Dodaj do ulubionych

Jakie przebiegi robicie na komplecie amorów?

20.01.11, 22:13
Tak sobie dziś, stojąc w pięknym korku, pomyślalem że chyba padam ofiarą przyzwyczajenia do zużycia, stąd pytanie. Co ile wymiana amortyzatorów?
pytanie oczywiście do ujeżdżających polskie "drogi"
--
Life's a journey, not a destination
Edytor zaawansowany
  • dewulot1 20.01.11, 22:32
    Obawiam sie ze rozrzut bedzie duzy, jezeli amortyzatory wytrzymuja 100 tysiecy plus/minus 50 to przebieg na nich bedzie 150 tysiecy plus/minus sto:)
    Nie zawsze wymienia sie komplet, czasami tylko pare.
  • bassooner 20.01.11, 23:23
    ja jeszcze nie miałem szansy wymieniać. jak kupiłem były ok. i jak sprzedawałem też były ok.
    --
    www.berbela.com/
  • wiktor_l 20.01.11, 23:28
    A jak stwierdzasz, że są ok? Bo logicznie patrząc, sam jadę jeszcze na oryginalnych, a przebieg niemały. Jestem jedynym kierownikiem tego samochodu i mam wrażenie że się z nim starzeje - to znaczy mogę się przyzwyczajać do zużycia. Pojadę na jakąś stację to sprawdzić, choć wydaje mi się że te badania są niewiarygodnie. Więc zrobię inaczej - przejadę się nowym w koleinach na Pniewy i będę wiedział hehe.
    --
    Life's a journey, not a destination
  • bassooner 20.01.11, 23:42
    badam. na stacji diagnostycznej przy okazji przeglądów i u mechanika. badam też na trasie na koleinach... ale w sumie to na 100 proc. nie wiem czy są sprawne... wiem że się nadają albo że są out... ;-)))
    --
    www.berbela.com/
  • wiktor_l 20.01.11, 23:50
    Ja tam nie wiem. Na stacji bylem jakis czas temu sprawnosc wysoka, po czym przeczytalem ze te testy na szarpakach sa fajne, ale niewiarygodne. moze bullshit, czekam na Lexa :)

    fakt, ze w zakret przed Miedzianą Górą wjeżdzam od kilku miesięcy wolniej o 20 km/h niż kiedyś o czymś świadczy. Albo ja sram w pory, albo 150 tys km na amorach to za dużo. Nie buja sie przy hamowaniu, nie ma wyraźnych luzów.
    --
    Life's a journey, not a destination
  • speedone 21.01.11, 00:02
    Testy na stacjach niestety nie sa dokładnie , na padniętych amorach ale na dobrych sprężynach i niskim profilu moje miały 75%. Na ostatnich zrobiłem 20tys km i nadają sie do wymiany (na gwanacje idą )
    --
    http://img99.imageshack.us/img99/3526/aaapne.jpg
    no i co że mam auto na gaz?
    cóż.. nawet porzadne zapalniczki są na benzyne..
    http://www.motostat.pl/user_images/409/icon1.png
  • lexus400 21.01.11, 11:22
    hmmm z amortyzatorami sprawa jest w zasadzie prosta, co do metody "badania" uważam niestety, że badanie "na oko" jest skuteczniejsze niż wszelkie shock testery. Jak Oryś pisze, metoda "badania" na bujanie jest przy dobrym wyczuciu skuteczna, wiem, że może nie powinienem tego pisać jako mechanik ale tak uważam i mam ku temu powody. Oczywiście metoda bujania nie sprawdza się we wszystkich samochodach bo trudno pobujać sobie Iveco czy innym dostawczakiem, gdzie sprężyny są o wiele twardsze i ta metoda się nie sprawdza. Z moich obserwacji wynika, że amortyzatory n/n lub jakieś wynalazki tanie wytrzymują max 30tyś (jak sie uda). Wspomniane przez Ciebie Kayaby lub Sachs są dobrej jakości ale ich przebieg oscylujący w granicach 100tyś jest całkiem do przyjęcia, oczywiście trudno tutaj mówić o regułach ponieważ po różnym terenie jeździmy wszyscy i takie statystyki są nieadekwatne. Ja wymieniam jak zaczynam odczuwać dyskomfort w trakcie jazdy w zakrętach, czasami pojawiają się stuki w górnych partiach nadwozia itd.....jest zbyt wiele objawów aby o tym pisać (prawdę mówiąc jest tyle do napisania, że nie chce mi się):))
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić konia w oko!"
  • wiktor_l 21.01.11, 11:29
    a6 tez dziwnie trudno zbadac "bujaniem", bo jest dosc twardy.

    Dobra, za jakies 5 tys km(czyli 2 tygodnie) przy przeglądzie zapodam sachsy.
    --
    Life's a journey, not a destination
  • sven_b 21.01.11, 00:04
    Badanie wykaże że są sprawne, ale utrata odczuwalnego komfortu istnieje. W Vectrze i Accordzie wymieniłem ignorując wyniki. Różnica nie była subiektywna. Poprawę w tłumieniu i komforcie dla mnie jako kierowcy zauważyłem naychmiast.
  • wiktor_l 21.01.11, 00:07
    No tak. Wymienie zatem, przyznam szczerze ze segment aut plaskich mnie nie intersuje ostatnio nic a nic. Czy Kyaba to dobra firma? Sachs?
    --
    Life's a journey, not a destination
  • sven_b 21.01.11, 00:17
    Z obu będziesz kontent. Najlepiej wkładać takie jak dali w fabryce.
  • typson 21.01.11, 00:33
    Kayaba (KYB) są fabrycznie w japońskich i nie tylko. Sachs np w BMW jako OEM

    --
    Frell Me Dead
  • dewulot1 21.01.11, 00:36
    Ja przy kazdej okazji jak jade za kims kto jedzie moim samochodem, obserwuje jak "trzesa sie" kola na nierownosciach. Pare razy bylo tak ze wszystkie kola szly rowno a jedno tak jakby troszke drgalo. Zawsze okazywalo sie ze ten amortyzator byl juz zuzyty a ja nie zdawalem sobie sprawy. Jak czujesz bujanie i dyskomfort to juz jest z pewnoscia po amorkach.
  • sven_b 21.01.11, 08:54
    Biust 5-tka jest bardziej miarodajny niż kolana i szarpaki.
  • dewulot1 21.01.11, 14:58
    www.youtube.com/watch?v=1B-2n0uSfNo
  • lexus400 21.01.11, 18:38
    dewulot1 napisał:

    > www.youtube.com/watch?v=1B-2n0uSfNo

    Z przyjemnością zatrudniłbym takie "urządzenie" do badania amortyzatorów:)) pewnie i klientów na testy byłoby więcej niż na tradycyjny shock tester.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić konia w oko!"
  • tomek854 21.01.11, 00:10
    No takich rzeczy nie wiesz? Przecież każdy Polak się zna na amortyzatorach.

    Wystarczy podejśc do auta i mocno nacisnąć, i jak się będzie bujał to "panie tego, amortyzatory do wymiany" a jak się nie buja to "szwagier, funkiel nówka sztuka są!"

    --
    orys.blox.pl
  • typson 21.01.11, 00:36
    Z jednej strony pokonujesz dużo tras. Czyli pewnie rzadziej zmieniasz tarcze, klocki, itp. Z drugiej mamy drogi jakie mamy. Z trzeciej - wystarczy upuścić wiatru w oponie, zwlaszcza gdy jest normalnego profilu i testy są niesamowicie fajne. Z czwartej strony w BMW miałem z tylu zamiast sprezyn miechy z powietrzem. Wyniki amortyzatorów byly 28 i 36% i zmieniłem tylko dlatego, ze było nierówno. Po zmianie było mniej niz 50%...

    --
    Frell Me Dead
  • polokokt 21.01.11, 09:19
    Ja wymieniłem w Mitsubishi Carisma po 170 tys km mimo że na stacji diagnostycznej nie wykazywały jakiś mega zużyć. Po wymianie różnica była znacząca. Samochód się usztywnił, przestał "pływać" w zakrętach. Ogólnie uważam że te +/- 150 to jest właściwy moment, bez względu w sumie na wynik na stacji diagnostycznej.
    Pozdrawiam
  • lobuzek1 21.01.11, 10:19
    Trudno powiedzieć po jakim przebiegu zmieniam, Cmax ma przejechane 115 kkm, Focus miał 124 przy sprzedaży i wszystko było ok. Nie mówię o wydrukach z szarpaków, bo kiedyś zrobiłem mały test - najpierw ustawiłem ciśnienia w kołach zgodnie z instrukcją i wyszło wszystko ok, potem upuściłem po 0,2 bara i wyniki były znacząco odmienne, więc do końca szarpakom nie ufam. Bardziej ufam swojemu mechanikowi, który zna te auta od podszewki i skoro twierdzi, że jest ok, to nie mam się do czego przyczepiać, tym bardziej że jeżdżę większość tras. Oczywiście co jakiś czas sprawdzam czy nie ma mechanicznych uszkodzeń, bo o to nietrudno.
  • edek40 21.01.11, 10:19
    A to zalezy. Znajomy na "topowych" chinskich gabrielach przejechal okolo 1000 km...
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
    I niech tak juz zostanie.
  • bassooner 21.01.11, 11:19
    a gdzie wymieniasz, masz jakiegoś swojego speca? ludzie chwalą kalińskiego u niego robią też testy na sprawność amorów za friko.
    --
    www.berbela.com/
  • wiktor_l 21.01.11, 11:25
    Kalinski to spec wrecz genialny od tłumików, ciężko go zaskoczyć, nie wiedziałem ze bawi się w amory.

    Audi, jeszcze przed koncem gwarancji, zaczalem serwisowac u zaufanego goscia na Dąbrowskiego - AutoPort L.Tomkowiak. Mechanika i elektronika na bardzo wysokim poziomie, nie jest bardzo tanio, ale bardzo pewnie.
    --
    Life's a journey, not a destination
  • bassooner 21.01.11, 12:40
    ja jeżdżę do Jacka Dobrochowskiego do Przybrody... śmiesznie brzmi. duży zakład, magazyn wszystkich części, wielu mechaników i robią wszystko i szybko.
    ostatnio miałem problemy, lekko zapiekły mi się klocki z tyłu; rozmontowali wszystko, przeczyścili (na dwóch tylnych kołach) a w jednym musieli zdjąć cały zacisk, wziąć na warsztat, wyjąć tłoczki, wymienić w nich uszczelki bo puszczały syf z drogi ( one były powodem, że tłoczek nie bardzo się chciał cofnąć). ogólnie zeszło trochę i byłem przygotowany na wysoką cenę... idę do szefa, pytam się ile, a on mi na to; 40 złotych... z tego szczęścia dałem mu całe pięć dych... ;-)))
    --
    www.berbela.com/
  • truskava 21.01.11, 13:05
    U mnie tylne amorki OEMowe dotrwały do ok. 110 kkm po czy jeden wziął i się rozpękł przy górnym mocowaniu. Założyłem KYB i po 45 kkm (przy 155 kkm) znowu się jeden rozpękłn a górze.
    Znowu poszła nowa para KYB i znowu po kolejnych 45 kkm (200 kkm na liczniku) rozpękł się amor jak poprzednio. Teraz już nie wymieniłem całej pary, tylko ten pęknięty podmieniłem na na poprzednią sztukę, która została po poprzedniej wymianie (przy 155kkm) - w wyniku tego oba tylne amorki miały przejechane po 45 kkm, tyle że w różnym okresie.
    Podsumowując to:
    2 szt. OEM przejechały 110kkm,
    2 szt KYB pękły po 45 kkm
    2 szt. KYB przejechały na razie 60 kkm i nadal są OK.

    A przednie OEMy dotwały do 200 kkm i do wymiany (jeden zaczął podciekać) razem ze sprężynami (trochę pękły u dołu) i łożyskami kolumn McPhersona (jedno sie wysypało).


    --
    Pozdr@wiam
    TRUSKAVA
  • qqbek 21.01.11, 18:57
    Powiem tak- doświadczenia z wymianą amortyzatorów mam kiepskie.

    Kupiłem swego czasu (ponad 5 lat temu) BMW E36 w Anglii... pojeździłem tymże pojazdem jeszcze 2 lata z hakiem w Anglii i prawie rok w Polszy... poszedł prawy przód.
    Wymieniłem na Bilsteiny (oryginalne po 100k mil). 40kkm i nic im póki co (odpukać) nie dolega
    Kupiłem też Opla z wytrzęsionym przodem. Jemu zafundowałem Sachsy na przód i tył... i jakoś nic mu nie dolega.

    Trudno po prostu się wypowiedzieć w takim wątku, bo zazwyczaj cykl życia jednego pojazdu u jednego właściciela jest krótszy, niźli jego cykl życia u jednego z właścicieli :)
    --
    Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
  • ernest_linnhoff 21.01.11, 20:23
    W 3 samochodach, ktore uzytkowalem od nowosci i jak ksiazka pisze serwisowalem w autoryzowanych stacjach obslugi (co ma o tyle znaczenie, ze ludkowie z serwisu chetnie podszeptuja rozne wyprzedzajace czynnosci) nie wymienialem amortyzatorow, przy czym:
    seat i opel 120 tys km przebiegu - dalej nie wiem jak bo sprzedalem,
    honda - obecnie 150 tys.
  • 1realista 21.01.11, 20:51
    w charakterze opisu stanu polskich dróg. Pierwszy komplet fabryczny wytrzymał 100 tys. Drugi komplet też fabryczny do wymiany już po 50 tys. Auto to fabia. Normalnie załamka.
    Zawieszenie po jazdach zimą w mieście psuje sie jak diabli. mimo ogólnego niby lepszego stanu nawierzchni bo kładą nowe asfalty to zima weryfikuje te jakość jako niedostateczną.
  • sherlock_holmes 21.01.11, 21:29
    Pocieszę cię - mój ojciec sprzedał Fabie gdy miała 68tys. W przednim zawieszeni ujedyne, co było jescze nie wymieniane, to wahacze. No i amortyzatory, ale te już wymagały wymiany. Jakiś problem mają z "VAG Group", bo wcześniej w wóch Feliciach nie wymieniał, a w FAvoricie po 90 tys.
    A ja? W mojej Skodzie wymieniłem po 110, nastepnie po 112 i 120 tyskm. (doskonałej jakości Delphi - łuszczył się chrom z tłoczysk). Po załozeniu Sachsów auto jeździło jeszcze bardzo długo.
    Teraz mam dwa auta: jedno ma 140tys.km - i amortyzatory mają 85% sprawności, auto prowadzi się doskonale. Drugie ma 225 tys.km i przód podobnie (może poprzedni właściciel wymieniał?), tyłto samopoziomujące tzw. Nivomaty - i tu nawet nowe mają ok. 75% sprawności - i tyleż mają u mnie. Żadne auto sie nie kołysze, na zakrętach jeżdżą pewnie i nie bujają na nierównych drogach - a tych jest w okolicy pełno.
    Acha - w Lanosie przy 100tys. wymieniłem przód i tył na gazowe KAyaby - i tam był to przeskok do innej ligi :)

    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
  • wujaszek_joe 06.03.11, 12:08
    te widzisz, w lanosie coś przednie stukają na dziurach. Ale to chyba ze starości, auto ma 12lat i sto osiem tysięcy przebiegu.
    Gdzieś do września będzie stał używany może raz na tydzień. Zastanawiam sie nad wynajmem go komuś, oczywiście za cholernie ciężki szmal:)
    W fordzie jest 140tyś km i spokój. Na badaniu wyszło ok i do pojawienia się kłopotów nie zamierzam tego kwestionować. Choc pewnie robi się stopniowo coraz bardziej kanapowaty.
    --
    nima
  • sven_b 06.03.11, 10:59
    Amortyzatory zmienione? Jakie wrażenia?
  • wiktor_l 06.03.11, 21:45
    Zmienione, na moje wyrazne polecenie - wszelkie testy itp ponoc wykazywaly dosc poprawne dzialanie. Weszly Sachsy, bardzo dobrze sie teraz prowadzi, choc opony zimowe na 100 proc zostana zutylizowane wkrotce.
    BTW, letnie tez musze kupic - jakies super pozytywne opinie? Dla mnie wazna sprawa - cisza i wytrzymałość, robię jednak 80 tys km na rok:)
    --
    Life's a journey, not a destination
  • tomek854 06.03.11, 21:46
    Skoro masz troszkę czasu to ja sie uprzejmie przypominam o e-maila :-)

    --
    www.cytatybiblijne.pl
  • sven_b 06.03.11, 22:33
    Z moich wniosków w zasadzie Michelin. Primacy HP chodzą od 3 lat i w trzecim sezonie zaczynam je słyszeć ale ja kręcę mniej. Wyszedł nowy model Pilot Exalto 2 ale o nich nic nie wiem. Jest trochę pozytywnych opinii na opony.com z tym że trzeba odsiać uradowanych montażem i czytać długodystansowców.
    Wcześniej miałem Conti Premium Contact i GoodYear Excellence. Kosz po sezonie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.