09.02.10, 08:29
Witam,

Przymierzamy się z ładniejszą połową do zakupu jakiegoś jeździdełka dla niej.
Ponieważ to ma być pierwsze auto (pewnie do zarżnięcia), a przy tym ma
spełniać gusta motoryzacyjne mojej małżonki wybór okazał się kiepski.

W planie jest jakiś samochód B/C z końca ubiegłego stulecia, z conajmniej
jedną sprawną poduchą i abs'em.

No i taki rover 200 spełnia wyglądowe oczekiwania, mechanicznie to podobno
civic. Co sądzicie o tym, a może od razu lepiej wybić sobie to z głowy i
szukać czegoś innego?

Aha - niemieckie nie wchodzą w grę.
Edytor zaawansowany
  • lobuzek1 09.02.10, 11:06
    Kolega ponad rok temu miał taki sam dylemat i takie same oczekiwania. Kupił
    Rovera 200 1,4 chyba z przełomu wieków z automatem i zagazował. Póki co jeździ
    tym bezawaryjnie jego małżonka, a i on sam od czasu do czasu powozi. Jak na
    drugie auto w rodzinie bez zarzutu. Jeśli znajdziesz zadbany możesz się
    zastanowić, ale niech Lexus się wypowie w kwestii awaryjności.
  • tomek854 09.02.10, 11:13
    Syn sąsiada ma to jako MG. Bardzo sobie chwali, jeździ tym drugi rok i jeszcze
    się nic nie popsuło. Mówi że ta legendarna awaryjność roverów to trochę przesada.
    --
    ŻYJ ZDROWO - UŻYWAJ TYLKO LOGARYTMÓW NATURALNYCH!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka