Dodaj do ulubionych

156 - ciekawa propozycja

  • streetfighter69 22.10.06, 12:56
    Chyba pierwsza naprawde ciekawa 156 po tuningu ;)
  • malgoska1 22.10.06, 14:22
    Witam.

    > Myślę, że to ciekawa propozycja...

    Pal diabli taki agro tuning. Bo zawsze można wrócić do stanu normalnego.
    Natomiast ceną, to klient mi poprawił humor, mimo nienajlepszej pogody... ;))

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
  • ppmw 22.10.06, 21:48
    malgoska1 napisał:


    > Pal diabli taki agro tuning. Bo zawsze można wrócić do stanu normalnego.
    > Natomiast ceną, to klient mi poprawił humor, mimo nienajlepszej pogody... ;))

    > Maciej Loret



    Popieram!!!
    Tuning optyczny to nie tuning tylko granie głupa. Bo samochód ani lepiej nie przyspiesza, ani szybciej nie jedzie. A co do lepszego trzymania się drogi to też mam wątpliwości. Większość spoilerów z pewnościa nie pomaga, a nawet częściej zaburza stabilność prowadzenia.
    Moim zdaniem tuning powiniem poprawiać osiągi a nie udawać coś czym nie jest.

    ppmw
  • maliek 22.10.06, 15:45
    Wygląda fajnie gdyby nie to skrzydło z tyłu. Z niskim spojlerem by o wiele
    ciekawiej.
  • marcins737 22.10.06, 16:49
    totalna wiocha...lexus look,2 wydechy,ładnych parę kilo plastiku i szpachli
    zapewne...
    ładnie to ujął kolega maciej loret - agrotuning - nic dodać nic ująć

    dzięki takim egzemplarzom i ich użytkownikom zmienia się wizerunek marki
    jak dotąd uważanej za "dla ludzi z głową (czytaj:gustem)
    ...problem dotyczy wielu innych marek - daleko nie szukać bmw (bez obrazy
    streetfighter - nic do normalnych ładnych bmw nie mam) ze nie wspomnę
    o calibrach w rękach szalonych nastolatków czy dziełach malutkich twórców
    motoryzacji a mówiąc wprost kurduplowatych koreańczyków

    ot tyle
  • alces1 22.10.06, 18:42
    Po pierwsze nie porównuj Callibry do AR. Bo to jest conajmniej nie na miejscu.
    Po drugie - czy przeczytałeś artykuł o tej AR 156 do której umieściłem link?
    Było to raczej pytanie retoryczne, bo gdybyś prpzeczytał to wiedziałbyś jaka
    jest różnica pom. profesjonalnym tuningiem, opartym na oryginalnych
    komponentach, a zabawą ala stodoła, do której porównałeś wspomnianą 156.
  • malgoska1 22.10.06, 19:11
    Witam.

    > Po pierwsze nie porównuj Callibry do AR

    Nie przesadzaj. Przecież to ten sam segment.

    > Było to raczej pytanie retoryczne, bo gdybyś prpzeczytał to wiedziałbyś jaka
    > jest różnica pom. profesjonalnym tuningiem, opartym na oryginalnych
    > komponentach,

    Pewnie zależy co znaczy "oryginalny".
    Oczywiście ełatwo znaleść jeszcze "ladniejsze inaczej" egzemplarze "156".
    Ale i tej niewiele brakuje. Jakieś skrzydło, dziury na masce, luksus-lampy.
    Dociekliwi na pewno znajdą więcej rodzynków...
    Ciekawe czy DVD na lusterku jest w cenie? A może, kto wie, dual layer... ;))

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
  • marcins737 22.10.06, 21:13
    alces - czegoś tu nie zrozumiałeś - nie porównuję AR do calibry
    wskazuję na zainteresowanie miłosników tych jakże różnych pojazdów ich tuningowaniem
    dziury na masce lexus look itp bzdety to OSZPECANIE auta a nie żaden tuning
    tuning dla mnie to:poprawa parametrów silnika , hamulców i inne usprawnienia
    przynoszące wymierną korzyść dla osiągów auta (jakie korzysci przynoszą dziury w
    masce??)
    doklejanie róznych bzdur bez względu na to kto je wyprodukał to właśnie zabawa
    ala stodoła MOIM ZDANIEM bo każdy może mieć inne a forum jest wlasnie od
    wyglaszania swoich opinii
  • alces1 22.10.06, 21:26
    Oczywiście, że każdy może mieć swoje zdanie na każdy temat i należy to
    uszanować. Jednak błędem jest ślepe upieranie się przy swoim, a Ty właśnie
    idziesz w zaparte. Tak się składa, że to nie Ty definiowałeś pojęcie "tuningu"
    (nawiasem mówiąc można by jakiś polski odpowiednik znaleźć), a poza tym nie
    przzeczytałeś jednak tego artykułu, gdzie jest mowa również o poprawie
    parametrów jezdnych, w tym hamulców tego samochodu... a zabierasz głos, co
    więcej - przecząc samemu sobie... Tak się składa, że mam ten numer GT i dlatego
    wiem o czym mówię. Nie pochwalam wspomnianych przez Ciebie "dziur w masce" ale
    jak zapewne widziałeś w tym wątku wspomniałem o całokształcie samochodu,
    twierdząc, że jest to ciekawa propozycja.
  • marcins737 22.10.06, 21:35
    szanuję każdą poprawę parametrów auta (z reguły takowe są niewidoczne no nie
    licząc zacisków,tarcz hamulcowych)
    za wiochę uważam skrzydełka,dziury,głośne tłumiki (o ile mają być używane na
    ulicy - jesli do sportu są ok) , wyklejanie na drzwiach nazw firm od których są
    różne elementy w aucie...
    bardzo ładne skóry momo w tym egzemplarzu - jeśli zostały dołożone - popieram -
    jak najbardziej trafne usprawnienie tyle że to akurat nie tuning bo skóry
    oryginalnie były za dopłatą (sam miałem momo w 156:)
  • malgoska1 22.10.06, 21:36
    Witam.

    > a poza tym nie przzeczytałeś jednak tego artykułu, gdzie jest mowa również o
    > poprawie parametrów jezdnych, w tym hamulców tego samochodu... a zabierasz
    > głos, co więcej - przecząc samemu sobie... Tak się składa, że mam ten numer
    > GT i dlatego wiem o czym mówię.

    Nie podniecałbym się specjalnie zmianą tarcz i klocków na prawie seryjne.

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret
  • alcol 22.10.06, 23:03
    Pomimo tego, że lubię delikatny tuning optyczny (np. progi, felgi) to niestety ja równiez uważam, że to autko wizualnie jest...obciachowe :( ale o gustach podobno się nie rozmawia ;)
  • marcins737 22.10.06, 23:08
    no właśnie - delikatny tuning optyczny - progi (oryginał alfy w pakiecie sport)
    ładne felgi (w końcu auto możemy kupić na stalówkach a założenie 17` alu
    oryginałów to niby tez tuning - chociaz raczej upgrade:),końcówka wydechu (tylko
    nie taka najpierw słychać później widać) - to jest właśnie niewieśniackie
    poprawianie wyglądu auta - kolega wyżej bardzo trafnie to ujął
  • maydayns 23.10.06, 11:01
    O co wam chodzi?? jak ktos chce sobie zalozyc deske do prasowania na tylna
    klape, to niech sobie zaklada bo to w koncu jego sprawa... kazdy ma inny gust i
    kazdy zmienia auto tak zeby sie podobalo jemu, a nie takim ludziom jak wy:P (bez
    obrazy). Mi osobiscie to auto sie nie podoba, dlatgo nie wyrazam opini na jego
    temat, to poprostu nie moja sprawa. Co do tuningu, to nie jest to tylko zmiana
    hampli i felg jak sadzicie ale takze zakladanie body kitow (inna sprawa jest ich
    jakosc i design), a firmowe sportowe tlumiki sprawdzaja sie nie tylko na torach
    ale takze na drogach publicznych, bo rasowego dzwieku za nic nie uzyskacie ze
    "zwyklego" tlumika... No i w koncu o co wam chodzi z tym WIESNIACKIM tunigiem??
    najwiecej badziewnych przerobek w ostatnim czasie robia wlasnie ludzie z miast,
    coraz wiecej widze takich aut na miejskich rejestracjach i przynajmniej w mojej
    miescinie duzo ludzi z prowincji ma konkretne auta do ktorych mieszczuchy nie
    maja startu ze swoimi BMW 3 czy Audi 80 z poprzedzniego tysiaclecia, wiec
    pojecie "WIESNIACKI" troche traci sens...
  • alcol 23.10.06, 11:56
    Jak o co nam chodzi? czy tylko Ci którym to autko sie podoba maja prawo wyrażać swoje zdanie?
    Napisałem, że nie jest w moim guście i tyle na ten temat.
    To, ze tuning to nie tylko felgi to wyobraź sobie wiem ale jak wcześniej wspomniałem jestem fanem delikatnego tuningu zewnętrznego - tym bardziej jeżeli chodzi o AR.
  • piotrcar 23.10.06, 09:21
    A mi sie bardzo podoba i sam bym z checia sobie tak zrobil.A nie wiem dlaczego
    co niektorzy uwazaja ze lampy od lexusa sa obciachowe ,mi tez sie bardzo
    podobaja:)))
  • alces1 23.10.06, 10:44
    potrcar napisał:

    >...A nie wiem dlaczego
    > co niektorzy uwazaja ze lampy od lexusa sa obciachowe...

    No właśnie - ciekawe pytanie. Dlaczego są obciachowe?
  • streetfighter69 23.10.06, 10:55
    Panowie, sprobujmy spojrzec obiektywnie. Tuning dzielimy na mechaniczny i
    optyczny, a zatem nie mozna powiedziec, ze tylko poprawianie parametrow
    technicznych godne jest miana tuningu. Tuning optyczny wymyslono po to, aby
    wlasciciel pojazdu tez mial cos do powiedzenia w kwestii jego designu. Dla
    niektorych wazna jest indywidualnosc, niepowtarzalnosc, itp. Nie chca poruszac
    sie takim samym autem jak miliony innych osob. Pamietajmy ze kazdy ma prawo
    miec wlasny gust i jedyne co mozemy zrobic to wypowiedziec wlasne zdanie ale
    bez obrazania innych. Oczywiscie nie mowie tu o skrajnych formach agrotuningu,
    ale o przemyslanych, dobrze zaprojektowanych i wykonanych elementach
    aerodynamicznych i innych akcesoriach tuningowych. Problemem tuningu optycznego
    jest to, ze ciagle poruszamy sie na granicy dobrego i zlego smaku - ale
    estetyka tuningu to juz calkiem inny i bardzo obszerny temat. Jest to mniej
    wiecej taka roznica jest miedzy sztuka a kiczem. Tyle ze nie sztuka jest
    pozostawic auto seryjne; sztuka jest zmodyfikowanie go w taki sposob aby
    zachowane byly odpowiednie proporcje, harmonia barw, stosownosc, umiar i
    uzytecznosc. Motoryzacja kojarzona jest z technika i produkcja maszynowa, a
    wiec taka, ktora zaprzecza podstawowej idei sztuki, jaka jest reczne
    wytwarzanie. Niemniej jednak pierwsza faza powstawania samochodow jest wlasnie
    projekt – a wiec dzielo artysty. Mamy tu proces tworczy, ktory powstaje z
    inicjatywy projektanta. Dalej jest sposob wyrazenia idei, czyli forma
    graficzna, za pomoca ktorej projektant urzeczywistnia swoja wizje. Dopiero ten
    wybieg artystyczny uruchamia procedure przeksztalcenia dziela sztuki w produkt
    uzytecznosci publicznej. W ten sposob odchodzi się od niepowtarzalności i
    indywidualnosci dziela sztuki w kierunku masowych dzialan rzemieslniczych. I w
    tym miejscu rozpoczyna się kolejny proces, ktory ma na celu dzialanie odwrotne.
    Tym procesem jest tuning, czyli indywidualizacja, nadanie „twarzy” bezimiennemu
    wytworowi, jakim jest fabryczny, wieloegzemplarzowy produkt. Zalozeniem tuningu
    jest zatem ponowne „spersonalizowanie” produktu i nadanie mu cech dzieła sztuki.
    I po to wlasnie wymyslono tuning optyczny. Mowiac ze poprawianie optyki auta
    dla uzyskania samego tylko efektu estetycznego jest bzdura wyrazacie swoj
    praktyczny, czysko techniczny stosunek do swiata. Bo to mniej wiecej tak
    jakbyscie powiedzieli ze malowanie obrazow, tworzenie rzezb i inne dzialania
    artystyczne nie maja sensu, gdyz nie spelniaja wlasciwie zadnych funkcji
    praktycznych, sa jedynie ozdoba otaczajacej nas rzeczywistosci.
    Jestem zdecydowanie przeciwny sprowadzaniu kazdej formy tuningu optycznego do
    rangi agrotuningu. Oczywiscie sam tez nie lubie tandetnych spojlerow
    uniwersalnych, skrzydel z ktorych moznaby zrobic biurko, neonkow, stroboskopow
    i plyt na lusterku - ale szanuje tuning opytczny na odpowiednim poziomie i nie
    uwazam ze narusza on "swietosc" jaka dla wielu z was jest fabryczny samochod.
    Niereformowalnych zapraszam tutaj: www.spacialtuning.net - dla mnie
    bracia Panavera to artysci, a ich projekty to dziela sztuki.

    Pozdrawiam
    Street
  • nicolaromeo 23.10.06, 13:18
    Czyżbyś zafundował nam lekko zmodyfikowany fragment swojej pracy ?:)
    Różnica między sztuką a kiczem jest płynna, weźmy sobie takiego Picasso, dla
    mnie tandeta i tragedia, poza dobrą lokata kapitałau nie odnajduje żadnych
    innych a tym bardziej estetycznych pozytywów. Wylansowane dziadostwo, a jednak
    niektórzy się zachwycają.
    A ta Alfa, z indywidualizmem ma tyle wspólnego co te lampy z allegro za 30
    złotych, klocki z carmana, półka ze szrotu i zderzak od cadamuro, wyjątkowy
    kombinat rękodzieła możliwy do nabycia w sprzedaży wysyłkowej.
    W takim aucie nie poczuł bym się indywidualnie nawet jeżeli jego przeróbki
    sygnowałby swoim podpisem Józef Piłsudski a odbiór pojazdu zaakceptowałby sam
    Papierz. To już wole Picasso chociaż żadnego jego dzieła niechciałbym mieć
    nawet przemalowanego na podłodze w salonie.
  • streetfighter69 23.10.06, 14:20
    Nicola, aby polubic Picassa trzeba go zrozumiec. Niestety, jest to przyklad
    artysty, ktorego zrozumiec nielatwo, nie kazdy jest w stanie pojac
    intelektualnie jego sztuke. Pisalem w liceum plastycznym prace dyplomowa z
    Picassa, pozniej na studiach takze. Jest to najwieksza i najbardziej
    wszechstronna postac w historii sztuki po Leonardo da Vinci. Wiec nazywanie
    jego dziel dziadostwem daje tylko poglad na twoja ignorancje i brak wiedzy.
    Troche przesadziles.
  • krechu 23.10.06, 15:16
    Chciałem zauważyć, że Picassa to produkuje chyba Citroen. Mnie też się to auto
    nie podoba i też bym go nie chciał. Lekko kiczowate zgadzam się z przedmówcą:-)

    Pozdrawiam

    AR 145 1.4 Bx
  • streetfighter69 23.10.06, 15:39
    >Chciałem zauważyć, że Picassa to produkuje chyba Citroen. Mnie też się to
    >auto nie podoba i też bym go nie chciał. Lekko kiczowate zgadzam się z
    >przedmówcą:-)

    Ty na powaznie tak czy w głupa walisz?
  • krechu 23.10.06, 15:47
    :-)

    A tak na poważnie, to żeby mi się jakiś obraz picassa spodobał musiałem
    wysłuchać trzy razy nagrania audio z "procesu twórczego". Nie każdy ma tyle
    zawziętości i czasu żeby rozszfrowywać malarstwo abstrakcyjne. Mnie najbardziej
    podoba się definicja końca abstrakcji; następuje on gdy nikt się nie zorientuje
    gdy "dzieło wisi do góry nogami"

    Pozdrawiam

    Krechu
    AR 145 1.4 Bx
  • nicolaromeo 23.10.06, 16:16
    > Nicola, aby polubic Picassa trzeba go zrozumiec. Niestety, jest to przyklad
    > artysty, ktorego zrozumiec nielatwo, nie kazdy jest w stanie pojac
    > intelektualnie jego sztuke.

    Wiesz co piszesz jak nauczyciel, po przeczytaniu podręcznika podstaw
    psychologii ogólnej. Górnolotny bełkot z którego nic kompletnie nie wynika.
    Tekst: trzeba zrozumieć to taka parafraza pytania pani od poslkiego: co autor
    miał na myśli. Coś miał ale na pewno nie to co mówi pani od poslkiego a co jej
    z koleji powiedzieli na studiach.

    > Pisalem w liceum plastycznym prace dyplomowa z
    > Picassa, pozniej na studiach takze. Jest to najwieksza i najbardziej
    > wszechstronna postac w historii sztuki po Leonardo da Vinci. Wiec nazywanie
    > jego dziel dziadostwem daje tylko poglad na twoja ignorancje i brak wiedzy.
    > Troche przesadziles.

    Masz racje twoja praca dyplomowa i na studiach to powód dla którego Picasso
    powinien mi sie zacząć podobać. Powinienem go równiez polubić ponieważ inaczej
    będe ignorantem i nieukiem, bo każdy "mondry i wielce przeuczony" wie
    oczywiście, że Picasso wielkim "poetą" był gdyż na studiach i w TV tak mówią, a
    eksperci od sztuki pieją z zachwytu nad jego dziełami. A ja za Cecylię Gallerani
    ze zwierzem oddałbym wszystkie bohomazy Pablo, gdyż poprostu jego twórczość mi
    sie nie podoba. Myślę że i Picasso niechciałby aby jego twórczosć lubili i
    podziwiali wszyscy bo inaczej zostałby producentem BigBrothera.
    Dla jednych dzieło dla drugich kicz.
  • streetfighter69 23.10.06, 17:08
    I w tym miejscu znika chyba plaszczyzna porozumienia miedzy nami.
  • nicolaromeo 23.10.06, 18:43
    Na temat Pabla i tej badziewnie stjuningowanej Alfy napewno :)
  • piotrcar 23.10.06, 12:11
    Hej.No wlasnie kto odpowie na pytanie dlaczego lampy lexus sa
    osciachowe,wiejskie itd????Czekam na jakies ciekawe odpowiedzi.Sam w swojej
    alfie posiadam lampy lexus takie jak na zalaczonym obrazku i nie mam zamiaru
    ich sciagnac nawet jak wszyscy na swiecie powiedz ze sa obciachowe.Mi sie
    bardzo podobaja:)))
    A tak po za tym to stret duzo napisal i madrze:))))
  • nicolaromeo 23.10.06, 13:33
    Ponieważ są produkowane do wszystkich modeli samochodów. Jak były tylko w
    lexusie było ok. A potem 206, fiat punto, bmw, alfa, etc... powinny być jeszcze
    do dużego fiata i parcha.
    Z tymi lampami to jest tak jakbyś do bloku z wielkiej płyty dokleił barokowe
    balkony i przy wejściu zamist wiaty klatki schodowej umieścił doryckie kolumny.
  • alces1 23.10.06, 14:16
    Seryjne lampy też są w każdym samochodzie, nawet w duzym fiacie i parchu
    (chociaż nie wiem co ta model samochodu - mnie uczono, że to choroba roslin)...
    Więc nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź...
  • nicolaromeo 23.10.06, 16:20
    Parch to maluch :)
    Z polskiego na polski proszę bardzo: Seryjnie lampy "lexus" w Lexusach były
    fajne bo inne. Ale kiedy zaczeli je produkować do wszystkich marek i rodzajów
    samochodów włącznie z Żukiem i Nysą stały się dla mnie tandetne.
  • alcol 23.10.06, 12:14
    Tak jak już wcześniej pisałem mi akurat nie podoba sie ten tuning ale jeżeli chodzi o tuning AR to nir ukrywam, że firma autodelta jest dla mnie wzorem - sami popatrzcie na AR 156 GTA AM -
    www.ultimatecarpage.com/frame.php?file=car.php&carnum=2163
  • alfamaniak 23.10.06, 12:20
    Moim zdaniem przesadzili. Z tylu jeszcze jak cie mogę - zdjąłbym tylko ten
    spojler, ale przód do bani. Felgi tez jakieś lewe.
    Alfy 156 naprawdę nie trzeba poprawiać!!!

    Pozdrawiam
  • marcins737 23.10.06, 14:16
    odpowiadam na pytanie PIOTRCAR - same w sobie lampy lexus look są ok ...na lexusie
    dlaczego na innych autach nie (tzn na tych do których nie ma ich fabrycznie) -
    otóż wizerunek produktu buduje grupa uzytkowników - czyli sam proudukt może być
    ok ale grupa uzytkowników o specyficznych upodobaniach może spowodować odbiór
    produktu jako obciachowy,wiejski czy jak tam kto chce niech nazywa
    (jako przykład na polskim rynku - czpeczki firmy Kangool - cenione w Europie i
    za oceanem w PL przypadły do gustu dość specyficznej grupie chłopców w dresikach
    noszących je dumnie na wygolonych główkach pełnych myśli o specyfikach
    poprawiających przyrost masy mięsniowej - oczywiście nie każdy posiadacz
    czapeczki Kangool jest taki jak w powyższym opisie - ale znaczna grupa tak i to
    własnie wpływa na wizerunek produktu - analogicznie sytuacja przedstawia się z
    lampami lexus look zamontowanymi na alfie,bmw,skodzie,daewoo i czymkolwiek innym
    , inny przykład to biały kolor lakieru - w wielu krajach jest uważany za tani
    nieładny lakier najczęściej na aucie firmowym - a w USA albo w krajach arabskich
    białe auto jest wyznacznikiem pozycji - kolor bardzo popularny wśród posiadaczy
    takich aut jak Bentley/RR/Ferrari/Lambo/Maserati)
    inna grupa uzytkowników może spowodować iż produkt w niczym nie lepszy od innych
    może stać się trendy,cool,zajefajny itd itp (jako przykład - kilka lat temu buty
    i akcesoria Puma - w wielu kręgach są bardzo trendy a adidas czy reebok nie
    pomimo iz to bardzo podobne produkty,inny przykład - kilka lat temu i-pod był
    bardzo umiejętnie promowany w europejskich i nie tylko stolicach mody w taki
    sposób że dostały go w prezencie znane modelki - kiedy zaczęły pokazywać się
    na ulicach z białymi słuchaweczkami produkt natychmiast stał się trendy,gdyby
    ten sam produkt rozdano np.grupie policjantów,motorniczych czy kierowców tirów
    kreacja takiego wizerunku byłaby niemożliwa)

    lampy lexus look w Polsce - wg mnie i jak sądzę kilku innych osób są obciachowe
    ponieważ możemy je zobaczyć na konstrukcjach domorosłych ulepszaczy samochodów
    (projekt auta powstaje w studio stylistycznym,później badany jest w tunelach
    aerodynamicznych i tysiącu innych miejsc - wg mnie widoczność świateł tylnych
    lexus look jest gorsza niż fabrycznych,może to pośrednio doprowadzić do
    kolizji/wypadku/obrażeń/smierci jakiegokolwiek uzytkownika drogi ...obciachowość
    to inna sprawa)
    nawet jeśli lampa lexus look o dobrej jakości i parametrach świetlnych zostanie
    zastosowana w aucie tuningowanym w sposób profesjonalny przy uzyciu porządnych
    komponentów - jej wizerunek lokalny nie ulegnie zmianie - wiekszość jej
    użytkowników (tyle że często gorszej jakości)to dumni posiadacze tico/lanos itd
    itp - i to własnie ta większościowa grupa buduje wizerunek produktu

    a teraz pytanie do zwolenników tuningu - czy posiadacie wiedzę a jeśli tak to
    jaką i skąd co do bezpieczeństwa np.zderzaka jak w alfie z linku??
    jaki jest poziom bezpieczeństwa potencjalnego pieszego potrąconego takim
    zderzakiem w porównaniu ze zderzakiem fabrycznym (każdy samochód przed
    opuszczeniem fabryki jest badany również pod kątem bezpieczeństwa pieszych)?? a
    może wiecie w jaki sposób podczas kolizji drogowej zachowają się odłamki takiego
    zderzaka - rozsypią się tak jak powinny to zrobic fragmnenty zderzaka
    oryginalnego czy może polecą na chodnik wbijając się np. w oku przechodnia ??

    z zaciekawieniem oczekuję odpowiedzi
  • alces1 23.10.06, 14:39
    Odpowiadając na Twoje pytanie, odnośnie bezpieczeństwa takich elementów podczas
    wypadków, powiem tyle - to nie mój problem, oczywiście nie jestem zagrożeniem na
    drodze... A co do np. zderzaka, to wystarczy zwrócić uwagę, czy dany element ma
    homologację, badź atest, co daje gwarancję. Od tego są specjaliści. Z resztą
    wogóle co to za pytanie? Przecież to jest oczywiste, że nie można być
    specjalistą w każdej dziedzinie. Idąc Twoim tokiem myślenia, można by się
    zastanawiać np. jaki wpływ na wzrok ma np. czerwony kolor tapety w komputerze,
    bądź, czy montowane na przystankach MPK kosze nie są zbyt blisko ławek dla
    podróżnych, bo brzydko z nich pachnie. Czy idąc do sklepu po np. czapkę zimową,
    przymierzasz - pasuje, podoba Ci się, więc kupujesz, ale czy zastanawiasz się
    jaki wpływ na Twoje cebulki włosowe ma materiał z którego jest ona wykonana?
    raczej nie - bo ufasz producentowi. Podobnie jest w przypadku motoryzacji.
    Natomiast można być fanem tuningu, co polega na doborze elementów do swojego
    samochodu, lecz ich wykonanie najlepiej pozostawić specjalistom. Oczywiście, że
    znacznie większą satysfakcję daje świadomość, że wykonało się coś samodzielnie,
    jednak nie zawsze istnieje taka możliwość.
    Pozdrawiam
  • marcins737 23.10.06, 14:47
    odpowiedź przyjmuję do wiadomości

    a jak z odbiorem wytłumaczenia obciachowości bo o tym ani słowa tu nie ma?
  • alces1 23.10.06, 15:13
    Hm... jak wielokrotnie koledzy tutja podkreślali, wszystko jest kewstią gustu,
    dla jednych lexus look, to obciach, a dla innych wręcz przeciwnie. Ale jest coś,
    co warto podkreslić. Skupmy się np. na tych "nieszczęsnych" już lexus lookach.
    Kiedy były produkowane przez markę Lexus, wszystko było OK, potem pojawiły się
    lampy utrzymane w tym klimacie np. do Hondy Civic (mówię np. bo nie wiem jaki
    samochód był w tym przypadku zaraz po Lexusie) i wówczas był to hit tuningowy,
    wszyscy sięzachwycali (przynajmniej 90% populacji interesującej się tematem). Po
    kilku latach, jak wspomniałeś mozna kupić tego typu zamienniki nawet do parcha:)
    i w tym momencie lapmy typu lexus look nawet do wspomnianego modelu Hondy są
    obciachem... Trochę to nie fear, bo to przecież wciąż ta sama lampa... Czyżby
    brak konsekwencji pośród tych, którzy oceniali te lampy jko hit tuningu??
    Wszystko na to wskazuje!
    O tym, co i kiedy jest obciachem dacydujemy, decydujemy właśnie my, a nie sam
    produkt! Tzn. jeśli ktoś uzna, że coś jest obciachowe (przepraszam za
    nadużywanie tego słowa, ale nie mogę znaleźć godnego odpowiednika) i będzie to
    jedna osoba, to jego opinia zginie nim zdąży ujrzeć światło dzienne (oczywiście
    mówimy o przeciętnym człowieku, nie mającego większego wpływu na poglądy
    innych), natomiast, jeśli jego pogląd podzieli ileś tam ludzi, którzy bedą
    stanowić już wyczuwalny procent wspomnianej powyżej populacji, wówczas, dany
    produkt powoli, staje się obciachem dla większości.
    Jakkolwiek o tym, co jest "wiochą" - jak to się mówi, decydują dwie sprawy:
    popularność na rynku, a co za tym idzie łatwy dostęp oraz zdanie nie tyle
    użytkowników, co raczej biernych "oglądaczy", którzy często mówią, że coś jest
    niefajnie, nie dlatego, że takie jest ich zdanie, ale dlatego, że po pierwsze
    nie użawją ocenianego przedmiotu, a pod drugie mają kiepski kręgosłup i są
    podatni na opinie innych, by nie wyrózniać się z grupy i nie być przez to
    odrzuconym... I co bardzo ważne - o tym, czy coś jest obciachem, nie decyduje
    sam fakt, czy coś jest ładne, czy też nie, lecz to co napisałem powyżej...
    Pozdrawiam!
  • alcol 23.10.06, 15:44
    Nawiazując jeszcze do tej alfy pt. "ciekwa propozycja" to według mnie lexus-
    looki wcale nie są obaciachowe(sic!) - powiem nawet, że mam do nich ambiwalenty
    stosunek. IMHO są całkiem ładne ale troche zbyt pospolite. Na pewno nie psują
    tak dobrze zaprojektowanej sylwetki jaka ma AR 156.

    Obciachowe albo jak kto woli kiczowate i całkowicie nie pasujące do tego modelu
    i tej marki - oczywiście według mnie, są te paskudne skrzela na masce, zderzak
    przedni, wszechobecne naklejki i te 2 wiszące rury wydechu - przecierz moznaby
    to było zrobić po wiele smaczniej :(
    Mogło być całkiem nieźle ale ktos odrobinę przesadził i poprostu przedobrzył.
  • piotrcar 23.10.06, 17:56
    Mam obciachowe lampy z tylu i jestem zadowolony:))))
    Ale dodam jeszcze ze widzialem rozne lampy do samochodu i wielu z was ma takie
    napewno zamontowane a chodzi mi o lampy takie jak sa oryginalne w alfie tylko
    ze cale biale albo cale czarne i powiem ze do parcha czyt.maluszka tez sa takie
    produkowane.Czyli wynika z tego ze posiadacze takich lamp tez maja obciachowe
    lampy bo do malucha i innych tez takie produkuja.A wasze oryginalne lampy od
    alfy tez sa obciachowe bo wszyscy macie takie same:)))Bo waszych wypowiedziach
    mozna tylko i wylacznie to stwierdzic:)))))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka