Oj widzę, że koledzy kierowcy się zarejestrowali i odezwali - niestety nie
koniecznie mając rację. Byłem od początku na miejscu wypadku, rozmawiałem z
osobami które widziały co się stało, sam widziałem miejsce wypadku parę sekund
po uderzeniu i naprawdę część osób twierdzi, że układ kierowca/pasażer był
troszkę inny. Ale to wszystko dywagacje stan faktyczny mam nadzieję ustali
Policja, przecież jest dwóch poszkodowanych i jeśli we dwóch w zeznaniach
stwierdzą, ze kierowca był "X" to chyba nic innego Policji nie pozostanie jak
tym ustaleniom wierzyć.
Koleżeńskość koleżeńskością, ale tu zdaje się wchodzi w rachubę już całkiem
poważny uszczerbek na zdrowiu i koleżeńskości może braknąć.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.