Dodaj do ulubionych

najgorsze wydarzenia z alfą

29.03.06, 21:44
chce zeby kazdy w tym wątku napisał jakie było jego najgorsze doswiadczenie z
alfa.ja zaczne.
jade sobie pewnego razu alfa 156tdi 1.9 rok 2000 po ok. 40 km zaczęło leciec
mnóstwo dymu z zegarów. a spod kierownicy(nad pedałami) zaczał kapac palący
sie plastik.okazało sie ze było przebicie w elektronice.zaczynało się
normalnie poprostu jedna z lamp pozycyjnych lekko sie tliła silniku i
skonczyło sie pozarem.naszczęscie kupilem alfe od czefa warsztatu alfa romeo
i naprawa była za freeko koszt to ok 3000zł
Edytor zaawansowany
  • amargro 29.03.06, 22:18
    sibkods1 napisał:

    > jade sobie pewnego razu alfa 156tdi 1.9

    Już samo to dla Alfisty musiało być straszliwym przeżyciem ;)
    Chociaż ja akurat obiektywnie doceniam właśnie ten silnik Volkswagena,
    zwłaszcza ich mocniejsze wydania :)
    amargro
    145 LUSSO 1.4 TS
  • nicolaromeo 29.03.06, 22:24
    :)
  • nicolaromeo 29.03.06, 22:23
    Ja wczoraj nie mogłem zaparkować pod domem, tak było naćkane samochodów :)
  • jakub998 30.03.06, 01:50
    lub jeepem marki suzuki. :)
  • peter775 30.03.06, 13:24
    Najgorsze? hmm, kiedyś bardzo się spieszyłem (miałem ważne spotkanie) i jak na
    złość nie mogłem za piernika znależć kluczyków...Pojechałem autobusem. Tak- to
    bylo najgorsze wydarzenie z Alfą.
  • 0x0001 30.03.06, 15:53
    Kiedys otarlem lakier na przednim zderzaku - do tej pory nie moge sie z tego
    otrzasnac.
  • marcconi 30.03.06, 16:11
    mi natomiast nakapał sos z cheesburgera na siedzisko pasażera i wypalił tłustą
    plamę która zdaje się być niewywabialna...przeżyłem to w szoku i z wielkim
    trudem...do tej pory nie patrzę w stronę tego siedziska albo muszę coś na nie
    zarzucić...
  • cysiekk1 30.03.06, 16:30
    Dla mnie najbardziej traumatycznym przeżyciem była kradzież znaczków (skradli
    mi emblematy zarówno z przodu jak i z tyłu!) To okropne uczucie nie mieć na
    samochodzie węża!
  • hr.dracula 30.03.06, 17:11
    1)AR 146. Jadę sobie grzecznie przez miasto wojewódzkie CK Krakow.
    Stanąłem pod światłami , napawam sie pieknym krajobrazem, a tu
    nagle.....ŁUUUUUUUPPPPPppppppp........
    Z tyłu ... po chwili mniejsze Łuuupp , trach - z przodu...
    Mazda 626 zaparkowała w moim bagażniku , wpychajac mnie jednocześnie na hak
    holowniczy Mercedesa Vito przede mną....
    Skutki - zderzaki , chłodnica , rozpórka między podłuznicami, tablice
    rejestracyjne.
    Mazda - out ( kompletny przód , klapa , chlodnica ,osprzęt silnika ,
    oświetlenie itd)
    Vito - przybrudzony hak :)

    Cała rozpacz tego wydażenia została przypieczętowana traumatycznym przeżyciem
    pod nazwą Polinar ( przestrzegam !!!)


    2) AR`156

    Jadę sobie dość grzecznie przez miasto słusznie powiatowe Radom.
    Nieznacznie przekraczam dozwolone 50km/h , gdy trzy metry za zderzakiem tylnym
    gwałtownie hamuje obleśna Nubira w kolorze kupy.
    Niewiele mysląc naciskam na gaz , oddalajac się od intruza , bo pomny zdażenia
    (1) nie lubię mieć blisko obcych pojazdów.
    Prędkość wzrosła do 86 km/h. Zjeżdzam na prawy pas ( dwujezdniowej drogi ) ,
    licząc , że wąsaty kierowca koreańskiej parodii motoryzacji pojedzie precz
    pasem lewym przed siebie.
    Niestety - w/w podróba samochodu natychmiast skręciła , utrzymując się za mną w
    odleglości kilku metrów. Korzystając z wolnej drogi nacisnąłem mocniej ,
    zwiększajac dystans od intruza.
    Dwa kilometry później wąsaty typ założył niezbyt gustowną białą czapkę ,
    włączył ohydne , błyskające niebieskie światło i zajechał mi drogę.
    Po wymianie właściwych w tej sytuacji uprzejmości Leganza's Driver zaprosil
    mnie do objazdowego kina , w ktorym moglem obejrzeć ostatnie 3 minuty swojej
    jazdy - całkiem niezłej.
    Bilet wstępu kosztował 200zł i 6 punktów karnych.


  • cysiekk1 30.03.06, 17:18
    DEJŁU Leganza czy Nubira? :P
  • hr.dracula 30.03.06, 17:24
    A czy to jakaś różnica ???? ;)
  • cysiekk1 30.03.06, 18:24
    hr.dracula napisał:

    > A czy to jakaś różnica ???? ;)

    Hehe, chyba nie...:)
  • dudix83 30.03.06, 17:57
    Hehehe..... ta sytuacja z policjantem calkiem "fajna" :)
    mialem podobna - zaraz po kupnie mojej 156tki szykowal mi sie wyjazd na
    zasluzony odpoczynek. Zaraz po wjezdzie na trase na bielsko zauwazylem
    2 "scigajace" sie szkopy - łopel ( vectra najnowasza ) ktora siedziala na pupci
    bemki 5teczki....no to za nimi...dogonilem ich ( na liczniku mialem 160 km/h ) -
    nagle beemka zjechala na pobocze a vectra zaczela mnie hamowac - gdy
    przejezdzalem obok zauwazylem panow jak mi pokazywali przez okno lizaczka :):):)
    Dwie pieczenie na jednym ogniu :):):)
    Final imprezy taki ze pozyczyli mi szerokiej drogi :D:D:D
    nie moglem w to uwierzyc !!! Mialem niezle szczescie :)
    Okazalem skruche za to co zrobilem i poskutkowalo :)
    Od tego momentu jechalem jk Pan Bog przykazal a raczej jak nakazywaly
    znaki...50 to 50 70 to 70 i tak do Wisly :)

    Nic tylko wspolczuc ze tyle kasy hr.dracula musial wydac na marne :(:(

    pozdro
    dudix83
  • amargro 30.03.06, 22:15
    dudix83 napisał:

    > no to za nimi...dogonilem ich ( na liczniku mialem 160 km/h ) -
    > nagle beemka zjechala na pobocze a vectra zaczela mnie hamowac - gdy
    > przejezdzalem obok zauwazylem panow jak mi pokazywali przez okno
    lizaczka :):):

    Nie bardzo sobie wyobrażam jak mieliby Ci udowodnić przekroczenie prędkości,
    skoro jechałeś za nimi - przecież kamerę mają tylko z przodu i nagranie z niej
    jest dowodem "zbrodni" a nie jakieś nie poparte dowodami domniemanie, że jadąc
    za nimi miałeś tą samą prędkość. Mogli się co najwyżej czepić jakiejś
    przepalonej żarówki.
    Pozdro,
    amargro
    145 LUSSO 1.4 TS
  • bruner4 31.03.06, 01:38
    A ja swoją 156 pojechałem sobie z moja znajomą na parking lesny w okolicach
    Warki, i wiecie szyby troche zaparowały, potem wyjeżdzając z parkingu chciałem
    zawrócic na leśnej drodze, a tu jak nie przywalę w jakies pochyłe
    drzewo...wgnieciona klapa, zbita tylna lampa...koszmar. Potem ubezpieczalnia ,
    warsztat i 2 tygodnie bez auta.
  • amargro 31.03.06, 17:24
    bruner4 napisał:

    > A ja swoją 156 pojechałem sobie z moja znajomą na parking lesny w okolicach
    > Warki, i wiecie szyby troche zaparowały

    Temat miał dotyczyć najgorszych wydarzeń z Alfą, a Ty się tu chłopie chwalisz
    zastosowaniami tylnego siedzeniu ;)
    Pozdro
    amargro
    145 LUSSO 1.4 TS
  • malgoska1 31.03.06, 18:26
    Witam.

    > Temat miał dotyczyć najgorszych wydarzeń z Alfą, a Ty się tu chłopie chwalisz
    > zastosowaniami tylnego siedzeniu ;)

    Po prostu nie stanął.
    Na wysokości zadania.
    Dlatego jest "najgorsze". ;)

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret



    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
  • bruner4 31.03.06, 01:39
    A w Radomiu jeździ musztardowa Nubira z wideorejestratorem.
  • dudix83 31.03.06, 10:46
    Witam,
    mandat moglem z powodeniem dostac za nie dotrzymanie prawidlowego odstepu od
    ich pupy - z 1,5 metra za nimi przy predkosci 140/150km/h - wisialem im na
    zderzaku a gdy zaczeli mnie hamowac to mi sie az ABS wlaczyl.....

    wiem ze za predkosc by mnie nie mogli ukarac :)

    pozdro
    dudix83
  • uki145 31.03.06, 17:03
    Witam! moje najgorsze z alfa było w zeszłym roku w okresie jesienno- zimowym.
    nie miałem jeszcze wtedy tylnych dywaników .korzystajac z chwilowej przerwy w
    opadach ,wypucowałem slicznotke,odkurzyłem dokładnie kazdy fragment Jej
    wnetrza . az tu nagle pod garaz schodzi moja Babcia i oswiadcza ,ze
    chciałaby ,abym podwiózł Ja wraz z kolezanka do marketu Biedronka. cóz miałem
    poczac,zgodziłem sie .babcia siadła z przodu ,niestety kolezanka,do dzis
    pamietam :Pani Zdzisława, siadła z tyłu i swymi ubrudzonymi buciorami zrobiła
    slad na wykładzinie podłogowej ,którego do dzisiaj nie udało mi sie zmyc.
    koszmarna przygoda .Pozdrawiam Łukasz
  • peter775 31.03.06, 17:15
    O matko! To straszne musiało być! Rozumiem co czujesz..... Współczuję ;) :P
  • hr.dracula 31.03.06, 17:23
    > abym podwiózł Ja wraz z kolezanka do marketu Biedronka

    To potwierdza powszechnie lansowana tezę o niebezpieczeństwach płynących z
    robienia zakupów w tym przybytku :)
  • mario-max 02.04.06, 19:22
    dodrym sposobem na problemy z odpalemiem silnika jest nie gaszenie go
    wcale,awięc gdy musialem pojechać do sklepu z kolegą zostawilem pod nim kolegę
    i zapalony silnik.Zakupy zajely mi ok.15 min.Po zrobieniu zakupów musialem na
    moment podjechać do siostry i żecz jasna zostawić nkolegę w samochodzie z
    zapalonym silnikiem.W momencie gdy kierowalem się do drzwi domu
    siostry,uslyszalem krzyk biegnący z kierunku mojego samochodu "MARIUSZ SAMOCHÓD
    CI SIĘ PALI" więc nacislem pedal w nogach i do samochodu,kolegi już w nim nie
    bylo.Znalazlem go na 2 końcu ulicy,a przyczyną żekomego pożaru bylo pęknięcie
    przewodu od plynu chlodniczego,dymilo się dlatego że byl on gorący.To bylo
    straszne,likwidacja usterki zajela mi 15 min.,a uspokojenie nieustannego
    śmiechu z mojego kolegi ponad pól dnia,to bylo straszne hehehehe
  • ukaszek_t 02.04.06, 21:40
    a mocherowe berety miały.
  • marys-ar155 03.04.06, 17:50
    porysowany lakier - tylne drzwi i błotnik :((((
  • marys-ar155 03.04.06, 17:51
    porysowany lakier - tylne drzwi i błotnik :(((( nie wszyscy kochają Alfy
  • scubidoo 03.04.06, 20:20
    a ja kupiłem sobie radio z niebieskim podświetleniem i za cholere mi nie
    pasowało do zielonego w alfie 156 więc wrzuciłem do zegarów w środkowej konsoli
    niebieskie diody, wygląda fajnie :) ale tylko konsola, bo żona posprzątała
    części zanim zdążyłem złożyć prędkościomierz i obrotomierz, tarcze znalazłem w
    śmietniku :))
    Poszukuję zegarów do alfy 156, 2.4 jtd, HELP !!!!!!!!!!!!!
  • b4r45 04.04.06, 11:43
    I tu pozwolę sie podłączyć robiąc małe OT. Ostatnio wykonywać chciałem ten sam manewr żarówki na diody...Diody zakupione są za szerokie..? Dorabiałes coś, czy po prostu jest kilka rodzajów szerokości ?? ;-))


  • b4r45 04.04.06, 11:44

    scubidoo napisał:

    > a ja kupiłem sobie radio z niebieskim podświetleniem i za cholere mi nie
    > pasowało do zielonego w alfie 156 więc wrzuciłem do zegarów w środkowej konsoli
    > niebieskie diody, wygląda fajnie :) ale tylko konsola, bo żona posprzątała
    > części zanim zdążyłem złożyć prędkościomierz i obrotomierz, tarcze znalazłem w
    > śmietniku :))
    > Poszukuję zegarów do alfy 156, 2.4 jtd, HELP !!!!!!!!!!!!!


    I tu pozwolę sie podłączyć robiąc małe OT. Ostatnio wykonywać chciałem ten sam manewr żarówki na diody...Diody zakupione są za
    szerokie..? Dorabiałes coś, czy po prostu jest kilka rodzajów szerokości ?? ;-))
  • scubidoo 04.04.06, 17:24
    moje pasowały,
    zmieniaj, zmieniaj, hurtowo może taniej kupimy nowe zegary :))
  • hr.dracula 04.04.06, 13:12
    scubidoo napisał:
    > a ja kupiłem sobie radio z niebieskim podświetleniem

    żona posprzątała
    > części zanim zdążyłem złożyć prędkościomierz i obrotomierz, tarcze znalazłem w
    > śmietniku :))

    IMHO to dobrze o niej świadczy :) Ma znakomity gust :)
  • nicolaromeo 04.04.06, 14:25
    Ale jak widać refleks słaby. Powinna jeszcze wywalić przyciski sterowania
    elektryką szyb, tam tez sa jakieś żaróweczki.
  • hr.dracula 04.04.06, 14:27
    Myślisz , że są niebieskie ???
  • nicolaromeo 04.04.06, 14:32
    Kto wie, może telefon komórkowy w którym ekran i klawiatura jest podświetlana
    na niebiesko leży w tym schowku na boczku drzwi, to conajmiej niepasuje...
  • karolcia59 05.04.06, 10:00
    A ja mam niebieskie kapturki ma wentylkach i dobrze mi z tym :):):)
  • nicolaromeo 05.04.06, 13:36
    Świecą się?
  • blek.1 31.05.06, 11:44
    moje najgorsze wydarzenie miało miejsce ponad rok temu tzn 17,05,2005 jad ę
    sobie patrzę a tu remont mostku.Zatrzymałem się puścic gościa z naprzeciwka a
    tu jak mi chłop z tyłu nie przywali alfa poszła do kasacji bo bagażnik znikł a
    dach poszedł ok 30cm w górę a i przodem walnąłem w barierki
  • ukaszek_t 31.05.06, 22:42
    kupiłem 145 w styczniu (bx) w piątak umówiłem sie z mechanikiem na
    poniedziałek na wymiane pasków rozrzadu, olejów filtrów i takich tam. niestety
    nie zdązylem. w niedziele, po przejechaniu 150 km od kupna poszadł pasek.
    naprawa 2 koła. nie licząc wizyty u mechanika NIE od alfy który stwierdził ze
    silnik jest zajechany i trzeba go wymienić

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka