Dodaj do ulubionych

Dorosłe pasierbice-która ma?? :))

11.10.07, 19:18
W jakich jesteście relacjach?
--
Jestem "młodocianą" mamą!!!
Czy jestem gorsza od "dorosłych" mam???
Edytor zaawansowany
  • barbara001 12.10.07, 09:25
    Ja mam, bardzo dorosłą ośmioletnią pasierbicę. Jest na etapie
    wiedzenia wszystkiego lepiejsmile Relacje sa ok, takich "dużych"ludzi
    łatwo spacyfikowaćsmile
    Troszkę żartowałam. A w jakim wieku masz pasierbice i w czym lezy
    problem?
  • roksanaa22 12.10.07, 11:37
    Ja jestem tą pasierbicątongue_out
    Mam 23 lata jestem mężatką i mam dwoje dzieci.Piszę bo właśnie nie
    ma problemu miedzy namismileMoja macocha jest niewiele starsza -ma 31
    lat.
    Ale bywało okropnie...
    Pozdrawiam
    --
    Jestem "młodocianą" mamą!!!
    Czy jestem gorsza od "dorosłych" mam???
  • thesmith 12.10.07, 17:11
    witam,
    ja wlasnie mieszkam z taka niewiele mlodsza pasierbica.i tak, bywa okropnie...
    na forum sie nie udzielam,ale lubie sobie poczytac,nawet lzej sie na sercu
    robi,ze nie ma sie takich problemow jak niektorzywink

    a ty z nia i ojcem mieszkalas 24/7 czy wpadalas w odwiedziny?
  • frutka1 12.10.07, 17:36
    Ja mam - Młoda ma 17 Syn 20. Relacje są super ale poczatki były
    okropne. Z czasem wszystko sie poukładało.
  • roksanaa22 12.10.07, 20:06
    Nie mieszkałam z nimi niestety...
    Moja mama piła i trudno mi było okropnie.Chciała się wziąć za
    siebie,wyjechać z kraju,spłacić długi."Macocha" nie zgodziła się bo
    się bała,że sobie ze mną nie poradzi(miałm 14lat) a miała małe
    dziecko(moją siostrę).
    W rezultacie przez rok sypiałam na podłodze u mojej cioci.
    Dziś "macocha" tego żałuje ale jak to mowią "po ptokach"...
    smile
    --
    Jestem "młodocianą" mamą!!!
    Czy jestem gorsza od "dorosłych" mam???
  • kasian27 12.10.07, 22:47
    ja mam 28, pasierbica 19 i coreczka pasierbicy6 m-cy. bylo i bywa
    ciezko
  • roksanaa22 13.10.07, 13:34
    Jak ja urodziłam pierwsze dziecko(18lat) to macocha miała 26.
    Buło okropnie...fałszywe uśmiechy,dogryzki "taka młoda" itd
    Ale teraz jest super.Nawzajem pomagamy sobie w opiece nad naszymi
    dziećmysmile
    --
    Jestem "młodocianą" mamą!!!
    Czy jestem gorsza od "dorosłych" mam???
  • thesmith 13.10.07, 20:41
    kurka wodna,to moja niedawno 18 skonczyla,ale na ciaze sie nie zanosi.mam
    nadzieje, ze zdaze przed niawinku jej matki chyba instynkt maciezynski zaginal
    jak sie zakochala w nowym facecie-10lat temu-takze mloda z matka nie mieszka.ja
    bym wolala jakby chociaz na weekend do niej pojechala.no bo skoro po tym
    wszystkim utrzymuje z nia kontakty to chyba jakos sie dogaduja...a ja bym
    chociaz jakies wytchnienie miala,bo czasami ta 'dzika'sytuacja mnie dobija.

    rokasanaa,umialas z nia rozmawiac?bo ta moja to jakby jezyka w d. zapomniala jak
    mnie widziwink
  • roksanaa22 14.10.07, 17:13
    Wtedy nasze rozmowy były bardzo ograniczonesmile
    Nie mogłam wspominać o mamie(byłam z mamą...,słyszalam od mamy...
    itp),nic o szkole bo zaraz pytała o cos niewygodnego,nic o
    chłopcach,dyskotekach(taka młoda...),koleżankach(jakie masz
    głupie...).

    Może twoja poprostu boi się mówić,żeby się nie narazić na docinki...

    Pozdrawiamsmile
    --
    Jestem "młodocianą" mamą!!!
    Czy jestem gorsza od "dorosłych" mam???
  • thesmith 15.10.07, 19:55
    eee,to chyba nie to.ona po prostu chce pokazac,ze bojkotuje moja obecnosc.tak mi
    sie przynajmniej wydaje...
  • roksanaa22 15.10.07, 20:42
    Jeśli tak to proponuję olewkętongue_out
    Znudzi jej się jeśli bedziesz ją ignorować...
    --
    Jestem "młodocianą" mamą!!!
    Czy jestem gorsza od "dorosłych" mam???
  • jakatta 16.10.07, 14:02
    odpowiadajac na pytanie...moj byly pasierb ma obecnie 20 lat. Z
    racji tego, iz rozstalam sie z jego ojcem nie utrzymujemy kontaktu,
    niemniej jednak nie moge powiedziec NIC ZLEGO na temat jego
    wychowania, matki, a takze stosunkow z ojcem. Bywalo nawet tak, iz
    jednym murem stawalismy za soba przeciwko jego ojcu smile

    Jego matke poznalam bardzo szybko, kobieta na poziomie, kulturalna,
    z klasa, ale nie snobka. Normalna MADRA matka, ktorej zalezy na
    DOBRU dziecka i spokojnej atmosferze za swoim bylym mezem.

    Z mlodym spedzalismy kazde wakacje, ferie, swieta. Nigdy nie byl dla
    mnie utrudnieniem, bo wiedzial kiedy nalezy ''sfolgowac''. To z
    nami wkraczal w dorosle zycie, pierwsze piwo, pierwsze wyjscie na
    impreze.
    Kiedys zrobil mi przykrosc. Jedyny raz w zyciu. Dlugo
    zastanawialismy sie dlaczego. Na drugi dzien poprosil mnie o rozmowe
    i przeprosil. Stwierdzil, ze sam nie wiedzial o co mu chodzilo i
    chyba bylam przypadkowa ofiara.
    Mimo wszystko po tym incydencie wciaz uwazam, ze to madry i
    rozsadny chlopak. Zycze mu jak najlepiej.

  • thesmith 16.10.07, 19:52
    w sumie to tak robiewinkczyli totalna olewka...
    tylko wiesz,jak tak sie mieszka 24h na dobe,to czasem staje sie to uciazliwe i
    ma to tez wplyw na moje relacje z M.
  • glonik 20.10.07, 15:35
    Mam bardzo dorosłe pasierbice, już dzieciate, ale skoro mają Matkę,
    to ja dla nich żadna mcocha.
    Jesteśmy na ty, w obie strony.
    Trochę było problemów we wzajemnych kontaktach, ale teraz jest w
    porządku.
    Widzą, że się nie wtrącam między ich ojca a nie, więc traktują mnie
    przyzwoicie, a nawet lepiej niż.
    Ale chyba będą się musiały z następną macochą poznać, bo coś kulawo
    mi ten związek wychodzi.
    Pozdrawiam.
    --
    Nie stać mnie na sygnaturkę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.