Dodaj do ulubionych

[OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim

10.04.10, 09:43
This not a joke:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7752546,Polsat_News__Awaria_samolot_prezydenta.html
Edytor zaawansowany
  • rapid130 10.04.10, 09:51
    Oj, wygląda, że czekają nas przedterminowe wybory. :X ["]
  • winnix 10.04.10, 09:52
    87 osób, to jest hardkor. Właśnie włączyliśmy TVN24 i jesteśmy w lekkim
    szoku.

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • winnix 10.04.10, 10:01
    Gubernator obwodu Smoleńskiego podał, że nikt nie przeżył. Normalnie
    zaciukali nam Prezydenta i polityków.

    Mam nadzieję, że nikt się nie oburzy, ale ja tak reaguję, jak jestem
    w szoku.

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • bassooner 10.04.10, 10:03
    nie chce mi się w to wierzyć... szok, ja pierdolę...
    --
    www.berbela.com/
  • lexus400 10.04.10, 10:06
    Może jestem wredny ale jakoś wcale nie jest mi przykro.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • winnix 10.04.10, 10:07
    Mi trochę jest, szkoda wesołego diabła, no i jakby nie było, kuźwa
    prawie 90 osób zginęło. Sympatia do Prezydenta nie ma tu wiele do
    rzeczy...

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • jerry_72 10.04.10, 10:13
    Jesteś wredny.
    Dawno mieli kupić nowy samolot rządowy, tupolewy to złom.
  • bassooner 10.04.10, 10:22
    teraz to już na pewno kupią
    --
    www.berbela.com/
  • tomek854 10.04.10, 19:41
    Tego raczej już nie wyklepią...
    --
    Samochodem do Turcji
  • sherlock_holmes 10.04.10, 11:27
    Rozumiem cię doskonale - z jednej strony to ogromna tragedia ludzka i polityczna. Z drugiej - zginęło wielu ludzi, któzy przez bezsensowną zawiść i nienawiść wyrządzili wiele złego bliźnim i Polsce.

    Tak swoją drogą - czy to nie dziwne? Samolot co dopiero po remoncie, doświadczony pilot i taki błąd popełnia. Do tego stanowisko Rosji ws. Katynia, tarczy antyrakietowej i ogólna "przyjaźń" do Polski. Samolot który 2 godziny krąży nie ma zbyt wiele paliwa, ociera się o drzewa i nagle gwałtownie spala się na popiół.
    Komisję powołałPutin, więc już teraz wiadomo, jaki będzie wynik - złe warunki, błąd pilota lub awaria maszyny. Prawdy nie dowiemy się nigdy.

    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
  • franek-b 10.04.10, 12:19
    > Tak swoją drogą - czy to nie dziwne? Samolot co dopiero po remoncie, doświadczo
    > ny pilot i taki błąd popełnia.

    Nie, dziwne nie jest. Presja czasu i chęć dotarcia na uroczystości wymusiła na pilotach niebezpieczne zachowania (raz już chciał Kaczor wyrzucić pilota za to, że nie lądował jak warunki nie pozwalały). 4 razy podchodził do lądowania. Zdarzyło mi się w życiu, że lądowałem na innym lotnisku niż planowane ze względu na mgłę (leciałem do Szwajcarii do Berna, ale lotnisko w Bernie jest małe i nie ma sprzętu do naprowadzania we mgle, więc lądowanie było w Genewie). 30 letnie boeingi latają i nikt nie marudzi na stare graty, ważne by były dobrze serwisowane.

    A w temacie.

    Wielka tragedia, nie tak wyobrażałem sobie rozstanie z urzędem Lecha Kaczyńskiego i całej jego świty. Jakaś ironia losu, że właśnie tak skończyła osoba, która znana była z ogłaszania tragedii narodowej... sama dostarczyła najprawdziwszej tragedii, tym razem bezdyskusyjnej. [']

    --
    http://images40.fotosik.pl/145/5d37a5b4bc4ef7d8.jpg
    Frank
  • sven_b 10.04.10, 10:20
    To oczywiście szokująca i przykra sprawa. Zginęła głowa państwa, jednak zarazem
    podręcznikowy przykład hasła 'Polak mądry po szkodzie'.
    --
    Lewy pas jest legalny / Xenon z allegro
  • t-tk 10.04.10, 10:23
    Jestem w szoku.
    --
    pozdrawiam
    Tomek
  • mrzagi01 10.04.10, 10:28
    Jasna cholera....
    Tragedia...Szok!

    BTW- teraz już wiemy dlaczego prezydent i premier nie powinni latać
    razem.

    --
    Pupcia rubcia salcesonik helou belou w dupę słonik!
    nachalna autoreklama
  • mejson.e 10.04.10, 10:30
    Szok!

    Niektórzy będą komentować to tylko pod kątem kontrowersyjnej osoby Prezydenta,
    niektórzy zrobią z niego męczennika, ale mam nadzieję, że nikt nie będzie się z
    tego cieszyć...

    Taka masa ludzi zginęła...
    --
    Pozdrawiam,
    Mejson

    Łapy precz od Trójki!
  • lexus400 10.04.10, 10:43
    mejson.e napisał:
    ..
    >
    > Taka masa ludzi zginęła...

    Tak zgadza się ludzie też tam byli.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • mejson.e 10.04.10, 11:58
    lexus400 napisał:

    > Tak zgadza się ludzie też tam byli.

    Lexus, opamiętaj się!
    --
    Pozdrawiam,
    Mejson
  • lexus400 10.04.10, 13:52
    mejson.e napisał:

    > lexus400 napisał:
    >
    > > Tak zgadza się ludzie też tam byli.
    >
    > Lexus, opamiętaj się!

    mejson z całym szacunkiem jest to niewątpliwie tragedia dla rodzin ofiar
    katastrofy ale ja nie mogę być hipokrytą i nie będę udawał, że jest mi strasznie
    przykro z powodu śmierci garstki ludzi, którzy z uporem maniaka bronili "praw
    plemników" itp....Przez tą garstkę ludzi wielu Polaków posunęło się do
    samobójstwa i wielu miało problemy w życiu. Nie mogę udawać, że żałuję
    Kaczyńskiego, Gosiewskiego, Putrę. Życie ponad stan i robienie w chuja
    wszystkich dookoła zemściło się strasznie niestety. Nie przypuszczałem, że
    przyjdzie mi się żegnać z tą świtą w takich okolicznościach i miałbym większą
    satysfakcję gdyby odeszli przegrywając wybory z kretesem.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • winnix 10.04.10, 19:53
    Zgadzam się. Jakoś nie mogę wydobyć z siebie współczucia wobec paru
    osób, które tam zginęły, nie uważam, że śmierć kasuje całe
    skurwysyństwo życia.

    Niemniej dalej tego nie ogarniam umysłem.

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • tomek854 10.04.10, 21:36
    Ale:

    Jakkolwiek jeszcze dzisiaj rano nie myślałem o nim inaczej jak "ten debil,
    którego niedługo wykopiemy z pałacu" to fakt jednak jest taki, że zginął
    demokratycznie wybrany prezydent naszego kraju...
    --
    bluzgotron.pl
    (DOZWOLONE OD LAT 18-TU)

  • winnix 11.04.10, 12:51
    Ja akurat nie o prezydencie. Lechu zawsze mi się wydawał poczciwą
    marionetką w rękach Jarka i owszem, nie chciałam żeby był
    prezydentem, ale nie żeby zginął. Lecha i wesołego diabła jest mi
    akurat żal.

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • truskava 11.04.10, 08:17
    winnix napisała:

    (...)
    > nie uważam, że śmierć kasuje całe skurwysyństwo życia.


    Ja też nie jestem zwolennikiem "mówienia o zmarłych tylko dobrze".
    Jednak wśród ofiar nie było chyba nikogo, komu szczerze życzyłbym rychłej
    śmierci za swoje dotychczasowe "osiągnięcia", uważam więc, że nie zasłużyli na
    taki koniec, mimo że wielu z nich obdarzyłem mocno negatywnymi uczuciami.

    --
    Pozdr@wiam
    TRUSKAVA
  • winnix 11.04.10, 12:52
    Tej no, ja też im śmierci nie życzyłam, ale za Wassermanem, czy
    Przemysławem Edgarem płakać nie będę.

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • sherlock_holmes 11.04.10, 22:13
    PArę lat temu zmarł mój wujek - alkoholik, który życie swojej rodziny (do czasu ż od niego nie uciekli) zamienił w koszmar i piekło. Zmarł wykańczając swój organizm alkoholem, przepił wszsytko, włącznie z mieszkaniem w starej krakowskiej kamienicy.
    I nawet śmierć takiego człowieka budzi w sercu smutek.Choć ciężko mówić żeby były to uczucia takie jak po smierci kogoś bliskiego, kochanego...

    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
  • tiges_wiz 10.04.10, 10:42
    a mi mimo wszystko szkoda :/
    chcialem w wyborach go wywalic z urzedu. szkoda tez jego zony, bo to równa babka
    byla tylko troche zahukana.

    po za tym ruskie sie nie szczypia i od razu podaja ile osob zginie w
    katastrofie: tu 154 :/
    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
    Uwaga! Nowe szroty! Galeria przeniesiona.
    Coś być musi za zakrętem
  • computerland1 10.04.10, 10:48
    kurwa, masakra jakas. szkoda ludzi. niewazne kto by tam byl.
    --
    jakas tam sygnaturka
  • frax1 10.04.10, 10:57
    ['] - ja jestem w szoku - Kaczyński był jaki był ale był to prezydent Polski i
    to co się się stało jest tragedią. Jestem zszokowany...
  • rapid130 10.04.10, 12:27
    Jest mi baaaardzo przykro i smutno, chociaż to nie był mój
    prezydent.

    Mamy podobną traumę jak Amerykanie po zamachu na Kennedy'ego.
    Trach, koniec bez ostrzeżenia, w makabryczny sposób.

    * * *
    Na podstawie ledwie tego, co usłyszałem w ciągu ostatnich paru
    godzin, zaryzykuję ferowanie wyroków. Czas pokaże czy miałem rację.

    Przypuszczam, że Tu-154M akurat tutaj nie zawinił.
    Dam sobie rękę obciąć, że rozbił się do końca sprawny samolot.

    Już teraz wypadek wygląda w wielu aspektach podobnie, jak katastrofa
    samolotu CASA pod Mirosławcem. Też był nominalnie wojskowy, też
    siadał przy kiepskiej widoczności.

    I tutaj właśnie tkwi, moim zdaniem, główna pośrednia przyczyna
    dzisiejszej katastrofy.

    Po wypadku CASY niektórzy eksperci lotnictwa cywilnego odważyli się
    słusznie pisać, że pasażerów - zwłaszcza ważnych - nie powinno się
    przewozić samolotami wojskowymi. Oczywiście, poleciały na nich gromy
    od mundurowych. "Bo to nasza tradycja, bo zwierzchnika sił zbrojnych
    zawsze wozili wojskowi".

    Samolotów wojskowych nie obejmują sztywne, ale w pełni uzasadnione
    procedury bezpieczeństwa, gotowe właśnie na takie okazje,
    obowiązujące w pasażerskim lotnictwie cywilnym.

    Latanie samolotem wojskowym jako pasażer, oznacza rezygnację z
    wielu wspaniałych osiągnięć instytucji zajmujących się poprawą
    bezpieczeństwa cywilnych lotów pasażerskich
    . Osiągnięć
    wypracowanych dzięki szczegółowemu rozbiorowi przyczynowo-skutkowemu
    tysięcy katastrof lotniczych. Pisanych krwią tysięcy ofiar, które
    nie ginęły całkiem na darmo.

    Gdyby to był wyczarterowany samolot LOT-owski, albo maszyna rządowa
    o statusie cywilnym, to prawdopodobnie w ogóle nie dostałby
    pozwolenia na lądowanie na lotnisku wojskowym, jak mówią pozbawionym
    systemu naprowadzania w warunkach ograniczonej widoczności.
    Lądowałaby w Mińsku.

    Nawet jeżeli lądowałaby w Smoleńsku, to po pierwszej-drugiej
    nieudanej próbie, pilot podjąłby decyzję o locie do Mińska.
    Bo tak nakazują generalne procedury.

    Jedynym usprawiedliwieniem dla czterech prób podejścia w takich
    warunkach mógłby być niedostatek paliwa, stawiający pod znakiem
    zapytania dotarcie do Mińska.

    Ende.
  • tiges_wiz 10.04.10, 12:59
    "Załoga samolotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego była informowana przez
    białoruskich kontrolerów lotu o niesprzyjających warunkach pogodowych i
    otrzymała propozycję, by wylądować w Moskwie albo w Mińsku - poinformowała
    agencja ITAR-TASS. Podała to rzeczniczka głównego zarządu ministerstwa ds.
    sytuacji nadzwyczajnych w obwodzie smoleńskim Irina Andrianowa."

    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
    Uwaga! Nowe szroty! Galeria przeniesiona.
    Coś być musi za zakrętem
  • rapid130 10.04.10, 13:28
    Na pewno wisiała nad pilotami presja, choćby podświadoma:
    - "Prezydent nie może się spóźnić na uroczystość".
  • qwaroslaw 10.04.10, 15:01
    Moze będe niepoprawny, ale uwazam ze tak czy inaczej wina lezy po stronie pilota. Moze sie nie znam, ale gdybym był na jego miejscu za zadne skarby nie lądował bym.
    Pas startowy za krótki bo TU 154 potrzebuje chyba min 2000m a nie 1600 do tego brak urządeń na lotnisku umozliwiających lądowanie w bardzo trudnych warunkach.

    --
    Pijmy szybciej bo się ściemnia....
  • simr1979 10.04.10, 14:57
    rapid130 napisał:

    > Na pewno wisiała nad pilotami presja, choćby podświadoma:
    > - "Prezydent nie może się spóźnić na uroczystość".

    No i CAŁE dowództwo armii z DWL włącznie na pokładzie....jak z
    Casą...
    I znów mi się kołacze to jedno - GŁUPOTA ZABIJA! :((((( [']
  • kaqkaba 10.04.10, 13:31
  • wowo5 10.04.10, 14:20
    Nigdy nie nalezalem do milosnikow PiS-u i Kaczynskiego ale jednak
    szkoda. Co innego odebrac komus wladze w demokratycznych wyborach, a
    co innego smierc w katastrofie. Szkoda wszystkich ktorzy byli na
    pokladzie.
    --
    "There are two things that are important in politics. The first
    thing is money, and I can't remember what the second thing is."
    (Mark Hanna)
  • truskava 10.04.10, 15:01
    Kaczyński nigdy nie był moim faworytem, a ta śmietanka PiS'u typu: Gosiewski,
    Wasserman, Szczygło i kilku innych. regularnie mnie wqrwiała, ale mimo wszystko
    nie zasłużyli na taki koniec. Tym bardziej ich rodziny.
    O tragedii pozostałych pasażerów spoza pierwszych stron gazet i ich rodzin nawet
    nie wspominam.
    [']

    --
    Pozdr@wiam
    TRUSKAVA
  • ballbreaker 10.04.10, 16:03
    Kaczynski Kaczynskim, ale jednak prezydent. rowniez nie moj, ale jednak prezydent.
    to nie powinno bylo skonczyc sie w ten sposob.
  • rapid130 10.04.10, 16:18
    Ja już mam na chacie flagę z czarną wstążką. :X
  • t-tk 10.04.10, 17:29
    rapid130 napisał:

    > Ja już mam na chacie flagę z czarną wstążką. :X

    U mnie też wisi.
    --
    pozdrawiam
    Tomek
  • dr.verte 12.04.10, 10:03

    to super , a marcin gortat założył specjalne żałobne najki , czarne
    z napisem tu154 , patrząc z innej strony co za żniwa dla producentów
    flag
  • bimota 10.04.10, 18:29
    No ale jesli to macha PO to zasada by nie latal z premieram traci na zasadnosci.
    Niesiolowski podobno tez mial leciec, ale w ostatniej chwili plany sie zmienily...
  • rapid130 10.04.10, 19:36
    Radio mnie wkurza. :X

    Muzycznie jadą scenariusz "klasyczna żałoba".
    Ani chybi mają gotowe ścieżki.
    Same szlagiery firm pogrzebowych. :X

    A jest tyle świetnych kawałków, które by dziś pasowały, jeszcze
    ludzie by się przy nich popłakali, a leżą odłogiem.

    Piafka:
    www.youtube.com/watch?v=k-JhrQvAjzY
    (Ona dobrze wiedziała, jak to jest stracić kogoś bliskiego w
    katastrofie lotniczej).

    Boccelli & Brightman "Time to say goodbye":
    www.youtube.com/watch?v=QbN0g8-zbdY
    (Nie będę oryginalny, klasyka nie może zabraknąć) Requiem Mozarta:
    www.youtube.com/watch?v=OVEyvGSv1Zo
    Morriconne "Ave Maria Guarani":
    www.youtube.com/watch?v=VSWWLTqNRoU
    Orf, "O, Fortuna":
    www.youtube.com/watch?v=j3kvtl59jY4
    Mecano "Hijo de la Luna":
    www.youtube.com/watch?v=fgZGWdXL6Lg
    Klenczon "Biały krzyż":
    www.youtube.com/watch?v=V_tVV2lbPXs
    King Crimson "Starless":
    www.youtube.com/watch?v=53vklnGpT5w
    John Barry "Pożegnanie z Afryką":
    www.youtube.com/watch?v=FSO3DEcyxPI
    Nawet Kayah "Nie ma Ciebie":
    www.youtube.com/watch?v=rKCfEeZCt7c
    Z cieniem optymizmu (bo kiedyś wszyscy znów się spotkamy),
    Israel IZ-Kamakawiwo "Somewhere Over The Rainbow":
    www.youtube.com/watch?v=pAIKznMPXUk
    * * *
    To tylko "klasyki" i "smutasy" z mojej podręcznej listy.
    Radiowcom inwencji zabrakło, żeby poszperać.
    Lepiej się nie narażać, bo ktoś coś znadinterpretuje. :X
  • rapid130 10.04.10, 19:40
    Poprawka trzech linków.

    Piafka:
    www.youtube.com/watch?v=k-JhrQvAjzY

    Orf:
    www.youtube.com/watch?v=q9adW5No9IM
    Klenczon / Czerwone Gitary:
    www.youtube.com/watch?v=qiHpUnVGBv8
  • rudiger121 10.04.10, 22:23
    trójka gdzieś mniej-więcej do 11 zagrała kilka ciekawych kawałków
    później faktycznie - tylko zawodzące skrzypce...

    do twojej listy dorzucam kilka swoich ulubionych smutasów

    Sufjan Stevens:
    www.youtube.com/watch?v=1wX5oBXWVBc
    Ev Cassidy:
    www.youtube.com/watch?v=TxQqLe8zGcI
    Thomas Dybdahl:
    www.youtube.com/watch?v=NgLo2JTJjwU
    Mark Knopfler:
    www.youtube.com/watch?v=57Rj-wODHNQ
  • rapid130 10.04.10, 23:32
    rudiger121 napisał:

    > do twojej listy dorzucam kilka swoich ulubionych smutasów

    Super, dołączam do mojej listy.

    "Brother in Arms" też pięknie pasi, zwłaszcza w wersji Montseratt.
  • rapid130 14.04.10, 12:18
    Radio Merkury "posłuchało moich sugestii".
    Od wczoraj się im poprawiło.

    Ścieżka smutasowa już więcej niż strawna.
    Właśnie zapodają "Brothers in Arms".
  • wujaszek_joe 10.04.10, 21:26
    My chyba jesteśmy genetycznie tragiczni.
    Pasażerki samolot rezygnuje z lądowania na znacznie lepszym lotnisku bo jest
    mgła i bez dyskusji leci dalej.
    Katastrofy Millera i Casy niczego nas nie nauczyli.
    Prezydent musi być punktualnie, był czuły na swoim punkcie a kompromitacje
    przytrafiały mu się co chwilę. Pilot to zrozumiał i jak na prawdziwego sarmatę
    przystało lądował za wszelką cenę.
    Współczuję wszystkim, także Kaczyńskiemu, stracił połowę siebie.
    Lexus, też ich nie cierpiałem ale to byli ludzie.
  • jerry_72 10.04.10, 21:36
    Wujaszku, zgadzam się w 100% z tym co napisałeś.
    Mam dziwne wrażenie,że pilot MUSIAŁ wylądować i basta.
    Żeby cztery razy podchodzić do lądowania?

    Siedzę i wódkę piję.
    Niech spoczywają w pokoju.
  • rapid130 10.04.10, 23:20
    Ciekawe, czemu nie ujawniono zapisów z voice recordera CASY? :/
    Ciekawe, czy będzie tak samo teraz?
    To też był "wojskowy" samolot.
  • fastaxe77 10.04.10, 23:21
    Jest mi żal:
    Pani Marii Kaczyńskiej, która okazała była się być ciepłą i mądrą kobietą, która
    musiała żyć w bajorku.
    Teraz nawet na tę historię z plastikową torbą z kanapkami dla męża, patrzę
    inaczej...
    Żal mi pilotów i członków załogi tego samolotu.
    Jednym słowem, żal mi tych, którzy znaleźli się w tym samolocie z obowiązku...
    Co do przyczyn katastrofy, myślę, że pilot uwzględniając wszystkie
    okoliczności towarzyszące temu lotowi - rozsmarowałby tam nawet najnowszego
    Boeinga.
    Takie są dzisiaj prawa telewizji i słupków popularności...
    Ktoś na forum napisał, że jakiś dostojnik cały w fioletach powiedział dzisiaj w
    telewizorze: "Ta tragedia to wielka tajemnica opatrzności bożej"
    Pięknie qrwa, pięknie... Mam nadzieję, że się pomylił i żadnej tajemnicy nie
    będzie. To nie Casa a ruscy to nie nasi specjaliści od sciemy. Przynajmniej w
    tym przypadku, będzie im baaardzo zależało na dojściu do prawdy...
  • rapid130 10.04.10, 23:29
    fastaxe77 napisał:

    > Co do przyczyn katastrofy, myślę, że pilot uwzględniając
    > wszystkie
    okoliczności towarzyszące temu lotowi -
    > rozsmarowałby tam nawet najnowszego Boeinga.

    O, widzisz. Miałem to samo napisać.

    Rzeczony Tu-154M w ramach remontu nareszcie dostał nowocześniejszą,
    nadążającą za resztą świata elektronikę pokładową.

    Tylko co z tego, skoro na tym nieczynnym na co dzień, ex-lotnisku
    wojskowym w Smoleńsku, elektronika nie miała z kim ćwierkać?
  • fastaxe77 10.04.10, 23:49
    To też.
    Ale przede wszystkim miałem na myśli pytanie czyjego ćwierkania musieli słuchać nasi piloci.
    Ruscy wojskowi trochę wcześniej, poćwierkali sobie z kontrolą lotów i polecieli na inne lotnisko.
    Widocznie, maszynki do zabijania jakie mieli na pokładzie, nie ćwierkały...
    Nasi, nie musieli słuchać jakiegoś głupiego, ruskiego ćwierkania i skończyło się to tragedią.
    Swoją drogą nie chciałbym być w skórze tego pilota, który ulegając ruskiemu ćwierkaniu uniemożliwiłby punktualne przybycie Głowie Państwa na Tak Ważną Uroczystość.
    Chorąży Zielonka, to byłby przy nim niegrzeczny Jaś, który okłamał ciocię.

  • lexus400 11.04.10, 00:39
    wujaszek_joe napisał:

    > Lexus, też ich nie cierpiałem ale to byli ludzie.

    Nie no wujaszek ja przecież nie upiłem się z radości dzisiaj i żadnemu z nich
    nie życzyłem takiego końca kariery politycznej ale tak się stało i nic tego nie
    zmieni a tym bardziej nie zmieni tego moja fałszywa żałoba i smutek. Oczywiście
    żal mi ludzi, jednych bardziej innych mniej jednak szczerze współczuję rodzinom
    ofiar bez wyjątków. Rzygać mi się chce tylko, jak słyszę w radio ludzi
    opanowanych histerycznym żalem po stracie "ukochanego" Prezydenta - jakie to
    kurwa fałszywe, tak jak wszyscy (może z małymi wyjątkami) katolicy modlący się
    od rana w kościołach a po mszy okazującymi się skurwysynami z najwyższych półek.
    Do dupy z taką obłudą i fałszem.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • truskava 11.04.10, 08:28
    lexus400 napisał:

    > Rzygać mi się chce tylko, jak słyszę w radio ludzi opanowanych
    > histerycznym żalem po stracie "ukochanego" Prezydenta - jakie to
    > kurwa fałszywe, tak jak wszyscy (może z małymi wyjątkami) katolicy
    > modlący się od rana w kościołach a po mszy okazującymi się
    > skurwysynami z najwyższych półek.
    > Do dupy z taką obłudą i fałszem.

    Taaa. Albo gadanie, że zginęli jak prawdziwi patrioci. A co tu jest
    patriotycznego? Co oni lecieli na jakąś wojnę za "wolność naszą i waszą" i ich
    zestrzelili, czy jak?
    I jeszcze teksty, że zginął "kwiat polskiej polityki". Przecież to obraża tych
    zamordowanych w 1940r.


    --
    Pozdr@wiam
    TRUSKAVA
  • computerland1 11.04.10, 09:06
    zal jest ogolnie ludzi, ktorzy zgineli. i rodzin ofiar. to nie
    podlega dyskusji.

    natomiast ciezko nie zgodzic sie z lexem - szczerze mowiac, moja
    pierwsa reakcja byla mieszana - cos w rodzaju spadajacej tesciowej w
    naszym nowym mercedesie. wiem, ze nie powinno sie zle mowic o
    zmarlych, ale tez nie udawajmy, ze nam kogos szczegolnie szkoda,
    jesli tak nie jest. szkoda moze byc, ok. ale jakis wielki zal?
    odpowiedzcie sobie sami na pytanie - jakie uczucia budzili w Was
    Kaczynski, Gosiewski, itp? bo ja sobie odpowiedzialem - odrzucalo
    mnie na ich widok. i nie chodzi wcale o wyglad, itp. chodzi o
    cwaniactwo (slynna stacja kolejowa), itp. goscie mysleli, ze przy
    wladzy mozna pozalatwiac dla siebie wszystko. i ta obluda, ile to
    ludzi wsiada na tej wspanialem stacji. obluda na maksa. bez umiaru
    (nie tylko w tej sytuacji). sorry za kolejne skojarzenie - ale jak
    dowiedzialem sie o liscie, to pierwsza moja mysl to 'jeszcze
    Kurskiego tam brakuje'. wiem, ze to nie jest mile, ale po co mam
    oszukiwac siebie i innych, ze mi zle? w imie czego? dobrego imienia?

    szkoda mi owszem. wszystkich. ale jakiegos wielkiego zalu czy traumy
    w sobie nie mam. jestem z wawy, ale nie mam zamiaru jechac pod
    kancelarie. pojade pod MON. zawsze darzylem wielkim szacunkiem
    wojsko.
    --
    jakas tam sygnaturka
  • lexus400 11.04.10, 09:13
    computerland1 napisał:

    > zal jest ogolnie ludzi, ktorzy zgineli. i rodzin ofiar. to nie
    > podlega dyskusji.................

    Dzięki computerland za wsparcie. Ja pragnę jeszcze dodać mówiąc ogólnie o nich
    wszystkich, że zemściła się pazerność na kasę, ponieważ zamiast kupić normalny
    samolot jak to już sugerował Kwaśniewski, to oni obdarowują się wzajemnie kasą
    jaka zwykłemu człowiekowi nawet przyśnić się nie może.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • simr1979 11.04.10, 19:45
    lexus400 napisał:

    > computerland1 napisał:

    > Dzięki computerland za wsparcie. (...)oni obdarowują się wzajemnie
    kasą
    > jaka zwykłemu człowiekowi nawet przyśnić się nie może.

    To ty masz chyba obsesję na punkcie kasy, skoro nawet teraz nie
    potrafisz przestać wylewać z siebie bezinteresownej zawiści. Obaj z
    computerlandem stukacie w dno od dołu... mózgi i serca wyprane
    peerelem od chyba paru pokoleń :(
  • computerland1 11.04.10, 20:07
    simr, czy Ty jestes normalny? nie widzisz roznicy w moim wpisie od
    wpisu lex'a? napisalem juz dwa razy, ze mi szkoda tych ludzi. i ich
    rodzin. kim by nie byli. sam sie zastanow nad swoim wpisem i jego
    trescia w takiej chwili. co ma peerel do mojej wypowiedzi? nic.
    --
    jakas tam sygnaturka
  • lexus400 11.04.10, 20:47
    simr1979 napisał:

    > To ty masz chyba obsesję na punkcie kasy, skoro nawet teraz nie
    > potrafisz przestać wylewać z siebie bezinteresownej zawiści

    Nie umniejszam nic tragedii jaka się wydarzyła. Wytłumacz to ludziom żyjącym na
    skraju ubóstwa i porównaj sobie poziom życia. Poczekaj cierpliwie aż minie okres
    żałoby po tej niewątpliwej tragedii a niebawem wszyscy znowu będą pluć na
    wszystkich u władzy tak jak to było dotychczas. Znam osobiście wielu plujących
    na Prezydenta Kaczyńskiego za życia (przyznaję jestem jednym z nich) - fakt,
    teraz głupio się z tym czuję ale czy byłem osamotniony choćby tutaj na naszym
    forum ?? Chcesz mnie zgnoić - proszę bardzo, ale proponuję spojrzeć Wam
    wszystkim w lustro i nieco się zastanowić nad kolejnym wpisem w odpowiedzi dla mnie.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • lexus400 11.04.10, 20:55
    ......a tak na marginesie przypomnę tylko ile fałszu i obłudy jest zawsze przy
    takich okazjach, przykład?? śmierć Papieża - pojednanie narodu, pojednanie
    kiboli przed kamerami, wiele deklaracji poszanowania bliźniego, szacunek w
    polityce, miał się zmienić świat przecież po śmierci JPII i co dalej ?? a no
    gówno, wszystko było tylko na krótką chwilę, na pokaz.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • lexus400 11.04.10, 20:59
    ....i jeszcze dla jasności sprawy, żal mi wszystkich bez wyjątku, żal mi przede
    wszystkim ich rodzin i ubolewam z powodu śmierci tylu Polaków w tak symbolicznym
    miejscu jakim jest Katyń i jedno jest pewne, nie tak chciałem się pożegnać z
    tymi którzy zginęli ale to już napisałem wcześniej.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • wujaszek_joe 11.04.10, 21:33
    Kaczyńskich uważam za moich największych wrogów. Ale wczorajszy widok Jarosława
    był dla mnie przerażający. Przecież to też człowiek. Człowiek, który właśnie
    stracił brata bliźniaka. Zaczynał i kończył dzień telefonem do/od niego.
    O katastrofie dowiedziałem się będąc na pogrzebie ojca mojego najlepszego
    przyjaciela. Prezes górniczy, czyli wiadomo co. O zmarłych nie mówi się źle,
    więc sie powstrzymam.
    Ale widok rodziny był straszliwie smutny i to właśnie ich żal najbardziej.
    Nikomu nie powinno sie życzyć śmierci.
    nie robię z siebie świętoszka ale to wszystko jest wstrząsające.
    --
    Jarosław Kaczyński: Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy
    niczego nie mieli
  • lexus400 11.04.10, 09:14
    .......aaaaaa a co do Kurskiego masz rację.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • winnix 11.04.10, 12:45
    Coś w tym jest, bo ja też wczoraj o Kurskim pomyślałam...

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • dr.verte 12.04.10, 09:58
    a ja o Ziobrze
  • tomek854 10.04.10, 21:43
    www.youtube.com/watch?v=g488Hwhj3bY&feature=related
    Filmik z youtube przedstawiający kota, który niby się właśnie dowiedział o tym,
    co się stało. Z jednej strony zabawne, ale z drugiej...
    --
    Nie jestem ginekologiem, ale mogę zajrzeć...
  • 1realista 10.04.10, 23:19
    niestety na każdą dziesiątkę ofiar przypada jeden co po nim nie warto płakac a 9 których jednak szkoda.


    Ja myślę że to była tak... nadmierna duma spowodowała wymuszenie lądowania na pilotach bo przecież niedawno ( parę minut) dziennikarze tam wylądowali, impreza sie rozkręca i to w niezłym czasie antenowym, bedzie ładny wpis w życiorysie. Ta sama duma podpowiadała że nie warto wierzyć ruskim bo pewno specjalnie blokują podejscie do pasa żeby nici były z takiej imprezy. Napewno rsuskie robia to złośliwie bo niemożliwe zeby mieli dobre intencje - odgrywają się bo ci z samolotu ( niektórzy) wcześniej mącili. Dodatkowo rudy za duzo punktów załapie bo sie skumał z ruskim tak że prawie się już kochają. To siadamy na pasie bo przeciez nasi sa tacy dobrzy że nawet na skrzydłach od stodoły...

    No i jebut.
  • fastaxe77 10.04.10, 23:53
    Zapomniałem.
    Borowików też mi żal...
  • rapid130 11.04.10, 15:02
    Z całej ekipy chyba najbardziej żal mi naszego "dyżurnego
    Piłsudskiego" ["] ["]
    www.wiadomosci24.pl/artykul/janusz_zakrzenski_zginal_w_katastrofie_prezydenckiego_132881.html
  • wujaszek_joe 11.04.10, 00:04
    prezydent nie siedział za sterami.
    Sorry za niestosowne porównanie, ale gdy odwozisz pijanego tatę z wesela, to
    stosujesz się do jego rad, żeby pojechać pod prąd bo będzie bliżej?
    --
    Jarosław Kaczyński: Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy
    niczego nie mieli
  • fastaxe77 11.04.10, 01:02
    Trzymając się poetyki twoich porównań.
    To nie było wesele tylko Bardzo Ważna Uroczystość, w której uczestniczyli nie
    ciotki i wujkowie tylko Najwyżsi Przedstawiciele. A gdybyś wiedział jeszcze, że
    jak tata wytrzeźwieje, to spuści ci zdrowy wp.erdol a potem wydziedziczy - to
    pojechałbyś pod prąd i ciemną nocą i bez świateł.
  • emes-nju 12.04.10, 11:44
    fastaxe77 napisał:

    > Trzymając się poetyki twoich porównań.
    > To nie było wesele tylko Bardzo Ważna Uroczystość, w której
    > uczestniczyli nie ciotki i wujkowie tylko Najwyżsi
    > Przedstawiciele. A gdybyś wiedział jeszcze, że jak tata
    > wytrzeźwieje, to spuści ci zdrowy wp.erdol a potem wydziedziczy
    > - to pojechałbyś pod prąd i ciemną nocą i bez świateł.

    Bardzo trafne. Wlasnie tak rozumiem co powodowalo pilotami, ze podjeli decyzje
    taka, jaka podjeli - jednego ich kolege Kaczynski "scigal" za "tchorzostwo" w
    Gruzji. Teraz za to zaplacil...? :-/

    --
    Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma
    ten otwor.
  • winnix 11.04.10, 12:49
    Tak sobie myślę, że oprócz prezydenta tam był zwierzchnik sił
    powietrznych. Jakby mi szef szefów stanął nad głową z rozkazem, to
    nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć fuck off.

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • winnix 11.04.10, 12:54
    I kuźwa dwa razy poszło, sorry.

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • winnix 11.04.10, 12:53
    Tam był zwierzchnik sił powietrznych. Jakby mi stanął nad głową szef
    szefów z rozkazem, to nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć
    fuck off.

    --
    "When it began (for those who don't know)
    It didn't matter how you looked and what you wore to a show
    Dress codes? Fuck no! We didn't care
    About the brand of your jeans and all that shit in your hair!"
  • crannmer 11.04.10, 13:30
    winnix napisała:

    > nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć
    > fuck off.

    Takie jaja to ma tylko Chuck Norris.
    Ale zeby powiedziec "zgodnie z artykulem xx ustawy ABC w polaczeniu z paragrafem
    yy regulaminu DEF kapitan statku powietrznego jest najwyzsza instancja na
    pokladzie i odnosnie decyzji co do bezpieczenstwa lotu i warunkow pogodowych nie
    podlega zadnym innym przelozonym, niezaleznie od ich stopnia, czy funkcji",
    winny wystarczyc IMHO jaja kapitana z jakims tam stazem.

    W kilku statkach powietrznych zdarzylo mi sie widziec umieszczona na stale w
    kokpicie miedzy przyrzadami wygrawerowana mala tabliczke z podobnym tekstem.


    --
    C.
    Hier sieht man ihre Trümmer rauchen
    Der Rest ist nicht mehr zu gebrauchen
  • lexus400 11.04.10, 14:06
    winnix napisała:

    > Tam był zwierzchnik sił powietrznych. Jakby mi stanął nad głową szef
    > szefów z rozkazem, to nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć
    > fuck off.

    Tak na moje to komuś właśnie tych jaj zabrakło.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • mrzagi01 11.04.10, 21:24
    winnix napisała:

    > Tam był zwierzchnik sił powietrznych. Jakby mi stanął nad głową
    szef
    > szefów z rozkazem, to nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć
    > fuck off.

    Śmiała teoria, ale może raczej pzyjmijmy, że dowodca sił powietrznych
    należał do pasażerów najlepiej zorientowanych, że pilotowi nie należy
    wpierdalać się w kompetencje.
    LiNK
    "Pawieł Plusnin opowiadał portalowi life.ru, że zaproponował polskiej
    załodze lądowanie na zapasowym lotnisku. Piloci mieli odmówić. Według
    niego, z lądowania pod Smoleńskiem trzeba było zrezygnować z powodu
    pogarszającej się pogody. Piloci mieli odpowiedzieć, że mają
    wystarczającą ilość paliwa. Chcieli zrobić podejście do lądowania i
    jeśli im się nie uda, polecieć na zapasowe lotnisko. Taka miała być
    decyzja szefa załogi. "

    Jeżeli przyjmiemy tą wersję, to była w tej decyzji jakaś logika.
    Tylko że nie wyszło :(

    Po drugie uważam, że przegięciem jest porównywanie legendarnego lotu
    do Tibilisi z tym do Smoleńska (BTW- nad Tibilisi pilot POSTAWIŁ NA
    SWOIM). Nie lubić dostojnych umrzyków to jedno, a mieć za kretynów
    terroryzujących pilota to drugie....
    Przestańcie łaskawie pieprzyć o wożeniu ojca po weselu, bo to nie
    uchodzi (zwłaszcza co po niektórym tytanom intelektu)





    --
    Nobody expects the Spanish Inquisition!
    nachalna autoreklama
  • lexus400 12.04.10, 08:24

    mrzagi01 napisał:

    > winnix napisała:
    >
    > > Tam był zwierzchnik sił powietrznych. Jakby mi stanął nad głową
    > szef
    > > szefów z rozkazem, to nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć
    > > fuck off.
    >
    > Śmiała teoria, ale może raczej pzyjmijmy, że dowodca sił powietrznych
    > należał do pasażerów najlepiej zorientowanych, że pilotowi nie należy
    > wpierdalać się w kompetencje.

    No niby tak można przyjąć ale fachowcy również tak się wypowiadają. Oczywiście
    to są nasze domysły, przypuszczenia i dywagacje a czy dowiemy się kiedyś jaka
    była prawda?? hmmm jakoś w to wątpię.
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,7760858,nie_powinien_byl_ladowac__zla_decyzja_przez_presje.html
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • mrzagi01 12.04.10, 09:14
    Lex, jest presja ("Szefowi zależy. Spróbujemy. Jak sie nie da, to
    polecimy na zapasowe lotnisko. Paliwa mamy wystarczająco") i presja
    ("Ląduj chuju bo cie wykastruje!"). Mam wrażenie , że piszący imaginują
    sobie że na pokładzie działalo to drugie.
    --
    Nobody expects the Spanish Inquisition!
    nachalna autoreklama
  • lexus400 12.04.10, 09:36
    Jasna sprawa mrzagi, są różne formy wywoływania presji i czy w tym przypadku tak
    było tego nie wiemy. W pierwszych doniesieniach było, że oni 4 razy podchodzili
    do lądowania a teraz okazuje się, że 2 razy. "Fakty" będą się chyba jeszcze
    zmieniały.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • dr.verte 12.04.10, 10:07

    mrzagi01 napisał:

    > Lex, jest presja ("Szefowi zależy. Spróbujemy. Jak sie nie da, to
    > polecimy na zapasowe lotnisko. Paliwa mamy wystarczająco") i
    presja
    > ("Ląduj chuju bo cie wykastruje!"). Mam wrażenie , że piszący
    > imaginują sobie że na pokładzie działalo to drugie.



    ale przecież to pierwsze może w istocie równać się drugiemu ,
    don vito zwykł mówić o propozycji nie do odrzucenia , choć
    wiadomo co to znaczyło
  • mrzagi01 12.04.10, 10:16
    dr.verte napisał:


    > ale przecież to pierwsze może w istocie równać się drugiemu ,
    > don vito zwykł mówić o propozycji nie do odrzucenia , choć
    > wiadomo co to znaczyło

    Względem tego pierwszego, chodziło mi tak jakby o "wewnętrzny
    monolog" kapitana, a nie o osobę trzecią pierdolącą za uszami.

    --
    Palivec znany był grubianin, co drugie jego słowo było "dupa" albo
    "gówno"
    -Jaroslav Hašek "Przygody Dobrego Wojaka Szwejka"
    nachalna autoreklama
  • fastaxe77 12.04.10, 23:14
    mrzagi01 napisał:
    Lex, jest presja ("Szefowi zależy. Spróbujemy. Jak sie nie da, to
    polecimy na zapasowe lotnisko. Paliwa mamy wystarczająco") i presja
    ("Ląduj chuju bo cie wykastruje!"). Mam wrażenie , że piszący imaginują
    sobie że na pokładzie działalo to drugie.


    > Względem tego pierwszego, chodziło mi tak jakby o "wewnętrzny
    > monolog" kapitana, a nie o osobę trzecią pierdolącą za uszami.



    Imaginuję sobie, że pilot z pewnością prowadził monolog wewnętrzny.
    Wszak osoby trzecie "pierdolące za uszami", zostały wyselekcjonowane i pozostały na ziemi...:

    (...)W dalszej części wywiadu Górski idzie jeszcze dalej. - Rosjanie chcieli prawdopodobnie uniemożliwić prezydentowi Kaczyńskiemu wzięcie udziału w sobotnich uroczystościach, aby ich ranga i wymowa nie przyćmiła tych sprzed kilku dni. Wiadomo, że prezydent ani z Mińska, ani z Moskwy nie zdążyłby do Katynia, a wtedy uroczystości nie miałyby wymiaru oficjalnego, nie zakłóciłyby w swej wymowie rosyjskiego przekazu sprzed kilku dni - uważa poseł PiS.(...)


    Jeden czarny z Przemyśla uważa nawet ciut więcej...
    Cała nadzieja w tym, że po rosyjskiej stronie nie wezmą tego na poważnie, a swoich oszołomów wezmą za mordę.
    To akurat potrafią. :)
  • rapid130 12.04.10, 11:21
    dr.verte napisał:

    > ale przecież to pierwsze może w istocie równać się drugiemu ,
    > don vito zwykł mówić o propozycji nie do odrzucenia , choć
    > wiadomo co to znaczyło.

    Dokładnie.

    Przynajmniej kilka katastrof samolotów komunikacyjnych przytrafiło
    się dlatego, że drugi pilot - dużo młodszy wiekiem - "nie postawił
    się" wiekowemu, doświadczonemu kapitanowi w krytycznym momencie,
    mimo że ten właśnie popełniał błąd. Błąd, o którym młodszy dobrze
    wiedział, co wynikało potem z transkryptów. Wiedział, ale wprost nie
    powiedział.

    Dlatego dziś uczy się cywilnych pilotów maszyn pasażerskich
    asertywności.
    - "Owszem, to jest twój kapitan. Ale w momencie kiedy robi coś źle,
    masz mu to jasno, klarownie i stanowczo powiedzieć".

    Tutaj mógł zadziałać podobny mechanizm psychologiczny.
    To też był przykład presji, choćby podświadomej, której ulegli.
  • simon921 11.04.10, 14:24
    Wczoraj właściwie cały dzień spędziłem w aucie i jak mi ojciec ok. 10 zadzwonił,
    żebym włączył radio, bo prezydent nie żyje myślałem, że żartuje.
    Z większością z tych osób było mi nie po drodze z poglądami, ale byli wybrani w
    demokratycznych wyborach i uważam, że ich pamięć należy uszanować. (Choć może
    niekoniecznie powinno się do tego zmuszać, bo nie każdy może tego chcieć - jego
    prawo).
    Ale sama tragedia ma dla mnie trochę może inny wymiar, gdyż jedną z osób, które
    zginęły znałem osobiście:(
    --
    Wędrówką jedną życie jest człowieka...
  • computerland1 11.04.10, 18:06
    bylem w koncu pod Sztabem Generalnym Wojska Polskiego. bylo nas moze
    5, 6. nie znalem ich. numery W00000, niebieskie, gosciu z jakiejs
    ambasady. wszyscy stali i byli przygnebieni.

    a dla obrazu tego, co stracilismy, jesli chodzi o wojsko:

    www.wp.mil.pl/pl/artykul/9048
    --
    jakas tam sygnaturka
  • margotje 11.04.10, 21:28
    W latach 1992 - 1995 wspolpracowalam ze Stanislawem Komorowskim. Najpierw w MSZ;
    byl szefem sasiedniego i z moim wspolpracujacego departamentu. Od 1994 byl moim
    bezposrednim przelozonym w ambasadzie w Hadze. Znalam go bardzo blisko, bardzo
    przyjaznilam sie z jego obecna zona.... Nie zawsze sie zgadzalismy, ale
    generalnie byl ok.
    Nie sposob wyrazic smutku, zalu i bezsilnosci :-(

    Co do reszty, jak wiekszosc z Was, nie bylam nigdy fanem Kaczynskiego. Jednak
    nie ukrywam, ze wstrzasnieta jestem do glebi tragedia. Nie w ten sposob
    wyobrazalam sobie jego odejscie... nie tak.
    --
    "Nigdy nie kłóć się z idiotami; sprowadzą cię do swojego poziomu i
    pokonają doświadczeniem" /-/
  • edek40 11.04.10, 19:09
    > Wczoraj właściwie cały dzień spędziłem w aucie

    Tak jak i ja. Gdy dotarlem do Wroclawia zagadnal nas calkiem obcy czlowiek i powiedzial. Ech, nie kochalem wielkiej czesci tych, ktorzy zgineli, ale udzielil mi sie nastroj. Wieczorem zintegrowalem sie w bolu z rodzina, ktora odwiedzilem. Mielismy w planie obejrzec oblicze tigesa, choc troszke wdepnac do Wroclawia, a wsiedlismy w samochod (ja na leciutkim kacu) i pojechalismy do domu.

    Jestem zmeczony, zniesmaczony i, choc z tym walcze, nie moge oprzec sie wrazeniu, ze jak zwykle przescigamy sie w bardziej profesjonalnym okazywaniu bolu. Dziabli, jak mialem dzieciom wytlumaczyc, ze wczoraj nie bylo dobranocki. Przeciez moje szkraby calkiem nie rozumieja tego, co sie stalo i ta tragedia jeszcze ich nie dotyczy.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • sherlock_holmes 11.04.10, 22:09
    Wszyscy mówią głównie o Prezydencie, I Damie i posłach PiS. A tak mało o członkach Rodziny Katyńskiej, o Borowikach, załodzie, Januszu Zakrzeńskim. Do tego całe dowództwo polskiej armii. Po pierwszych gorących rekacjach pozostaje smutek, ból i żal - zginęło tylu ludzi...
    A ja dziś tłumaczyłem starszej córce czemu sklepy są nieczyne. Wynik? "To tatusiu ikeje (IKEA) zamknęli, bo rozbiłsię samolot?" Trzylatce nie powiesz, że zginął prezydent Polski, bo zrozumiałaby chyba tylko słowo "Polska".
    PS. Miałem też "na gorąco" parę nazwisk, których "brakło" na liście ofiar. Podobno samolotem miał lecieć np. Jaruzelski. Brakowało mi np. Rydzyka. Ale przecież "złego diabli nie biorą". Nawet z bliźniaków Kaczyńskich zginął ten lepszy...
    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
  • polokokt 12.04.10, 00:06
    Jaruzelski miał lecieć ale nie do Katynia a do Moskwy, na defiladę na początku maja.
    Pozdrawiam
  • emes-nju 12.04.10, 11:49
    Jakis czas temu rozbil sie wojskowy samolot CASA i wszyscy pytali jak to mozliwe, ze na pokladzie jednej maszyny znalazla sie cala "wierchuszka" Sil Powietrznych. Postanowionio to zmienic. Od czasu tego wypadku na pokladzie jednego samolotu nie mogli leciec dowodca i jego zastepca.

    Ale juz WSZYSCY dowodcy sil zbrojnych i przywodcy cywilni mogli. Bo przepisy nie zabranialy... :-/ Rzeczpospolita Urzednicza, kurwa mac! Wybaczcie...

    --
    Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
  • lobuzek1 12.04.10, 13:52
    Jeżeli chodzi o domniemaną presję na lądowanie, to zauważcie, że na pokładzie
    byli też Szczygło, Stasiak i inni z samej góry, więc nie wiem, czy to nie
    spotęgowało poczucia presji i w konsekwencji kolejnej próby lądowania, tym
    bardziej, że już z Warszawy wylecieli spóźnieni. Dopóki nie ujawnią zapisów
    rejestratora rozmów to zapewne nie dowiemy się co się naprawdę stało i dlaczego
    pilot ważąc wszelkie za i przeciw podjął decyzję o kolejnej próbie lądowania.
    Zginął tam przyjaciel mojego ojca, reszta osób nie była mi po drodze jeśli
    chodzi o dokonania i politykę, ale strasznie mi ich żal jako ludzi nie
    polityków. Nikt nie zasługuje na śmierć, w dodatku taką straszną.
  • krakus.mp 12.04.10, 17:12
    Jestem bardzo poruszony ogromem tragedii i bardzo współczuję rodzinom wszystkich
    zabitych osób. Bez wyjątku.
    Gdy dowiedziałem się w sobotę o katastrofie prezydenckiego samolotu,
    stałem jak wryty i przez chwilę nie mogłem nic powiedzieć. Łzy cisnęły się do
    oczu i w sercu wzbierała złość. Dlaczego to się musiało stać? Dlaczego w takim
    dniu i przy takiej okazji?
    Potem gdy widziałem w TV szczątki samolotu, słuchałem relacji na żywo z miejsca
    tragedii, patrzyłem na twarze ludzi, którzy zginęli a których przecież często
    widziałem i słyszałem w mediach, czułem złość na samego siebie. Przecież
    niejeden raz wygłaszałem pod adresem Prezydenta Kaczyńskiego swoje negatywne
    opinie. Wręcz go opluwałem, bo drażnił mnie swoim PiSowskim przywiązaniem. Tak
    samo czyniłem w stosunku do Panów Putry, Wassermanna, Skrzypka, Gosiewskiego,
    Szmajdzińskiego.
    Równiez ich nienawidziłem za ich partyjne pochodzenie.
    Nie twierdzę,że nagle zapałałem do nich miłością ale nagle ta cała nienawisć
    zniknęła. Jej miejsce zajęło współczucie i żal, że nigdy ich nie zobaczę i nie
    usłyszę.
    Gdy słuchałem wspomnień o Lechu Kaczyńskim jego współpracowników, zobaczyłem
    oczyma wyobraźni zupełnie innego człowieka. Pogodnego, sympatycznego i
    dowcipnego pana, dbającego o swoich pracowników.
    Dlaczego dopiero po śmierci tak go pokazują w mediach?
    Tłumy ludzi na trasie przejazdu konduktu i tłumy przed Pałacem Prezydenckim
    mówią same za siebie. Pewnie wielu z nich podobnie jak ja, zdało sobie sprawę z
    tego iż był również "jego" prezydentem.
    Powiem szczerze. Jest mi głupio i wstyd że za życia go nie szanowałem a teraz
    mam wyrzuty sumienia, bo zobaczyłem że Naród po nim płacze.
    Powiem więcej.
    Nie uważałem się za patriotę, ale od sobotniego ranka czuję że nim jestem.
    Pzdr.

    PS.

    Panie Prezydencie, przepraszam za wszystko co złego o Panu pisałem i mówiłem.
  • lexus400 12.04.10, 17:20
    Trudno nie zgodzić się z Tobą krakus, mam podobnie. Jestem ciekaw środowego
    programu Kuby Wojewódzkiego ( jeżeli wyemitują).
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • krakus.mp 12.04.10, 17:43
    exus400 napisał:

    > Trudno nie zgodzić się z Tobą krakus, mam podobnie. Jestem ciekaw środowego
    > programu Kuby Wojewódzkiego ( jeżeli wyemitują).

    Cieszę się,że mnie rozumiesz.
    Nie zmieniłem poglądów co do PiSu i jej członków.
    Zmieniłem swój stosunek do Prezydenta RP Pana Lecha Kaczyńskiego.
  • dr.verte 12.04.10, 17:48
    lexus400 napisał:

    > Jestem ciekaw środowego
    > programu Kuby Wojewódzkiego ( jeżeli wyemitują).


    mało śledzę ale gość produkuje się wtorkowo , co do emisji filmów
    w sobotę miał lecieć Air Force One(rozumiem że nie emitowali) , z
    podobnych wpadek podczas huraganów poleciał w państwowej tv Twister ,
    a gdy zginął w Iraku polski inżynier tego samego dnia szła Operacja
    Samum
  • rapid130 25.05.10, 20:23
    Klich "wyciekł" z niewygodnymi informacjami.

    Piloci schodzili poniżej 120 metrów z pełną świadomością tego faktu.
    Mając szefa z przyjacielską chęcią śledzenia sytuacji, dyszącego im w
    karki.

    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,7930486,Szef_sil_powietrznych_byl_w_kabinie_Tu_154_do_samego.html

    "- Czy oni wiedzieli, co się dzieje. Że są za nisko?
    - Proszę panów: jest wysokość sto metrów. Powinno być odejście, załoga
    zniża się dalej. Sa kolejne komendy: 90, 80 i tak dalej...
    - Czyli są świadomi, że schodzą tak nisko?
    - Tak - potwierdził Edmund Klich.
    Według niego o dramatycznej sytuacji załoga zdała sobie sprawę, dwie
    trzy sekundy przed pierwszym uderzeniem skrzydła samolotu w drzewo.
    Później na taśmie są słowa "wypowiadane w dużym stresie".
  • wujaszek_joe 25.05.10, 20:55
    dowódca Sił Powietrznych (były pilot) obserwuje w kabinie, jak załoga samolotu z
    prezydentem na pokładzie przekracza wszelkie minima, łamie procedury itd.
    Co tam się musiało dziać ???
    --
    Jarosław Kaczyński: Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy
    niczego nie mieli
  • bassooner 26.05.10, 10:02
    Co tam się musiało dziać ???

    jak to co... se polewali.
    --
    www.berbela.com/
  • sven_b 26.05.10, 10:32
    Zapewne nie stał oparty o framugę i nie opowiadał chłopakom jak robi nalewkę z
    wiśni.
  • emes-nju 26.05.10, 10:54
    wujaszek_joe napisał:

    > Co tam się musiało dziać ???

    To co dzieje sie zawsze w kraju bolszewickim - waaadza zwierzchnia wie lepiej, a
    nawet, warunkach bojowych (w koncu w informacjach o smierci kaczorka byla mowa o
    "meczenskiej smierci na polu chwaly", czyli jakas lokalna wojenka byla), moze
    zawiesic prawa fizyki. Bo waaadza moze wszystko!

    --
    Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma
    ten otwor.
  • dr.verte 12.04.10, 17:42
    krakus.mp napisał:

    > Gdy słuchałem wspomnień o Lechu Kaczyńskim jego współpracowników,
    > zobaczyłem oczyma wyobraźni zupełnie innego człowieka. Pogodnego,
    > sympatycznego i dowcipnego pana, dbającego o swoich pracowników.



    nie ma(lub mało jest) takich fiutów na świecie , o których nie można
    powiedzieć choćby parunastu pozytywnych rzeczy
  • krakus.mp 13.04.10, 16:06
    dr.verte napisał:

    >
    > nie ma(lub mało jest) takich fiutów na świecie , o których nie można
    > powiedzieć choćby parunastu pozytywnych rzeczy

    Na forum jest ich od groma. :)
  • cracovian 13.04.10, 02:57
    Nikt nie zasluguje na smierc (no moze poza mordercami i pedofilami),
    ale czy ta az taka straszna byla? Na raka np. ludzie umieraja
    miesiacami w meczarniach o jakich Ci sie nie snilo...
  • rapid130 12.04.10, 16:44
    Wybrane cytaty z foruma znającego się na rzeczy lepiej niż my.
    tinyurl.com/ydw4doo
    "To nie pierwsza katastrofa, w której pilot schodzi grubo poniżej
    dozwolonych minimów, aby "wymusić" ladowanie. Co prawda takie
    wypadki zdarzają się nagminnie w lotnictwie GA ("małolitrażowym",
    przyp. mój), ale w lotnictwie cywilnym przynajmniej w zachodnich
    cywilizacjach, to się już nie zdarza z uwagi na rygorystyczny
    trening i przepisy. Pilot byłby zawieszony, nawet gdyby mu się takie
    lądowanie powiodło. Właściwym zagadnieniem jest jakość treningu
    polskich pilotów MON, co zresztą bardzo podobna katastrofa CASA już
    uwypukliła".

    "- Pytanie do pilotów komunikacyjnych(bo tacy tu są).Czy lądowaliby
    w takich warunkach współczesnym samolotem liniowym z podobną liczbą
    pasażerów?
    - Odpowiedź jest prosta: NIE. Pilotowi samolotu komunikacyjnego
    latającego według norm ICAO nie wolno nawet zacząć podejścia, jeśli
    pogoda na lotnisku nie jest powyzej wymaganych minimów (dla lotniska
    Sewiernyj mininalna widzalność to 1000 m, w sobotę rano było 400-500
    m - przyp. mój). Nawet próba takiego lądowania byłaby poważnym
    naruszeniem przepisów".

    "Przypomnę tylko, że przyrządy do pomiary RVR (widzialności) nie
    znajdują się na samej drodze startowej tylko obok niej. Nie raz
    miałem przypadki na lotnisku, że przyrządy pokazują 400-500 m a na
    samej drodze startowej widać 1 km. Takie dziury z lepszą
    widzialnością się zdarzają i to nierzadko.
    Ostateczna decyzja zawsze należy do załogi, a nie do TWR ("wieży").
    Załoga ma w odpowiednim miejscu podjąć decyzję, czy widzi lotnisko i
    lądują, czy też odlatują na kolejny krąg lub lotnisko zapasowe".

    "Jeśli bierzemy pod uwage minima i warunki atmosferyczne, kontroler
    nie zabroni ci podejścia poniżej minimów. To twoja brocha, jako
    dowódcy. Tak naprawdę, to kontrolerzy nie muszą znać minimów
    podejścia. Każdy operator (użytkownik samolotu - przyp. mój) ma
    swoje. Owszem, dany typ podejścia ma swoje ograniczenia określone
    przepisami, ale faktyczne minima przy jakich może podchodzić załoga
    są ustalane i zapisane w instrukcji operacyjnej".

    "- Lądowanie samolotu zaczyna się jeszcze przed startem. Pilot
    dostaje plan lotu i wszystkie dokumenty, związane z wykonaniem tego
    rejsu. Analizuje prognozy pogody na lotnisku docelowym, jak i na
    lotniskach zapasowych. Skalkulowaną ilość paliwa, i w zależności od
    pogody, warunków panujących na danym lotnisku i wyposażeniu tego
    lotniska. Pozostawia, albo dobiera dodatkową ilość paliwa.
    - Przed rozpoczęciem schodzenia do lądowania załoga pobiera nowe,
    aktualne prognozy pogodowe i aktualnie panujące warunki na lotnisku
    lądowania. Jeżeli warunki pogodowe mają się poprawić w każdej
    chwili, wykonuje holding (krążenie wokół lotniska) i czeka na
    poprawę warunków podejścia i lądowania. Jeżeli warunki poprawią się
    na tyle, że jest minimum do lądowania, rozpoczyna fazę podejścia do
    lądowania, monitorując cały czas pogodę. Podejście nieprecyzyjne, bo
    do takich zalicza się Smoleńsk i różne inne lotniska, gdzie nie na
    odpowiedniego wyposażenia, ma podniesione minima decyzji. W
    momencie, gdy samolot schodzi po ścieżce do lądowania dochodząc do
    tych minimów i nie ma kontaktu wzrokowego z pasem, przerywa się
    podejście i odlatuje na lotnisko zapasowe. (Dla podejścia
    nieprecyzyjnego typu 2NDB minima zwyczajowe wyglądają: widzialność
    1200 metrów, podstawa chmur 250 lub 300 metrów. I takie lub zbliżone
    wartości były wymagane do podejścia tegoż Tupolewa).
    - W tym przypadku najprawdopodobniej dodatkowa rzecz, która
    doprowadziła do tragedii, to presja wywierana na załogę, że za jakiś
    czas rozpoczyna się uroczystość i wszyscy czekają. Młoda załoga
    poddała się silnej presji osób, które były na pokładzie.
    (...)
    Informacje o rzekomych 3 lub 4 podejściach, od naocznych świadków
    (choć tu pewnie chodzi o świadków nausznych) bierze się stąd, że
    samolot prawdopodobnie "stał w holdingu" nad lotniskiem, lub
    wykonywał zniżanie w racetracku, często występujące w podejściach na
    NDB. Wyglądało to zapewne podobnie jak na wizualizacji na gazeta.pl.
    Podejście do lądowania, wg zeznań rosyjskiego kontrolera, było
    jedno - ostatnie.
    (...)
    Nie chcę ferować wyroków, ani wskazywać winnych. Natomiast z moich
    licznych obserwacji pracy polskich wojskowych NIGDY nie widziałem,
    aby ktokolwiek niższy stopniem sprzeciwił się lub nie zgodził z
    przełożonym lub oficerem wyższym rangą.
    Byłem za to kiedyś świadkiem sytuacji, która miała miejsce podczas
    wielkich ćwiczeń holenderskiej armii w Polsce. Kiedy w powietrzu
    roiło się od statków powietrznych (nie przesadzam) wieżę odwiedził
    holenderski generał, który dowodził całą operacją. Grzecznie
    przywitał się z wszystkimi obecnymi i zaczął rozmawiać w swoim
    ojczystym języku z szefem wojskowych kontrolerów. Z rozmowy
    zrozumiałem tylko wielokrotnie powtarzane "nie" przez szefa
    kontrolerów. Kiedy generał opuścił wieżę spytałem go o co pytał ów
    generał. Okazało się, że chciał, aby loty odbywały się wg jakiejś
    tam jego wizji. Na wszystkie propozycje usłyszał kulturalne "nie",
    pożegnał się i z uśmiechem wyszedł. Nie potrafię sobie wyobrazić
    takiej sytuacji w polskiej armii. Mam nadzieję, że po Mirosławcu i
    teraz po Smoleńsku zarządzający armią zwrócą baczną uwagę na ten
    aspekt służby.
    (...)
    Najbardziej zagadkowa dla mnie w tej katastrofie jest niska wysokość
    samolotu w tak znacznej odległości od progu pasa. Zastanawiam się w
    czym tkwił błąd w rozliczaniu wysokości podejścia. Mam nadzieję, że
    prędzej czy później się tego dowiemy".

    (Na deser - wybrane komentarze do tekstu "Rosja mataczy" z
    Dziennika):
    - Za to co wygaduje Górski z PiS, to powinni go zamknąć do pierdla.
    - Powinien albo zmniejszyć ilość albo zmienić dostawcę.
  • mrzagi01 12.04.10, 18:57
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7763291,Pilot_za_sterami_jest_wazniejszy_od_prezydenta___wywiad.html?as=1&startsz=x
    --
    Pupcia rubcia salcesonik helou belou w dupę słonik!
    nachalna autoreklama
  • rapid130 12.04.10, 21:27
    Jest rzekoma sprzeczność w relacjach.

    Rosyjski kontroler lotów twierdzi, że ten, który z nim gadał słabo
    kumał po rosyjsku.
    Nasi bronią kapitana Protasiuka, że znał ruski perfekt.

    Zakładając że Protasiuk pilotował samolot, to z kontrolerem lotów
    gadał drugi pilot.

    * * *
    Symulacja zdarzenia wedle "Wybiórczej" jest uznawana za poprawnie
    pokazującą przebieg końcówki lotu:
    wyborcza.pl/10,105764,7761215,Jak_doszlo_do_katastrofy_prezydenckiego_Tu_154___symulacja.html
  • mrzagi01 12.04.10, 21:36
    rapid130 napisał:

    > Jest rzekoma sprzeczność w relacjach.
    >
    > Rosyjski kontroler lotów twierdzi, że ten, który z nim gadał słabo
    > kumał po rosyjsku.
    > Nasi bronią kapitana Protasiuka, że znał ruski perfekt.

    Przeczyaj to co zalinkowałem piętro wyżej- w szczególności wątek
    dotyczący kwitowania komend w rosyjskich procedurach. Ten gośc
    (Fiszer)zasadniczo zna się na rzeczy.
    --
    Nobody expects the Spanish Inquisition!
    nachalna autoreklama
  • computerland1 12.04.10, 21:57
    nie trzeba czytac. jest link do wywiadu. razem 28 minut. ale gosciu
    zna sie na rzeczy i to bardzo dobrze. ruski mowil swoje i czekal na
    odpowiedz. nasz nie odpowiadal, bo wg standardow zachodnich nie
    musial. to pewnie ruski mowi, ze tamten nie rozumial.
    --
    jakas tam sygnaturka
  • fastaxe77 13.04.10, 00:37
    Nie mogę znaleźć potwierdzenia. :(
    "Drugim pilotem podczas pamiętnego lotu do Tbilisi, był kpt. pil. Arkadiusz
    Protasiuk".
    No cóż, jeśli to prawda - chłopak wziął sobie do serca prezydencką dewizę:
    "oficer, winien być mniej lękliwy"... :/

    fakty.interia.pl/polska/news/pilot-ktory-nie-sluchal-prezydenta-nie-poniesie-kary,1222396
  • pluto1977 12.04.10, 21:52
    Nie byłem miłośnikiem Pisu-u, często nie zgadzałem się z opiniami
    głoszonymi przez polityków tej partii, lecz jestem pewien, że
    odnośnie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego- Polska straciła Wielkiego
    Patriotę , człowieka , który faktycznie kochał swój kraj, z którym
    można było sie nie zgadzać, lecz wobec którego nie można
    powiedzieć ,że działał z pustych pobudek a jedynie z takich w
    których głeboko wierzył . Żegnajcie Wszyscy Rodacy- uczestnicy tego
    tragicznego lotu, niech pamięć o Was niezależnie skąd byliście
    przetrwa w kolejnych pokoleniach...
  • fastaxe77 13.04.10, 10:36
    Oto wyjątek z twórczości wybitnego prawnika, elity intelektualnej i kwiata
    narodu...:



    (...) Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania:

    1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?

    2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim
    odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?

    3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie
    premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania
    wykonywania rozkazów?


    4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach przez
    szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec
    prezydenta RP?

    5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność podejmowanych
    przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski z tej kontroli?

    6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?

    7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego
    typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?

    Z wyrazami szacunku

    Poseł Przemysław Gosiewski

    Kielce, dnia 23 września 2008 r.
    (...)




    Całość tutaj

  • margotje 13.04.10, 11:00
    no coz... nic dodac nic ujac......
    --
    "Nigdy nie kłóć się z idiotami; sprowadzą cię do swojego poziomu i
    pokonają doświadczeniem" /-/
  • crannmer 13.04.10, 11:20
    fastaxe77 napisał:

    > Całość tutaj

    To jest tylko pol calosci. Calosc (czyli pytanie z odpowiedzia) jest np. tutaj:
    www.samoloty.pl/index.php/aktualnosci-lotnicze/5021-czy-pilot-ma-prawo-odmowi-wykonania-rozkazu
    albo tutaj:
    forum.wprost.pl/glowne/?w=263889
    --
    MfG
    C.
    Zachowawca, aby uniknąć postępu, nie pociągnął za sznurek wychodząc z ustępu.
  • fastaxe77 13.04.10, 13:27
    crannmer napisał:

    > To jest tylko pol calosci. Calosc (czyli pytanie z odpowiedzia) jest np. tutaj:



    Pragnę zauważyć, że:
    Pan Minister Obrony Narodowej nie zasłużył sobie jeszcze na tytuł Kwiata i Elity.
    Ale pracuje nad tym, pracuje...
  • mrzagi01 13.04.10, 13:42
    Wszystko jasne. To Gosiewski streoryzował wystruganą z mydła, które notabene wykradł z prezydenckiej łazienki na pokładzie tupolewa, repliką Walthera PPK i zmusił pilota do lądowania. To jedyna słuszna wersja wydarzeń którą potwierdzą połączone komisje.

    Bym jeszcze raz prosil żeby nie łączyć sprawy Gruzji z obecną.
    Tam była zupelnie inna sytuacja.
    1. pilot odmówił ZMIANY HARMONOGRAMU LOTU w którym Tibilisi nie było punktem docelowym. Dla lajkoników na pokładzie taka odmowa mogła nie wydawać się oczywista i dla Gosia też nie.
    2. Ryzyko (uzasadniające odmowę) związane z przebywaniem prezydenckiego samolotu w strefie działań wojennych, dotyczyło wbrew pozorom nie tyle możliwości zestrzelenia przez rosjan, co postawioną w stan gotowości gruzińską OPL- i z tego też mieli prawo nie zdawać sobie sprawy lajkonikowie na pokładzie.
    3. Natomiast nie jestem w stanie uwierzyć, że ktokolwiek mógł mieć takie niedostatki wyobraźni żeby żądać wbrew woli pilota sadzania maszyny w warunkach poniżej minima, a nawet jeżeli by, to nie wierzę żeby pilot sterroryzować się dał.

    Reasumując- sadzał maszynę bo miał 100% pewności że potrafi to zrobić.
    --
    Palivec znany był grubianin, co drugie jego słowo było "dupa" albo "gówno"
    -Jaroslav Hašek "Przygody Dobrego Wojaka Szwejka"
    nachalna autoreklama
  • rapid130 13.04.10, 14:35
    mrzagi01 napisał:

    > Reasumując- sadzał maszynę bo miał 100% pewności że potrafi to
    zrobić.

    "Prawdziwy" mężczyzna wie, że da radę.
    "Niepełnowartościowy" mężczyzna umie powiedzieć: "Nie umiem".

    Na cmentarzach leży więcej "prawdziwych" mężczyzn.

    Ja się zaliczam do "niepełnowartościowych". Nieraz już stałem swoim
    nielotem 4-kołowym, np. w namacanej prawie po omacku zatoczce
    autobusowej, w czasie wściekłej ulewy.
  • mrzagi01 13.04.10, 17:11
    rapid130 napisał:

    > mrzagi01 napisał:
    >
    > > Reasumując- sadzał maszynę bo miał 100% pewności że potrafi to
    > zrobić.
    >
    > "Prawdziwy" mężczyzna wie, że da radę.
    > "Niepełnowartościowy" mężczyzna umie powiedzieć: "Nie umiem".
    >
    > Na cmentarzach leży więcej "prawdziwych" mężczyzn.
    >
    I dołączył nastepny... Rapid, ja tego nie neguję. Po prostu nie
    łykam kitu o napieraniu na pilota, bo w tych okolicznościach wydaje
    mi się niewiarygodny. A głosicielom takich opinii chodzi w istocie o
    pokazanie "patrzcie, to sie kurdupel doigrał..."
    --
    Nobody expects the Spanish Inquisition!
    nachalna autoreklama
  • fastaxe77 13.04.10, 15:12
    Ależ,
    Wielce Szanowny Panie M01,
    Po co zaraz łamać krzesła? Po co strugać PPK?

    Czyż nie wystarczy pamiętać o tych dwóch cytatach?

    " Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie
    premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania
    wykonywania rozkazów?"

    i
    "Oficer powinien być mniej lękliwy"


    Pytam kolejny już raz:
    Czy można sobie wyobrazić życie oficera chodzącego z piętnem tego, który stchórzył i uniemożliwił kwiatowi punktualne przybycie lub wręcz uniemożliwił udział?
    O doskonałej znajomości języka rosyjskiego, jako okoliczności wielce podejrzanej a nawet obciążającej nie wspomnę...
  • lexus400 13.04.10, 15:16
    fastaxe77 napisał:

    > Pytam kolejny już raz:
    > Czy można sobie wyobrazić życie oficera chodzącego z piętnem tego, któr
    > y stchórzył i uniemożliwił kwiatowi punktualne przybycie lub wręcz uniemożliwił
    > udział?

    Nie, nie można żyć z takim piętnem.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać,
    bo może pani trafić konia w oko!"
  • gwidosz 28.04.10, 19:19
    > odnośnie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego- Polska straciła Wielkiego
    > Patriotę , człowieka , który faktycznie kochał swój kraj,

    To prawda, kochał Wolskę! Ale jeszcze bardziej kochał swojego brata i jego partię.
  • bimota 14.04.10, 23:01
    Ruski cos kombinuja... Dlaczego do tej pory nie wiadomo co piloci mowili przed
    wypadkiem ??
  • cracovian 14.04.10, 23:04
    Polska strona juz wie dokladnie co bylo i maja kopie nagran - A czy
    udostepni? Watpie, bo sami kreca gorzej od Rosjan.
  • polokokt 14.04.10, 23:21
    ja szczerzę wątpię w opublikowanie tych rozmów. Wydaje mi się, że to będzie nie
    na rękę obu stronom. Prawdę poznają pewnie tylko nieliczni. A społeczeństwo
    dostanie jakieś ogólne informacje. Nie mówię, że nieprawdziwe, ale jak to Leszek
    M. w jednym z wywiadów powiedział, polityk nie kłamie, polityk nie mówi prawdy
    do końca. W tym wypadku myślę, że będzie podobnie, tylko teraz w roli polityka
    będziemy mieli wojsko.

    A na marginesie, ale pozostając w temacie, ciekawy wywiad. Według mnie powinni
    to nadać we wszystkich TV:

    www.onet.tv/wine-ponosza-konkretni-ludzie,6599651,1,klip.html#
  • rapid130 15.04.10, 01:27
    polokokt napisał:

    > A na marginesie, ale pozostając w temacie, ciekawy wywiad. Według
    > mnie powinni to nadać we wszystkich TV:
    >
    > www.onet.tv/wine-ponosza-konkretni-ludzie,6599651,1,klip.html#

    Mam drobną satysfakcję - choć to lekki uśmiech przez łzy - że w
    miarę trafnie oceniłem prawdopodobne powody 3,5 godziny po
    katastrofie. :X

    Ale nadal jestem zwolennikiem przygarnięcia floty rządowej przez
    LOT. Z wszystkimi tego "przykrościami" dla VIP-ów, włącznie z
    objęciem samolotów rządowych przepisami ICAO. Niestety,
    bezpieczeństwo musi być ponad komfortem "podwożenia pod same drzwi".

    Wojsko to jest państwo w państwie. Nie wierzę, że coś się radykalnie
    tam poprawi. To będzie tylko pudrowanie gangreny. :X
  • rapid130 28.04.10, 23:41
    Jeszcze nie znamy wyników śledztwa, a już zapadają symptomatyczne
    decyzje:
    wyborcza.pl/1,91446,7821788,MON__w_ciagu_najblizszych_dni_finalizacja_umowy_na.html

    W skrócie - za moment dojdzie do podpisania umowy, na mocy której przez
    najbliższe 2 lata VIP-y będą latać leasingowymi Embraerami-175 LOTu,
    przemalowanymi w barwy RP.

    Z cywilnymi załogami za sterami, bo te mają doświadczenie.
  • wujaszek_joe 28.04.10, 22:34
    Zwróccie uwagę na datę postu..

    "Komentarze do artykułu
    Premier i prezydent uziemieni

    Jeszcze przez co najmniej kilka dni najważniejsze osoby w państwie nie będą mogły korzystać z rządowych samolotów Tu-154. Jedna z dwóch maszyn ma awarię, druga jest na przeglądzie technicznym. Prezydent, który dziś jest z wizytą na Węgrzech, musiał skorzystać z czarteru. Prawdopodobnie tym samym skończy się czwartkowa wyprawa premiera na Ukrainę. A co innymi wizytami?
    Przeczytaj artykuł »
    Dodaj swoją opinię
    Premier i prezydent uziemieni
    Autor: anders76 26.03.08, 01:13
    Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
    I to im moze wyjsc na zdrowie, bo oprocz tego dobrego stanu technicznego
    samolotow to jeszcze mamy doskonale wyszkolonych pilotow ktorzy dobrze lataja
    nawet we mgle, byle jakis idiota nie posadzil lasu w nieodpowiednim miejscu.
    Premier to zrozumial, jak sie jeszcze nauczy dyskretnie kupowac bilety to bedzie
    zdrowy i na czas na miejscu. Na koncowce moze sobie limuzyne zamowic.
    154-ki to jedna na Wegry, fajne muzeum tam maja, a druga moze za kawiarenke
    robic gdzies przy drodze. Letni domek tez by byl niezly w jakiejs gluszy,
    chetnie kupie w odpowiedniej cenie."

    --
    Jarosław Kaczyński: Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy niczego nie mieli
  • typson 25.05.10, 22:24
    Widac ktos zauwazal rzeczy oczywiste...

    --
    Frell Me Dead

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.