Dodaj do ulubionych

Opinia o Alfa Romeo 146 1.4 TwinSpark

27.03.07, 18:19
Witam,

Zastanawiam się nad kupnem takiego autka. Rocznik 1997.
Skończył mi się Mitsubishi Galant'92 550tkm (Przegrzany silnik przez głupotę).
Alfy są sporo tańsze, a moim pierwszym samochodem była Lancia Delta 1.5 '81.
Więc pomyślałem, że wrócę do wspomnień młodości.
Więc pytanie co dla takiej alfy oznacza przebieg 120 tkm, a co 160 tkm?
Jak często należy wykonywać remonty zawieszenia?
Czy w 10 letniej alfie trzeba się już martwić stanem blacharki?
Czy drogi jest i skomplikowany jest serwis?
Edytor zaawansowany
  • scyzorsw 27.03.07, 23:59
    Witam
    Ja mam mam AR 146 1.4 TS Junior z 1997 z blacharka wszystko ok,zawieszenie
    przednie praktycznie całe wymieniane
    Przy zakupie musisz szczególną uwage zwrócic czy obroty na biegu jałowym nie
    skaczą,czy się nie muli na niskich biegach i nie szarpie przy ruszaniu,wariator
    jak działa czy nie chodzi zaraz po uruchomieniu jak diesel i oczywiści rozrząd
    do wymiany chyba że kupyjesz od kogoś zaufanego
    Po za tym jest to fajne autko ,dynamiczne i dobrze sie trzyma drogi ,tylko że
    nisko zawieszone i ta pojemność 1.4 Różnica w spalaniu z 1.6 minimalna i tam
    silniczek mocniejszy
  • kacperzx 28.03.07, 00:22
    przebieg 120 czy 160 kkm nie oznacza nic. Sam mam w takiej alfie z 98 roku 150
    kkm i od zmiany do zmiany na wskaźniku poziomu oleju nie ma żadnej różnicy ale
    wszystko zależy od przeszłości auta. Zawieszenie natomiast nie jest zbyt mocne.
    Średnio tuleje na wachaczach przebijam co 1,5-2 lat (ok 50-60 kkm). Co ciekawe w
    serwisie powiedzieli mi, że część pt. tuleja wachacza nie istnieje, jest tylko
    kompletny wachacz ok 700 zł. Natomiast teleje kupuje dedykowane dla bodajże
    Fiata Tipo (choć płyta podłogowa niby z Bravy), koszt 1 szt koło 35- 40 zł.
    Zawieszenia z tyłu i amortyzatory nie ruszane, przy przeglądzie pomiar wskazuje
    70-75%. Co do blachy , to myślę że nie bita alfa wytrzyma dużo dłużej niż 10
    lat. Natomiast warto sprawdzić stan konserwacji podwozia jako że auto jest
    niskie a drogi różne i te krawężniki. U siebie ostatnio odkryłem otarcia
    konserwacji i w tych miejscach pojawia się rdza. Co do serwisu to cenowo jest
    chyba porównywalny z innymi markami (tzn. dla mnie stanowczo za drogi, chyba że
    w szczególnych wypadkach), niech wypowiedzą się ci którzy korzystają. Natomiast
    przy większości napraw, szczególnie pod maską potrzebny jest mechanik który ma
    pojęcie o alfach, bo przeciętny specjalista od golfów to będzie wydziwiał na
    włoską technologię (a przecież pod maską większość części ma napis BOSCH) i
    szybciej coś popsuje niż naprawi, czego dowód miałem już kilkakrotnie.
    Podsumowując, swoją alfetką jeżdżę trzy lata, i moim następnym autem będzie też
    alfa, najlepiej 159, myślę że za kolejne trzy lata. Największym mankamentem dla
    mnie jest niskie (nawet bardzo niskie) zawieszenie. Auto jest dosyć twarde, co
    daje przyjemność jazdy na zakrętach, ale w dłuższej trasie komfort nie jest
    największy. Silnik 1,4 ze swoimi 103 KM nie powala z nóg osiągami, ale jest
    całkiem żwawy (co nie znaczy oszczędny). I jeszcze jedno: WIELKĄ pomyłką jest
    montaż w tym aucie instalacji LPG, przynajmniej innej niż sekwencja (wiem bo
    taką kupiłem). Pojawiają się dziwne problemy, jak np. uszkodzenia gumowych
    łączników między kolektorem dolotowym a głowicą, "zaklajstrowanie" silniczka
    krokowego, w perspektywie trudna do zdiagnozowania zła praca silnika na
    benzynie. To tyle. Poza tym jest to samochód, który łatwo polubić.
  • alces1 28.03.07, 02:54
    Ja swoja 146 1.4 T.S. rok 2000 wyjezdzilem 111.000km i bylem bardzo zadowolony
    z jej uzytkowania, ale dbalem o nia bardzo. Poszukaj na forum, wszystkiego sie
    dowiesz. Popatrz, czy stan oleju jest bliski max (jesli nie, to baaardzo zle
    swiadczy o poprzednim uzytkowniku, a co za tym idzie pewnie i o samochodzie...)
    posluchaj czy przy zapalaniu nie slychac wariatora, czy obroty nie faluja,
    chociaz to jest mniej kosztowny problem niz wariator.
    Jesli jednak chcesz kupic AR dlatego, ze jest tania, to wybacz, ale daruj sobie.
    Pozdrawiam!
  • sambreman 28.03.07, 05:22
    Nie mówię, że jest tania, ale tańsza niż...
    Np Mitsubishi Galant, Lancer z tego rocznika.
    I to dwukrotnie tańsza.
  • najbor.w 28.03.07, 08:50
    Ja małem taką AR 1,4 TS, powiem krótko, bo koledzt wyżej już wszystko co
    chciałem powiedzieć napisali, czyli sprawdzenie wariatora, obrotów, szarpania
    nabiegu jałowym. Ja miałęm 145, ale to to samo, byłem zadowolony, chodziła
    super, zawiecha racja troche słaba, przód wymieniany co 40-50kkm (wahacze), tył
    praktycznie nie ruszany (razy robiełm jakiś zestaw naprawczy do tyłu). Doadam,
    że jak ją sprzedawałem miała zrobione prawie 200kkm i nic się nie działo. Także
    przebiegi 120, czy 160kkm to pestka. Aha i jeździłem na gazie, spisywała się
    super, żadnych problemów (sekwencja)
  • malgoska1 28.03.07, 14:54
    Witam.

    > Nie mówię, że jest tania, ale tańsza niż...
    > Np Mitsubishi Galant

    Zostaw Galanta w spokoju. To wyższa półka.

    Pozdrawiam,
    Maciej Loret

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka