Dodaj do ulubionych

Alfisti vs. Reszta Świata

21.09.06, 11:11
Obserwując wasze zachowanie wobec osób krytykujących bądź porównujących AR z
innymi markami zastanowiło mnie kilka rzeczy. Po pierwsze, jesteście tak samo
albo nawet bardziej zawzięci w krytykowaniu i "pietnowaniu" innych marek; po
drugie, bardzo ochoczo wyprowadzacie tzw. osobiste wycieczki metodą
wykpiwania, wyśmiewania i obrażania osób, które po pewnych doświadczeniach
motoryzacyjnych odeszły od AR w kierunku lepszych jakościowo, tańszych lub
bardziej niezawodnych marek. Taki manewr to wg was objaw totalnego debilizmu,
tak samo jak dla np. użytkownika VW totalnym debilizmem może by zakup AR. Nie
dziwcie się, że inni traktują was tak samo jak wy traktujecie innych. Tyle że
krytyka podnoszona tu przeze mnie, kolosagorskiego lub kilka innych osób
dotyczy głównie samochodów, a nie użytkowników AR. Wy natomiast prawie zawsze
ripostujecie personalnie, co samo w sobie jest już poniżej pewnego poziomu.
Naprawdę, użytkownicy AR nie są w niczym lepsi od użytkowników innych marek,
czy to niemieckich czy japońskich czy polskich. Ta "elitarnośc" to jedynie
wasze pobożne życzenie. Tyle samo wśród was głąbów, dresów i innych palantów
co wśród użytkowników VW, Opla czy BMW. Nie wiem zatem skąd te powody do
wywyższania się i tworzenia wizerunku elity motoryzacyjnej.
Na podsumowanie powiem tak: samochody AR rzeczywiście mają swoją klasę, styl
i urok, czego nie można jednak powiedzie o zdecydowanej większości tzw.
Alfisti. Ten sam problem w podobnym stopniu dotyczy BMW. Winni jak zawsze są
ludzie.
Edytor zaawansowany
  • krechu 21.09.06, 11:20
    Nie bardzo rozumiem tę wypowiedź. Kolega raczej nie zwrócił uwagi, że różnego
    rodzaju wypowiedzi są najczęściej wynikiem "prowokacyjnego" tekstu wrzuconego
    na to formu przez kogoś, kto nie jest sympatykiem marki AR. Krótko mówiąc Twoja
    wypowiedź byłaby uzasadniona gdyby teksty, o których wspominasz były pisane na
    forach dotyczących WSZYSTKICH marek. Jeżeli któs ma ochotę wrzucać na forum AR
    dziwne ogólnikowe uwagi musi się liczyć z reakcją uczestników forum (forum
    użytkowników Alfa Romeo) nawet jeżeli jest czasami przesadzona. Nie podoba się
    Panie i Panowie forum i/lub marka - zmieńcie forum! Jak ktoś nie lubi obrazów
    to nie łazi po muzeach sztuki - no chyba, że chce się przed kimś popisać.

    Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę

    Krechu
    AR 145 1.4 Bx
  • streetfighter69 21.09.06, 11:55
    > Kolega raczej nie zwrócił uwagi, że różnego
    > rodzaju wypowiedzi są najczęściej wynikiem "prowokacyjnego" tekstu wrzuconego
    > na to formu przez kogoś, kto nie jest sympatykiem marki AR

    Powiedzialbym, ze te wypowiedzi pisza z reguly byli uzytkownicy AR, ktorzy w
    jakis sposob chca rowniez wypowiedziec swoje zdanie nt. AR. Kazdy ma prawo
    mowic lub pisac to co chce dopoki nikogo w ten sposob nie obraza. Ale gdy tylko
    ktos napisze o swoich negatywnych doswiadczeniach z AR, ktore sklonily go do
    zmiany marki na inna, z ktorej obecnie jest bardziej zadowolony to cale
    niniejsze forum pragnie mu w sposob dosadny zakomunikowac ze jest skonczonym
    debilem. Nie rozumiem po prostu skad w Was tyle zawisci w stosunku do innych.
    Macie jakies kompleksy? Przypominam ze na tym forum powinnismy rozmawiac o
    motoryzacji ze szczegolnym wyroznieniem samochodow marki Alfa Romeo, a nie o
    poziomie intelektualnym, orientacji seksualnej czy dlugosci penisa
    uzytkownikow. Po prostu wg mnie obrazanie i wysmiewanie to wasza najmocniejsza
    bron. I wlasnie to powoduje ze poziom kulturalny obecnych tu osob jest mocno
    watpliwy.
  • krechu 21.09.06, 12:03
    "Przypominam ze na tym forum powinnismy rozmawiac o
    > motoryzacji ze szczegolnym wyroznieniem samochodow marki Alfa Romeo, a nie o
    > poziomie intelektualnym, orientacji seksualnej czy dlugosci penisa
    > uzytkownikow."

    Wygląda na to, że ma kolega raczej specyficzne podejście do czytania między
    wierszami. Ja się z takimi opiniami nie spotkałem ale no cóż - płytki jestem
    widać biję się w pierś. Może to i dobrze, że sie na innych forach nie wychylam
    bo to nie mój poziom.

    Pozdrawiam
    Krechu
  • kacper80 21.09.06, 11:34
    Zmień taśmę Streetfighter...
  • nicolaromeo 21.09.06, 12:17
    Przyganiał kocioł garnkowi
  • alces1 21.09.06, 12:18
    kolosgorski napisał:
    >"uuu kolega ma pojęcie o motoryzacji jak świnia o ciągnięciu furmanki, zrób
    najpierw prawo jazdy, kup jakieś auto, pojeździj i potem dyskutuj"

    kolos gorski napisał:
    >"godni pożałowania
    jesteście"

    Czy Twoim zdaniem Street, tak powina wyglądać dyskusja na temat motoryzacji? Bo
    w moim przekonaniu (i nie tylko) raczej nie! Więc nie dziw się, że część
    użytkowników tego forum reaguje impulsywnie ripostując np. kolosowigorskiemu.

    Tak więc przeczytaj uważnie to co pisze on jak i Ty w swoich nieco
    wcześniejszych postach (bo raczej nie pamiętasz, a w Twoją mewtamorfozę to jakoś
    nie jestem skłonny uwierzyć) których przytaczać mi się nie chce, poczym zastanów
    się i dopiero wówczas miej do nas pretensje. Bo póki co wmawianie nam, że
    obrażamy innych jest bezpodstawne, a już z pewnością nie czynimy tego jako
    pierwsi, lecz co najwyżej są to odpowiedzi. W założonym przez Ciebie wontku:
    "Alfisti vs..." zupełnie przeczysz sam sobie, więc nie pogrążaj się bardziej i
    daruj sobie wypisywanie takich bzdur, bo to tylko zaśmieca forum.
    Jak wspomniałem tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14687&w=48898626
    krytyka, to sztuka, którą chcąc się posługiwać trzeba posiąść. Dla mnie koniec
    tematu.
  • streetfighter69 21.09.06, 15:05
    Wiesz, jesli o mnie chodzi to bardzo dlugo nie wkraczalem na teren osobistych
    wycieczek, chodzilo mi jedynie o dyskusje nt. AR vs. inne marki. Wiekszosc
    uzytkownikow tego forum potraktowala to jednak inaczej. W natloku roznych
    obrazliwych epitetow pod moim zdresem kilka razy odpowiedzialem tym samym.
    Kolosgorski ostatnio rzeczywiscie troche przesadzil i nie mam zamiaru go bronic
    ale z tego co pamietam to zaczal zwyczajnie od wyrazenia swojej prywatnej
    opinii nt. AR ktora uzytkowal. I w ten sposob nakrecil ponownie ta sama machine
    ktora ja wprawilem w ruch jakis czas temu.
  • kacper80 21.09.06, 15:39
    > Kolosgorski ostatnio rzeczywiscie troche przesadzil i nie mam zamiaru go
    bronic
    >
    > ale z tego co pamietam to zaczal zwyczajnie od wyrazenia swojej prywatnej
    > opinii nt. AR ktora uzytkowal.

    Użytkował??? Przecież on kupił AR z podniętą turbiną, rozwalonym
    zawieszeniem,pojeździł dwa dni, zdechła całkiem, a teraz bierze miarę po swoim
    rzęchu i wszystkich wk...a !!
  • streetfighter69 21.09.06, 17:36
    > Użytkował??? Przecież on kupił AR z podniętą turbiną, rozwalonym
    > zawieszeniem,pojeździł dwa dni, zdechła całkiem, a teraz bierze miarę po swoim
    > rzęchu i wszystkich wk...a !!

    Widac znasz sprawe lepiej niz ja :) Ja nie wnikam jaki byl stan AR156 kupionej
    przez kolosagorskiego, moze faktycznie taki jak mowisz. Ale mam tez swoje
    doswiadczenia z Alfami. Wiem jak latwo jest zajezdzic takie auto.. I to nawet
    nie przez ostra jazde, tylko wlasnie przez przyzwyczajenia serwisowe wyniesione
    z wczesniejszego uzytkowania innych marek. Ja co prawda potrafie dbac o auta
    jak malo kto, ale problemem sa poprzedni uzytkownicy. Moja AR145 rocznik 2001 z
    silnikiem 1.4TS wygladala jak nowa z salonu, optycznie zero zuzycia. I nie byla
    ani bita ani malowana, 100% bezwypadkowa. Pelna ksiazka serwisowa,
    wlascicielkami byly przede mna dwie kobiety. Przebieg 90 tys. udokumentowany
    ksiazka serwisowa. Zamienilem ja na Peugeota 306 S16 z 94 roku, czego zreszta
    do dzis zaluje bo Pug hulal az milo tyle ze duzo palil. Alfa po zamianie
    jezdzila normalnie. I nagle gdy wlasnie mialem ta Alfa jechac na wakacje do
    Norwegii okazuje sie ze silnik jest do remontu. Jak rozebrali silnik i zaczalem
    go ogladac to nie moglem uwierzyc. Wygladal jakby byl z plasteliny. Po prostu
    rzęch. Do dzis mnie zastanawia skad taka awaria po takim przebiegu. Gdyby nie
    dokumentacja to uznalbym ze auto przejechalo nie 90 a 350 tys. km. Tyle ze
    reszta auta tez zupelnie na to nie wskazywala. Samochod byl dokladnie obejrzany
    i wszystko potwierdzalo rzeczywisty przebieg w okolicach 90 tys. km. Tak wiec
    wydalem 4000zl na remont silnika. Do tego wymienilem rozrzad, wariator, swiece,
    katalizator, sonde lambda i klocki hamulcowe. Wszystko w niecaly miesiac.
    Poszlo ponad 6000zl. Mimo poniesionych kosztow obroty silnika nie przestaly
    nigdy falowac na biegu jalowym. Wkur...ny na ten szajs zamienilem go na BMW
    325TDS rocznik 96 z przebiegiem okolo 250 tys. km. Beemka nie wymagala wiele
    inwestycji, spisywala sie bardzo dobrze. Nawet przy -25 moj stary diesel
    odpalal, gdy wiekszosc aut zostala na parkingach. Wymienilem w niej w zasadzie
    tylko wtrysk sterujacy i amortyzatory (tylne Boge byly prawie jak nowe ale
    chcialem caly komplet Bilsteina). Ale najsmieszniejsze jest ze facet z ktorym
    sie zamienilem na to BMW dzwonil do mnie tydzien pozniej ze spalila mu sie cala
    instalacja elektryczna w AR. Klal jak szewc! "Wloskie gowno" to bylo jedno z
    bardziej cenzurowanych okreslen jakich uzyl. Ten facet na pewno wiecej Alfy nie
    kupi :)
    No wiec jak po takich doswiadczeniach z AR145 moge mowic o AR w samych
    superlatywach? Mam takie zdanie jakie mam, mimo ze naprawde zawsze mi sie alfy
    podobaly i wczesniej mialem juz 164 3.0V6 ktora bardzo lubilem mimo ze pila
    duzo oleju.
    AR bywa po prostu zdradliwa i chyba balbym sie teraz znow wyruszyc w dluzsza
    podroz samochodem tej marki.
  • alcol 21.09.06, 22:28
    Widzisz steetfighter pisząc w sposób normalny jak robisz to w tej chwili można spokojnie podyskutować na każdy temat ale kolega kolosgórski tego nie rozumie i pacha sie do gniazda os ubliżając wszystkim i prezentując przy tym poziom intelektualny szympansa i zerową wiedzę z dziedziny motoryzacji - większość z forumowiczów tego nie toleruje stąd ten odzew.

    Co do twojej przygody z AR to faktycznie nie wyglądała wesoło. Tajemnicą nie jest, że AR wymaga dobrej opieki i profilaktyki - wymiana płynów eksploatacyjnych na czas, sprawdzanie ich poziomu itp. itd. Jak dla mnie to 2 kobiety jako poprzedni właściciele (bez urazy dziewczyny) w przypadku Alfy to nie jest niestety najlepszy znak :( Daje głowę że nigdy nawet nie sprawdziły poziomu oleju w silniku ( a TS lubi sobie łyknąć) tylko jeździły od przeglądu do przeglądu (jak nie zapomniały ;) i efekt taki a nie inny - oczywiście mogę się mylić ale to pierwsze co przychodzi mi do głowy po przeczytaniu Twojego posta.
  • alces1 21.09.06, 23:06
    Zgadzam się z przedmówcą w 100%
    Pozdrawiam!
  • streetfighter69 21.09.06, 23:20
    Ja rowniez sie z tym zgadzam. Dokladnie takie same wnioski wyciagnalem z tej
    lekcji. AR wymaga duzo wiecej niz inne marki. Nawet BMW, ktore ze wzgledu na
    wysoki stopien zaawansowania technicznego rowniez wymagaja dobrej opieki sa o
    wiele bardziej idiotoodporne. W zasadzie wystarczy im serwis od przegladu do
    przegladu. Alfy to auta bardzo delikatne i o ile w rekach pasjonata moga byc
    trwale i niezawodne o tyle w posiadaniu "kowalskiego" sa niemal skazane na
    krotki, obfitujacy w liczne usterki zywot.
    Na podsumowanie tematu powiem tak: rownie ciezko jest znalezc w Polsce
    bezwypadkowe BMW co Alfe, o ktora poprzedni wlasciciele dbali jak nalezy. W obu
    przypadkach efektem kupna "kota w worku" jest auto o ktorym jak naszybciej
    chcemy zapomniec.
  • janioj 22.09.06, 13:31
    Jak większość zauważyła, a może nie zauważyła:) od pewnego czasu nie włączałem
    się do przepychanek, nic nie wnoszących do poszerzenia wiedzy zarówno ogólnej,
    jak i szczególowej i nadal uważam, że bicie piany nie ma najmniejszego sensu.
    Kilkarotnie, wcześniej jasno przedstawiłem swój pogląd nt. wszelkiego rodzaju
    malkontentów i "narzekaczy". Jednak na rzeczowe argumenty można podyskutować.
    Street, jeśli chodzi o Twoje złe doświadczenia z AR 145, niestety, prawdą
    niekoniecznie objawioną jest to, że każdy zakup z II-giej ręki to, może nie
    loteria, ale na pewno ryzyko. To, że samochód miał przebieg 90.000 tys, czyli
    wcale nie największy, w żaden sposób nie świadczy o warunkach jego eksploatacji
    i wcale nie mówię, że silnik musiał być przez te 90.000 zarzynany, ale mogło
    być dokładnie idwrotnie, Panie mogły jeźdźić głownie w oklicach 15000 obr/min,
    mogły w sposób, niekoniecznie zdrowy zarówno dla silnika jak i skrzyni biegów,
    operować lewarkiem (bez skojarzeń), mogły w końcu nie dbać o samochód, a stan w
    jakim go zakupiłeś mógł być wynikiem tygodniowego stania samochodu w myjni i
    pełnej jego "pucerki", tego pewnie nigdy się nie dowiemy, co oczywiście nie
    oznacza, że nie mógł Ci się trafić "felerny" egzemplarz, ale na podstawie tego
    nie powinieneś generalizować. To, że musiałeś zmienić świece, wybacz to raczej
    norma, przy 100 000 tys. wymiana świec, że o rozrządzie (po zakupie) nie
    wspomnę. Jednak nadal jestem zdania, że to forum, pomimo, że nie ma tego w
    nazwie, jest dla miłośników AR, tak, jak forum golfistów (mam na myśli grę),
    nie jest miejscem dla miłośników szachów, chyba, że łączą w sobie aba te
    zainteresowania:)
    --
    Pozdrawiam
    janio
  • streetfighter69 22.09.06, 14:28
    Wiesz, moje doswiadczenia to jedno, a doswiadczenia innych, ktore takze znam z
    zycia lub z opowiadan to drugie. Widze ze podobne problemy sie powtarzaja, a na
    tej podstawie mozna juz wnioskowac o ogolnej jakości podzespolow. Nawet na tym
    forum czesto powtarza sie temat obroconych panewek w silnikach TS AR 156.
    Udzielajac sie od bardzo dawna forum BMW nie spotkalem sie z takim problemem
    chyba ani razu. W mojej AR 164 tez obrocila sie panewka. Wiec czestotliwosc
    wystepowania tego samego problemu w kilku autach jest zastanawiajaca.
    Dla mnie jedynym racjonalnym sposobem na posiadanie AR jest jej zakup w salonie
    i swiadome uzytkowanie zgodne z przeznaczeniem.
    A paniom ktore jezdzily wczesniej moja AR145 trudno wlasciwie zarzucac jakies
    zaniedbania, wystarczylo ze sugerowaly sie absurdalnymi zaleceniami serwisowymi
    AR.
  • janioj 22.09.06, 14:48
    Hmm, szkoda, że nadal traktujesz, nie tylko moje posty, bardzo wybiórczo, ale
    widocznie na tym polega Twoja retoryka. Ja Paniom nic nie zarzucałem, jeździły
    tak jak umiały, co nie znaczy, że jeździły tak, jak powinny jeździć. Sorka, ale
    nadal jestem zdania, że, zarówno Ty, jak i Tobie podobni (vide. kolos...),
    zachowujecie się na tym forum, jak za przeproszeniem "upierdliwy nawalony gość
    na przyjęciu", który za wszelką cenę chce obcemu facetowi powiedzieć, że jego
    żona mu się nie podoba, tyle tylko, że za cholerę nie potrafisz zrozumieć, że
    tegoś faceta to nie interesuje i tylko wrodzonej jego kulturze zawdzięcza fakt,
    że do tej pory nie zaprzyjaźnił się bliżej z "poziomem zero" - jak dla mnie EOT!
    --
    Pozdrawiam
    janio
  • spark1.8 23.09.06, 19:39
    stritfajter napisał:
    > Udzielajac sie od bardzo dawna forum BMW
    podaj adres tego forum, to będzie kaszana !!!
    --
    zdzich
  • spark1.8 22.09.06, 08:32
    streetfighter69 napisał:

    > bardzo ochoczo wyprowadzacie tzw. osobiste wycieczki metodą
    > wykpiwania, wyśmiewania i obrażania osób

    i kilka linijek niżej:

    > mają swoją klasę, styl
    > i urok, czego nie można jednak powiedzie o zdecydowanej większości tzw.
    > Alfisti.

    przyganiał kocioł garnkowi ? :)
    --
    zdzich
  • pietrekj 22.09.06, 10:04
    Wybacz kolego brutalną szczerość ale jak można mówić o elitarności, skoro nawet
    Ty miałeś Alfę? Samo odejście od Alfy do innej marki objawem debilizmu nie
    jest. Objawem braku kultury natomiast jest włażenie w necie na forum alfistów i
    wmawianie im, że debilami są, choćby ubrane w garnitur psychotestu lub też
    spisu utrapień wynikających z użytkowania samochodu naszej lubionej marki, z
    którego jedynym wyciąganym wnioskiem jest: ślepi i głupi jesteście użytkując to
    włoskie g..o, a do tego zakłamani bo Wam się nie psuje, a mi się psuło. Bo to
    chociaż niby o samochodach to dotyczy właścicieli. Osobiście mi wystarczy do
    szczęścia, że jestem wystarczająco zadowolony ze swojej Alfy aby kupić
    następną.
  • bedboys 22.09.06, 10:32
    A ja myślę że to co napisał streetfighter69 kilka linijek wyżej o swoich
    doświadczeniach z Alfą jest jednym z najlepiej napisanych i nie prowokujących
    postów w ostatnim czsie na tym forum. Miał samochód tej marki kupił po
    dokładnych oględzinach i sprawdzeniu dokumentacji a pomimo to samochód okazał
    się zawodny i kosztowny w naprawach- więc zmienił markę na inną i jest
    zadowolony - jak najbardziej nie dziwię się takiemu postępowaniu, ja mam
    podobne doświadczenia z oplem omegą b miałem 2 i każda była bardzo mocno
    zawodna i kosztowna i nigdy więcej nie kupię opla - to jest moje zdanie.
    Natomiast moja poprzednia alfa ( moja pierwsza) była dokładnym przeciwieństwem
    tego co doświadczył kolkega streetfighter69 jeździła długo ( 2,5 roku i 74 tys
    km) bez większych awarii więc nie mam złych doświadczeń - ale wiem co to znaczy
    i nie dziwię się. Natomiast ja nie wcinam się na fora np opla i nie wznoszę tam
    buntu bo miałem dwie omegi i do obydwuch trzeba było części taczkami dowozić
    nie staram sie dowieść wyższości innej marki nad oplem a niektórzy na tym forum
    tak robią .
  • pietrekj 22.09.06, 14:22
    Po pierwszych postach kol. streetfighter69, które był popełnił po zbyciu Alfy
    byłem zdziwiony, że moja jeszcze nie płonie. Potem z pism tegoż kolegi
    wynikało, że BMW można dojechać na Księżyc (jakie 300 kkm) a Alfą nawet do
    Koluszek to już strach wyruszyć. Teraz faktycznie emocje opadły i jest bardziej
    rzeczowo co nie tylko ja zauważam, pojawił się zaś kolosgórski - co pewnie jest
    zwykłym zbiegiem okoliczności. W każdym bądź razie odwiedzam to forum od jego
    prehistorii i nie zuważyłem by działo się to, co dziać się zaczęlo odkąd
    streetfighter69 zbył Alfę swą. A może to tylko rafal.gtv jest nieco bardziej
    zajęty niż zwykle.
    Pozdrawiam
    Piotrek
  • rafal.gtv 25.09.06, 18:04
    pietrekj napisał: W każdym bądź razie odwiedzam to forum od jego
    > prehistorii i nie zuważyłem by działo się to, co dziać się zaczęlo odkąd
    > streetfighter69 zbył Alfę swą. A może to tylko rafal.gtv jest nieco bardziej

    Owszem - jestem nieco zajęty , ale nie widzę powodu , dla którego miałbym
    cenzurować ten wątek - dopóki nie pojawią się bluzgi.
    Uważam , że dyskusję ze Streetfighterem można prowadzić rzeczowo i sensowne ,
    ku chwale obydwu stron!

    Co innego przepychanki z tym jakimś burakiemgorskim , czy jak mu tam. Moja
    sugestia to zlewanie go ciepłym moczem :)
    Znudzi się baranowi - może zapisze się wreszcie na forum VWFans ...
    --
    rafal.gtv
    Alfa Romeo Forum
  • pietrekj 28.09.06, 12:13
    Ten wątek jest OK. Podobnie większość postów i wątków streeta. Natomiast to, że
    kaloszogórski czasem się przmknie, prowadzi do polaryzacji postaw, także i
    wobec naszego ulubionego nie-alfa-fana.
  • peter775 22.09.06, 15:40
    Streetfighter69 jestes jak sraczka- nie wiadomo kiedy sie pojawi, kiedy powroci
    i jestes tak samo upierdliwy... Jednak ta pierwsza ma jedna zalete- sa na nia
    farmaceutyki a na Ciebie niestety nie. Zawziety i nieodpuszczajacy jestes TY i
    musisz zdac sobie z tego sprawe. Podaruj sobie odwiedzanie tego forum skoro
    drazni cie kazde slowo, kazde stwierdzenie i nawet okreslenie "alfisti" (na
    dzwiek ktorego dostajesz malpiego rozumu). Ja nie sledze tego co sobie pisza
    miedzy soba jacys golfiarze czy milosnicy wyrobow z bawarii bo po co. A nawet
    jesli wiem co mysla np o marce AR usmiecham sie tylko pod nosem i mam to
    gdzies:) Wiec zamiast pisac tutaj te Twoje tracace TROLEM internetowym teksty i
    toczyc piane z ust idz przed dom, wez gabeczke, wosk, umyj ladnie swoje BMW.
    Przynajmniej wykorzystasz pozytecznie czas...Pozdrawiam
  • streetfighter69 23.09.06, 10:10
    Potwierdzasz w 100% to co napisalem w pierwszym poscie tego watku.
  • k.borsuk 23.09.06, 14:33
    Witam,
    Niestety, albo i stety nie przeczytałem wszystkich postów poprzedzających moją
    wypowiedź. W XXI wiek nie ma już aut złych kupując auto lient wybiera to co
    naprawdę mu odpowiada, dlatego niektórzy kupują Logany i są z nich zadowoleni...
    są tacy, którzy kupują s klasę, a później marudzą, nawet w najbardziej
    sznowanych firmach trafiają się mnie udane egzeplarze.

    Ten "wyimaginowany" spór przyomna toczący się od zawsze pomiędzy posiadaczami
    Mac-a (Apple) i tradycyjnych PC, każde z nich wyszukuje tysiące "faktów", aby
    przypiąć łatkę "przeciwnikowi". Mam oba takie komputery z obu jestem zadowolony.
    Podobnie z samochodami, miałem kiedyś Seata (auto bezawaryjne - jednak to Seat),
    teraz 2 alfy... Mówią że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki... ja
    wszedłem i nie żałuję.

    Pozdrawiam
  • rav145 24.09.06, 00:50
    Street mówisz o samouwielbieniu Alfisti i o naszej hermetycznej strukturze!
    Tak jest dlatego gdyż ludzie tacy jak my doceniamy Brand jakim jest Scudetto
    (jesteś graficzurą więc wiesz co to Brand). Scudetto to pewna idea, herb który
    jest od początku pielęgnowany przez markę AR i wyraża pewien styl życia. Ty go
    nie poczułeś dlatego nie kumasz bazy i idąc w szare szeregi stałeś się jednym z
    wielu. Wk...wia Cię to niemiłosiernie stąd Twoja obecność na tym forum. I wcale
    nie jako byłego posiadacza AR a jedynie jako posiadacza amatora, który nie zżył
    się z marką na tyle aby poznać jej najlepsze strony.
    Poza tym Scudetto brzmi lepiej niż "nerka"!
    Pzdr. rav145
  • streetfighter69 24.09.06, 11:25
    Rav, wbrew temu co myślisz brać BMW jest równie silna jeśli nie silniejsza niż
    brać AR. Mówię to całkowicie serio, opierając się na doświadczeniach własnych i
    cudzych. I wbrew temu co myślisz nie dlatego, że łączą nas dresy i siłownia. W
    99% przypadków osoby, które budują fałszywy wizerunek marki BMW znikają z forum
    BMW Klub Polska tak samo szybko jak się pojawili, ponieważ od razu orientują
    się, że to nie ich miejsce. I naprawdę uwierz mi, że na forum BMW czuje się o
    wiele większą tolerancję wobec użytkowników innych marek niż tutaj. Fakt,
    większość posiadaczy Bawarek jest zdania, że BMW to najlepsza marka na świecie,
    ale nie spotkałem się z taką wrogością wobec innych marek jak tu. Nikt nie
    nazywa tam innych aut per szajs, szmelc, itp. Jest jakiś ogólnie przyjęty
    szacunek wobec samochodów i właścicieli innych marek. Może wynika to po prostu
    z większej (paradoksalnie) kultury osobistej posiadaczy BMW. Poza tym byłbyś
    naprawdę stronniczy uważając, że BMW jest mniej zasłużoną dla motoryzacji marką
    niż AR. Fakt że są to dwa różne style, choć połączone sportowym charakterem,
    nie świadczy że BMW powinno mieć jakiekolwiek kompleksy wobec Alfa Romeo. Nie
    widzę zatem powodu aby Alfisti mieli się czuć lepsi od właścicieli innych aut i
    żadne twoje argumenty (typu scudetto itp.) nie usprawiedliwiają takiego
    stosunku np. do aut niemieckich jaki panuje tu na forum AR.
  • cysiekk1 24.09.06, 16:42
    streetfighter69 napisał:
    >... nie spotkałem się z taką wrogością wobec innych marek jak tu. Nikt nie
    > nazywa tam innych aut per szajs, szmelc, itp. Jest jakiś ogólnie przyjęty
    > szacunek wobec samochodów i właścicieli innych marek.

    Taaak, mialem kiedys "przyjemnosc przegladac forum bmw i widzialem te opinie o
    AR i nawet wlasciciel czerwonej 5-ki (nie pamietam nicku) ktory mial kiedys
    Alfe chwali ja (a raczej broni baaaardzo sie tam narazajac...) Jest tam prawie
    wyklinany bo smie wyrazic dobre slowo o AR. I pewnie jako jedyny tam moze cos o
    tej marce powiedziec gdyz ja uzytkowal i cos tam wie. Inni swe opinie wysysaja
    z palca....

    streetfighter69 napisał:
    >wynika to po prostu
    > z większej (paradoksalnie) kultury osobistej posiadaczy BMW

    Buahaha , pozostawie to bez komentarza ;)) (bo widac to najlepiej na drodze
    itd...)

    streetfighter69 napisał:
    >W 99% przypadków osoby, które budują fałszywy wizerunek marki BMW znikają z
    >forum BMW Klub Polska tak samo szybko jak się pojawili, ponieważ od razu
    >orientują się, że to nie ich miejsce.

    Hmm, wiec kiedy Ty znikniesz z tego forum? Jeszcze sie nie zorientowales "ze
    to raczej nie Twoje miejsce"?
  • streetfighter69 24.09.06, 17:42
    > Taaak, mialem kiedys "przyjemnosc przegladac forum bmw i widzialem te opinie
    o
    > AR i nawet wlasciciel czerwonej 5-ki (nie pamietam nicku) ktory mial kiedys
    > Alfe chwali ja (a raczej broni baaaardzo sie tam narazajac...) Jest tam
    prawie
    > wyklinany bo smie wyrazic dobre slowo o AR.

    Nie wiem ktore forum czytales. Ja mowie o forum BMW Klub Polska. Tu przykladowy
    watek:
    www.bmw-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=16883&highlight=alfa+romeo
    > Buahaha , pozostawie to bez komentarza ;)) (bo widac to najlepiej na drodze
    > itd...)

    Rozumiem ze znowu czepiasz sie tych powiedzmy 10% wlascicieli BMW??

    > Hmm, wiec kiedy Ty znikniesz z tego forum? Jeszcze sie nie zorientowales "ze
    > to raczej nie Twoje miejsce"?

    Sluchaj, forum to miejsce publiczne, ogolnodostepne. Kazdy ma prawo tu
    przebywac i wyrazac swoje poglady.
  • quattro7 24.09.06, 12:50
    ja nie mam nic przeciwlo niemieckim autom a nawet powiem ze BMW MERCEDES AUDI
    to auta z charakterem i klasa ale nie moge wytrzymac jak wlasciciele golfow 2
    czy 3 starych 80siatek czy nwet sypiacych sie mercow lub bemek twierdza jakie
    to ich marki sa wspaniale i tanie w utrzymaniu bo tk naprawde wlasciciel BMW(i
    nie tylko) nawet takiego jak ma streetfighter nie mogo sie wypowiadac tak do
    konca o marce bo to co oferuje BMW obecnie to przepasc miedzy tym co maja nic
    dziwnego bo tego typu aut sa 100lat do tylu pod wzgledem technologi wiec i
    utrzymanie tansze i dam glowe ze czesci zakupuja nie w salonach a wlasnie na
    gieldzie,allegro a i tam mozna tanio kupic czesci do alfy i na koniec dodam ze
    jezeli masz dobrego mechanika i dbasz odpowiednio o auto to kazde sie
    odwczieczy nawet poczciwy maluszek.
  • streetfighter69 24.09.06, 17:46
    > tego typu aut sa 100lat do tylu pod wzgledem technologii

    Faktycznie wykazales sie teraz wiedza nt. samochodow. Naprawde uwazasz ze BMW
    E34 jest konstrukcja przestarzala i 100 lat za np. AR 156?
    Pod wzgledem technologicznym i konstrukcyjnym np. silniki M50 24V z BMW E34 sa
    daleko przed wieloma dzisiejszymi konstrukcjami innych marek. Tak wiec przemysl
    to co napisales.
  • kacper80 24.09.06, 18:09
    Qrwa Sreet... przestań... Może coś o Oplu, Audi, jesteś znawcą motoryzacji,BMW
    mimo że to wspaniała marka, mamy już dość dyskusji na ten temat...
  • quattro7 24.09.06, 18:14
    Zaraz kolego powiedzialem ze twoja E34 w porownaniu z E60 to przepasc i nie
    wmawiaj mi nic tylko czytaj ze zrozumieniem ana marginesie sam silnik to
    jeszcze nie auto.
  • streetfighter69 26.09.06, 12:44
    Owszem, istnieje technologiczna przepasc pomiedzy E34 i E60. Ale juz w
    porownaniu z AR 156 czy nawet 166 starsza o cala dekade E34 wypada moim zdaniem
    swietnie. Nie mowiac juz o E39. I to jest moim zdaniem interesujace.
  • mumio2000 26.09.06, 13:51
    streetfighter69 napisał:
    "juz w porownaniu z AR 156 czy nawet 166 starsza o cala dekade E34 wypada moim
    zdaniem swietnie. Nie mowiac juz o E39. I to jest moim zdaniem interesujace."
    Tak, to bardzo interesujace. No i co dalej? Wnioski?
  • quattro7 26.09.06, 21:33
    No wlasnie i koszt utrzymania E39 przewyzsza 156 kilkakrotnie
  • streetfighter69 26.09.06, 23:31
    BMW to marka Premium, wobec czego trzeba sie liczyc z wysokimi kosztami
    utrzymania. Ale zalezy to jeszcze od modelu, bo np. 523i albo 528i nie bedzie
    wcale drozszy w utrzymaniu niz AR 156 2.5 V6. Nalezy tez zwrocic uwage na to,
    ze seria 5 nie jest klasowym odpowiednikiem 156. Mysle ze koszty utrzymania BMW
    E39 i AR 166 beda podobne.
  • streetfighter69 26.09.06, 23:40
    Natomiast utrzymanie BMW E34 (oczywiscie mowa o egzemplarzu zadbanym i w dobrym
    stanie - takim jak moj) bedzie na pewno tansze niz utrzymanie AR 156 nawet z
    silnikiem TS.
    Moja E34 nigdy nie miala powazniejszej awarii, raz tylko nie odpalila
    poprzedniemu wlascicielowi gdy padl akumulator zima. Od chwili opuszczenia
    fabryki w 1994 roku podlegala jedynie rutynowym czynnosciom serwisowym. Dzis po
    12 latach i przebiegu 280 tys. km. nadal ma orginalny zdrowy wydech lacznie z
    katalizatorami, silnik i automatyczna skrzynia nigdy nie byly ruszane, blacha
    jest w idealnym stanie, a zawieszenie jest w 80% orginalne.
    To chyba swiadczy wystarczajaco o klasie tego auta. I szczerze mowiac stac by
    mnie bylo na E39 ale uwazam ze E34 jest samochodem trwalszym i lepszym, co
    zreszta potwierdzaja opinie innych uzytkownikow. pozostaje jedynie zal ze w
    Polsce ten model ma akurat taka a nie inna opinie. Ale tym sie nie przejmuje bo
    wazniejsza jest dla mnie satysfakcja z posiadania tego wyjatkowego auta, ktore
    naprawde znakomicie opiera sie probie czasu.
  • quattro7 27.09.06, 23:19
    moze i tak ale z 280 tys/km tylko 5 tys pokonala w polsce i nie uwieze w inne
    bajki bo akurat moj ojciec jest fanem BMW i od bardzo dlugiego czsu jezdzi
    wozami tej marki.Jego byla E34 535 po pokonaniu +- 100tys po naszych drogach
    miala cale zawieszenie do wymiany po wizycie w salonie BMW myslalem ze to
    bedzie ostatnia bemka i pierwszy merc jednak jest tak samo "zakochany" w tej
    marce jak niektorzy ludzie z tego forum w Alfie i dalej jezdzi BMW i nikomu nie
    da powiedziec ze sa inne lepsze wozy(padl tez tlumik i jakis problem z kompem)a
    co do trwalosci to w jego przypadku E39 ktora obecnie posiada 530d spisuje sie
    znakomicie przebieg 85tys 2002 rok i jak narazie tylko oil servis i inspection
    ale koszty serwisu to totalne nieporozumienie.
  • streetfighter69 28.09.06, 10:20
    > ale koszty serwisu to totalne nieporozumienie.

    Zapewne w ASO. Wg mnie jesli ktos decyduje sie na serwisowanie auta w ASO to
    nie powinien narzekac na koszty.
  • uki145 28.09.06, 13:17
    Witam! dlatego nalezy ,idac tym tropem,porównac e34 z alfa romeo 164 . tutaj
    okaze sie ,ze koszty beda znów całkowicie porównywalne. nie idealizujmy
    BMW .e34 to pojazd raczej przecietnie niezawodny(zawieseznie przednie nie
    wytrzymuje polskich dróg, typowa przypadłosc modelu:prolemy z układem
    chłodzenia , i co najciekasze :korozja z tyłu pojazdu (głownie okolice
    nadkoli).czesci do tej beemki sa dobrze dostepne i stosunkowo tanie ,ale
    przeciez 164 ,oparte jest konstrukcyjnie na fiacie croma (podwozie )i tu nie
    ma zrózniez zadnych problemów .znów dochodzimy do mojefgo sławnego
    argumentu : jesli policzymy za ile kupimy w e34 w dobrym stanie ,a za ile tak
    a sama 164 ,to okaze sie ,ze niemiecka marka to finansowy absurd. wydaje mi sie
    street ,ze znów cos jest na rzeczy . co Ty na to ? .Pozdrawiam Łukasz
  • streetfighter69 28.09.06, 18:41
    Mialem AR 164 3.0 V6, mam BMW E34 525i 24V Vanos. Wiec mma podstawy do tego aby
    te auta porownywac.

    Zacznijmy od BMW.

    Znam dokladnie cala historie mojej E34. Kupilem ja od przyjaciela mojej
    rodziny, ktory znany jest z tego ze to super uczciwy gosc. Nie ma klopotow z
    pamiecia, nie sciemnia, itp. O moim obecnym aucie, ktore w jego rekach bylo od
    nowosci wiem w zasadzie wszystko. Nigdy na przestrzeni 12 lat i 270 tys. km nie
    zdazyla sie powazniejsza awaria, auto raz tylko nie odpalilo gdy padl aku.
    Beemka nadal ma calkowicie orginalny wydech, w zawieszeniu moze raz albo dwa
    razy wymieniane byly tylko koncowki wachaczy i inne pierdolki, no i po 270kkm
    przednie amory. Ja wymienilem amortyzatory tylne i sprezyny bo chcialem miec
    bardziej sportowy zawias (Eibach/Bilstein). Raz, kiedy auto mialo dwa lata,
    malowany byl tylny zderzak na skutek zarysowania lakieru na parkingu. Auto jest
    100% zdrowe, blachy trzymaja sie znakomicie (mimo ze auto jezdzilo w oslo gdzie
    ogolnie samochody rdzewieja na potege). Silnik chodzi jak brzytwa, nie bierze
    grama oleju, automat tez ladnie przerzuca. Wszystkie mechanizmy sa sprawne.
    Oczywiscie takie auto ciezko kupic u nas w kraju, zreszta nawet w Niemczech
    jest juz z tym problem.

    Teraz AR 164.

    Kupiona w Polsce zaraz po sprowadzeniu ze Szwajcarii. Stan ogolny bardzo dobry,
    analiza techniczna nie wykazala zadnych powazniejszych niedomagan. Poza glosnym
    skrzypieniem elementow wnetrza, ktore bylo dosc zenujace w aucie tego segmentu,
    naprawde fajny woz. Dynamika 3.0 V6 12V znakomita, chociaz znacznie milej
    wspominam mocarny "dol" i elastycznosc tego silnika, "gora" raczej bez
    fajerwerkow ale i bez powodow do niezadowolenia. Auto mialo na zegarze 260 tys.
    km. Jedzilem bez awarii (nie liczac serwisu i paru rzeczy w zawieszeniu) jakies
    4 miesiace, jedyna irytujaca rzecza byla duza konsumpcja oleju. Po 4 miesiacach
    przekrecila sie panewka i silnik do remontu. Auto zostalo naprawione i
    zamienione na Puga 306 2.0 S16.

    Porownanie E34 2.5 R6 vs. AR 164 3.0 V6:

    Dynamika / osiagi:

    AR - 5/6
    BMW - 5/6

    Jakosc / wykonczenie / materialy:

    AR - 3/6
    BMW - 5/6

    Komfort:

    AR - 4/6
    BMW - 5/6

    Dzwiek silnika:

    AR - 6/6
    BMW - 6/6

    Tak mniej wiecej wyglada to na podstawie moich doswiadczen. W koncowej ocenie
    BMW E34 jest jednak troche lepszym samochodem, chociaz AR 164 to bardzo
    przyjemny woz i mysle ze - gdyby nie slabsze blachy i kiepska jakosc montazu -
    bylaby na pewno godnym rywalem Beemki.
    Dodam jeszcze ze wg mnie E34 jednak lepiej znosi probe czasu - zarowno
    mechanicznie jak i stylistycznie (bardziej ponadczasowy design).

    Dodam ze ocenilem to naprawde najbardziej obiektywnie jak umialem.
  • quattro7 29.09.06, 10:14
    Rzeczywiscie wspomniana BMW jest serwisowana w ASO ale ja swoja Alfe oddaje
    tylko do ASO.Jerzeli chodzi o silnik to uwarzam ze BMW robi jedne z najlepszych
    jednostek napedowych na swiecie(ale tylko v6 lub wieksze) i wiem ze dobrze
    zadbany silnik jest nie do zdarcia i Alfie wlasnie w tym segmecie najwiecej
    brakuje.
  • maliek 29.09.06, 10:37
    Chyba wkradła Ci się pomyłka bo BMW nie produkuje V6.
    Nie uważam, aby silniki Alfy odbiegały jakością wykonania od innych
    producentów. Opinie psuje może wariator, lecz na tym forum są przypadki
    użytkowników, którzy nie mają z tym urządzeniem żadnych problemów. Silniki V6
    Alfy to raczej długowieczne urządzenia.
    Jak sam zauważyłeś dobrze zadbany silnik jest nie do zdarcia i to jest klucz do
    sukcesu. Nie ma znaczenia, jakiej firmy jest silnik. Ważne to jak się go
    użytkuje. Nawet niewysilone silniki przy złej obsłudze długo nie podziałają.
    Silniki Alfy to raczej małe i wysilone jednostki. Większość silników BMW ma
    pojemność większą niż 2.0 i nawet jeżeli mają dużą moc użytkownicy bardzo
    rzadko wykorzystują ich potencjał. To jest jeden z czynników długowieczności
    silnika.
    Jeżeli porównujemy silniki Alfy z BMW to porównajmy wersje czterocylindrowe.
    Będzie bardziej uczciwie.
  • quattro7 29.09.06, 10:43
    juz na wstepie widac ze nie masz pojecia co piszesz kolego.
  • maliek 29.09.06, 10:56
    Dlaczego tak uważasz?
  • quattro7 29.09.06, 11:13
    po pierwsze napisales ze BMW nie robi V6 a to ze wlasciciele BMW bardzo rzadko
    wysilaja swoje jednostki to totalnie nieporozumienie powinienes pojechc na jakis
    zlot popatrzec co potrafi V6+tylny naped :)
  • uki145 29.09.06, 11:56
    Witam! no ,szczerze mówiac to nie słyszałem o tym zeby BMW robiło v6 . jesli
    juz cos to R6 i trezba obiektywnie przyznac ,ze sa to silniki znacznie
    odporniejsze na katowanie niz 6 cylindrowe wrazliwce alfa romeo . we wszystkich
    ar jest jedna podstawowa wada ( strasznie wrazliwe na zaniedbania olejowe
    układy wał -panewka ) . w teorii v6 jest wieczne ,w praktyce ,90% v6 ar
    oferowanych na naszym rynku ma przeszłosc zwiazana z przekrecona panewka. z
    drugiej strony ,ostatnio ogladałem wal 2.0 r6 bmw z przedostatniej piatki ,po
    przekreceniu sie panewki . sniosek nasuwa sie jeden,wszystko zalezy od
    poprzedniego włsciciela ,ale z pewnoscia w AR stanie sie to szybcjei niz w
    bmw.Pozdrawiam Łukasz
  • quattro7 29.09.06, 12:22
    to fakt ze R6 a nie V6 chodzilo mi poprostu o 6 cylindrow przepraszam moj blad.
  • maliek 29.09.06, 13:06
    Każdy się może pomylić.
    Chodziło mi o to że nawet jeżeli silniki BMW są wysilone to ich właściciele
    rzadko korzystają z pełnych możliwości jakie oferują.
  • streetfighter69 29.09.06, 13:23
    > Każdy się może pomylić.
    > Chodziło mi o to że nawet jeżeli silniki BMW są wysilone to ich właściciele
    > rzadko korzystają z pełnych możliwości jakie oferują.

    Racja, nie musza tego robic. Kazdy silnik BMW od poj. 2.3l i mocy 170KM w gore
    oferuje juz na tyle dobra dynamike do 3000rpm ze rzadko - zwlaszcza w miescie -
    zachodzi potrzeba wkrecania silnika na wyzsze obroty. Ja sam jezdze glownie w
    zakresie 2-3,5 tys. obr. i uwazam ze jazda jest dynamiczna.
    Przy silniku 1.4 lub 1.6 trzeba nakrecic min. 3000rpm zeby wogole cos zaczynalo
    sie dziac :)
  • maliek 29.09.06, 13:39
    I dzięki temu te silniki są trwalsze niż czterocylindrowe. Przykladem są
    silniki V8 samochodów z USA. Ich chyba nie da się "zajechać" przy normalnej
    eksploatacji.
    Fajne auta miałeś.
  • streetfighter69 29.09.06, 14:11
    > I dzięki temu te silniki są trwalsze niż czterocylindrowe. Przykladem są
    > silniki V8 samochodów z USA. Ich chyba nie da się "zajechać" przy normalnej
    > eksploatacji.

    Zajechanie silnika V8 made in US zazwyczaj wiaze sie z dosc czestymi usterkami
    ukladu chlodzenia.
  • maliek 29.09.06, 14:35
    Usterkę układu chłodzenia można zauważyć wcześniej tzn. wycieki czy ubytek
    płynu. Nawet jak wysiądzie pompa wodna podczas jazdy to wzrost temperatury da
    się zauważyć na wskaźniku temperatury. Tak, że wszystko sprowadza się do
    poprawnej eksploatacji i jako takiej kultury technicznej.
    Rzędowe silniki 6 czy 8 cylindrowe też są wrażliwe na temperaturę.


  • maliek 29.09.06, 14:38
    Ty jako miłośnik BMW znasz może jakąś stronę gdzie jest jasno przedstawione,
    jaki model i z jakiego roku to E coś tam. Jak pisałem kiedyś jest to dla mnie
    czarna magia a te E coś tam jest często używane.
  • uki145 29.09.06, 11:49
    Witam! widze street ,ze lubisz szybkie auta z dusza ;-). długo jezdziłes ta
    s16 ? tez mam spore doswiadczenie z pugami ,akurat z 205 1.9 8v GTI ,pomimo
    raczej niemałej usterkowosci ,ten pojazd potrafił dac na prawde wiele radosci z
    jazdy (wrodzona nadsterownosc drazków skretnych ;-) ).napisz cos prosze o
    s16 ,bo jestem ciekaw jak Ci sie ten wóz sprawował .Pozdrawiam Łukasz
  • streetfighter69 29.09.06, 12:36
    Uki, masz tutaj link do mojego ex-Puga:

    306team.pl/index.php?modul=uzytkownik&id=61
    Pug 306 2.0 S16 155KM, rocznik 94, przebieg teoretycznie 124 tys. km.
    Uzytkowalem go przez ok. pol roku. W tym czasie auto wymagalo tylko jednej
    powazniejszej wizyty w serwisie i byla to oczywiscie awaria zwiazana z... tylna
    belka hehe :) Acha, musialem tez wymienic czujnik wentylatora chlodnicy. Reszta
    rzeczy ktore robilem przy aucie zwiazana juz byla z poprawianiem fabryki.
    Z silnikiem nigdy nie mialem najmniejszego klopotu, ogolnie silniki Peugeot sa
    bardzo bardzo dobre (mialem wczesniej 406 z 1.8 16V). Auto jezdzilo naprawde
    przyjemnie, typowy hot hatch. Zalowalem i nadal zaluje ze zamienilem go na AR
    145.

    > Witam! widze street ,ze lubisz szybkie auta z dusza ;-).

    Owszem, szczerze mowiac nigdy nie interesowaly mnie wozy bez charakteru. Swoja
    przygode z motoryzacja zaczalem od F-body, a konkretnie Chevy Camaro III-Gen
    5.0 V8 :) Nastepnym autem byla Toyota MR2. Pozniej bylo BMW 735i, Pug 406,
    AR164, Pug 306, AR145, a teraz znow BMW. W miedzyczasie jezdzilem tez innymi
    autami, glownie BMW, ale rowniez Subaru (Impreza WRX i Legacy).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.