Dodaj do ulubionych

wizyta pasierbicy - cieszę się!!!

21.09.06, 12:09
A ja mam wyśmienity humor, bo dziś, za jakieś pół godziny, przyjeżdża do mnie
córka mojego partnera na ploty (to już drugi raz!). Mimo że jej ojca nie
będzie w domu (dopiero wieczorkiem przyjeżdża z pracy), to przyjeżdża do mnie
i do swojej przyrodniej siostrzyczki pokazać zdjęcia z wakacji i pogadać.
Strasznie się cieszę, bo ją lubię, jest fajna, rozsądna i taka, że nawet gdyby
nie była moją pasierbicą, to mogłybyśmy się zaprzyjaźnić (to ułatwia sprawę,
bo nie muszę się starać, jak niektóre z Was, które mają pasierby z piekła
rodem). Ostatnio jej ojciec był zazdrosny, bo zwierzała mi się ze swoich
problemów z chłopakiem, a jemu nie. Dobrze mi z tym!
Pozdrawiam serdecznie
Edytor zaawansowany
  • dzk35 21.09.06, 12:29
    zazdroszczę i gratuluję!! to wspaniale że tak Ci się ułożyło... też bym tak
    chciała!! nie znam jeszcze blisko mojej pasierbicy ale marzę o tym by znalazła
    we mnie starszą koleżankę, o przyjaciółce nie marzę nawet...
  • kara_b 21.09.06, 13:02
    super fajnie, ciesze się i udanej wizyty!!!
    ja niestety mogę sobie tylko pofantazjować czy kiedys w ogóle zobaczę dziecko
    m.my mamy kryzys,ale skoro Tobie się udało,nabieram wiary w siebiesmile))
  • lilith76 21.09.06, 13:17
    Mam nadzieję, że córka mojego faceta za kilka lat też pozostanie, choć nadal wiatrem podszyta, to tak samo fajna.

    --
    Wiele dni, wiele lat / Czas nas uczy pogody / Zaplącze drogi, pomyli prawdy / Nim zboże oddzieli od traw / Bronisz się, siejesz wiatr / Myślisz: jestem tak młody / Czas nas uczy pogody / Tak od lat, tak od lat (J. Cygan)
  • triss_m7 21.09.06, 14:03
    No to bardzo milo!
    Ja z moja pasierbica tez mam niezly kontakt choc ostatnio niezbyt czesto (duza
    odleglosc) i na prawde ja lubie smile Owszem czasami zdarza sie wyskoki ale w
    sumie (pomimo tych nastu smile to jeszcze dziecko smile Teraz ma troche trudny etap
    bo za duza do dzieci, a za mala do doroslych no a ex sprawy jej nie ulatwia.
  • zetla 22.09.06, 12:41
    Hmm, dobre stosunki z pasierbicą to tylko część z mojej pokręconej
    rzeczywistości życia z facetem z przeszłością.
    Pasierbica i pasierb (ma już własną rodzinę) to dzieci z żoną nr 1. Jest jeszcze
    dziecko żony nr 2, z którą mój konkubent się od roku rozwodzi (nie przeze mnie).
    Nigdy nie widziałam małego, bo ona sobie nie życzy, a poza tym utrudnia mężowi
    widywanie się z synkiem.
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.