Zbliża się wiosna a więc nasza piękna aleja kasztanowa, ale nie tylko
aleja będzie upiększana przez ptasie odchody czyli obsrana. Kasztany
i topole zaczynają być oblegane przez nieznośne szpaki i " gapska "
czyli gawrony. Czy z tym zjawiskiem nie można skończyć raz na zawsze.
O ile kasztany są ozdobą miasta to topole są zagrożeniem i
siedliskiem dla gawronów. Oblepione są wstrętnymi gniazdami a wokół
nich kupy nieczystości. Topole w przeciwieństwie do kasztanów niezbyt
dobrze sprawdzają się jako drzewa upiekszające. Powodów jest kilka.
Wprawdzie szybko rosną, ale już po 20-30 latach tracą aktywność
życiową. Poza tym są mało odporne na grzyby, które często atakują nie
pień, ale koronę, co na pierwszy rzut oka trudno zauważyć. A grzyby
powodują zgniliznę i nie ma dla nich żadnego ratunku. Na topolach
często rozwija się także rak bakteryjny, powodujący zgrubienia i
osłabienie pnia. Wówczas drzewa trzeba natychmiast usuwać, bo
rozsiewają chorobę na zdrowe okazy. Kruchość topoli doprowadza do
tego ze ich konary łamią się pod własnym ciężarem i stanowią
zagrożenie dla mieszkańców. Ponadto korzenie topoli niszczą miejską
infrastrukturę, np. wciskają się do rur wodociągowych, centralnego
ogrzewania i kanalizacyjnych w poszukiwaniu wody. Nie ma dla nich
przeszkody nie do pokonania, bo mogą wywierać nacisk na rury nawet do
100 atmosfer! W efekcie tego ścieki z uszkodzonych rur mogą
przedostawać się do wód gruntowych. W jednej z miejscowości topole
unosiły fundamenty tamtejszej szkoły podstawowej, a nawet potrafią
korzenie zapuścić z rur do muszli klozetowej mieszkania na pierwszym
piętrze. Czy nie warto systematycznie wycinać stare topole i
zastępować je młodymi mniej uciążliwymi drzewami ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.