Dodaj do ulubionych

Dlaczego Alfa zrezygnowała z oryginalnosci?

25.03.06, 17:27
Jak tak sobie slucham mruczenie boxerka, to tak sobie mysle: dlaczego Subaru
moze i Porsche moze ale Alfa już nie moze? Zadna z tych marek nie jest marką
dla ogółu, tylko dla zakręconych a jednak to tylko alfa zrezygnowała z
montowana boxerów. Czy ktoś wie, jakie byly powody? Tylko nie piszcie,
ze "zmiana polityki koncernu" bo to nic nie znaczy. Wiem, ze w koncu bede
musiał zamienić mojego starszejącego się boxerka na bzyczący i brzmiący jak
sto innych modeli Twin Spark.
Bo nie ma juz boxerów młodszych niż dziewięć lat.
Edytor zaawansowany
  • mchmiel21 25.03.06, 17:59
    Kierownikiem w tym temacie nie jestem bo jestem programistą - a nie mechanikiem
    ale z tego co widze to Alfa Romeo skacze kilka lat porobi coś jak jej nie
    wyjdzie to leci w inna techologie... z tego co wiem to tylko V6 doczekala sie
    pochwal na miare swiatowej sławy a boxerki Alfy sa uważane właśnie za przykład
    jak nie robić właśnie tego silnika. Subaru niezdzierajka tak samo Porshe
    uważane jest za nie zdzierajkę, a Alfy Boxerki maja coś co cieszy ale jak
    przyjdzie za to płacić to boli (a boli bo sie często psuje i kosztuje). Wiem bo
    mam 1,4 chlopaki z pracy jak ich podworzę chociaż psioczą żebym se w końcu
    Samochód kupił a nie Alfę to mówią że ładnie mruczy boxerek.

    Ciekawy jestem co w budowie boxerów jest takiego samego a czym się różnią.
  • cysiekk1 25.03.06, 19:09
    Nie zgodzę się z tą wypowiedzią. Silniki boxer uchodziły za bardzo trwałe,
    miały dużo zalet a stwierdzenie że "boxerki Alfy sa uważane właśnie za przykład
    > jak nie robić właśnie tego silnika" jest conajmniej błędne. Awaryjne? czy
    ktoś słyszał kiedyś aby w boxerze np.pękł pasek rozrządu? Raczej strasznie
    rzadko i to z winy zaniedbania. A przebiegi jakie osiągają sumiennie
    serwisowane silniki są naprawdę duże. Dlaczego zaprzestano produkcji? Bo była
    ona kosztowna a na to w wówczas nie było firmy stać. Samochód musiałby być
    drogi- konkurencja stosująca rzędówki małaby przewagę wiec logicznym jest,że
    zadecydowano o zaprzestaniu produkcji modeli z tym silnikiem (a szkoda...)
    To nie boxer a raczej już TS moze zasługiwać na miano awaryjnego z racji
    nieszczęsnego wariatora ,który nawet wśród alfistów obrósł do miana
    mitologicznego podzespołu...
  • alces1 25.03.06, 19:33
    po 1) - T.S.y Alfy wcale nie brzmia tak jak setki innych silników! jesli nie
    widzisz roznicy, to albo nie jezdziles T.S.em, albo (nie mam innego
    wytlumaczenia). Bowiem dla mnie brzmia znacznie ladniej, fajnie wkrecaja sie na
    obroty i w porownaniu z innymi motorami sa to wysokie obroty, ktore te silniki
    wrecz uwielbiaja i wowczas brzmia na prawde fajnie i oryginalnie.
    po 2) - wariator. Dla mnie nie jest on az takim wielkim problemem. Kazdy kto
    kupuje samochod i chce go sprawnie eksploatowac musi liczyc sie z pewnymi
    nieraz sporymi wydatkami! Ja w swojej Alfie wymienilem wariator po przejechaniu
    blisko 100.000 km (przy okazji wymiany rozrzadu) Koszt nowego wariatora to
    okolo 360zl. Czy wydatek 360zl/100.000km calkowicie dyskredytuje ten samochod?
    Oczywiscie, ze mozna go wymieniac nawet po przejechaniu 20.000km, ale to
    swiadczy o nieumiejetnej eksploatacj T.S.a
    Takie jest moje zdanie, co nie znaczy, ze bokser nie brzmi fajnie (bo mnie sie
    podoba - nawet tbardzo) i nie jest swego rodzaju oryginalnym posunieciem
    koncernu. Pozdrawiam
  • mumio2000 25.03.06, 20:53
    Ktoś wyżej napisał, ze firmy nie było stać na drogie silniki... Alfa jest
    częscią koncernu Fiata i w załozeniu ma obsługiwać mniejszy, bardziej niszowy
    segment rynku. Tych samochodów nie sprzedaje sie tyle co yarisów czy punto. A
    czy boxer jest tak potwornie drogi? Moim zdaniem zatracono pewną oryginalność,
    a firma skierowala sie w stronie wysokiego technologicznie, ale jednak
    motoryzacyjnego disco-polo. PS. Alces: Tobie tak wspaniale brzmi TS? ja na
    ulicy, jak sie nie obejrzę, nie poznam czy jechała Toyota, czy Peugeot, czy TS.
  • nuvolari4 25.03.06, 21:29

    mumio, sorry - opowiadasz bzdury.
    polecam: www.cuoresportivo.pl/_mm/ciekawe/kryzys/
    i czasem trochę wysiłku umysłowego.

    Q
  • alces1 25.03.06, 23:40
    do Mumio2000. Ja nie powiedzialem, ze brzmi wspaniale, bo w porównaniu np. z
    3.2 AR ten dzwiek wypada delikatnie mowiac kiepsko. Jasne, ze nie odroznisz
    T.S.a od Toyoty, bo obydwa pracuja cicho, tak samo jak nie odrożnisz odglosu
    pracy boxera Alfy od np. Subaru, bo tez boxer. Ale kiedy ktos umie pojechac
    takim samochodem wowczas ja przynajmniej bez problemu odroznie T.S.a od
    pozostalych jednostek! Sama nazwa T.S. - mowi, ze silnik ten rozni sie od
    innych 4-cylindrowych motorow. Czym chyba tlumaczyc nie musze! Przykro mi jesli
    ty nie widzisz roznicy pom praca T.S.a a innego silnika! Ja jednak ja
    dostrzegam na korzysc tego pierwszego (mowimy oczywiscie o odglosach pracy, bo
    T.S. wad pozbawiony nie jest). Pozdrawiam!
  • uki145 26.03.06, 12:06
    Witam! boxer subaru: aluminiowe głowice i aluminiowy blok , wał korbowy
    podparty na 5 panewkach głownych , 1 (długi ) pasek rozrzadu (niezaleznie czy 4
    wałkowe 16v ,czy 2 wałkowe 8v) . boxer alfy : aluminiowe głowice i zeliwny
    blok , wał korbowy podparty na 3 panewkach głownych , 2 paski rozrzadu.6
    cylindrowe silniki porshe to juz konstrukcja o wiekszych róznicach (łancuch
    rozrzadu ,sucha miska olejowa ,silniki chłodzone powietrzem i olejem: dzisiaj
    juz chłodzone ciecza) boxer alfy umarł ,bo słabo modernizowany w połowie lat
    90 tych był silnikiem przestarzałym: wysokie spalanie ,wysokie koszty
    produkcji ,wysokie koszty serwisu , słabe parametry w porównaniu z jednostkami
    o tej samej pojemnosci u konkurencji. ta cena indywidualizmu była nie do
    pogodzenia ze stosunkowo niska cena zakupu 145/146 . subaru ciagle
    modernizowało swoje boxery ,w tej chwili maja np zmienne fazy rozrzadu . w
    przypadku boxera nie było co modernizowac ,bo czas zatrzymał sie pod koniec
    lat 80 tych. moim zdaniem taniej było stworzyc opartego na silnikach fiata
    T.Sa niz modernizowac boxera .Pozdrawiam Łukasz
  • cysiekk1 26.03.06, 13:53
    uki145 napisał:

    > słabe parametry w porównaniu z jednostkami
    > o tej samej pojemnosci u konkurencji.

    Hmm .A to ciekawe... 90 KM z 1.4 l pojemności nawet do dzisiaj jest dobrym
    wynikiem nie mówiac już o osiągach. Więc skąd te wnioski?
  • uki145 26.03.06, 14:31
    Witam! zgadza sie ,ale kosztem niskich obrotów. 1.4 trzeba wysoko krecic (niski
    moment obrotowy dostepny bardzo wysoko). jednostki II połowy lat 90 tych : 1.4
    16v Rovera(103 KM) 1.4 16v VW (101 KM), tez sa wysokoobrotowe ,ale maja
    nieporównywalnie lepszy dół(za sprawa wyzszego momentu obrotowego dostepnego
    przy nizszych obrotach) . kto jezdził 1.4 boxer ten wie ,ze zeby wykorzystac
    moc silnika do sprawnego wyprzedzania trzeba zmieniac biegi conajmniej przy
    5.000 obr. osobiscie kocham ta wysokoobrotowosc mojego boxerka,ale przecietny
    klient nie wybacza takich braków. dlatego boxery były krytykowane za bardzo
    słaba elastycznosc(pomimo krótko zestopniowanej skrzyni).stad wniosek o słabych
    parametrach. Pozdrawiam Łukasz
  • rav145 26.03.06, 15:24
    Zawsze czegoś szkoda jak, coś co lubimy, odchodzi w niepamięć! ale... jak się
    już skończy boom na te oszczędne diesle to firmy znów będa musiały z czymś wyjść
    do klienta żeby go zainteresować. Wówczas pierszeństwo będą miały te firmy,
    które miały wcześniej coś fajnego do zaoferowania.
    To są te okrutne prawa współczesnego rynku! Komercha!!!
    a pamiętacie jak było z silnikiem Wankla? To również wspaniała konstrukcja! W
    Ro80 brzmiał świetnie i tworzył koncepcyjnie nierozerwalną całość. Dzisiaj mazda
    kontynuuje tradycję, choć też nie da się już zbyt wiele (o ile wogóle) zmienić w
    tego rodzaju jednostce! Jednak mają to coś w rękach co ich wyróznia i Ci którzy
    to coślubią, nie wybiorą szarych hondek, toyotek, nissanków, tylko zainteresują
    się choćby taką mazdą!
  • uki145 26.03.06, 15:44
    Witam! trzeba jednak zauwazyc ,ze mazda stosuje silnik wankla w niszowym i
    stosunkowo drogim modelu. klient jest gotowy zapłacic za taki indywiualizm.
    podobnie subaru robi auta stosunkowo drogie i tez swiadomie płaci sie tam za
    technike. 145/146 to ,nie oszukujmy sie, "alfa dla ludu" i drogi indywidualizm
    w postaci boxera był w tej cenie pojazdu niemozliwy do zaakceptowania. w
    zasadzie modele alf (145,146,155) nalezy i tak traktowac jako drozsze
    fiaty.indywidualizm typu subaru juz dawno umarł i nie ma co liczyc na zmiane
    tego stanu rzeczy. Pozdrawiam
  • malgoska1 26.03.06, 16:22
    Witam.

    > podobnie subaru robi auta stosunkowo drogie

    Już nie.
    To najtańsze auto klasy kompakt z normalnym (stałym) 4x4 i 160KM silnikiem za
    80kPLNów.
    Jest takie drugie na rynku?

    Pozdrawiam
    Maciej Loret
  • uki145 26.03.06, 16:41
    Witam! to fakt,njblizsze pod tym wzgledem bedzie Audi a4 Quattro ,drozsze o 50
    tys zł !!! . polityka cenowa subaru w Polsce jest rewelacyjna. gorzej wypadaja
    koszty serwisu. niektórych zamienników brak. co prawda znajdziemy pasek
    rozrzadu i rolki w sieci np: inter cars ,ale juz wahacz przedni do imprezy
    dostepny jest wyłacznie w ASO za niebagatelna cene ok 1000 zł/szt. to stawia
    subaru na z gory przegranej pozycji .Pozdrawiam Łukasz
  • rav145 26.03.06, 16:46
    Może my tego nie rozumiemy, tak jak inni nie rozumieją nas?
    W końcu to czego nam żal, nie jest żadnym argumentem dla przeciętnego Kowalskiego!
    Dzisiaj kryterium indywidualności to dymione kierunki, światła Lexus style i tym
    podobne bzdety. Silnik najlepiej diesel i bardzo oszczędny, a na dodatek, kazdy
    właściciel nie chce go słyszeć. Musi byc rozbudowana siec serwisow co daje
    gwarancje naprawy w kazdym miejscu, choc nikt nie chce slyszec o zadnych
    naprawach w ich nowiutkich i niezawodnych toyotkach! Wczoraj rozmawiam z gościem
    co ma nową Corollę! Co można powiedzieć o tym samochodzie? No jest srebrna,
    ładna!!!!???? i się nie psuje! przy tym mało pali!!!???? i części dostaniesz
    wszędzie! a ja na to: moja Alfa jest dla mnie najlepsza :) a dlaczego? Nie
    zrozumiesz :)
    Swiat oszalal bo ludzie staja sie coraz bardziej wygodni i zunifikowani!
  • rav145 26.03.06, 17:03

    • Dlaczego Alfa zrezygnowała z oryginalnosci?
    Nie zrezygnowała! Dla pospólstwa to jest wciąż samochód marzeń!
    Dla nas maniaków marki, zatraciła "sportowe" cechy, które ją wyrózniały na tle
    konkurencji. Ja na przykład od zawsze byłem fanem fiata i innej włoszczyzny! Ale
    dla mnie fiat od II-ej połowy lat 80-tych nie istnieje! No i co zrobiłem?
    Kupiłem Alfę z boxerem! :)
    Jak patrzyłem w ogłoszenia to byłem zdruzgotany, co można kupić za te pieniądze!
    Same śmieci, może za paroma drobnymi wyjątkami.
  • mrdata 30.04.06, 10:37
    Pozwole sobie wtracic swoje trzy grosze w zakresie diesel/nie diesel. Otoz w
    Alfach jest on malo popularny ale chyba tylko w Polsce. W Europie Alfa czesto i
    gesto jezdzi z silnikiem diesla i NIE WYGLADA przez to gorzej. Nie jezdzi tez
    wolniej. Oczywiscie ze brzmienia boxera nie ma ale to oczywiste a po drugie
    wielu ludziom brzmienie boxera nie jest do szczescia potrzebne, wliczajac w to
    moja skromna osobe. Natomiast dalej osoby te pragna miec samochod ladny i
    szybki, co jest spelnione. Przyznam szczerze, ze zanim kupilem ALfe rozwazalem
    na serio Vectre ale teraz, ogladajac je na ulicach nie moge zrozumiec, jak
    moglem chciec cos tak paskudnego. :) Pozdr, Marcin
  • alces1 27.03.06, 09:52
    niestety nie moge zgodzic sie z tym iż modele 145/146 to "Alfa dla ludu" gdyby
    tak bylo jezdzilo by ich wiecej niz golfów, ktore wyrastaja za kazdym zakretem
    w dodatku na niemieckich blachach! Nawet biorac pod uwage same AR to wiecej
    bodajże jezdzi 156 we wszystkich swoich odmianach niz 145/146. Pozdrawiam!
  • streetfighter69 27.03.06, 12:29
    >Nawet biorac pod uwage same AR to wiecej bodajże jezdzi 156 we wszystkich
    >swoich odmianach niz 145/146.

    Bo 156 sa lepsze, ladniejsze, mniej skrzypia i trzeszcza, a przy tym sa
    niewiele drozsze (porownywalne roczniki) :)
    A 145/6 sa ciut za drogie w utrzymaniu i ciut za bardzo wymagajace aby mogly
    byc "samochodami dla ludu".
  • da_vinci.go2.pl 27.03.06, 13:08
    > Bo 156 sa lepsze, ladniejsze
    --
    no z tym bym polemizował - może lifting poprawił sprawę, ale prawie żadnego
    sedana nie nazwałbym "ładnym" o kombi nawet nie wspomnę.
    Linia jest piękna, logo też chciałem ją mieć...
    i mam Alfa Romeo 146 1,6 TS 1998 SILVER SHADOW :)
  • alfista4 28.03.06, 12:46
    > Bo 156 sa lepsze, ladniejsze
    --
    no z tym bym polemizował - może lifting poprawił sprawę, ale prawie żadnego
    sedana nie nazwałbym "ładnym" o kombi nawet nie wspomnę.
    Linia jest piękna, logo też chciałem ją mieć...
    i mam Alfa Romeo 146 1,6 TS 1998 SILVER SHADOW :)

    Porównanie wyglądu 156 ze 146 z przewagą tej drugiej dla mnie jest po prostu
    śmieszne, jak 156 nie jest ładne to 146 tak sto razy.

  • da_vinci.go2.pl 29.03.06, 07:24
    Jak widać są tacy, którzy mają inne opinie - co człowiek to pogląd
    --
    Linia jest piękna, logo też chciałem ją mieć...
    i mam Alfa Romeo 146 1,6 TS 1998 SILVER SHADOW :)
  • uki145 28.03.06, 00:22
    Witam! róznica jest zasadnicza. przecietnego Kowalskiego nie stac na utrzymanie
    156 ,ale juz kupno 145 1.4 jest w zasiegu jego portfela. w tym sensie 145 jest
    najtansza w utrzymaniu alfa , a nie najtanszym w utrzymaniu autem. wiele osób
    kupiło AR 145 skuszona niskimi cenami giełdowymi: jedynym szokiem bedzie koszt
    wymiany napedu rozrzadu .ceny całej reszty :zawieszenie , hamulce ,spalanie sa
    na poziomie kosztów utrzymania golfa,czyli przyzwoicie. o to mi
    chodziło.Pozdrawiam Łukasz
  • pawelski23 26.03.06, 21:25
    Co dp wariatora to o ile się orientuje to pozmianowy kosztuje koło 650 PLN.
    Przynajmniej we Wrocławiu. A co do boxera to życze TS-om tak bezproblemowej obsługi.
  • arsprint 27.03.06, 13:17
    Fiat przejął Alfę w dość specyficznym momencie, czyli na krawędzi bankructwa
    (Alfy oczywiście) a w takim razie diagnoza jest prosta minimalizacja kosztów.
    Wszystkie alfy od tego momentu były maxymalnie na ile to mozliwe zunifikowane z
    fiatami a bokser był pierwszy do odstrzału (obok Alfy 75), zważywszy jeszcze, że
    park technologiczny był już zużyty i wymagał "odtwożenia". Tak wiec kasa, kasa i
    jeszcze raz kasa.
    Silnik boksera wymaga oddzielnej lini, nie mozna go obrabiać razem z
    "rzedówkami", no i ma niestety dwie głowice, 2lub4 wałki itd, itd.
  • mumio2000 27.03.06, 14:02
    Panowie, panowie{:) najpierw tu piszecie w innych wątkach ze obsluga alf bx nie
    jest wcale droga, bo zamienniki, bo jak ktos dba to muzyka gra i tak dalej. A
    tutaj, parę wypowiedzi wyżej nagle argument, ze to auto nie dla ludu,
    bo "drogie w utrzymaniu". No to jak to jest?
  • bruner4 27.03.06, 14:26
    Alfa wymaga od użytkownika nieco większej kultury technicznej, terminowych
    przegladów, uzycia właściwego oleju, stopniowego rozgrzewania zimnego silnika
    itp. Wtedy koszty jej serwisu i awaryjność jest na właściwym poziomie.
  • peter775 27.03.06, 15:48
    Panowie nie ma co prowadzić jakichś daleko posuniętych dywagacji:) Poprostu
    wielka SZKODA ,że w palecie AR nie ma już tak oryginalnej jednostki jakim był
    silnik boxer...
  • cysiekk1 27.03.06, 16:53
    Właśnie...Niestety Alfa zrywa z wizerunkiem producenta sportowych samochodów.
    Zaczyna produkować ladne, dobrze wyposażone i rodzinne samochody, z poprawnymi
    ale nudnymi silnikami. Gdzie ta żyłka Cuore sportivo i czasy 75,33...?
  • bruner4 27.03.06, 14:29
    Unifikacja Alfy z innymi modelami (identyczne silniki i podzespoły) jest
    ogromnym błędem marketingowym, mam wrażenie że efektem bedzie spadek sprzedazy.
  • streetfighter69 27.03.06, 20:02
    >Unifikacja Alfy z innymi modelami (identyczne silniki i podzespoły) jest
    >ogromnym błędem marketingowym, mam wrażenie że efektem bedzie spadek
    >sprzedazy.

    A ja uwazam ze wzrost. Wymagania wiekszosci klientow skupione sa na
    niezawodnosci, jakosci wykonania i niskich kosztach serwisowych. Przecietny
    Kowalski nie ma tez w zwyczaju co chwila zagladac pod maske nowego auta z
    salonu. Nie kazdego tez stac na dwa auta w garazu. Nabierajac tych cech Alfa ma
    szanse stac sie rywalem dla popularnych marek, tym bardziej ze ma jeszcze jeden
    ogromny atut - design. Cena za konkurencyjnosc na rynku jest unifikacja,
    globalizacja, zatracanie jakiegos ulamka indywidualizmu. Ale wzrost sprzedazy
    wg mnie wzrosnie.
  • bruner4 27.03.06, 20:57
    Przecież przeciętny Kowalski Alfy raczej nie kupuje, design (w najnowszych
    modelach juz nie tak rasowy) oraz znaczek z nazwa marki to troche za mało dla
    prawdziwego fana Alfy. A jesli ktoś nim nie jest to i tak Alfy nie kupi.
  • streetfighter69 27.03.06, 23:28
    >znaczek z nazwa marki to troche za mało dla prawdziwego fana Alfy. A jesli
    >ktoś nim nie jest to i tak Alfy nie kupi.

    To jak wytlumaczysz tak duza (jak na tak niszowy produkt jakim jest AR) ilosc
    AR 156 na polskich drogach? Chcesz powiedziec ze tylu nam przybylo alfistow w
    ostatnich latach? Wg mnie Alfa Romeo przestala juz byc samochodem dla
    milosnikow marki, dla wtajemniczonych. Stala sie ladnie opakowanym i tanim
    (modele 145/6, 156, 166) produktem ktore kupuja zwykli ludzie, czesto
    nieprzygotowani do ich eksploatacji. AR 159 jest ofensywa przeciwko prestizowym
    markom takim jak BMW, Mercedes, Audi czy Lexus. Z takim zalozeniem
    marketingowym nie moze byc autem takim jak do tej pory; dzis priorytetem AR
    jest jakosc, niezawodnosc i prestiz - przynajmniej w tych segmentach rynku,
    ktore sa kluczowe z punktu widzenia marketingu.
  • bruner4 27.03.06, 23:52
    streetfighter69 napisał:

    >
    > To jak wytlumaczysz tak duza (jak na tak niszowy produkt jakim jest AR) ilosc
    > AR 156 na polskich drogach? Chcesz powiedziec ze tylu nam przybylo alfistow w
    > ostatnich latach?

    Przeciez 156 jest jednym z najbardziej udanych stylistycznie modeli Alfy,
    posiada równiez charakterystyczne silniki TS, to potwierdza co pisałem
    wcześniej. Zwróc tez uwage na sporo krytycznych głosów na forum o modelu 159.
    Jesli ktos szuka luksusu i niezawodności to wybierze i tak inna marke.
  • streetfighter69 28.03.06, 07:51
    A ja mysle ze Alfa Romeo ma ambicje pojsc sladami Lexusa i zaczac podboj
    segmentu rynku zarezerwowanego dla BMW, Audi i Mercedesa. Tak przynajmniej
    rozumiem polityke zwiazana z AR 159. Zreszta czy to zle ze wreszcie chca zaczac
    produkowac solidne, a nie tylko ladne samochody?
  • hr.dracula 28.03.06, 10:46
    I tu zgadzam się ze streetfighterem !!!
    Próby silenia się na mechaniczną oryginalność nie maja uzasadnienia w
    dzisiejszych realiach , w których nadanie cech eksploatacyjnych nie wymaga
    opracowywania nowych technologi.

    Różnicowanie międzysegmentowe ( sportowy , limuzyna , dupowóz ) jest robotą dla
    designera i programisty.
    Efekt uzyskuje się poprzez zestawienie aplikacji .
    Tą metoda uzyskano 156 , Crosswagona i GT , a teraz 159 i Brerę
    Teoretycznie wozy adresowane do zupełnie różnej klienteli , a praktycznie
    oparte na tym samym rdzeniu.

    Technologia bazowa dla segmentów jest w 21 wieku dość doskonala i co ważne -
    uniwersalna.
    Producenci nie muszą sięgać do złożonych rozwiązań z lat 70tych wieku ubiegłego
    ( vide boxer), bo mają świetnie adaptowalne jednostki rzędowe , ktorym można
    nadawać dowolne cechy eksploatacyjne.
    95% klientow ma w nosie boxerowość czy twinsparkowość , bo w cywilizowanym
    kraju sposób wymiany rozrządu jest zmartwieniem mechanika , a nie właściciela i
    jego szwagra :)
    A te pozostałe 5 % może swe hobby realizować bez problemu - dziwacznych wozów
    jest i tak całkiem sporo ;)
  • testra 30.04.06, 00:25
    Rozmawiacie tylko o estetyce, liftingu, silniku, a moim zdaniem Alfa wcale nie
    zrezygnowała z orginalności. Cuore sportivo to nie tylko boxer. Pokażcie mi
    jakikolwiek szmelcwagen w cenie Alfy, który ma tak samo dopracowane drobiazgi,
    tyle ergonomii, tyle komfortu jazdy i tyle poczucia bezpieczeństwa.

    Od aspektów technicznych jest mój mechanik, który co najmniej cztery razy w
    roku musi zadbać o inne szczegóły. Więc w czym rzecz ? Nie rozumiem.

    O ile nie znam Alfy ogólnie, bo mam 145 JTD (nie umywa się wprawdzie do Lanci
    Delty integrale, choć silnik podobno nowocześniejszy - taki sobie, ale ten
    samochód prowadzi się jak żyleta, pewnie w każdym łuku i o 40-50 km/h szybciej
    niż cokolwiek innego tej klasy), to choćby po takiej Alfie 145 JTD już nigdy
    nie nabiorę się na żaden szmelcwagen, nawet BMW - nie ma żadnego porównania.

    Panowie - przynajmniej nie równajcie Alfy z BMW lub co gorzej z VW, Golfem, lub
    z ich jakimikolwiek podróbami - to całkowite nieporozumienie,

    pozdrawiam
    testra
  • nicolaromeo 27.03.06, 23:22
    :) Tu się z Tobą zgadzam.
    Zresztą nie ma co przesadzać, Alfa to nadal Alfa, może troche mi żal tego
    polerowanego kolektora z V6
  • mumio2000 28.03.06, 11:52
    trele morele. 147 pierwszej wersji byla na wskros oryginalna, moze poza tyłem,
    wzorowanym na lanosie:)) Ta nowa to juz totalne upodobnienie do innych. szkoda.
  • nicolaromeo 28.03.06, 13:18
    de gustibus.....
    Z tym lanosem to troche przesadzasz :)
    Tez mi sie niepodoba 147 po liftingu, tak samo jak nie podobała mi się 156 po
    liftingu. Jak na początku zobaczyłem 159 to marudziłem, aż do niej nie
    wsiadłem. Jak zobaczyłem Brere (co prawda była w najbogatszej wersji) to opadła
    mi kopara. Tak sobie myśle, że te samochody nadan sa diametralnie inne niż
    Fordy (chociaż to co ma być nowym mondeo wygląda conajmiej bardzo dobrze),
    Ople. A to, ze silnik jest troche z opla :), w 164 płyta podłogowa była wspólna
    między innymi z Saabem (a był to czas gdy AR była jeszcze samodzielna) i czy
    samochód nie był oryginalny?
  • mumio2000 28.03.06, 16:14
    No widzisz, a mnie sie zdecydowanie bardziej podoba 156 po liftingu, niz 147 po
    liftingu. 147 miala taki troche paranoiczny przód, przez te dziwaczne swiatla
    ale to wlasnie dawało mu charakter. Ten nowy to bullshit ugładzony. Natomiast
    poprawiono jej...tył:) w nowej wersji nie jest to juz lanos:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.