Dodaj do ulubionych

chcę kupić Alfę 156 - szukam porady

20.10.06, 22:57
Chcę kupić Alfę 156, rok 1998-1999.
Niestety nie mam doświadczenia z Alfami.
Zaznaczam, że mam rodzinę i nie ma to być samochód tylko do szybkiej jazdy i zabawy.
Na co powinienem zwrócić uwage przy kupnie? Pewnie ten model ma jakieś szczególne punkty do sprawdzenia.
Mam tylko nadzieje, że nie stwierdzicie, że dla rodziny powinienem sobie odpuscić Alfę ;)

ppmw
Edytor zaawansowany
  • marcins737 20.10.06, 23:46
    silnik - rozrząd , wariator
    osprzęt - przepływomierz , silnik krokowy
    zawieszenia - wachacze , łączniki stabilizatora , maglownica
    szczelność skrzyni biegów

    znam pewien egzemplarz do sprzedania - byłem jego właścicielem i dałem w
    rozliczeniu za inne nowsze auto - autentyczny przebieg ok 90tys km rozrząd
    wymieniony przy 67000 (jeździłem nim do 16 IX tego roku)

    kliknij na link:

    www.allegro.pl/item131525388__alfa_romeo_156_sportwagon_2_0_ts_od_1_00_.html
    jak dobrze ponegocjujesz powinni ją oddać nawet za 20000 zł - chwilowy
    właściciel to żaden alfista lecz zamozny gość który wziął to auto w rozliczeniu
    przy sprzedaży droższego auta , dodam iż auto bezwypadkowe i z polskiego salonu



  • ppmw 22.10.06, 17:18
    Ale.. powinienem to wszystko sprawdzić jednak w serwisie?
    Nie jestem totalnym ignorantem motoryzacyjnym i we wszystkich poprzednich samochodach, wymieniałem (lub naprawiałem) większość sam. Oczywiście do granic moich możliwości, czasami ogranicza mnie brak sprzetu, no... a poza tym moja praca polega głównie na siedzeniu przy kompie lub w laboratorium i logiczne, że brak doswiadczenia też mnie ogranicza. Jednak motoryzacja to jedna z moich pasji.
    Ale jak mam zainwestować w Alfę, a bedzie to mój jedyny rodzinny samochód to chciałbym mieć choć cień pewności, że będe mógł jeździć bez kłopotów (nie chodzi mi oczywiście o samochód bezawaryjny, bo nie znam takiego - choć może właściciele BMW maja inne zdanie na ten temat ;))

  • alunia156 21.10.06, 18:11
    Co ty nie odpuszczaj ja też mam rodzinę i wszyscy są zadowoleni. Czasem tylko
    żona zagląda na zegary ale na szczęście są odchylone do kierowcy ale poważnie
    to, powiem ci że długo się rozglądałem i kupiłem taką z rocznika 98 a zapłaciłem
    jak za 2000 ale chyba wiesz dlaczego?
    Przede wszystkim nie napalaj się jak ktoś będzie ci opuszczał cenę a poza tym
    jedź do serwisu na komputer zapłacisz te półtoreej stówy ale będziesz spokojny i
    jakby co weź od nich papiery że wszystko wporzo wtedy jakby co no to już wiesz.
    I jeszcze jedno moja którą kupiłem była ósma oglądana ale nie żałuję i chociaż
    bierze 11 litrów to zawsze jak wsiadam czuję to coś. pozdro
  • ppmw 22.10.06, 18:46
    > Co ty nie odpuszczaj ja też mam rodzinę i wszyscy są zadowoleni. Czasem tylko
    > żona zagląda na zegary ale na szczęście są odchylone do kierowcy ale poważnie
    > to, powiem ci że długo się rozglądałem i kupiłem taką z rocznika 98 a zapłaciłe
    > m
    > jak za 2000 ale chyba wiesz dlaczego?
    > Przede wszystkim nie napalaj się jak ktoś będzie ci opuszczał cenę a poza tym
    > jedź do serwisu na komputer zapłacisz te półtoreej stówy ale będziesz spokojny
    > i
    > jakby co weź od nich papiery że wszystko wporzo wtedy jakby co no to już wiesz.
    > I jeszcze jedno moja którą kupiłem była ósma oglądana ale nie żałuję i chociaż
    > bierze 11 litrów to zawsze jak wsiadam czuję to coś. pozdro



    Dzięki za radę.
    Ale czy 156 sprawdza się jako samochód rodzinny? Bo jeśli chodzi o osiągi i atmosferę to jestem spokojny. Już nie raz miałem przyjemność jeździc Alfami (jednak starszymi modelami) i... to, że mam zamiar kupić Alfe mówi samo za siebie.
    Jednnak wiadomo, martwię się o pojemność wnętrza i bagażnika, ale pzrede wszystkim o awaryjność i nie ukrywam, że o spalanie też ;)

    ppmw
  • malgoska1 22.10.06, 19:16
    Witam.

    > Ale czy 156 sprawdza się jako samochód rodzinny?

    Usiądź w nim sprawdź czy dosięgasz do pedałów? ;)
    A może nie mieścisz się w fotelu? ;)
    Posadź rodzinę w aucie - zobacz czy się wszyscy zmieszczą i da się domknąć
    drzwi. ;)
    Zajrzyj do bagażnika.

    > Jednnak wiadomo, martwię się o pojemność wnętrza i bagażnika, ale pzrede
    > wszystkim o awaryjność i nie ukrywam, że o spalanie też ;)

    Dobrze obejrzeć auto (blacharz/lakiernik i mechanik), posprawdzać wszelakie
    papiery i zaryzykować. Spalanie od 5l w dieslu na trasie do 20l w mocnej
    benzynie w mieście. ;)

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
  • ppmw 22.10.06, 19:38

    > Usiądź w nim sprawdź czy dosięgasz do pedałów? ;)
    > A może nie mieścisz się w fotelu? ;)

    Mam 190 cm, więc różnie to bywa :)
    Ale jestem dość szczupły. Jak stanę bokim to znikam ;)

    > Zajrzyj do bagażnika.

    Myślisz, że znajdę tam coś cennego? ;)

    > Spalanie od 5l w dieslu na trasie do 20l w mocnej
    > benzynie w mieście. ;)

    No, niezły przedział ;)


    Dzięki, Pozdrawiam

    ppmw
  • malgoska1 22.10.06, 20:45
    Witam.

    > Mam 190 cm, więc różnie to bywa :)

    Do pedałów dostaniesz. Jeśli jednak za tą ktoś ma siedzieć, to ustaw sobie
    optymalnie fotel i posadź kogoś z tyłu, żeby później nie narzekał. Ja jestem
    sporo niższy, a córka w foteliku za mną cały czas brudzi nogami fotel kierowcy.

    > Ale jestem dość szczupły. Jak stanę bokim to znikam ;)

    To odradzam skórzaną tapicerkę.

    > > Zajrzyj do bagażnika.
    >
    > Myślisz, że znajdę tam coś cennego? ;)

    Wręcz przeciwnie, możesz szukać i nie znajdziesz tego czego szukasz, czyli duzo
    miejsca na graty żony i dzieci... Ja w wózku odkręcałem koła, żeby skubany
    wlazł.

    > > Spalanie od 5l w dieslu na trasie do 20l w mocnej
    > > benzynie w mieście. ;)
    >
    > No, niezły przedział ;)

    Wiem. Zgodnie z typem i pojemnością silnika jaki zadeklarowałś. ;)

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
  • ppmw 22.10.06, 21:10
    malgoska1 napisał:

    > Wręcz przeciwnie, możesz szukać i nie znajdziesz tego czego szukasz, czyli duzo miejsca na graty żony i dzieci... Ja w wózku odkręcałem koła, żeby skubany
    wlazł.

    No własnie. Spodziewamy się drugiego dziecka i oprócz wózka trzeba będzie zabrać jeszcze zabawki starszego :)

    No nie wiem... ale na razie jakoś nie zrażam się "wadami" Alfy :)

    ppmw
  • malgoska1 22.10.06, 21:18
    Witam.

    > No własnie. Spodziewamy się drugiego dziecka i oprócz wózka trzeba będzie
    > zabrać jeszcze zabawki starszego :)

    Ja pamiętam, jak oprócz wózka udało mi się zapakować jeszcze wanienkę, nocnik,
    2 paczki pampersów, ciuchy, przewijak itd... Nie wiem jak daliśmy radę... ;)

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
  • ppmw 22.10.06, 21:33
    malgoska1 napisał:

    > Ja pamiętam, jak oprócz wózka udało mi się zapakować jeszcze wanienkę, nocnik, 2 paczki pampersów, ciuchy, przewijak itd... Nie wiem jak daliśmy radę... ;)

    No... to nie jest tak źle. Teraz to mnie nieźle pocieszyłeś.
    Ale czy mam rozumieć, że... na wczasy też się zapakuję? ;)

    Czyli bagażnik nie jest jak w jakims sportowym wózku? tylko po prostu mniej pojemny?

    ppmw
  • malgoska1 22.10.06, 21:40
    Witam.

    > No... to nie jest tak źle. Teraz to mnie nieźle pocieszyłeś.

    Ale przy otwieraniu klapy wszytsko się wysypywało. ;)

    > Ale czy mam rozumieć, że... na wczasy też się zapakuję? ;)

    Jeśli żonę z jej ciuchami i kosmetykami zostawisz w domu, to tak. ;)

    > Czyli bagażnik nie jest jak w jakims sportowym wózku? tylko po prostu mniej
    > pojemny?

    Nie bardzo rozumiem, co autor miał na myśli???
    Nie wiem jakie są bagażniki w "sportowych wózkach". Ten po prostu jest
    normalnym bagażniiem, tyle że wersji mini. Nie wiem czy jakiś inny podobbnjej
    wielkości sedan wówczas miał mniejszy bagażnik?

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
  • ppmw 22.10.06, 21:53
    malgoska1

    > Jeśli żonę z jej ciuchami i kosmetykami zostawisz w domu, to tak. ;)

    Na szczęście z tym nie ma problemu. Moja żona jest akurat... "nietypową" kobietą. Nie lubi się stroić, z kosmetykami nie przesadza. Więc pół bagaznika mam dodatkowo do dyspozycji. :)
    Ale ją raczej zabiore ze sobą, więc wszystkie miejsca zajęte.


    > Nie wiem jakie są bagażniki w "sportowych wózkach".

    Potrafią mieć po 100 litrów.


    ppmw
  • malgoska1 22.10.06, 21:59
    Witam.

    > Na szczęście z tym nie ma problemu. Moja żona jest akurat... "nietypową"
    > kobietą. Nie lubi się stroić, z kosmetykami nie przesadza. Więc pół bagaznika
    > mam dodatkowo do dyspozycji. :)

    No to nie jest tak źle - dla mojej to i Autosan mógłby być mały ;))
    Proponuję jednak posadzić całą rodzinę do auta i zobaczyć ile będzie miejsca
    dla każdego.

    > Ale ją raczej zabiore ze sobą, więc wszystkie miejsca zajęte.

    Wszystkie to cztery? Bo jeśli pięć, to odpuść "156", bo podróż wakacyjna będzie
    mordęgą...

    > > Nie wiem jakie są bagażniki w "sportowych wózkach".
    >
    > Potrafią mieć po 100 litrów.

    Coś jak w Maluchu? ;)

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
  • andrzejsroka 22.10.06, 22:12
    > miejsca na graty żony i dzieci... Ja w wózku odkręcałem koła, żeby skubany
    > wlazł.

    Ba! bo do włoskiego auta z mini bagażnikiem, trzeba wózek włoski składający się
    w romiar mini :)) żartuję, ale akurat my wybieraliśmy wózek kiedy alfa nam się
    nie śniła jeszcze a i tak szukałem takiego który będzie lekki (bo to ja go
    przeważnie nosiłem ) i składał się na jak najmnijszy - akurat to był peg-
    perego, ale było pare takich i innych firm, a teraz pewnie jeszcze więcej
    będzie. Natomiast dziwiła mnie beztroska niektórych producentów jeśli chodzi o
    system składania wózka-jakby to były stacjonarne urządzenia-prawie nie
    zmniejszały się po "złożeniu" .

    Pozdrawiam
    Andrzej
  • malgoska1 22.10.06, 22:17
    Witam.

    > Ba! bo do włoskiego auta z mini bagażnikiem, trzeba wózek włoski składający
    > się w romiar mini :)) żartuję, ale akurat my wybieraliśmy wózek kiedy alfa
    > nam się nie śniła jeszcze a i tak szukałem takiego który będzie lekki (bo to
    > ja go przeważnie nosiłem ) i składał się na jak najmnijszy - akurat to był
    > peg-perego, ale było pare takich i innych firm, a teraz pewnie jeszcze więcej
    > będzie.

    Ja też miałem dwa wózki - letni wchodził bez problemu, ale w zimowym musiałem
    niestety odkręcać koło.

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
  • ppmw 22.10.06, 22:30
    andrzejsroka napisał:

    > > miejsca na graty żony i dzieci... Ja w wózku odkręcałem koła, żeby skuban
    > y
    > > wlazł.
    >
    > Ba! bo do włoskiego auta z mini bagażnikiem, trzeba wózek włoski składający się
    >
    > w romiar mini :)) żartuję, ale akurat my wybieraliśmy wózek kiedy alfa nam się
    > nie śniła jeszcze a i tak szukałem takiego który będzie lekki (bo to ja go
    > przeważnie nosiłem ) i składał się na jak najmnijszy - akurat to był peg-
    > perego, ale było pare takich i innych firm, a teraz pewnie jeszcze więcej
    > będzie. Natomiast dziwiła mnie beztroska niektórych producentów jeśli chodzi o
    > system składania wózka-jakby to były stacjonarne urządzenia-prawie nie
    > zmniejszały się po "złożeniu" .


    :)
    Przede mną kolejny zakup wózka własnie. Hmmm... jesli zdecyduję się na Alfę to rzeczywiście muszę przed zakupem poskładać na próbe kilka wózków.

    ppmw
  • toratora4 22.10.06, 20:23
    > Dzięki za radę.
    > Ale czy 156 sprawdza się jako samochód rodzinny?

    miałem 156, mam żone i małe dziecko, otóż jezeli szukasz rodzinnego samochodu
    to na pewno nie jest nim 156, sprzedałem ją i kupiłem niedawno Hondę accord i
    teraz moge powiedzieć że mam rodzinny samochód z np. ogromnym bagażnikiem,
    gdzie nawet klapa bagażnika jest tak ergonomiczna, że wózek włazi do bagażnika
    bardzo latwo, do alfy właził z wielkim trudem, oczywiście nie wspomnę o
    zasranej usterkowości tego włoskiego wynalazku, chłopie chcesz mieć swięty
    spokój nie kupuj 156, wkur...wisz się tak samo jak ja po kilku dniach może
    tygodniach.
  • ppmw 22.10.06, 21:57
    toratora4:

    > miałem 156, mam żone i małe dziecko, otóż jezeli szukasz rodzinnego samochodu
    > to na pewno nie jest nim 156, sprzedałem ją i kupiłem niedawno Hondę accord i
    > teraz moge powiedzieć że mam rodzinny samochód z np. ogromnym bagażnikiem,
    > gdzie nawet klapa bagażnika jest tak ergonomiczna, że wózek włazi do bagażnika
    > bardzo latwo, do alfy właził z wielkim trudem, oczywiście nie wspomnę o
    > zasranej usterkowości tego włoskiego wynalazku, chłopie chcesz mieć swięty
    > spokój nie kupuj 156, wkur...wisz się tak samo jak ja po kilku dniach może
    > tygodniach.


    Rzeczywiście bagaznik taki mały?

    A co do usterkowości to miałeś aż takie problemy? Pytam bo... logiczne, że się tego obawiam.

    ppmw
  • dawidutd 22.10.06, 22:09
    ja mam 156 z 2000r od ponad pol roku i jak na razie nie mialem z nia jeszcze
    zadnych problemo a bylem nia juz dwa razy w polsce ( mieszkam w angli).co do
    bagaznika to nie jest za wielki ale wystarczal a podrozowalismy w 3 osoby wiec
    troche bagazu bylo i jeszcze tuba basowa sie miescila
  • ppmw 22.10.06, 22:32
    dawidutd napisał:

    > ja mam 156 z 2000r od ponad pol roku i jak na razie nie mialem z nia jeszcze
    > zadnych problemo a bylem nia juz dwa razy w polsce ( mieszkam w angli).co do
    > bagaznika to nie jest za wielki ale wystarczal a podrozowalismy w 3 osoby wiec
    > troche bagazu bylo i jeszcze tuba basowa sie miescila


    Masz SW czy sedana?
  • dawidutd 22.10.06, 22:59
    sedana
  • ppmw 22.10.06, 23:10
    dawidutd napisał:

    > sedana


    Ale uważasz, że bagażnik jest wystarczający? Rozumiem, że większy by się przydał, ale... jest ok, tak?

    ppmw
  • alcol 22.10.06, 23:28
    To Ty musisz wiedzieć ile miejsca potrzebujesez i chyba faktycznie należałoby się dosłownie przymierzyć do auta czy będzie wystarczająco duże. Ja osobiście mam sedana i dla mnie i mojej lepszej połowy miejsca jest aż za dużo. Mam znajomych z małym dzieckiem i jak zapakują wózek, wanienkę, walizkę, 2 torby +pampersy i inne pierdoły to nikt wiecej do auta już nie wejdzie - miejsca jest na styk. Jeżeli masz 2 dzieci i zdecydowany jesteś na 156 to faktycznie może lepiej byłoby szukać SW - bagażnik niby podobnej wielkości ale duzo bardziej pakowny i ustawny - no bo przecierz jak będzie potrzeba to w kobmi zapakujesz bagaży po sam dach.

    pzdr
  • ppmw 23.10.06, 09:19
    156 SW - też o tym myślę, ale chyba koszt dużo wyższy...
  • dawidutd 22.10.06, 23:36
    jak dla mnie wystarczy
  • andrzejsroka 22.10.06, 22:01
    > Mam tylko nadzieje, że nie stwierdzicie, że dla rodziny powinienem sobie
    odpusc
    > ić Alfę ;)


    zależy jak liczna rodzina i co rodzina wozi ze sobą (domyślam się że o
    wakacje/urlop chodzi), no i najważniejsze - czy gotowi jesteście trochę
    poświęcić i pokombinować przy pakowaniu. Ja miałem podobne wątpliwości kupując
    156SW, ale uznaliśmy z żoną że po 1 mieściliśmy się w Bravę to i w to się
    zmieścimy(choć okazuje się że Brava sporo całkiem mieści!), po 2gie na urlop
    jeździmy max kilka razy w roku, a jednak większość czasu auto wozi 1-2 osoby a
    wozić ze sobą w pojedynkę powietrze z pudłem typu mondeo kombi czy accord kombi
    tylko po to żeby te kilka tyg w roku tą przestrzeń wykorzytać, to coś nie tak,
    po 3cie jak się nie będziemy mieścić to jest dach (he, prawie zawsze zajęty
    przez moją deskę, ale w razie czego można założyć box'a, a to sporo ltr na
    bagaż).
    Co do miejsca w środku to mój syn mówi że z tyłu w foteliku ma w Bravie więcej
    miejsca! - faktycznie wcale nie odczuwamy żeby w 156 było więcej pustego
    miejsca, ja też tak jak Ty mam 190cm i niestety to jest max albo już ponad max
    do tego auta - zawsze zaczepiam udem o kierownicę przy wsiadaniu/wysiadaniu,
    zegary trochę przeslania kierownica. Po chwili jazdy wszystko jest ok i czuje
    się 'wpasowany', no i komfort jest większy przy dłuższej podróży. Ale jednak
    wielkiej przestrzeniu to wkolo nie ma i zawsze max do tyłu fotel, dach blisko
    głowy (wsiadłem do Brery kiedyś i dotykalem do dachu!) więc ktoś siedzący z
    tyłu ma nieciekawie. Może dlatego tak jest że same fotele są raczej spore -
    siedziska są dość długie ? no i dla naszego wzrostu brakuje paru cm zjechania
    fotelem w dół,ale podobno 156ki przed FL miały niżej fotel kierowcy.
    Co do samych wersji 156 to SW ma niby mniejszy bagażnik do poziomu okien, ale
    można zapakować po sam dach - to jest spora dodatkowa objętość, no i w naszym
    przypadku 3-osobowej rodziny jest jeden fotel na bagaż do wyokrzystania.
    Pare zdj z wyjazdowej działalności naszej Belli tu wstawiłem-widać ile można na
    nią wsadzić, pakowanie po dach itd (ale trzeba uważać z bagażem na dachu, bo
    max obciążenie dachu to 50kg tylko! - dla porównania brava ma 75 kg a passat
    ponoć 100kg, a taki fiat doblo - 150kg (+750ltr bagaznika!-to dopiero rodzinny
    wóz!:) Z tego co weszło to był namiot spory całkiem - widać go na zdj, stolik ,
    krzeselka turyst, śpiwory, kuchenka, materac, sporo zabawek, i cały kram na
    3tyg pod namiotem, więc jak się chce to da rade !:) A jak jeździsz tylko do
    hoteli-odpada sprzęt campingowy, nie wozisz deski/rowerów - można box'a wsadzić
    i wszytko pomieścisz.
    tu link :
    www.rzeszow.mm.pl/~andrzejsroka/fam156/family156.html
    Pozdrawiam,
    Andrzej


  • ppmw 23.10.06, 09:25

    Dzięki za obszerny opis.

    >no i najważniejsze - czy gotowi jesteście trochę poświęcić i pokombinować przy pakowaniu.

    Z tym nie ma problemu. Nie męczę się myśleniem ;) więc wykorzystam kazdy litr bagażnika.


    A jak z awaryjnością Twojej Alfy? Nie jestem przewrażliwiony na stereotypy, interesuje mnie tylko rzeczywista awaryjność urzytkownika.

    ppmw
  • andrzejsroka 23.10.06, 11:46
    > A jak z awaryjnością Twojej Alfy? Nie jestem przewrażliwiony na stereotypy,
    int
    > eresuje mnie tylko rzeczywista awaryjność urzytkownika.

    ona jest z 2004, kupiona w tym roku na pocz, podemonstracyjna, przebieg teraz
    mniej niz 15tys. Poważnych awarii unieruchamiających ją nie było, ale co
    wyskoczy to jadę robić bo jeszcze jest gwarancja. No i takich rzeczy się
    zebrało trochę-od żarówki w bagażniku i sznurka do owierania wlewu paliwa,
    przez komputer pokładowy, regulację blach żeby ograniczyć piaskowanie,a teraz
    będą wymieniać panel klimatyzacji bo coś jedno pokręrtło nie kontaktuje dobrze,
    no i zaczęło coś stukać w przednim zawieszeniu-jutro będzie może wiadomo co to.
    No i jedna upierdliwa rzecz-co kilkaset km zaświecająca się kontrlokla EOBD,
    za długo by trzeba pisać o dochodzeniu do przyczyny, ale chyba jest na dorbej
    drodze (puk puk) .

    Pozdrawiam
    Andrzej
  • ppmw 23.10.06, 12:04
    No to właściwie nowy pojazd!
    Czyli jesteś szczęsliwcem który nie za bardzo musi martwic się jak katowali Twoją Alfę poprzednicy.
    Ale zapytam o komputer. Jakaś mała awaria czy wymiana?


    ppmw
  • andrzejsroka 23.10.06, 13:28
    Czyli jesteś szczęsliwcem który nie za bardzo musi martwic się jak katowali Two
    > ją Alfę poprzednicy.
    > Ale zapytam o komputer. Jakaś mała awaria czy wymiana?

    ha, okazuje się że chyba nasza Alfa ma kilka swoich tajemnic , które może i
    powoli odkryję, a może zabierze na złomowisko ze sobą :) , mogł ktoś jej coś
    namieszać kiedy się "demonstrowała" - okazało się że miała ugiętą sondę lambda -
    i teraz zagadka - kto kiedy ? no i czy coś jeszcze co nie objawia się
    ewidentnie ? co do tej lambdy to są 2 możliwości są - albo w salonie kiedy
    stała ktoś sobie podmienił (dla znajomego np itp) ale i druga - raz ją
    zostawiłem bez opieki (już tak nie zrobię,choćby żeby na kogoś później
    bezpodstawnych oskarżeń nie rzucać) - w naszym ASO (kupowałem w innym mieście)
    na cały dzień - wtedy odkryto to ugiecenie. W międzyczasie się nasłuchałem
    opowieści jak to są podmieniane części (nie chodzi akurat o serwis Fiat/Alfa)
    więc spokojny będę tylko będąc przy wszelkich naprawach i przeglądach.
    Co do komputera to chodzi o ten pokładowy - pokazywał większą prędkość i
    większy przejechany dystans niż w rzeczysistości, przez to bardzo optymistyczne
    spalania wyliczał :) Przyczyną tak dokładanie nie był sam komp pokladowy ale
    jakiś układ-moduł w zestawie wskaźników tych głównych - one ponoć dają sygnały
    do tego pokładowego i dawały złe. Jakbym nie miał gwarancji to bym z tym
    jeździł, i tak ten komp pokładowy tylko przeszkadza .
    Tak więc niby-prawie-nówka a jednak różne rzeczy wychodzą, cholera wie co
    jeszcze , ale cieszę się nią jaka jest :) Biroąc z salonu tak dokładnie nie
    sprawdzaliśmy jej, a jednak okazuje się że nawet z salonu trzeba sprawdzać,(ten
    komp łatwo przecież było wychwycić podczas testowych jazd).

    Pozdrawiam
    Andrzej
  • ppmw 23.10.06, 17:13
    Ja żadnego samochodu nie zostawię w serwisie bez mojego nadzoru. Chyba, że u znajomego mechanika do którego mam całkowite zaufanie.
    Kiedyś w Nissanie wystawili mi fakturę za zmianę hamulców, tylko, że zmiany nie było. Trzeba było zrobić aferę. Fakt opłacało sie, ale jeśli rzebią coś w silniku gdzie nie widać... może być nieciekawie. A pewnie i udowodnić trudno.

    ppmw
  • zorro61 24.10.06, 09:30
    andrzejsroka- czy komputer pokazywał przejechaną inną odległość niż drogomierz?
    W mojej AR 156 komputer również jest b. łaskawy jeśli chodzi o wskazanie
    zużycia paliwa,ale pokazuje taką samą przebytą drogę jak licznik główny,
    pozdrawiam.
  • andrzejsroka 24.10.06, 11:38
    tak , np przejechałem naprawdę 300km a on pokazywał coś koło 400-500km.
    Prędkości podobnie - jechałem np 50 a on pokazywal 70km/h (tzn gdy ustawiłem
    taki limity aby przy 70 ostrzegał).
    Po naprawie i tak spalanie podaje przeważnie mniejsze niż liczone "na baku" ,
    ale to ok 0,5ltr, ale z tego co się orientowałem to już mają chyba wszystkie.
    Ale odległości się już zgadzają co do metra prawie .

    Pozdrawiam
    Andrzej
  • ppmw 23.10.06, 21:48
    Tak przeglądam wątki na forum Alfa Romeo i aż się dziwie, że Street mnie nie ostrzega przed Alfami.
    Może tu jeszcze nie zaglądał ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka