Dodaj do ulubionych

Magiczne slowa

  • 11.10.03, 14:50
    ze niby to nie znasz swojego narodowego stroju ozdobionego czerwonym
    penagramemtwojej jedynej twojej partii

    wrzucilem specjalnie w www.google.de (mozesz alternatywnie www.google.com.pl)
    JARMULKA i to co wyszlo - ogladac swoich krewnych musisz juz sam

    home.bn-ulm.de/~ulschrey/roth/muetze.html
    www.shtetlinks.jewishgen.org/krosno/krosnojaslo.htm
    www.jewishencyclopedia.com/view.jsp?artid=822&letter=C
    www.autobahnkirche.de/info-container/sachauskunft/glossar/name/k/012-b.htm
    inne slowa na Jarmulka ktore jest bardziej polskiego niz hebrajskiego
    pochodzenia - jest kippa, a moze nie wiesz co to jest kippa ???

    pewnie odpalisz zaraz nastepnego glupa
    i powiesz ze nie wiesz co to jest: goj, cyceule, gesi pipek, ashkenzinm czy
    sefardim, rabin i cadyk i co to jest keresowy sztedtel ???.

  • 11.10.03, 15:06
    walterbertin napisał:

    > ze niby to nie znasz swojego narodowego stroju ozdobionego czerwonym
    > penagramemtwojej jedynej twojej partii
    >
    > wrzucilem specjalnie w www.google.de (mozesz alternatywnie www.google.com.pl)
    > JARMULKA i to co wyszlo - ogladac swoich krewnych musisz juz sam
    >
    > home.bn-ulm.de/~ulschrey/roth/muetze.html
    > <a
    href="www.shtetlinks.jewishgen.org/krosno/krosnojaslo.htm"target="_blank"
    >www.shtetlinks.jewishgen.org/krosno/krosnojaslo.htm</a>
    > www.jewishencyclopedia.com/view.jsp?artid=822&letter=C
    > www.autobahnkirche.de/info-container/sachauskunft/glossar/name/k/012-b.htm
    > inne slowa na Jarmulka ktore jest bardziej polskiego niz hebrajskiego
    > pochodzenia - jest kippa, a moze nie wiesz co to jest kippa ???
    >
    > pewnie odpalisz zaraz nastepnego glupa
    > i powiesz ze nie wiesz co to jest: goj, cyceule, gesi pipek, ashkenzinm czy
    > sefardim, rabin i cadyk i co to jest keresowy sztedtel ???.

    Walter Ty chyba naprawde wstydzisz sie swojego zydowskiego pochodzenia?
    A te slowa znam goj po hebrajsku=narod,sefardyjczycy od herbrajskiego slowa
    sfarad=hiszpania,caddik =sprawiedliwy itp................
    >
  • 11.10.03, 15:10
    Walter czyzbys pochodzil z takiego kresowego miasteczka?
  • 11.10.03, 18:24
    freikorps_oberland napisał:

    > Walter czyzbys pochodzil z takiego kresowego miasteczka?


    Sława!

    Po jego komlexach i rysach widać iż jest to wysoce prawdopodobne...
    --
    Pozdrawiam!

    Ignorant
    +++
  • 11.10.03, 19:35
    Inne magiczne slowo zaklecie padajace w postach Waltera to Polaj
    Syjon.Wyrazenie to w wyszukiwarce na onecie pada 16 razy W 16 przypadkach na 16
    autorem jest Walter.

    Wyniki wyszukiwania:polaj syjon Znaleziono: 16 komentarzy, wyświetlono

    info.onet.pl/6,0,0,forum.html?TX=polaj%20syjon
  • 12.10.03, 13:40
    w poczatkowej fazie ruchu robotniczego w Krolestwie Polsk i Litwy
    w tym czasie zwanym kongresowka lub priwisiennym krajem
    kazda narodowosc mieszkajaca na teranach dzisiejszej Polski i Kresow
    prowadzila swoja odrebna dzialalnosc "dla swoich".
    I tak byl zwiazki wedkarzy poslkich zydowskich niemieckich ukrainskich
    czy kluby cyklistow czy sportowe i robywaly sie rozgrywki pilkarskie polskiego
    klubu sportowego "Wisla" Krakow z zydowskiem klubem "Makkabi" tez Krakow
    czy zawody wioslarskie na Brdzie w Bydgoszczy niemieckiego klubu wioslarskiego
    z polskim - po prostu pelen Apartheid narodowy.
    W tym czasie Polaj Syjon dzialal jako zydowska oranizacja robotnicza
    ni to zwiazki zawodow ni to partia polityczna
    po powstaniu Komunistycznej Partii Polski - 99% czlonkow Polaj Syjon
    przeszlo do KPP

    Walter
  • 12.10.03, 14:55
    walterbertin napisał:

