Dodaj do ulubionych

Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie

25.01.05, 19:07
Prosze wszystkich o porade.
Zamierzam jutro kupic ALFE 146. Wlasciwie wszystko juz mam wybrane, ale mocno
sie zainteresowalem tym autkiem, sporo naczytalem i mam wiele watpliwosci.
Nie znam sie zbytnio na samochodach, wiec doradzcie na co mam jeszcze zwrocic
uwage, aby jutrzejszy zakup nie okazal sie kompletna wpadka?
Wybralem ALFE 146, z silnikiem 1.6 BOXER, 97 rocznik, ma 130 tys. przebiegu.
Auto wyglada na zadbane i bezwypadkowe. Zupelnie nie wiem jednak, jak ocenic
ten silnik. Czy do tego typu samochodu mozna i warto zalozyc gaz?
Obserwuj wątek
      • lukasz81_1981 Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 24.06.05, 22:35
        jeśli ktos ma jakies zdjecia własnej(inie tylko)alfy 146,prosze o przesłanie mi
        ich na adres lukasz81_1981@o2.pl.Z góry dziekuje!Też mam 1,6boxera i jeżdzi mi
        sie super!I spotykam sie czesto z miłymi sołowami!Moze przez to ze autko jest
        troche ztuningowane i bardzo mi sie podoba!
        • streetfighter69 Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 06.07.05, 11:33
          Jeździ się bardzo fajnie ale najlepiej cudzym :) Silnik szrot po 100-150 tys.
          km, skrzypiące plastiki w 4-letnim aucie to też przesada. Generalnie auta z
          koncernu FIATA to złom jakich mało. Golf II z 89 roku mniej się psuje :) Ja też
          chorowałem sporo czasu na cuoresportivo ale chyba już znalazłem lekarstwo na tą
          chorobę :)) Mój Pug 306 S16 z 94 roku nie brał grama oleju między przeglądami,
          zaś alfa żre aż miło. Do zrobienia pierścienie, tulejowanie cylindrów i totalny
          remont głowicy. Szkoda gadać. Pozdrawiam obecnych i przyszłych właścicieli tego
          Fiatowskiego cuda :)
          • and5 Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 06.07.05, 19:17
            streetfighter69 napisał:

            > Jeździ się bardzo fajnie ale najlepiej cudzym :) Silnik szrot po 100-150 tys.
            > km, skrzypiące plastiki w 4-letnim aucie to też przesada. Generalnie auta z
            > koncernu FIATA to złom jakich mało. Golf II z 89 roku mniej się psuje :) Ja
            też
            >
            > chorowałem sporo czasu na cuoresportivo ale chyba już znalazłem lekarstwo na

            >
            > chorobę :)) Mój Pug 306 S16 z 94 roku nie brał grama oleju między
            przeglądami,
            > zaś alfa żre aż miło. Do zrobienia pierścienie, tulejowanie cylindrów i
            totalny
            >
            > remont głowicy. Szkoda gadać. Pozdrawiam obecnych i przyszłych właścicieli
            tego
            >
            > Fiatowskiego cuda :)


            To wracaj do swego żabiego cuda :P
                  • streetfighter69 Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 10:45
                    lol... az tylu pozytywnych odpowiedzi sie nie spodziewalem :) pisalem to pod
                    wplywem chwili w zlosci ze mam wydac 3500 na remont silnika :/ kazdy by sie
                    wkurzyl nawet zagorzaly alfisti... a co do tego pana co mi od zabojadow wrzuca
                    to skoro zamienilem puga na alfe to chyba fora mi sie nie pomylily :) czasem
                    faktycznie zaluje ze mnie alfy kreca bo ta milosc sporo kosztuje ale zgadzam
                    sie z tym ze jak alfa jezdzi to jest ponadprzecietna! a dla ciebie rafale mam
                    informacje ze moj nick nie pochodzi od ulicznego scigacza ktoremu przy dzwonie
                    odpadly owiewki - chyba ze miales na mysli np. yamahe v-max ale ona nie
                    wystepuje w fiolkowym kolorze ;) no a co do skrzypienia plastikow to niech
                    chociaz jedna osoba sie ze mna nie zgodzi... :o dodam ze wczesniej mialem alfe
                    164 3.0V6 z 90 roku i tam nic sie nie psulo a auto latalo nie jezdzilo tylko ze
                    tez niestety bralo olej ale przy przebiegu 260 tys. mialo prawo... pozdrawiam i
                    juz nie krzyczcie na mnie chlopaki :) chcac nie chcac jestem alfisti :o
                    • malgoska1 Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 11:30
                      Witam.

                      > lol... az tylu pozytywnych odpowiedzi sie nie spodziewalem :) Witam.

                      Byliśmy mili, bo to Twój początek. Potem będzie gorzej ;)

                      > no a co do skrzypienia plastikow to niech
                      > chociaz jedna osoba sie ze mna nie zgodzi...

                      Nie zgadzam się. Co wygrałem?
                      U mnie skrzypią nie same tworzywa, tylko skóra w momencie kontaktu z tworzywem,
                      najczęściej boczki siedziska kontra tunel środkowy.

                      Pozdrawiam,
                      Maciej Loret
                    • rafal.gtv Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 15:06
                      streetfighter69 napisał:

                      > lol... az tylu pozytywnych odpowiedzi sie nie spodziewalem :) dodam ze
                      wczesniej mialem alfe
                      > 164 3.0V6 z 90 roku i tam nic sie nie psulo >
                      > juz nie krzyczcie na mnie chlopaki :) chcac nie chcac jestem alfisti



                      I właśnie gdybyś zaczął od przywitania i nieco zmienił ton , to nie spotkały by
                      cię szydercze docinki...


                      --
                      rafal.gtv
                      Alfa Romeo Forum:
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14687
                      • streetfighter69 Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 15:24
                        Masz racje Rafale. Wiec powiem tak:

                        Witam wszystkich na tym forum w oczekiwaniu ze bedziemy tu prowadzic
                        konstruktywne dyskusje a nie obrzucac sie blotem. Moj pierwszy post byl
                        wynikiem negatywnych emocji i fakt ze troche przesadzilem, ale troche racji tez
                        w tym bylo, sami przyznacie. Gdyby ktos z was pojezdzil trzy tygodnie czasu
                        autem i nagle okazaloby sie ze polowa silnika jest praktycznie do remontu to
                        tez byscie bluznili. 3800 zl w plecy. Moze udaloby sie zejsc z naprawa do 2500
                        ale ja nie jestem zwolennikiem polsrodkow, wlewania dwoch motodoktorow i
                        jechania z autem na gielde po to zeby komus innemu sprzedac problem. Silnik po
                        naprawie bedzie jak nowy wiec jest to dla mnie pociecha ale nie na to chcialem
                        przeznaczyc te pieniadze. Zreszta do zadnego auta nie podchodze na tyle
                        bezkrytycznie zeby zamykac oczy na remont silnika po 90 tys. km. Wszystko w tym
                        aucie wskazuje ze licznik nie byl krecony wiec sytuacja jest troche dziwna. Sam
                        mechanik powiedzial ze w alfie to jego juz chyba nic nie zaskoczy. Wariator,
                        swiece i rozrzad wymienilem tuz po zakupie wiec z mojej winy nic sie nie stalo.
                        Poza tym auto nigdy nie stanelo na drodze ale alternatywa byla taka: dolewanie
                        2l oleju na 1000 km albo remont. dodam ze uszczelniacze byly miekkie po
                        rozbiorce silnika wiec spalanie oleju jest tu ewidentnie problemem piercieniowo-
                        tlokowym. co wy na to? ciekawe czy byscie sie nie wkurzyli...

                        rafal.gtv napisał:

                        > streetfighter69 napisał:
                        >
                        > > lol... az tylu pozytywnych odpowiedzi sie nie spodziewalem :) dodam ze
                        > wczesniej mialem alfe
                        > > 164 3.0V6 z 90 roku i tam nic sie nie psulo >
                        > > juz nie krzyczcie na mnie chlopaki :) chcac nie chcac jestem alfisti
                        >
                        >
                        >
                        > I właśnie gdybyś zaczął od przywitania i nieco zmienił ton , to nie spotkały
                        by
                        >
                        > cię szydercze docinki...
                        >
                        >
                        • rafal.gtv Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 15:44
                          Wiele wskazuje , że poprzedni właściciel niespecjalnie przejmował się dbałością
                          o stan techniczny auta - masz pecha..... Zapewne kilka razy zapomniał o
                          kontroli stanu oleju ( albo - wzorem pewnej Damy - wymienial olej w momencie
                          zapalenia czerwonej lampki "oil")
                          TS-y wytrzymują po 300 kkm i więcej ( mało kto trzyma tyle samochód , żeby
                          zweryfikować dokładnie...). Dbałość o rozrząd i dobry olej ( 10w40!!!) zapewnia
                          lata radochy.
                          --
                          rafal.gtv
                          Alfa Romeo Forum:
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14687
          • pietrekj Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 10:51
            Dajcie mu spokój, nieszczęśnik niedość, że nie ma wirusa, to jescze ma problemy
            z koncentracją. Współczujemy. Wyrażamy nadzieję, że nie ściga się po ulicach.
            Jeżeli tak to nieśmiało prosimy o podanie rozkładu jazdy, bowiem chcielibyśmy
            jeszcze pożyć.
            • streetfighter69 Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 11:37
              dosc pierdolenia panowie. teraz konkretnie. czy waszym zdaniem kwota 3800 zl za
              remont silnika 1.4 TS jest do zaakceptowania? podaje szczegoly operacji:
              kompletny remont glowicy (czyli szlifowanie zaworow, przylgni, gniazd, wymiana
              uszczelki, uszczelniaczy zaworowych, planowanie, itp), wymiana pierscieni,
              tulejowanie cylindrow, wymiana panewek, szlif wału, oraz wymiana wszystkich
              uszczelek, zimeringow itp. dodam ze na tak wyremontowany silnik jest roczna
              gwarancja bez limitu km. co myslicie o tej kwocie? wiem ze mozna zrobic taniej
              np. samemu albo u kazia w stodole ale czy taka kwota jest rozsadna waszym
              zdaniem?
            • streetfighter69 Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 15:07
              "Dajcie mu spokój, nieszczęśnik niedość, że nie ma wirusa, to jescze ma
              problemy
              z koncentracją. Współczujemy. Wyrażamy nadzieję, że nie ściga się po ulicach.
              Jeżeli tak to nieśmiało prosimy o podanie rozkładu jazdy, bowiem chcielibyśmy
              jeszcze pożyć"

              sorry pigr, ale tego typu teksty, ktore nota bene nie sa w zaden sposob
              zwiazane z tematem, nazywam PIERDOLENIEM, a jezeli jestes z tych co nie uzywaja
              brzydkich slow to dla ciebie ujme to inaczej: GADANIEM GŁUPOT :]
              bo niby co ma jakosc produktow grupy fiat do mojej koncentracji lub
              uzytkowanych przeze mnie tras? No sam powiedz.

              Pozdrawiam
              • pigr Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 16:02
                Rozumiem. Cóż, każdy wysławia się tak, jak lubi i potrafi. Resztę wytłumaczy
                Szeryf, czyli Rafał... Co do związków przyczynowo (trudne słowo)- skutkowych
                (jeszcze trudniejsze słowo) między Alfą (grupa FIAT) a innymi dziedzinami życia
                to każdy widzi je inaczej... Więcej luzu.., że o kulturze nie wspomnę.
                • malgoska1 Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 17:33
                  Witam.

                  > Rozumiem. Cóż, każdy wysławia się tak, jak lubi i potrafi.
                  > Co do związków przyczynowo (trudne słowo)- skutkowych
                  > (jeszcze trudniejsze słowo)

                  Nie przesadzasz z tymi trudnymi słowami?
                  Widziałeś jaką piękną łaciną posługuje się streetfighter (PIER..NIE, nota
                  bene)? ;))))

                  > Więcej luzu.., że o kulturze nie wspomnę.

                  Eeee... Mi się wydaje, że my z tym luzem, to ostatnio troszkę przesadziliśmy? ;)

                  Pozdrawiam,
                  Maciej Loret
              • preev Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 18:11
                sorry, że się wtrącam w tą jakże merytoryczną dyskusję ;), ale głupotą nazywam
                np. cenę bloku silnika do VW Passata 1.6D 86 rok (w ASO śpiewają 10500zł -
                dzisiaj się pytałem do auta kumpla) BTW kupując Alfę trzeba się liczyć z
                wydatkami, bo: 1) silniki są dosyć zaawansowane technicznie 2)jest mało
                zamienników 3)do tych samochodów potrzeba dobrych dróg 4)do tych samochodów
                potrzeba znającego się na rzeczy właściciela 5)chyba najważniejsze: trzeba
                rozrząd robić co 60 a nie co 120 tys km jak podaje producent :))))))))))) pozdro
                i nie kłóćie się jush ;)
                  • streetfighter69 Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 07.07.05, 18:56
                    Ja tam uwazam ze do kazdego auta potrzeba znajacego sie na rzeczy wlasciciela,
                    do alfy szczegolnie bo latwo ja zepsuc. niestety kultura motoryzacyjna w polsce
                    pozostawia wiele do zyczenia. az strach pomyslec ze sa ludzie ktorzy wyciszaja
                    mosty w beemkach trocinami... osobiscie sie z tym spotkalem wiec nie zartuje.
                    dobrze ze my w alfach mostow nie mamy :D
                    • pigr Re: Waham sie z zakupem ALFY 146 - doradzcie 08.07.05, 09:41
                      O, widzisz, zaczynasz mówić z sensem... Kultura motoryzacyjna w Polsce jest
                      taka sama jak (dajmy na to) kultura muzyczna lub czytelnicza. Ludkowie wpychają
                      trociny do BMW, słuchają Ich Troje i zachwycają się Masłowską. Cóż, co kraj -
                      to obyczaj.
                      • jakub998 Jak to jest? 15.07.05, 16:47
                        Ktoś zadaje pytanie. Pomijam już kwestię czy na nie da sie precyzyjnie
                        odpowiedzieć. Ale ktoś probuje. I potem dzieją sie rzeczy dziwne. Panowie i
                        Panie. Nie deprecjonujmy tego zjawiska, które sami bądź co bądź współtworzymy.
                        Bo jeżeli przegniemy tę cienką granicę, to wpadniemy w szambo innych forów.
                        Ktoś jest alfista, ale nienawidzi juz alf, bo sie silnik padł po 100 tysiacach.
                        Ale dlaczego? Przeciez to normalne nie jest. A Pigr ma racje. W naszym kraju
                        juz dawno temu wybralismy zelazo, zloto odrzucając. Panuje estetyka
                        siermiężności a knucie i kombinowanie przeciw bliźniemu jest cnotą.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka