Dodaj do ulubionych

jestem pasierbicą :)-moja historia...

05.09.07, 20:44
Witam!
Jestem tu nowa.Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie do swojego gronasmile

Mój tato rozwiódł się z mamą kiedy miałam siedem lat.Ze swoją obecną
żoną zaczął chodzić kiedy ja miałam 9 a ona 18.Do czasu kiedy się
pobrali nie było między nami problemów.Pózniej tragedia!Dopiekałyśmy
sobie jak się tylko da.Raz nawet powiedziałm jej ,że ona nie
pierwsza ani nie ostatnia.Ona za to skutecznie podburzała ojca
przeciwko mnie i była zazdrosna.Tato nie mógł jej mówić,że dał mi
pieniądze itd.W dzień mojego ślubu zadzwoniła i powiedziała,że nie
przyjdzie bo moja siostra jest chora i nie zajrzała nawet do kościoła
(mieszkali ok 100m od kaplicy).
Jednak przegryzłam to w sobie.Najpierw zaczęłyśmy się
tolerować,pózniej lubić a teraz się kumplujemy.Ja zajmuję się
siostrą kiedy moja macocha pracje a ona pilnuje moich dziecitongue_out
Dziś ona ma 32 a ja 23 lata.Lubimy się.Pomagamy sobie i jest ok.

Pozdrawiam wszystkie macochy!!!Wiem,że to ciężki orzech do
zgryzieniasmile)))
Edytor zaawansowany
  • kasian27 05.09.07, 20:48
    jak w bajce, wszystko dobrze sie skonczylo i oby trwalo jak
    najdluzej.
  • lilith76 06.09.07, 09:24
    Cóż, widać, że nawet jeśli dorastająca pasierbica jest z piekła rodem, to możliwe są happy endy.
    Fajnie, że jesteś. Dobrze będzie poczytać jak na dany problem patrzyło dziecko.

    --
    III RP doprowadziła Rzeczpospolitą do przepaści.
    IV RP zrobiła duży krok na przód.
    ;D
  • macosik 06.09.07, 12:22
    Ja jestem macochą od ponad 4 latek. Na początku było strasznie. Mam
    pasierbicę i pasierba. Najgorzej działo się między mną a pasierbicą.
    Ona miała wtedy 9 lat i dosłownie właziła mi na głowę. Oczywiście
    efektem tego były spięcia moje z M ( wtedy jeszcze NM). Teraz jakby
    ktoś czarodziejską różdżką pouspokajał nas smile..Jest dobrze. Jest
    miło. Ja spodziewam się dziecka, o dziwo moi pasierbowie dobrze to
    przyjeli. Córka M. spokorniała. Jak na razie się cieszę i...staram
    się nie zapeszyć smile)
  • roksanaa22 06.09.07, 15:57
    ja tam się cieszyłam,że bedę miała siostrę.Pamiętam jak czekałam na
    wieści ze szpitala.A kiedy wróciły do domu to nie poszłam tam przez
    3 tygodnie bo nie wiedziałam jak mam się zachować wobec dziecka i
    żony taty.
    Wiem,że to głupie..ale tak było.
  • ywwy 06.09.07, 19:43
    Fajna historia!
    Ale jednak problemy macochowe ciebie nadal interesują i ciekawią
    skoro jesteś z namismile Wracasz do tego co było?
    --
    Mała księżniczka
  • roksanaa22 07.09.07, 15:06
    Z "macochą: jesteśmy na takim etabie,że bez skrępowania wspominamy
    dawne historie i przedstawiamy swoją wersję.
    Ja wiele zrozumiałam i ona także.Kiedyś mnie nawet przeprosiła,że
    nic nie rozumiała.Kiedy urodzila się moja siostra ona miał wtedy
    tyle lat co ja teraz(23) więc wyobrażam sobie jak się czuła młoda
    dziewczyna z 13,15 latką na karkusmile
  • anka26.07 07.09.07, 16:59
    jestem 2 lata macoszka i nie znam jeszcze pasierbow, ale mam nadzieje ze omine ten moment klotni i dopiekania i zaczna odrazu od dogadywania sie.Fajnbie ze teraz potraficie sie dogadac.Oby tak dalej i tego Wam zycze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.