotyczace pracy i dalszego zycia trzymam kciukismile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.