    > w poczatkowej fazie ruchu robotniczego w Krolestwie Polsk i Litwy
    > w tym czasie zwanym kongresowka lub priwisiennym krajem
    > kazda narodowosc mieszkajaca na teranach dzisiejszej Polski i Kresow
    > prowadzila swoja odrebna dzialalnosc "dla swoich".
    > I tak byl zwiazki wedkarzy poslkich zydowskich niemieckich ukrainskich
    > czy kluby cyklistow czy sportowe i robywaly sie rozgrywki pilkarskie
    polskiego
    > klubu sportowego "Wisla" Krakow z zydowskiem klubem "Makkabi" tez Krakow
    > czy zawody wioslarskie na Brdzie w Bydgoszczy niemieckiego klubu
    wioslarskiego
    > z polskim - po prostu pelen Apartheid narodowy.
    > W tym czasie Polaj Syjon dzialal jako zydowska oranizacja robotnicza
    > ni to zwiazki zawodow ni to partia polityczna
    > po powstaniu Komunistycznej Partii Polski - 99% czlonkow Polaj Syjon
    > przeszlo do KPP
    >
    > Walter

    Sława!

    W to akurat wątpię, gdyż syjonistom raczej nie chciało się budować
    komunistycznego raju w Europie, ale raj w ziemii obiecanej...

    I nie Polaj Syjon, ale Poalej Syjon, zreszta organizacja popierana przez Obóz
    Narodowy.

    A apartheid jest dobry, gdyż segreguje i ogranicza tarcia etniczne i kulturowe,
    dzieki temu żydzi mogli se koszernie kopać piłkę oraz łowić koszerne ryby i
    Lachy wcale im w tym nie przeszkadzały...

    --
    Pozdrawiam!

    Ignorant
    +++
  • 12.10.03, 20:40
    Poalaj Syjon a Syjonisci to dwie rozne pary butow
    Syjonisci pragneli stworzenia miejsca na swiecie dla Zydow
    - nowoczesnego panstwa zydowskiego - w najrozniejszych wariantach
    od Argentyny do Madagaskaru - zostal sie wariant "historyczny" czyli Erec
    israel
    Poalaj Syjon - to byl robotniczy ruch - taka Solidarnosc inaczej
    troche zwiazkow zawodowych troche stronnictwa pozaparlemantarnego
    jednak o czerownym zabarwieniu - wlasciwie komunistyczna partia Zydow
    Krolestwa Polskiego i Litwy z paroma przylegolscialmi
    a ze mieli Syjon wlaciwie Mount Synaj w nazwie to chyba zrozumiale -
    gdyby byl to ruch robotnikow japonskich to by moze mieli Fuij Yama w nazwie
  • 12.10.03, 20:51
    walterbertin napisał:

    > Poalaj Syjon a Syjonisci to dwie rozne pary butow
    > Syjonisci pragneli stworzenia miejsca na swiecie dla Zydow
    > - nowoczesnego panstwa zydowskiego - w najrozniejszych wariantach
    > od Argentyny do Madagaskaru - zostal sie wariant "historyczny" czyli Erec
    > israel
    > Poalaj Syjon - to byl robotniczy ruch - taka Solidarnosc inaczej
    > troche zwiazkow zawodowych troche stronnictwa pozaparlemantarnego
    > jednak o czerownym zabarwieniu - wlasciwie komunistyczna partia Zydow
    > Krolestwa Polskiego i Litwy z paroma przylegolscialmi
    > a ze mieli Syjon wlaciwie Mount Synaj w nazwie to chyba zrozumiale -
    > gdyby byl to ruch robotnikow japonskich to by moze mieli Fuij Yama w nazwie







    My Grandfather Waclaw Styczynski is on your list, with his drugstore, will you
    contact me
    Walter Bertin <walterbertin@gmx.de>
    Walter Bertin Eichenstr. 4 D-85416 Langenbach Germany, +49 8761 9662 -
    www.jewishgen.org/family/g199802190012392832.html


  • 12.10.03, 21:04
    - to jest moj dziadek - ktory figuruje na zydowskiej liscie mieszkancow
    Grojca - wszystkich mieszkancow Zydow Polakow Niemcow, ktorzy w Grojcu
    prowadzili dzialalnosc gospodarcza. A dziadek mial tam apteke.
    Niestety nie poznalem mojego dziadka
    a jego prawdopodobnie jego kuzyn Doktor W. Styczynski walczyl o polskosc
    Sloonska - (wielki mi Sloonzak z Grojca pod Warszawa - tak jak Korfanty
    za wielkopolskie pieniadze).
    Przeciez ja jestem Niemcem z Polski i u mnie granica idzie srodkiem przez
    album fotografii przodkow - i ja zadnego z nich sie nie wypieram
    `Co wiecej ja tylko odpieram ataki szowinizmu polskiego i glupot szerzonych
    na podstawie schidkowych czerwonych przekretow prawd historycznych.
    Szkoda ze Schidki w KC PPR (pozniej PZPR) poprzekrecaly nazwy takich
    miejscowosci jak Marienburg czy Frauenburg
    a z Tempelburg /Czaplinkiem to juz szczyt Schidkowo-Czeronego chachmenctwa -
    i naginania historii - Schidki w czerwonych jarmulkach skreslily z polskiej
    mapy grod zalozony przez Templariuszy
    Dobrze ze przynajmniej nie ma Stalinogrodu a sa Katowice.
  • 13.10.03, 17:46
    WINCENTY STYCZYŃSKI
    (1872-1922)
    "Dr Styczyński działacz-patriota, zginą za sprawę polską- jak bohater-żołnierz-
    na posterunku"
    (J. Gawrych, Hotel Lomintz, 1947, s. 96)

    "Nie opuszczę Gliwic prędzej, póki nie wypełnię tutejszych swych obowiązków
    politycznych" pisał dr med. Wincenty Styczyński dnia 28 marca 1922 roku do
    swych kolegów w Poznaniu. W niecały miesiąc później dnia 18 kwietnia został
    skrytobójczo zamordowany. W ciągu swego pięćdziesięcioletniego życia,
    dwadzieścia lat pracy zawodowej i działalności niepodległościowej poświęcił
    ludności polskiej ziemi gliwickiej. Wszedł na trwałe do historii Górnego
    Śląska. Stał się symbolem walki polskich Gliwiczan o powrót do polski. Po
    doktorze Andrzeju Mielęckim, zamordowanym dnia 17 VIII 1920 roku w Katowicach,
    był to drugi lekarz który poniósł śmierć męczeńską za sprawę wyzwolenia
    narodowego polskich Ślązaków. Społeczeństwo miasta Gliwic uczciło pamięć
    Styczyńskiego odsłaniając tablicę pamiątkową na frontonie domu w pobliżu gdzie
    mieszkał, (dom w którym mieszkał uległ rozbiórce podczas przebudowy miasta)
    przy obecnej ul. 1 Maja. Na wniosek władz miejskich Ministerstwo Oświaty
    Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w 1963 roku nadało III Liceum
    Ogólnokształcącemu w Gliwicach imię dr med. Wincentego Styczyńskiego. Służba
    zdrowia upamiętniła Styczyńskiego nadając jego imię Szpitalowi Miejskiemu w
    Chorzowie-Batorym. W Chorzowie, Gliwicach, Katowicach, Wodzisławiu, Tarnowskich
    Górach istnieją ulice nazwane jego imieniem. W 50 rocznicę tragicznej śmierci
    ponowiono propozycję by uczcić pamięć Styczyńskiego nazywając Szpital Miejski w
    Gliwicach jego imienia. Inicjatywa ta poprzez Zarząd Miejski Związku Bojowników
    o Wolność i Demokrację w Gliwicach toruje sobie drogę do realizacji.

  • 14.10.03, 10:28
    wujek czy stryjek - to napewno nie - ale pewnie jakis daleki krewny, nie moge
    znalezc zadnych potwierdzen na wiezi rodzinne z Wincentym Styczynskim, tak ze
    jezeli pokrewienstwo to b. dalekie.

    A jezeli bylby to moj krewny, na co wyglada, nawet jezeli b. daleki
    to piekne by to byle te Powstania "Slaskie".

    - Korfanty, werbus kupiony za pieniadze ze sprzedanych pyr, a wogle
    robiacy powstanie slaskie jak Arafta PLO - by sobie kase napchac
    - Styczynski, lekarz i spolecznik, ale "sloonzak" z Grojca pod Warszawa,
    ktory sobie glowe nabil ze on musi zrobic Sloonzakom dobrze - a koniec koncow
    sam sie osiedlil w Gleiwitz po niemieckiej stronie - gdzie go ktos
    przestrzelil - do konca nie wiadomo kto - czy normalny napad rabunkowy
    czy Pollacken czy Deutschnationalen

    Polskie Gastarbeiter na Sloonsku jak sie zasiedzialy troche, to zrobily
    Sloonsk polskim
    - musze chyba Schmeissera po dziadku wykopac z ogrodka i naoliwic bo Talibany
    z Klewek tu u mnie kraza. Trzeba bedzie paru kolanka przestrzelic to i wroca
    do UBeko-Klechistanu biegiem - swinskim truchtem.
    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    EUROPA 24 - UBeko-Klechistan 25tym kolem u wozu
    Walter

    Ponizej cytat tego co pisze prawdziwy Sloonzak
    o "polskich" powstaniach na Sloonsku - czista prowda.
    ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    Ja jestem tez z cieszynskiego.
    I co z tego.Wiem,co moj starzik opowiadal.
    Ze jak przyszli polscy agitatorzy,werbowac do powstania, to oni sie za kazdym
    razem ukrywali (mlodzi).
    Korfanty obiecal Slazakom po krowie i po pare kur i myslal, tych wsiokow na
    swa strone przerobic.
    Uwazam,ze to co pisze Bebokk czy inni to tylko teoria,w praktyce bylo inaczej.
    Moi dziadkowie zyli w Austri,ale nigdy sie nie skarzyli,ze bylo zle.
    Zawsze mowili, ze za starej piyrwej bylo lepiej, byl porzadek.
    Korfanty i powstania to bylo oszustwo, ludziom w kraju przegranym (Niemcy)
    zaproponowano klamstwo.
    Wiemy,ze pare lat pozniej,juz na polskim Slasku, roslo niezadowolenie
    Slazakow, partie niemieckie zyskiwaly na znaczeniu.
    A Korfanty jak marnie skonczyl,wszyscy wiemy.
    Niektorzy widza Slazakow szczesliwych tylko w Polsce.
    Ja sie nie widze.

  • 14.10.03, 17:16
    walterbertin napisał:

    > wujek czy stryjek - to napewno nie - ale pewnie jakis daleki krewny, nie moge
    > znalezc zadnych potwierdzen na wiezi rodzinne z Wincentym Styczynskim, tak ze
    > jezeli pokrewienstwo to b. dalekie.
    >
    > A jezeli bylby to moj krewny, na co wyglada, nawet jezeli b. daleki
    > to piekne by to byle te Powstania "Slaskie".
    >
    > - Korfanty, werbus kupiony za pieniadze ze sprzedanych pyr, a wogle
    > robiacy powstanie slaskie jak Arafta PLO - by sobie kase napchac

    No tak Polacy musieli byc wtedy bardzo zamoznym narodem skoro potrafili
    przekrecic na swoja strone polowe Slazakow.
    > - Styczynski, lekarz i spolecznik, ale "sloonzak" z Grojca pod Warszawa,

    Tak samo jak ten Styczynski Slazakami byli Ballestremowie(Wlosi) ,Reden
    (Saksonczyk),Baildon (Szkot) i wielu innych gastarbeiterow ,ktorych dzisiaj sie
    uwaza za wielkich slaskich Niemcow
    > ktory sobie glowe nabil ze on musi zrobic Sloonzakom dobrze - a koniec koncow
    > sam sie osiedlil w Gleiwitz po niemieckiej stronie - gdzie go ktos
    > przestrzelil - do konca nie wiadomo kto - czy normalny napad rabunkowy
    > czy Pollacken czy Deutschnationalen
    >
    > Polskie Gastarbeiter na Sloonsku jak sie zasiedzialy troche, to zrobily
    > Sloonsk polskim

    Raczej bylo odwrotnie to Niemcy byli ludnoscia naplywowa jeszcze w polowie 19
    wieku Gliwice mialy 50% ludnosci polskiej ,a spis przeprowadzony w 1910 roku
    wykazal ,ze Polakow jest juz tylko 25% podobnie bylo w Katowicach ,ktore z
    czysto polskiej osady zamienily sie w ciagu kilkudziesieciu lat w miasto
    zdominowane przez Niemcow.W drugiej polowie 19 wieku dogornoslaskich miast
    nastapil masowy naplyw Niemcow.
    > - musze chyba Schmeissera po dziadku wykopac z ogrodka i naoliwic bo Talibany
    > z Klewek tu u mnie kraza. Trzeba bedzie paru kolanka przestrzelic to i wroca
    > do UBeko-Klechistanu biegiem - swinskim truchtem.
    > ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    > EUROPA 24 - UBeko-Klechistan 25tym kolem u wozu
    > Walter
    >
    > Ponizej cytat tego co pisze prawdziwy Sloonzak
    > o "polskich" powstaniach na Sloonsku - czista prowda.
    > ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    > Ja jestem tez z cieszynskiego.
    > I co z tego.Wiem,co moj starzik opowiadal.

    Cieszyn powstania? Nie wiedzialem ,ze tam byly powstania.
    > Ze jak przyszli polscy agitatorzy,werbowac do powstania, to oni sie za kazdym
    > razem ukrywali (mlodzi).
    > Korfanty obiecal Slazakom po krowie i po pare kur i myslal, tych wsiokow na
    > swa strone przerobic.
    > Uwazam,ze to co pisze Bebokk czy inni to tylko teoria,w praktyce bylo
    inaczej.
    > Moi dziadkowie zyli w Austri,ale nigdy sie nie skarzyli,ze bylo zle.
    > Zawsze mowili, ze za starej piyrwej bylo lepiej, byl porzadek.
    > Korfanty i powstania to bylo oszustwo, ludziom w kraju przegranym (Niemcy)
    > zaproponowano klamstwo.
    > Wiemy,ze pare lat pozniej,juz na polskim Slasku, roslo niezadowolenie
    > Slazakow, partie niemieckie zyskiwaly na znaczeniu.
    > A Korfanty jak marnie skonczyl,wszyscy wiemy.
    > Niektorzy widza Slazakow szczesliwych tylko w Polsce.
    > Ja sie nie widze.
    > Tego goscia ktorego cytujesz to znam to Jasiu,Emilek,Edek ,Julek czy jakos
    tak znany jest z tego ,ze pisze straszne brednie ten koles
    twierdzil ,zeGermanie to potomkowie homosapiens ,a Arabowie,Slowianie ,Murzyni
    to neandertalczycy i kiedys ktos sie go zapytal o Japanczykow czy Chinczykow to
    stwierdzil ,ze oni tez sa potomkami germanskich osadnikow stad ich osiagniecia.
  • 14.10.03, 17:39
    msciwoj24 napisał:

    > Raczej bylo odwrotnie to Niemcy byli ludnoscia naplywowa jeszcze w polowie 19
    > wieku Gliwice mialy 50% ludnosci polskiej ,a spis przeprowadzony w 1910 roku
    > wykazal ,ze Polakow jest juz tylko 25% podobnie bylo w Katowicach ,ktore z
    > czysto polskiej osady zamienily sie w ciagu kilkudziesieciu lat w miasto
    > zdominowane przez Niemcow.W drugiej polowie 19 wieku dogornoslaskich miast
    > nastapil masowy naplyw Niemcow.

    Chyba sie pomyliles, Polakow bylo 1910 w Gliwicach napewno wiecej niz 50%.
  • 14.10.03, 17:54
    bolko_von_karierowitz napisał:

    > msciwoj24 napisał:
    >
    > > Raczej bylo odwrotnie to Niemcy byli ludnoscia naplywowa jeszcze w polowie
    > 19
    > > wieku Gliwice mialy 50% ludnosci polskiej ,a spis przeprowadzony w 1910 ro
    > ku
    > > wykazal ,ze Polakow jest juz tylko 25% podobnie bylo w Katowicach ,ktore z
    >
    > > czysto polskiej osady zamienily sie w ciagu kilkudziesieciu lat w miasto
    > > zdominowane przez Niemcow.W drugiej polowie 19 wieku dogornoslaskich miast
    >
    > > nastapil masowy naplyw Niemcow.
    >
    > Chyba sie pomyliles, Polakow bylo 1910 w Gliwicach napewno wiecej niz 50%.

    Spis z 1910 roku wykazal w Gliwicach 25% ludnosci polskiej
  • 14.10.03, 11:01
    tak sie robi bohaterow \
    - Horst Wessel - alfons z Hamburga - zostal zbity bejzbolem przez jakiegos
    towarzysza z RotFront a Dr. Joseph Goebels zrobil z niego narodowo-
    socjalistycznego bohatera
    - Rot Front Thaelmana miala swojego der kleine Trompeter - malego Trembacza
    nie mowiac o takich opowiesciach soc-realistycznych "Jak hartowala sie stal"
    czy 4 pancerni i pes
    - W.Styczynski sloonzok z Grojca konsultuje swoje postempowania z kolegami z
    poznanskiej endecji
    Jedynie co sie zgadza w tym Nachruf, to to ze zostal skrytobojczo zamorodowany
    (zastrzelony) - dokladnie nie wiedomo przez kogo
    - bradzo prawdopodobnie ze byl to mord rabunkowy - w tym sensie nieudany ze
    przestraszony zlodziej(dress)nie zdolal nic ukrasc a zastrzelil Wincentego,
    tak troche Angstbeisser - gdyby zlodzieja-gnagstera nikt nie przestraszyl
    to Wicek dostal by pala przez leb a tak zaliczyl kulke.
    Reszta o menczenskiej smierci i 20 latach pracy dla polskich gliwiczan
    to jest naciskanie na worki lzowe jakich ciot.
    Wincenty byl moze takim gliwickim Janosikiem - leczyl bogatych Niemcow
    a za troche pieniedzy zarobionych w ten sposob pomagal biedzie
    polskich Gastarbeiterow - polskich szleperow na dodatek leczac tych za darmo.
    Jezeli dobrze spojrzysz na daty - to komuna robila z niego swojego Sloonskiego
    bohatera bo pasowal b. do obrazu - szkoda tylko ze mowil o Katowicach
    Kattowitz a nie Stalinogrod - bo to bylo by 150% perfekt


    msciwoj24 napisał:

    > WINCENTY STYCZYŃSKI
    > (1872-1922)
    > "Dr Styczyński działacz-patriota, zginą za sprawę polską- jak bohater->
    > żołnierz- na posterunku" (J. Gawrych, Hotel Lomintz, 1947, s. 96)
    >
    >
    > "Nie opuszczę Gliwic prędzej, póki nie wypełnię tutejszych swych obowiązków
    > politycznych" pisał dr med. Wincenty Styczyński dnia 28 marca 1922 roku do
    > swych kolegów w Poznaniu.
    > W niecały miesiąc później dnia 18 kwietnia został skrytobójczo zamordowany.
    > W ciągu swego pięćdziesięcioletniego życia, dwadzieścia lat pracy zawodowej
    > i działalności niepodległościowej poświęcił ludności polskiej ziemi
    > gliwickiej.
    > Wszedł na trwałe do historii Górnego Śląska.
    > Stał się symbolem walki polskich Gliwiczan o powrót do polski.
    > Po doktorze Andrzeju Mielęckim, zamordowanym dnia 17 VIII 1920 roku w
    > Katowicach, był to drugi lekarz który poniósł śmierć męczeńską za sprawę
    > wyzwolenia narodowego polskich Ślązaków.
    > Społeczeństwo miasta Gliwic uczciło pamięć Styczyńskiego odsłaniając tablicę
    > pamiątkową na frontonie domu w pobliżu gdzie mieszkał,
    > (dom w którym mieszkał uległ rozbiórce podczas przebudowy miasta)
    > przy obecnej ul. 1 Maja.
    > Na wniosek władz miejskich Ministerstwo Oświaty Polskiej Rzeczpospolitej
    > Ludowej w 1963 roku nadało III Liceum Ogólnokształcącemu w Gliwicach imię
    > dr med. Wincentego Styczyńskiego.
    > Służba zdrowia upamiętniła Styczyńskiego nadając jego imię Szpitalowi
    > Miejskiemu w Chorzowie-Batorym.

    > W Chorzowie, Gliwicach, Katowicach, Wodzisławiu, Tarnowskich Górach
    > istnieją ulice nazwane jego imieniem.
    > W 50 rocznicę tragicznej śmierci ponowiono propozycję by uczcić pamięć
    > Styczyńskiego nazywając Szpital Miejski w Gliwicach jego imienia.
    > Inicjatywa ta poprzez Zarząd Miejski Związku Bojowników o Wolność i
    > Demokrację w Gliwicach toruje sobie drogę do realizacji.
    >
  • 14.10.03, 17:24
    Walter,
    es gelingt mir einfach nicht deine Gedanken nachzuvollziehen. Weshalb nimmst du
    nicht die Tatsache zur Kenntnis, dass du einen Helden in deiner Verwandtschaft
    hast, auf welchen du Stolz sein kannst statt ihn mit deinem ewigen
    Verfolgungswahn schlecht zureden. Mit Sicherheit war er nicht der einzige deiner
    Angehörigen, welcher sich in der Verteidigung oder im Kampf um das polnische
    Vaterland verdient gemacht hat, daher bin ich der Ansicht dass du dir an ihm ein
    Beispiel nehmen solltest. Es hat sich bei mir nach der Lektüre deiner Aussagen
    die Vermutung entwickelt, dass dein Dorf in welchem du lebst deiner psychischen
    Verfassung nicht gut tut. Lebhaft kann ich mir vorstellen, wie du von deiner
    dörflichen deutschen Nachbarschaft isoliert wirst, und aus Frust in deine alte
    Heimat, von welcher du dich losgesagt hast, in virtueller Gestalt des Internets
    zurückkehrst. Lass dir von mir den Rat geben, in eine grössere Stadt zu ziehen
    um deine auf Isolation beruhende Frustration zu vermindern, und um
    möglicherweise einen neuen Lebensinhalt zu finden welcher nicht darin besteht,
    Polen schlecht zumachen.


    Ich vermag nicht das Wunder zu vollbringen, aus dir einen guten Polen zu machen.
    Dies will ich auch gar nicht zu meiner Aufgabe machen. Dennoch will ich dir
    hiermit verständlich machen, dass du in jedem Fall kein Deutscher bist.
    Angesichts der Millionen deutscher Träger von polnischen Namen ist mir allein
    schon deine Namensänderung unverständlich, verspürst du etwa Schamgefühle
    bezüglich deiner Herkunft? Ich zweifle gar, ob dir bewusst ist dass der Name
    „Bertin" keineswegs germanischer Herkunft ist. Wie schon beschrieben und
    Diagnostiziert, bist du ein sehr frustrierter Mensch. Wie ich behaupten möchte,
    ist die Quelle aus welcher dein Frust sich schöpft, deine Lebenslüge ein
    Deutscher zu sein.


    Ein stolzer Pole ist sich seiner stets bewusst und hat gar keine Gründe, etwa
    wie du, an Komplexen zu leiden oder sich seiner zu schämen. Aus empirischer
    Erfahrung kann ich bestätigen, was für deine Kinder von Bedeutung wäre, dass
    Kinder von stolzen Polen diejenigen sind welche zumeist mehrerer Sprachen
    mächtig sind und zu den Bildungseliten gehören. Anders sieht es freilich bei
    jenen aus, welche sich von ihren polnischen Wurzeln freigesprochen haben und
    sich zu diesen nicht mehr bekennen, etwa mit der Begründung sie stammen aus
    Schlesien. Solche Menschen werden weder von den Deutschen, noch von den Polen in
    Deutschland akzeptiert.
    Der Grund hierfür liegt darin, dass es nicht möglich ist deutscher zu sein als
    ein Deutscher, oder weniger polnisch als ein Pole. Eine Maske bleibt stets eine
    Maske.
  • 15.10.03, 06:35
    bolko_von_karierowitz napisał:

    > Walter,
    > es gelingt mir einfach nicht deine Gedanken nachzuvollziehen. Weshalb nimmst
    > du nicht die Tatsache zur Kenntnis, dass du einen Helden in deiner
    > Verwandtschaft hast, auf welchen du Stolz sein kannst statt ihn mit deinem
    > ewigen Verfolgungswahn schlecht zureden.
    > Mit Sicherheit war er nicht der einzige deiner Angehörigen, welcher sich
    > in der Verteidigung oder im Kampf um das polnische Vaterland verdient
    > gemacht hat, daher bin ich der Ansicht dass du dir an ihm ein
    > Beispiel nehmen solltest.
    > Es hat sich bei mir nach der Lektüre deiner Aussagen die Vermutung
    > entwickelt, dass dein Dorf in welchem du lebst deiner psychischen
    > Verfassung nicht gut tut. Lebhaft kann ich mir vorstellen, wie du von deiner
    > dörflichen deutschen Nachbarschaft isoliert wirst, und aus Frust in deine
    > alte Heimat, von welcher du dich losgesagt hast, in virtueller Gestalt des
    > Internets zurückkehrst. Lass dir von mir den Rat geben, in eine grössere
    > Stadt zu ziehen um deine auf Isolation beruhende Frustration zu vermindern,
    > und um möglicherweise einen neuen Lebensinhalt zu finden welcher nicht darin
    > besteht, Polen schlecht zumachen.
    >
    >
    > Ich vermag nicht das Wunder zu vollbringen, aus dir einen guten Polen zu
    machen
    > .
    > Dies will ich auch gar nicht zu meiner Aufgabe machen. Dennoch will ich dir
    > hiermit verständlich machen, dass du in jedem Fall kein Deutscher bist.
    > Angesichts der Millionen deutscher Träger von polnischen Namen ist mir allein
    > schon deine Namensänderung unverständlich, verspürst du etwa Schamgefühle
    > bezüglich deiner Herkunft? Ich zweifle gar, ob dir bewusst ist dass der Name
    > „Bertin" keineswegs germanischer Herkunft ist. Wie schon beschrieben und
    > Diagnostiziert, bist du ein sehr frustrierter Mensch. Wie ich behaupten
    möchte,
    > ist die Quelle aus welcher dein Frust sich schöpft, deine Lebenslüge ein
    > Deutscher zu sein.
    >
    >
    > Ein stolzer Pole ist sich seiner stets bewusst und hat gar keine Gründe, etwa
    > wie du, an Komplexen zu leiden oder sich seiner zu schämen. Aus empirischer
    > Erfahrung kann ich bestätigen, was für deine Kinder von Bedeutung wäre, dass
    > Kinder von stolzen Polen diejenigen sind welche zumeist mehrerer Sprachen
    > mächtig sind und zu den Bildungseliten gehören. Anders sieht es freilich bei
    > jenen aus, welche sich von ihren polnischen Wurzeln freigesprochen haben und
    > sich zu diesen nicht mehr bekennen, etwa mit der Begründung sie stammen aus
    > Schlesien. Solche Menschen werden weder von den Deutschen, noch von den
    Polen i
    > n
    > Deutschland akzeptiert.
    > Der Grund hierfür liegt darin, dass es nicht möglich ist deutscher zu sein
    als
    > ein Deutscher, oder weniger polnisch als ein Pole. Eine Maske bleibt stets
    eine
    > Maske.

    1) Polen kann man nicht schelcht machen - ein schlechetes Ei kann nicht
    schlechet gemacht werden - es stinkt deswegen heisst es auch Stinkei
    - allein dein Auftritt beweiss es.

    2) Denjennigen den du zu meinen Verwandten machen möchtest
    und als Helden bezeichnest - schiebe es dir sonst wo
    - ich möchte keine Host Wessel und Felix Dierzynski in meiner Familie haben #
    Wincent Styczynski ist ein Agitator aus Kogress-Polen, der gesteuert aus
    Grossherzogtum Posen, sich in Schlesien niederliess.
    Als er Gelegenheit dazu hatte, warb er für den Aufstand der Gastarbeiter und
    Zugereisten (Gorolen und Chaziajen) - gegen die Schlesier, um Schlesien
    nach Polen zu reissen - nicht weil es polnisch war sondern
    - weil es Mutterland der Gastarbeiter war - der Kohleschlepper
    - weil es aus damaligen Sicht reich war, also damit Herr Korfanty sich die
    Taschen hat stopfen können. So schaut es aus.

    Wincent Styczynski agierte etwa wie Herr Kaplan, der Mufti von Köln, der nach
    Deutschland reingelassen sich in den Kopf gesetzt hat, in Deuschland ein
    Gottes Staat zu gründen, naürlich ein Islamstaadt, nicht Klechistan
    So etwas hat der "Held" Wincent Styczynski gemacht - ein Gottes Staat in
    Oberschlesien gegründet, und selber ist dann doch nach Deutschem Reich weg,
    nach Gleiwitz, wo er in einem Raufüberfall, durch Zufall, erschossen wurde.
    Herr Kapaln wollte auch nicht in die Türkei zurück, aber wollte Türkei in
    Deutschland machen.

    3) Bertin heisst auf Atlgemranisch "der Glorreiche" oder "der Glänzende"
    der Nachname kommt oft vor in dem Mittelreich des Lothars, heute Pais Nord,
    Belgien, Holland, Burgund, Luxemburg, Elsass, Lothringen (vom Lothar eben),
    Saarland, der Pfaltz, Baden, teile der heutigen Schweiz, Norditalien
    - es gibt sogar einen heiligen Bertin, aus dem Mittelreich, dem Reich des 3.
    Sohnes Karl des Grossen, aus der Region von Calais.

    So was lernen die Polen in den polnischen Schulen nicht
    - das europäische Erbe des Karl des Grossen und des Römischen Reiches -
    nur die Kirchenlieder. Die Polen wissen nicht einmal was Kaiserreich ist

    Aber es ist nicht meine Aufgabe, deine und der anderen Polen, Wissenslücken zu
    schliessen - ich sage nur WEG ab nach Hause und nicht den Okzident den Westen
    verschandel - mit Lepper Gietrych Miller Kwach Glemp und vielen vielen anderen
    "Helden".
    Ich schicke euch nicht in den Todt nur zurück nach Hause,
    und die Polen wollen es nicht
    die Polen würden schon gehen, wenn es in Polen so schön wäre wie im Westen,
    aber tun dafür wollen sie nichts, es sollen die anderen machen die aus der EU.

    Walter Bertin, ein Deutscher der polnisch Spricht,
    Langenbach / Bayern/United Europe - Paradis auf Erden





  • 12.10.03, 16:06
    walterbertin napisał:

    > w poczatkowej fazie ruchu robotniczego w Krolestwie Polsk i Litwy
    > w tym czasie zwanym kongresowka lub priwisiennym krajem
    > kazda narodowosc mieszkajaca na teranach dzisiejszej Polski i Kresow
    > prowadzila swoja odrebna dzialalnosc "dla swoich".
    > I tak byl zwiazki wedkarzy poslkich zydowskich niemieckich ukrainskich
    > czy kluby cyklistow czy sportowe i robywaly sie rozgrywki pilkarskie
    polskiego
    > klubu sportowego "Wisla" Krakow z zydowskiem klubem "Makkabi" tez Krakow
    > czy zawody wioslarskie na Brdzie w Bydgoszczy niemieckiego klubu
    wioslarskiego
    > z polskim - po prostu pelen Apartheid narodowy.
    > W tym czasie Polaj Syjon dzialal jako zydowska oranizacja robotnicza
    > ni to zwiazki zawodow ni to partia polityczna
    > po powstaniu Komunistycznej Partii Polski - 99% czlonkow Polaj Syjon
    > przeszlo do KPP
    >
    > Walter

    Walter tylko ,ze w 16 przypadkach na 16 to Ty uzyles tej nazywy Polaj Syjon!!!
  • 12.10.03, 20:34
    Walter tylko, ze w 16 przypadkach na 16 to Ty uzyles tej nazywy Polaj Syjon!!!
    same krzykacze z Wroclawia Krzyki dorwaly sie do netu i sie mondrza
    - bez zadnej wiedzy o tow. Alfredzie Lampe i Hilarym Mincu
    i zbroniach Judeo-Polonii - na wszystkich - na Ukraincach na Bialorusinach
    na Niemcach na Polakach - na wszystkim co nie bylo koszerne
  • 11.10.03, 20:39
    czy jarmolka to nie jest zydoskie okreslenie okrycia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.