Dodaj do ulubionych

Tato rozwalil samochod - poradzcie

05.03.04, 16:10
Wlecial do rowu, troche pokoziolkowal. NIc mu sie nie stalo ale autko... wiadomo

Poradzcie w paru sprawach, moze macie wieksze doswiadczenie ( u nas w rodzinie jakos
sie na razie bez kraks obywalo, jedynie ja rozwalilem malucha bratu i to nawet byla sporna
kwestiwa czy to moja wina )

1. Tato potrzebuje samochodu strasznie: z pracy musi jezdzic po calym Dolnym Slasku od
Swidnicy przez Walbrzych, Jelenia po Glogow. Czy jezeli mial full ubezpieczenie ( auto
jeszcze nie splacone bylo ) w pakiecie od poczatku to ma szanse na autko zastepcze (
samochod, czy raczej jego resztki odwieziono do serwisu skody, ale powiedzieli ze chyba
do kasacji )

2. Co zrobic, jezeli bedzie kasacja, zeby sobie nie dac wraku wcisnac z ubezpieczenia?
Da sie jakos od tego wykrecic?

3. Jezeli nawet uznaja ze samochod do naprawy, to tato z wiadomych przyczyn nie chce
nim jezdfzic? Co wtedy sie bardziej oplaca: naprawic bezgotowkowo i sprzedac czy raczej
wziac kase do kieszeni a autko wystawic na allegro ( super okazja!! Skoda Felicia 2001!!!
Nieco poobijany z kilku stron, zarejestrowany w Polsce :)) )

4. Tato mysli, zeby wziac za uzyskana kase najtansza fabie ( bo musi czyms jezdzic a nie
chce uzywanego ) w systemie 70% dzis - reszta za rok. czy to jest dobry pomysl? Czy
fabia to jest w ogole dobry pomysl?

bede wdzieczny za pomoc

pozdrawiam

--
orys bez zadnego samochodu w rodzinie w rezultacie :)

_@/"
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 05.03.04, 19:26
      mogę tylko o 1. (samochód w trakcie leasingu)
      grzmotnęłam w barierkę na parkingu, zgłosiłam się do
      warsztatu "bezgotówkowego", zrobili, wszystkie sprawy załatwiali z firmą
      leasingową (ja tylko podpisałam się jako użytkownik samochodu).
      Prosta wymiana kawałka blachy + lakierowanie (3 dni) więc o zastępcze nie
      występowałam

      --
      od wspinania na podium zrobiły mi się już zakwasy, chętnie spocznę na laurach
      (c) Aniela
    • n0ras Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 05.03.04, 19:39
      tomek854 napisał:

      > Wlecial do rowu, troche pokoziolkowal. NIc mu sie nie stalo ale autko... wiadom
      > o
      >
      > Poradzcie w paru sprawach, moze macie wieksze doswiadczenie ( u nas w rodzinie
      > jakos
      > sie na razie bez kraks obywalo, jedynie ja rozwalilem malucha bratu i to nawet
      > byla sporna
      > kwestiwa czy to moja wina )

      Praktycznego doświadczenia na szczęście nie mam, ale mogę podzielić się wiedzą
      (lub bardziej intuicją) prawniczą.

      > 1. Tato potrzebuje samochodu strasznie: z pracy musi jezdzic po calym Dolnym Sl
      > asku od
      > Swidnicy przez Walbrzych, Jelenia po Glogow. Czy jezeli mial full ubezpieczenie
      > ( auto
      > jeszcze nie splacone bylo ) w pakiecie od poczatku to ma szanse na autko zastep
      > cze (
      > samochod, czy raczej jego resztki odwieziono do serwisu skody, ale powiedzieli
      > ze chyba
      > do kasacji )

      Dokładnie przestudiuj ogólne warunki ubezpieczenia AC - bo rozumiem, że wypadek
      z jego winy i z AC będzie likwidowana szkoda. Jeśli owu tego nie precyzują, to
      zdecydowanie lepiej by było jakby samochód był zarejestrowany na firmę, ew. był
      wprowadzony np. jako środek trwały do firmy, albo firmie umownie użyczony -
      chodzi o to, żeby wykazać, że zwykłym sposobem użytkowania tego samochodu było
      prowadzenie przy jego pomocy działalności gospodarczej. Bo niestety, dominujący
      w naszym kraju jest pogląd, że samochód to luxus i zwykłemu obywatelowi nic się
      nie stanie jak sobie podyma na nóżkach.

      > 2. Co zrobic, jezeli bedzie kasacja, zeby sobie nie dac wraku wcisnac z ubezpie
      > czenia?
      > Da sie jakos od tego wykrecic?

      Też podstawą będą owu AC. A potem dobry prawnik :)

      > 3. Jezeli nawet uznaja ze samochod do naprawy, to tato z wiadomych przyczyn nie
      > chce
      > nim jezdfzic? Co wtedy sie bardziej oplaca: naprawic bezgotowkowo i sprzedac cz
      > y raczej
      > wziac kase do kieszeni a autko wystawic na allegro ( super okazja!! Skoda Felic
      > ia 2001!!!
      > Nieco poobijany z kilku stron, zarejestrowany w Polsce :)) )

      No tu, to zależy - może się okazać że ekonomicznie najlepsze będzie trzecie
      wyjście - naprawić i sprzedać.

      > 4. Tato mysli, zeby wziac za uzyskana kase najtansza fabie ( bo musi czyms jezd
      > zic a nie
      > chce uzywanego ) w systemie 70% dzis - reszta za rok. czy to jest dobry pomysl?
      > Czy
      > fabia to jest w ogole dobry pomysl?

      Najstańsza fabia to będzie 1.2 z silnikiem, w którym brakuje jednego cylindra. W
      stosunku do felicii może być rozczarowanie. Poszukałbym chyba jednak wśród aut z
      kompletnymi silnikami :)

      > bede wdzieczny za pomoc
      >
      > pozdrawiam
      >
      • tomek854 Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 07.03.04, 20:02
        n0ras napisał:
        > chodzi o to, żeby wykazać, że zwykłym sposobem użytkowania tego samochodu było
        > prowadzenie przy jego pomocy działalności gospodarczej. Bo niestety,
        dominujący
        > w naszym kraju jest pogląd, że samochód to luxus i zwykłemu obywatelowi nic
        się
        > nie stanie jak sobie podyma na nóżkach.

        Czyli lipa. Bo wykladanie na uczelni to nie jest dzialalnosc gospodarcza...
        --
        orys

        _@/"
    • sherlock_holmes Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 05.03.04, 19:53
      tomek854 napisał:

      > Wlecial do rowu, troche pokoziolkowal. NIc mu sie nie stalo ale autko... wiadom
      > o
      >
      > Poradzcie w paru sprawach, moze macie wieksze doswiadczenie ( u nas w rodzinie
      > jakos
      > sie na razie bez kraks obywalo, jedynie ja rozwalilem malucha bratu i to nawet
      > byla sporna
      > kwestiwa czy to moja wina )

      Wielkiego doswiadczenia (odpukac!) nie mam, ale cos chyba moge pomoc

      >
      > 1. Tato potrzebuje samochodu strasznie: z pracy musi jezdzic po calym Dolnym Sl
      > asku od
      > Swidnicy przez Walbrzych, Jelenia po Glogow. Czy jezeli mial full ubezpieczenie
      > ( auto
      > jeszcze nie splacone bylo ) w pakiecie od poczatku to ma szanse na autko zastep
      > cze (
      > samochod, czy raczej jego resztki odwieziono do serwisu skody, ale powiedzieli
      > ze chyba
      > do kasacji )

      Najpierw niech sprobuje wydebic auto z serwisu - moze sie uda (o ile nadaje sie do naprawy). Kwestie samochodu zastepczego od ubezpieczyciela powinienes obgadac z agentrem, ktory ubezpieczal sasmochod. W koncu oni sa nie tylko od wypisywania swistka o oplaceniu skladki i inkasowania calkiem niezlych sum, niech sie teraz gosc wykaze i troche pogimnastykuje...

      >
      > 2. Co zrobic, jezeli bedzie kasacja, zeby sobie nie dac wraku wcisnac z ubezpie
      > czenia?
      > Da sie jakos od tego wykrecic?

      Byl niedawno artykul w Motorze wlasnie na ten temat (nr 2 z br.) Jezeli nie masz, napisz na moj ares mailowy swoj adres, skseruje i wysle Ci poczta (ew. podaj nr faksu - tez posle albo w ostatecznosci wysle ci skany jako .jpg - nie mam programu do odczytywania tekstu ze zdjec :( )

      >
      > 3. Jezeli nawet uznaja ze samochod do naprawy, to tato z wiadomych przyczyn nie
      > chce
      > nim jezdfzic? Co wtedy sie bardziej oplaca: naprawic bezgotowkowo i sprzedac cz
      > y raczej
      > wziac kase do kieszeni a autko wystawic na allegro ( super okazja!! Skoda Felic
      > ia 2001!!!
      > Nieco poobijany z kilku stron, zarejestrowany w Polsce :)) )

      Jw. wycena wrakow jest bezprawna, wiec ten wariant sobie odpusc. Ew. gdybys sprzedal i ktos sie po dwoch tygodniach zabil w "prawie nowce lekko puknietej", bedziesz mial wyrzuty sumienia.

      >
      > 4. Tato mysli, zeby wziac za uzyskana kase najtansza fabie ( bo musi czyms jezd
      > zic a nie
      > chce uzywanego ) w systemie 70% dzis - reszta za rok. czy to jest dobry pomysl?
      > Czy
      > fabia to jest w ogole dobry pomysl?

      Obecnie juz nie ma silnikow Skody, 1.3MPi w Felicii sprawowal sie znacznie lepeij niz 1.4MPi w Fabii. Felicia byla sporo lzejsza, przez co przyspieszenie znacznie lepsze, a i zuzycie paliwa zaskakiwalo (pewnie sam mozesz potwierdzic). Jesli nowa Fabia - moze SDi - przy duzych przebiegach sie oplaci diesel, a chodzi lepiej niz 1.4 16V (moze nie w liczbach bezposrednich - przysp., predkosc max. ale za to lepiej sie sprawuje w codziennej eksploatacji). 1.2 nie polecam. Znajomy kupil, juz po dwoch tygodniach zaczely sie problemy z silnikiem - zaczal wariowac komputer. robili, robili i dalej nie jest do konca w porzadku :(
      Wersje wyposazenia - niekoniecznie najubozsza - mozna sie zalapac na calkiem niezla wersje z wyp. "specjalnym" - obecnie Choice jest niewiele drozszy od Classica (cos kolo 1300zl, a ma pare drobiazgow umilajacych zycie oraz szersze opony, zdecydowanie poprawiajace prowadzenie na zakretach)


      >
      > bede wdzieczny za pomoc
      >
      > pozdrawiam
      >

      Ja rowniez pozdrawiam!

      --
      Tylko wtedy jesteś żywy, gdy jesteś przekonany że stać cię na coś więcej.
      /ks.Maliński/
      ------------------------------------------------
      Automobil
      • tomek854 Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 07.03.04, 19:56
        sherlock_holmes napisał:

        > > 2. Co zrobic, jezeli bedzie kasacja, zeby sobie nie dac wraku wcisnac z ub
        > ezpie
        > > czenia?
        > > Da sie jakos od tego wykrecic?
        >
        > Byl niedawno artykul w Motorze wlasnie na ten temat (nr 2 z br.) Jezeli nie
        mas
        > z, napisz na moj ares mailowy swoj adres, skseruje i wysle Ci poczta (ew.
        podaj
        > nr faksu - tez posle albo w ostatecznosci wysle ci skany jako .jpg - nie mam
        p
        > rogramu do odczytywania tekstu ze zdjec :( )

        Bede wdzieczny - wyslalem na sherlocka@gazeta

        >
        > >
        > > 3. Jezeli nawet uznaja ze samochod do naprawy, to tato z wiadomych przyczy
        > n nie
        > > chce
        > > nim jezdfzic? Co wtedy sie bardziej oplaca: naprawic bezgotowkowo i sprzed
        > ac cz
        > > y raczej
        > > wziac kase do kieszeni a autko wystawic na allegro ( super okazja!! Skoda
        > Felic
        > > ia 2001!!!
        > > Nieco poobijany z kilku stron, zarejestrowany w Polsce :)) )
        >
        > Jw. wycena wrakow jest bezprawna, wiec ten wariant sobie odpusc. Ew. gdybys
        spr
        > zedal i ktos sie po dwoch tygodniach zabil w "prawie nowce lekko puknietej",
        be
        > dziesz mial wyrzuty sumienia.

        No... To bylby wariant ostateczny. Najlepiej by bylo dostac cala kase a
        ubezpieczyciel ( hestia) niech sobie zlom bierze. Oni tam zreszta pisza, ze za
        zgoda ubezpieczyciela mozna przeniesc wlasnosc rozbitego pojazdu. Tylko nie
        pisza od czego ta zgoda zalezy...


        > Obecnie juz nie ma silnikow Skody, 1.3MPi w Felicii sprawowal sie znacznie
        lepe
        > ij niz 1.4MPi w Fabii. Felicia byla sporo lzejsza, przez co przyspieszenie
        znac
        > znie lepsze, a i zuzycie paliwa zaskakiwalo (pewnie sam mozesz potwierdzic).

        Heh. Ja sie do tatowego nie ruszalem. Mialem swojego fiata. A tato za bardzo
        dba o samocod zeby komukolwiek pozyczac.

        A poza fabia to co warto ( w takiej cenie �...)?

        dzieki i pzdr


        --
        orys

        _@/"
    • guest_of_honour Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 06.03.04, 16:19
      Jak pisali przedmówcy: po pierwsze OWU (ogólne warunki ubezpieczenia).
      1) Z reguły z AC, oprócz ewentualnie pakietów specjalnych dla firm, firmy nie
      płacą za auto zastępcze, ale są firmy które dają mimo to.
      2) we wszystkich ubezpieczalniach w ACjest o tzw. szkodzie całkowitej, nie masz
      wyjścia, wrak musisz wziąć.
      3) pozostałe punkty sam przekalkuluj.
      Założę się, że serwis Skody sam zaproponuje Ci odkupienie tzw pozostałości.
      pzdr
    • hdp Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 07.03.04, 08:32
      tomek854 napisał:

      > Wlecial do rowu, troche pokoziolkowal. NIc mu sie nie stalo ale autko...
      wiadom
      > o
      >
      > Poradzcie w paru sprawach, moze macie wieksze doswiadczenie ( u nas w
      rodzinie
      > jakos
      > sie na razie bez kraks obywalo, jedynie ja rozwalilem malucha bratu i to
      nawet
      > byla sporna
      > kwestiwa czy to moja wina )
      >
      > 1. Tato potrzebuje samochodu strasznie: z pracy musi jezdzic po calym Dolnym
      Sl
      > asku od
      > Swidnicy przez Walbrzych, Jelenia po Glogow. Czy jezeli mial full
      ubezpieczenie
      > ( auto
      > jeszcze nie splacone bylo ) w pakiecie od poczatku to ma szanse na autko
      zastep
      > cze (
      > samochod, czy raczej jego resztki odwieziono do serwisu skody, ale
      powiedzieli
      > ze chyba
      > do kasacji )
      >
      > 2. Co zrobic, jezeli bedzie kasacja, zeby sobie nie dac wraku wcisnac z
      ubezpie
      > czenia?
      > Da sie jakos od tego wykrecic?
      >
      > 3. Jezeli nawet uznaja ze samochod do naprawy, to tato z wiadomych przyczyn
      nie
      > chce
      > nim jezdfzic? Co wtedy sie bardziej oplaca: naprawic bezgotowkowo i sprzedac
      cz
      > y raczej
      > wziac kase do kieszeni a autko wystawic na allegro ( super okazja!! Skoda
      Felic
      > ia 2001!!!
      > Nieco poobijany z kilku stron, zarejestrowany w Polsce :)) )
      >
      > 4. Tato mysli, zeby wziac za uzyskana kase najtansza fabie ( bo musi czyms
      jezd
      > zic a nie
      > chce uzywanego ) w systemie 70% dzis - reszta za rok. czy to jest dobry
      pomysl?
      > Czy
      > fabia to jest w ogole dobry pomysl?
      >
      > bede wdzieczny za pomoc
      >
      > pozdrawiam
      >
      ________________________________________________________________________________

      Ty rozwaliles auto (nie swoje) ,Twoj Tata rozwalil auto (swoje?),czy to u Was
      rodzinne ?,ja 36 lat za "kolkiem" ,zona 24 lata za kolkiem,syn 12 lat i tak
      samo jak ja i zona bezwypadkowa jazda,nawet parkingowych drasciec "niet",-
      mandatow tez deficyt (jak to sie czuje?).Czyz nie tanisza by byla kombinacja =
      transport kolektywny-taksowki ?, a i innym urzytkownikom drog bezpieczniej by
      sie jezdzilo ,zastanowcie sie w Waszej Rodzinie nad moja rada. Pzdr.
      ________________________________________________________________________________
      • tomek854 Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 07.03.04, 20:27
        hdp napisał:
        > Ty rozwaliles auto (nie swoje) ,Twoj Tata rozwalil auto (swoje?),czy to u Was
        > rodzinne ?,ja 36 lat za "kolkiem" ,zona 24 lata za kolkiem,syn 12 lat i tak
        > samo jak ja i zona bezwypadkowa jazda,nawet parkingowych drasciec "niet",-
        > mandatow tez deficyt (jak to sie czuje?).Czyz nie tanisza by byla kombinacja =
        > transport kolektywny-taksowki ?, a i innym urzytkownikom drog bezpieczniej by
        > sie jezdzilo ,zastanowcie sie w Waszej Rodzinie nad moja rada. Pzdr.

        Ty nie badz taki do przodu.
        Prawo jazdy masz dopiero 36 lat - moj tato ma 43 lata i to jego pierwszy
        wypadek. Jeszcze wszystko przed toba ( czego Ci nie zycze oczywiscie )

        Tato prawo jazdy ma dokladnie od 61 roku, caly czas jezdzi ( motorem,
        samochodem) bardzo duzo robi kilometrow do pracy i to od lat.

        Jezeli chodzi o mnie to mialem taka sytuacje ze skrecalem w lewo, mialem
        bezkolizyjne zielone a z przeciwka z jednego pasa mieli zielone prosto. Nie
        bylo ich widac, bo wiata tramwajowa zaslaniala. BUM. Sam facet ktoremu
        wyjechalem pod kola stwierdzil ze to przeciez jest wina ustawienia swiatel i
        wezwalismy policje. Policja przyjechala, wziela nas do busa i mowia jak sprawa
        wyglada: "Panowie, tutaj juz 4 osoby zginely, byla robiona ekspertyza ktora
        stwierdzila ze skrzyzowanie jest dobrze zaprojektowane. Ekspertyze robila ex-
        zona pana, ktory skrzyzoawnie projektowal. My doskonale wiemy ze panowie maja
        racje, moglibyscie sie odwolywac, ale juz sie ludzie o to sadzili i nic to nie
        dalo. My musimy czyjas wine ustalic wiec proponujemy mandat za nieprawidlowy
        skret w lewo" {dla mnie}. Ja bylem szczerze mowiac troche w szoku, wiec mandat
        przyjalem, wsiadlem w samochod, pojechalem nim do domu, wjechalem do ogrodka,
        wszedlem do domu i sie przewrocilem, wyladowalem w szpitalu z podejrzeniem
        wstrzasu mozgu. Mialem wtedy mature, musialem szybko bratu auto wyklepac i nie
        mialem czasu zeby to odkrecac. Miesiac pozniej rozwalila sie tam kolezanka (
        tym razem jej ktos wyjechal) nie przyjeli winy i zgodnie udali sie do sadu (
        czy na kolegium), ale nic to nie dalo. Skrzyzowanie (Jak ktos zna
        Hallera/Mielecka we Wroclawiu, pod Carrefourem) przebudowano po 11 miesiacach .
        Przez ten czas zginelo tam 9 osob, wiec i tak mialem szczescie. Od tego czasu
        minely 3 lata i przez ten czas zginely tylko dwie osoby, i to przez debila
        motocykliste ktory przejezdzal na czerwonym i zderzyl sie z taksowka - zginela
        pasazerka a motor wpadl w grupe osob czekajacych na przejscie i zabil
        staruszke. Wiec chyba moge powiedziec ze nie byla to moja wina...

        Ty hipie latwo wyciagasz pochopne wnioski - wszyscy tuningowcy to debile, nie
        przestrzegajacy przepisow, ja tez jestem mlody i jeszcze skazony rodzinnie
        rozbijaniem samochodu to powinienem dostac pewnie w/g Ciebie zakaz prowadzenia
        czegokolwiek szybszego od hulajnogi?

        Mandaty sie zdarzaja u nas w rodzinie - ja w zyciu ( oprocz tego co powyzej)
        zaplacilem 1 za szybkosc tato w zyciu tez kilka za predkosc ( oraz jeden jak
        wracal po wodce do domu piechota, ale zobaczyl ze zostawil samochod na
        swiatlach wiec otworzyl go i chcial zgasic. To wystarczylo zeby mu wlepili
        za "chec jazdy po pijaku")

        Jezeli chodzi o mnie to nie jestem zwolennikiem slepego przestrzegania
        przepisow - u mnie pod domem na skrzyzowaniu jest ustawiony cykl w taki sposob,
        ze kiedy jedzie tramwaj WSZYSTKO INNE ma czerwone. Tylko ze tramwaj jezdzi
        tylko ajedna ulica, czyli rownolegle do niego moge sobie spoko przejsc na
        czerwonym, tymbardziej ze po ok. 30 sek zapali sie zielone dla mnie. Niby 30
        sek to nic? Ja tam przechodze srednio 2 razy dziennie to daje pol godziny
        miesiecznie... Mieszkam tam od 3 lat, wiec zyskalem na tym 18 godzin :-) (tak
        na prawde trochje ktrocej, bo w poblizu jest kino i jak idzie wycieczka szkolna
        to grzecznie czekam, zeby nie dazwac zlego przykladu... :) )

        Szkodzi to komus? Nie. Zagraza czemus? Nie. Ktos przez top traci? NIe. To
        dlaczego nie mam przejsc na czerwonym. Dla mnie najpierw zdrowy rozsadek a
        potem prawo.

        Ale sie rozpisalem. Ale troche mnie wkurzyles. taki niby madrala...

        A jeszcze nie wiadomo ile ty jezdzisz - moj wujek ma prawo jazdy od 20 lat, a
        przejechal w zyciu podobno 5000 km. Ja mam prawo jazdy 6 lat a przejechalem
        kilkadziesiat tysiecy ( nie wiem, moze 40... ) . Ja (wyjawszy ten przypadek pod
        Carrefourem) nie mialem zadnego wypadku. On ledwo z zyciem uszedl... O czym
        swiadczy to, ze ma prawko dluzej?

        Nie mniej - pozdrawiam i zycze calej rodzince dalszej bezwypadkowej jazdy
        --
        orys

        _@/"
        • tomek854 Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 07.03.04, 20:34
          tomek854 napisał:

          > Ty hipie latwo wyciagasz pochopne wnioski - wszyscy tuningowcy to debile, nie
          > przestrzegajacy przepisow, ja tez jestem mlody i jeszcze skazony rodzinnie
          > rozbijaniem samochodu to powinienem dostac pewnie w/g Ciebie zakaz
          prowadzenia
          > czegokolwiek szybszego od hulajnogi?

          Sorki , moj blad :) Przeczytalem Hip zamiast hdp i skojarzylem z pochopnymi
          sadami o tuningowcach. W gruncie rzeczy to nawet dobrze, ze to nie Hip pisze,
          bo ttroszke mnie to wkurzylo, a z nim ( poza stwierdzeniem kazdy tuningowiec to
          debil, ktore uwazam za prawdziwe, ale tylko w wiekszosci znanych mi przypadkow)
          prawie zawsze sie zgadzam.

          Reszta watku pomimo pomylki pozostaje bez zmian

          Pozdrawiam Hdp i Hipa i przepraszam jeszcze raz za niedopatrzenie :)
          --
          orys

          _@/"
      • tomek854 Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 07.03.04, 20:37
        hdp napisał:
        > transport kolektywny-taksowki ?, a i innym urzytkownikom drog bezpieczniej by
        > sie jezdzilo ,zastanowcie sie w Waszej Rodzinie nad moja rada. Pzdr.

        i jeszcze:

        Jezeli ktos robi po kilka tysiecy miesiecznie to musialby duzo zarabiac zeby go
        stac bylo na taksowki.

        po za tym sa tacy, co sie rozwalaja co miesiac. zacznij od nich.

        P.S. Jak masz 36 lat prawko, to pewnie masz z 50 lat... Wypadalo by wiedziec
        jak sie piszze uzytkownik...

        --
        orys

        _@/"
        • hdp Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 09.03.04, 09:45
          tomek854 napisał:

          > hdp napisał:
          > > transport kolektywny-taksowki ?, a i innym urzytkownikom drog bezpieczniej
          > by
          > > sie jezdzilo ,zastanowcie sie w Waszej Rodzinie nad moja rada. Pzdr.
          >
          > i jeszcze:
          >
          > Jezeli ktos robi po kilka tysiecy miesiecznie to musialby duzo zarabiac zeby
          go
          >
          > stac bylo na taksowki.
          >
          > po za tym sa tacy, co sie rozwalaja co miesiac. zacznij od nich.
          >
          > P.S. Jak masz 36 lat prawko, to pewnie masz z 50 lat... Wypadalo by wiedziec
          > jak sie piszze uzytkownik...
          >
          ________________________________________________________________________________

          Tomku ,najpierw do mojej pisowni ktora Cie tak drazni,wyemigrowalem z Polski w
          1964 roku (podstawowka) ,w BRD gimnasium(liceum profilowane) od 1970 roku
          Szwecja gdzie studiowalem (chemik-metalurg) , z zywym jezykiem polskim nie
          mialem kontaktu az do 2002 roku,piszac na Pl.forach ucze sie jezyka mojego
          dziecinstwa od poczatku,popraw mnie lecz nie dokuczaj.
          --------------------------------------------------------------------------------
          Moje prw.jazdy od 1968r.(niemieckie,- pelna karta),w latach `70-74 studiujac
          pracowalem jako kierowca TIR-ow ,-cala Europa i bliski wschod -by finansowac
          moje studia.Nigdy zadnego wypadku.
          Moim najwiekszym hobby jest restauracja statych-zabytkowych automobili,po
          odnowieniu kazdego z nich-jezdze jedno lato by puzniej zdeponowac zabytek w
          ktorym z muzeow skandynawskich.
          --------------------------------------------------------------------------------
          Kiedys robilismy na tym forum liste kompetencji,do mojej moge dodac -wszystko
          poza elektronika nowoczesnych aut,pytaj jednak o wszystko inne-zwlaszcza o
          rodzaj stali z jakiej platforma/karoseria zostala tloczona ,o wszystko co ma
          z podwoziem wspolnego,,- polecam sie.
          Pozdrawiam; Henry H.
          ________________________________________________________________________________

          • tomek854 Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 09.03.04, 15:33
            hdp napisał:

            _______________________________________________________________________________
            > _
            >
            > Tomku ,najpierw do mojej pisowni ktora Cie tak drazni,wyemigrowalem z Polski w
            > 1964 roku (podstawowka) ,w BRD gimnasium(liceum profilowane) od 1970 roku
            > Szwecja gdzie studiowalem (chemik-metalurg) , z zywym jezykiem polskim nie
            > mialem kontaktu az do 2002 roku,piszac na Pl.forach ucze sie jezyka mojego
            > dziecinstwa od poczatku,popraw mnie lecz nie dokuczaj.

            Ok. Ale to byla taka zlosliwosc za zlosliwosc.
            Bo troszke mnie to ubodlo - w koncu w mojej rodzinie dziaddek mial prawo jazdy 70 lat ( od
            18 do smierci w wieku 88) tato ma 43 lata a ja mam 6. Uwazam ze to nie jest duzo dwa
            wypadki :) Tymbardziej, ze jak widac kazdemu moze sie zdazyc - tacie cos huknelo ( kamien
            spod kola mijanego samochodu czy cos?) obrocil glowe zeby zobaczyc co to i wystarczylo...
            A sa tacy co smsy w czasie jazdy pisza czy jada z rozlozona mapa na przedniej szybie i nic
            im sie nie dzieje ( ze o tysiacach jezdzacych po pijaku nie wspomne)

            Uwazam ate za jednego z lepszych kierowcow ktorych znam i w zyciu bym nie pomyslal ze
            wyleci z drogi przy dobrej pogodzie jadac 80 tam gdzie mozna 90 a wszyscy jada ponad
            100... Tak wiec mysle, ze kierowca jest czynnikiem glownym, choc nie jedynym bo jest tez
            taki czynnik losowy...


            > -------------------------------------------------------------------------------
            > -
            > Moje prw.jazdy od 1968r.(niemieckie,- pelna karta),w latach `70-74 studiujac
            > pracowalem jako kierowca TIR-ow ,-cala Europa i bliski wschod -by finansowac
            > moje studia.Nigdy zadnego wypadku.

            gratuluje. Ja w zeszlym rroku jezdzilem po polsce dostawczkiem - tez zadnej stluczki ani
            nawwet niebezpiecznej sytuacji.

            > Moim najwiekszym hobby jest restauracja statych-zabytkowych automobili,po
            > odnowieniu kazdego z nich-jezdze jedno lato by puzniej zdeponowac zabytek w
            > ktorym z muzeow skandynawskich.

            Ach :) A j asprzedalem mojego Duzego Fiata :))) Moglismy sie dogadac - on powinien stac w
            muzeum jak juz bede slawny :))

            A tak powaznie to fajne hobby, ale drogie... Kolega restauruje Morrisa Monora i wszystko w
            niego laduje. Z drugiej strony znam faceta ktory z tego zyje - kupuje wraki, remontuje i
            sprzedaje za ciezkie pieniadze...

            > -------------------------------------------------------------------------------
            > -
            > Kiedys robilismy na tym forum liste kompetencji,do mojej moge dodac -wszystko
            > poza elektronika nowoczesnych aut,pytaj jednak o wszystko inne-zwlaszcza o
            > rodzaj stali z jakiej platforma/karoseria zostala tloczona ,o wszystko co ma
            > z podwoziem wspolnego- polecam sie.

            Dzieki. Dobrze wiedziec.

            > Pozdrawiam; Henry H.

            W sumie wiec sorki za zlosliwosci, ale troszke sie pospieszyles z podsumowaniem mojj
            rodziny - troszke sie zirytowalem :)

            Pozdrawiam

            rowniez byly posiadacz przedpotopowego pojazdu ale umiarkowanie odrestaurowanego, ze
            tak to ujme :))))
            --
            orys

            _@/"
    • bartoo Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie 08.03.04, 10:48
      Jeżeli autko nie będzie do kasacji to absolutnie nie pozwól na jego naprawę w
      serwisie salonu, który wam go sprzedał (tzw. bezgotówkowo).
      Z praktyki wynika, że wycena szkody jest dużo wyższa od kosztów naprawy.
      Znajdź dobry warsztat, zapytaj ile takie coś wyniesie i porównaj z ewentualna
      wyceną ubezpieczyciela. Możesz ładnych kilka tys. zł zarobić, które zwykle idą
      do kieszeni własciela serwisu.
      (Co prawda waz sprzedawca będzie straszył utratą gwarancji ale gwarancję na
      samochód po wypadku można sobie wsadzić w d....)
      Jeżeli samochód nadaje się do kasacji to niestety... :-( Możesz spróbować w
      firmie, która trudni się kasacją, wytargować jakąś kwotę za resztki ale nie
      wiem czy tak się praktykuje.
      --
      "Była taka zaborcza i miła jednocześnie, że nie miałem siły udawać
      nieprzystępnego!"
      • hdp Re: Tato rozwalil samochod - poradzcie>Tomek 854 09.03.04, 16:32
        Ja tez przepraszam,chcialem wziasc to na wesolo a wyszla mi zgryzliwosc .
        Nie martw sie jednak,pewien stary TIR-owiec powiedzial mi kiedys,ze powazne
        wypadki robi sie tylko raz,-gdy sie taki przezyje -na przyszlosc dziala to
        jak szczepionka ,a wiec jezeli facet mial racje-nie grozi Ci juz wiecej
        zaden wypadek,nie z Twojej winy ,ale uwazaj na tych co z zielonym listkiem
        jezdzic powinni. Pzdr.
        ________________________________________________________________________________

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka