Dodaj do ulubionych

Rynek diesli w liczbach

04.03.04, 11:20
Udział diesli wśród nowo rejestrowanych samochodów w 2003 roku:
43,7% - średnia dla Europy Zachodniej
27,2% - Wielka Brytania
39,9% - Niemcy
49,0% - Włochy
60,5% - Hiszpania
67,4% - Francja
68,2% - Belgia
71,4% - Austria
80.195 - ilość sprzedanych w Polsce samochodów z silnikiem diesla w 2003r
47,6% - wzrost sprzedaży diesli w Polsce w 2003 roku w stosunku do 2002
9,6% - wzrost sprzedaży samochodów z silnikiem benzynowym w 2003 roku w
stosunku do roku 2002
22,4% - udział kupowanych w Polsce samochodów z silnikiem diesla w 2003 roku
6 mln - ilość wyprodukowanych systemów wtryskowych Common Rail i Unit
Injection przez firmę Bosch w 2003 roku.


...chyba obejdzie się bez komentarza:))
Pzdr.
--
--------------------------------------------
Życie jest krótkie - trzeba szybko jeźdźić.
Edytor zaawansowany
  • fanfan1 04.03.04, 12:52
    Komenatarz może być jeden - co na to "greenblack" ?
  • lexus400 04.03.04, 13:31
    fanfan1 napisał:

    > Komenatarz może być jeden - co na to "greenblack" ?


    ...no właśnie:))
    Pzdr.
    --
    --------------------------------------------
    Życie jest krótkie - trzeba szybko jeźdźić.
  • greenblack 04.03.04, 20:08
    Greenblack wałkuje ten temat od miesiąca na Auto-Moto.
    --
    "Ludzie nie dlatego kupuja diesle, bo sie bardziej oplaca tylko dlatego ze
    przyjemniej sie nimi jezdzi".
    /Klemens1/
  • typson 06.03.04, 00:02
    no i bardzo dobrze. jak juz swiat opanuja grzechotniki to benzyna stanieje i bede jezdzil po
    miescie na drugim biegu na obrotach miedzy 5 i 6 tysiecy ;)
  • fanfan1 06.03.04, 12:27
    Tak, tak masz rację - silniki benzynowe to szlifierki, bez 5 - 6 tyś ani rusz.
    Kiedyś skorzystałem z samochodu zastępczego - to g..o miało ponoć ponad 100 kM,
    ale jeździć nie chciało jak go nie wkręciłem na 4000 obr., a mój diesel przy
    takiej liczbie obrotów jedzie ponad 200 km/godz.
  • wowo5 08.03.04, 00:20
    fanfan1 napisał:

    > Tak, tak masz rację - silniki benzynowe to szlifierki, bez 5 - 6 tyś ani
    rusz.
    > Kiedyś skorzystałem z samochodu zastępczego - to g..o miało ponoć ponad 100
    kM,
    >
    > ale jeździć nie chciało jak go nie wkręciłem na 4000 obr., a mój diesel przy
    > takiej liczbie obrotów jedzie ponad 200 km/godz.
    Ale do tej predkosci rozpedza sie pol godziny.
    A propos diesli - przeprowadzone w 1993 roku badania czystosci powietrza w
    Wielkiej Brytanii stwierdzily, ze w Wielkiej Brytanii bylo wtedy 6% diesli,
    ktore powodowaly 92% zanieczyszczenia czastkami stalymi. To tyle na temat
    rzeczonej ekologicznosci diesli. Diesle sa oszczedne i tyle. Poza tym sa
    glosniejsze od benzyny, drozsze w zakupie, zapewniaja slabsza ogolnie dynamike
    (przyspieszenie od 0-100 km/h) i bardziej zanieczyszczaja srodowisko. Wielu
    ludzi kupujacych diesle nie jezdzi wystarczajaco duzo by im sie zwrocila cena
    diesla. Wybor nalezy do ciebie.
  • fanfan1 08.03.04, 21:53
    Chętnie sprawdziłbym to na drodze - i wiem, że twoja ukochana benzyna zostałaby
    te pół godz. z tyłu
  • typson 08.03.04, 00:51
    tak oczywiscie, Twoj diesel jedzie 200 przy czterech tysiacach, tyle ze
    dieselki potuszaja sie zwawo w zakresie od niecalych 2000 do 4000 bo pozniej
    juz tylko kopca.

    Jedzilem kiedys sporo mercedesem 124 z silnikiem 2.0 benzynowym i manualna
    skrzynia 4-biegowa. Tym autkiem mozna bylo jezdzic na trojce od 30 do 160 km/h.
    To jest to, co nazywam elastycznoscia a nie 6 biegow i silnik, ktory slysze
    glosniej, jak klekocze obok, niz ten ktory mam pod maska
  • fanfan1 08.03.04, 21:57
    Mylisz się - mój diesel jedzie ponad 220 przy 3800, wiecej nie jechałem bo to
    już nie te oczy ! 6 - biegów uważam za idiotyzm - jeżdziłem juz czymś takim,
    ale ten szósty bieg to była istna męczarnia. Temu kto to wymyślił dałbym dwa
    lata bez wyroku.
  • typson 09.03.04, 00:37
    ok, byc moze sie myle tyle, ze te wielkie procenty nowych diesekow zostaly w
    duzej mierze wyrobione sprzedaza 1.9 tdi. A owo cudo raczej nie przekracza 220
    km/h. Co do reszty (klekot i maly zakres obrotow) sie nie myle.
  • greenblack 09.03.04, 12:14
    fanfan1 napisał:

    > Mylisz się - mój diesel jedzie ponad 220 przy 3800

    Można wiedzieć, o jakim samochodzie mówisz?


    , wiecej nie jechałem bo to
    > już nie te oczy ! 6 - biegów uważam za idiotyzm -

    A co myślisz o skrzyniach automatycznych?


    --
    www.dajeszprace.pl/cele.php
  • typson 09.03.04, 15:36
    ;-)
  • fanfan1 10.03.04, 09:43
    Samochód produkcji niemieckiej, 6 cylindrów ... chyba wszystko jasne.
  • greenblack 10.03.04, 20:48
    Passat? 330d, 530d?

    Ale nie odpowiedziałeś na pytanie, co sądzisz o automatach.
    --
    www.dajeszprace.pl/cele.php
  • etom 10.03.04, 00:15
    fanfan1 napisał:

    > Kiedyś skorzystałem z samochodu zastępczego - to g..o miało ponoć ponad 100
    > kM,ale jeździć nie chciało jak go nie wkręciłem na 4000 obr., a mój diesel
    > przy takiej liczbie obrotów jedzie ponad 200 km/godz.

    Czyli stwierdzasz,ze do tych wyzszych obrotow silnik benzynowy musi dluzej sie
    wkrecac niz diesel do tych (odpowiednio) nizszych.
    Odpowiednio do tego turbo rozkreca sie do 100tys.obrotow chyba dopiero jak
    samochod skonczy jazde ????
    Pogratulowac wiedzy i logiki.

    --
    eTom
  • fanfan1 10.03.04, 09:18
    Szanowny Kolego ja napisałem to co napisałem. Nie musisz interpretować niczego,
    a tym bardziej tego czego ja nie napisałem. Sprawa dla mnie jest jasna i
    oczywista. Napisałem, że aby móc w miarę przyzwoicie przyspieszyć to g...o ze
    100 konnym silnikiem musialo wkrecić sie na obroty rzędu 4000 tyś -
    zrozumiałeś ? O żadnej turbinie nie pisałem ! Jeżeli zaś chodzi o diesle to
    obecny samochód jest moim 5 nowym dieslem (zaznaczam specjalnie nowym, abyś
    zrozumiał, że były to zawsze samochody nowej generacji. Użycie pojęcia "diesel"
    jest pewnym skrótem myślowym i oczywiscie jeżeli chodzi o sens techniczny to
    obecny ma silnik z turbosprężarką i określa się go "turbodiesel".
    Nie lubię też przytyków do wiedzy i logiki, ponieważ takową (wiedzę) chyba mam
    i specjalnie nie muszę sie nią chwalić, a co do logiki to pisanie o 100 tyś
    obrotów turbo jest właśnie zaprzeczeniem tej logiki (oczywiście twojej).
  • typson 10.03.04, 14:24
    No i dyskuska sie zakonczyla, bo sprowadzila sie do stwierdzenia, ze "moj
    diesel jest najlepszy" - a tu juz sie dyskutowac nie da.
  • fanfan1 10.03.04, 17:50
    Jeżeli o mnie chodzi to widziałem kilka lepszych - i powiem wiecej - nie jestem
    zaślepionym fanatykiem diesli, ale w polskich realiach zarobkowo-paliwowych
    jest to rozsądny wybór.
  • typson 10.03.04, 23:24
    Mielismy kiedys Lagune 2 z silnikiem 1.9 dci. Przyznaje, ze jezdzilo sie tym
    sympatycznie, choc na poczatku, jezdzac na sluch wielokrotnie doprowadzalem do
    odciecia w sytuacjach gdy chcialem z pojazdu troche wycisnac. Po prostu zakres
    obrotow jest mniejszy. Ale lagune nam ukradziono i do tej pory (1.5 roku)
    ciagnie sie sprawa sądowa z warta o odszkodowanie, ktorego wyplaty ta cudna
    firma odmowila. Slowem "Warta chu.a warta" lub moze "Warta gow.o warta" by nie
    brzmialo to zbyt atrakcyjnie dla kobiet.
    enyłej, jeszcze wczesniej jezdzilem nissanem sunny ze zwyklym, tradycyjnym
    dizlem (ale to wyglada ;-) o poj 2.0 i mocy 75KM. Byl to bardzo sympatyczny
    pojazd, zakres obrotow konczyl mu sie na 5400 i wtedy to osiagalo sie nim Vmax
    = 180 + kilka km/h. Dodatkowym jego atutem bylo to, ze byl jak na sedana bardzo
    niski, bo 10-15 cmd a moze i wiecej nizszy od wiekszosci standardowych aut.
    Siedzialo sie w pozycji troche lezacej a taka pozycja bardzo mi odpowiada,
    zwlaszcza na dluzsze trasy. Oczywiscie po przejechaniu 200kkm zaczely sie
    problemy - kopcenie, problemy z odpalaniem w zimie, etc. Prawdopodobnie byly to
    tylko wtryskiwacze, choc silnik bral troche oleju. Nie mniej jednak bylo to
    uszkodzenie, ktorego nie bylem w stanie sam naprawic. A taka sytuacja jest dla
    mnie nie do przyjecia.

    Musze przyznac jeszcze jedno. Kiedys scigalem sie z nasza laguna 1.9dci. Ja
    jechalem passatem 1.8T a kolega laguna. Ku mojemu zaskoczeniu laguna nie
    pozostawala daleko w tyle, tyle ze ona byla nowa a passat mial przelatane
    jakies 70kkm. Mimo wszystko musze przyznac, ze sinkik diesla lagunowy jest
    udany.

    Co do Twojej sytuacji/twojego samochodu - mam nieco inne zdanie. Wnioskujac po
    pojemnosci mozesz miec auto klasy sredniej wyzszej, typu Audi A6 lub C4, lub
    Omege B czy tez BMW3/5. Teraz inne marki nie przychodza mi do glowy. Wiem, ze
    takich silnikow nie ma we fabiach oktawiach czy golfach. Czyli posiadajac auto
    nieco wyzszej klasy raczej nie przyszlo by mi do glowy branie pod uwage
    spalania. Roznica w rozliczeniu rocznym miedzy benzyna a dieslem przy
    zalozeniu, ze pokonuje sie 30 - 40 kkm rocznie i ma do dyspozycji podobne moca
    silniki benz/TD waha sie gdzies okolo 3000 tys pln. Jest to kwota, ktora mozna
    poswiecic w zamian za to, ze masz gwarancje uruchomienia silnika przy temp. -
    30, za cisze i brak wibracji, za zakres predkosci na trzecim biegu (stare audi
    B3 z silnikiem 1.8 na mechanicznym monowtrysku osiaga na 3 biegu 150 km/h)

    ale to tylko moje zdanie.

    pozdrawiam
  • niknejm 10.03.04, 20:06
    To dlaczego 2.0L benzynowce (niekoniecznie z turbo) przejeżdżają odcinek 1km ze
    startu zatrzymanego (a więc nie jest to sprint) szybciej niz 2L turbodiesel?
    Porównaj sobie dane np. dla Renault Laguny w róznych wersjach silnikowych.
    TD ładnie ciągnie w niskim zakresie obrotów (zresztą turbodoładowany
    benzynowiec też) za to 'na górze' traci parę. Musi więc z natury rzeczy mieć
    długie przełożenia skrzyni biegów (żeby prędkość max na poszczególnych biegach
    nie była zbyt niska; a to, jak wiadomo, zmniejsza moment na kołach, a więc i
    dynamikę). Tymczasem benzyniaki z turbo ciągną dobrze zarówno 'na dole', jak
    i 'na górze' (więc mają krócej zestopniowane skrzynie, co poprawia dynamikę), a
    benzyniaki bez turbo z nawiązką nadrabiają słabość 'na dole' dynamiką w górnym
    zakresie obrotów.

    TD ma akceptowalna dynamikę (zbliżoną do niedoładowanych benzynowców o podobnej
    pojemności), i dodatkowo mało pali. Ale:
    - sportowiec to jednak nie jest
    - cena zakupu jest dość wysoka, co jednak zwraca się przy dużych przebiegach
    rocznych

    Pzdr
    Niknejm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka