12.03.11, 22:37
Wspominałem o Astrze. I teraz... Jest to auto, w którym duży przegląd zbiegł się w czasie z końcem homologacji na butlę LPG oraz ze skokiem z wiaduktu, a więc kompletem pękniętych sprężyn, naderwanym wydechem i naderwanym zderzakiem:)

Dostałem ją od koleżanki żeby, cytuję 'podratować'. Szczegółów nie znam, ale z tego co mówi było ograniczenie, któego nie zauważyła. Była 20-tka a przeleciała 80/h, a za wiaduktem czekała już zdjęta nawierzchnia... Po zamaszystym skoku i przyziemieniu spód Astry wygląda jakby ktoś poorał go grabiami.

Skompletowałem sobie części, wsadziłem do kufra i dziś rano ruszyłem do zaprzyjaźnionego warsztatu. Część drogi wiodła autostradą A2. Dysponując mocą 60KM, letko krzywy na lewo i troszkę zarwany z tyłu, włączyłem się do ruchu. Nie wiem jakie jest minimum na naszych autostradach, bo człowiek zawsze pilnuje maximum, ale mam nadzieję że się wyrabiałem. Leciałem jakieś 60/h. Wydało mi się to i jedyne możliwe i rozsądne w tym stanie. 60KM - 60/h:) Najpierw mineło mnie 5 osobówek, potem 3 tiry z Litwy i wiekowe Scorpio. Wszyscy jechali bardzo dynamicznie:) Myślę sobie 'ride on' i podciągnąłem do 65/h. Potem nastąpiło zwężenie na którym zawisła mi na plecach Scania. Kierowca oparty na kierownicy jak baba w oknie nie budził niepokoju. Potem jeszcze objechał mnie Wiktor. Chyba Wiktor, bo minął mnie podmuchem i tylko skojarzyłem A6-tkę i PO. Sypał ze 200/h.
Zjechałem z Autostrady co przyniosło mi dużą ulgę, bo czułem że poszło w eter, że jest już przejezdna. Teraz mogłem już lecieć poboczem. Do Łodzi czołgałem się DK14. Na ograniczeniu do 50 minąłem wszystkich, których puściłem chwilę wcześniej jako że jedyny nie zostałem wyłapany przez wąsaczy. Do warsztatu doturlałem się po 20 min. Przywitałem się, załoga podeszła do Astry, stali chwilę bez słowa aż jeden rzucił: 'klasyk':D
Mówię im:
- Macie 3 dni
- Da się. Przydzielę wszystkich
:)
Edytor zaawansowany
  • bassooner 13.03.11, 19:13
    rozumiem że to Astra I z silnikiem 1,6 8V... zacne tanie wozidło...
    --
    www.berbela.com/
  • sven_b 13.03.11, 21:54
    1.4 OHC.
  • pizza987 13.03.11, 22:07
    bassooner napisał:

    > rozumiem że to Astra I z silnikiem 1,6 8V... zacne tanie wozidło...

    Weź tutaj pamięci o mojej bywszej astrze nie szargaj.... 60KM to ma C14NZ, a C16NZ miotalo w porywach do 75KM. Co nie zmienia faktu że to sprzęt nie do zaje*ania o ile rude go nie zeżre ;)
    --
    Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
    www.uslyszecswiat.org.pl
    Men At Work "Down under"
  • qqbek 14.03.11, 12:49
    pizza987 napisał:

    > Weź tutaj pamięci o mojej bywszej astrze nie szargaj.... 60KM to ma C14NZ, a C1
    > 6NZ miotalo w porywach do 75KM.

    Zgadza się.
    Sam taką "F" miałem... od 0 do 100 w prawie pół minuty, ale jak się rozpędziła z górki to i licznikowe 165 przez chwilę na A4 popędziła (podziw ostudził odczyt z GPS- 148km/h).

    > Co nie zmienia faktu że to sprzęt nie do zaje*a
    > nia o ile rude go nie zeżre ;)

    Miałem rocznik 94 (I rej. 95). Wcale się jej rdza nie imała.
    Ale wystarczyło dziewczę, rocznik podobny do mojej Astry, z prawkiem od dwóch czy trzech miesięcy i ambicjami wprost z F1... jak mi w zadku zaparkowała, to doceniłem tak twardość Astry, jak i nienaganny stan podłużnic (walnęła o połowę młodszym Peugeotem, z którego rdza posypała się obficie... u mnie poszło trochę rdzy z okolic wlewu paliwa).
    Najlepsze, że stojący przede mną Matiz też poszedł na żyletki, a przód mojej Astry był ledwo ruszony (tył rzecz jasna właściwie przestał istnieć).
    --
    Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
  • sven_b 14.03.11, 13:35
    Też miałem 75KM. Była tania w utrzymaniu, wygodna i pakowna. Kiepsko sie zbierała ale jak już się bujnęła to płynęła i warczała jak 2.5V6:) Miała b.kiepskie hamulce.
  • qqbek 14.03.11, 14:18
    sven_b napisał:

    > Też miałem 75KM. Była tania w utrzymaniu, wygodna i pakowna. Kiepsko sie zbiera
    > ła ale jak już się bujnęła to płynęła i warczała jak 2.5V6:) Miała b.kiepskie h
    > amulce.

    Ja miałem 1,4 cały tabun (pięć tuzinów) kucyków pod maską, dorżniętych jeszcze LPG przez poprzedniego właściciela.
    Hamulce były znośne (miałem w miarę świeże tarcze z przodu), jeździłem też 1,6 jednego z członków rodziny i tam też hamulce były całkiem w porządku (inna sprawa, że w obecnej Astrze "G" są jak żyletka... ale tu nie mam bębnów z tyłu i większe tarcze z przodu).
    Co do "warczenia i buczenia" to rzeczywiście Astry mają to do siebie... ale 8-zaworowe i tak brzmią lepiej... teraz mam ZX16 i to dopiero nieprzyjemny pomruk jest powyżej 4 tysięcy obrotów.

    Co do kosztów utrzymania- niby tania, części za grosze dosłownie... ale więcej przez dwa lata w tych częściach włożyłem w Astrę "F", niż przez pięć w "drogie" BMW :)
    --
    Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
  • sven_b 14.03.11, 19:05
    Mniej więcej tak też było u mnie - tanie części, które dość często kupowałem:) Tym autem jako jedynym wyjechałem z salonu i już na drugi dzień byłem z powrotem. I tak regularnie coś tam sie psuło. Pojechałem nią na pd. Włoch. Na miejscu coś zaczęło świszczeć. Niby drobiazg ale ja o tym nie wiedziałem i sie zniechęciłem. Zacząłem myśleć o sprzedaży i wtedy w jej tył wjechał MB124 czyniąc sporą znistę.
    W tym aucie miałem koła 13" z profilem 70, które nie dawały zbyt dużej stabilności. Na mój gust powinny tam być 15" ale wtedy należałoby spisac na straty jakieś 10KM :)
  • pizza987 14.03.11, 19:09
    A ja się nie zgodzę-moja była pordzewiała, ale kupy się trzymała (rocznik 93), części tanie i większe działania tylko raz w roku przed podbiciem dowwodu-wymiana wszystkiego co bylo trzeba ale to były części eksploatacyjne lub co zdechlo ze starości (a miałem ją w okresie 2004-2007, Typson mial okazję jechac nią ze mną). Pamiętam że była elastyczna, hamulce niezłe, pakowna do bólu (klombi toto bylo). Dźwięk silnika przyjemny. Ale niestety w pewnym momencie musiałem ją sprzedać, przyznam się że z żalem.
    --
    Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
    www.uslyszecswiat.org.pl
    Men At Work "Down under"
  • bassooner 14.03.11, 19:34
    moją astrą I wciąż śmiga teściu, rocznik 95, prawie w ogóle rdzy, dwie poduchy, wspomaganie ale jakoś nie chce w niej wymieniać oleju w ogóle... i raz ją prawie zatarł, bo się coś tam od osadów pozatykało, ale przeczyścili, wymienili olej i śmiga dalej bez problemów... aha... wciąż ma ten sam aku a w 2003 jak ją kupowałem nie był nowy... to chyba jakiś ewenement?
    --
    www.berbela.com/
  • qqbek 14.03.11, 20:08
    ...to nie ewenement... to niebita wcześniej Astra.
    Stąd brak rdzy.
    Brak kosztów eksploatacyjnych można zrzucić na karb niezbyt intensywnej eksploatacji zawsze :)

    Mam potworny sentyment do Astry "F" i po prostu nie potrafię się go pozbyć... większość znajomych, którzy mieli kiedyś te auta też tak ma... doszedłem więc do wniosku, że leczyć tego nie trzeba;)
    Dość powiedzieć, że uważam, że moja "F" uratowała mi wtedy (w wypadku) życie, swoją pancerną konstrukcją.
    --
    Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
  • sherlock_holmes 14.03.11, 20:24
    Bo Astra F to było jedno z pierwszych aut, gdzie na poważnie zajęto się bezpieczeństwem. Wyszła w tym samym momencie co Golf III i nawet ADAC robił testy zderzeniowe. Golf wyszedł nieźle, ale Astra go pobiła.
    Korodowały głównie te z Polski (poliftingowe), sprzed liftingu były "eksportowe" i trzymały się znacznie lepiej.
    PS. Moją służbową 1.4 60KM w kombi doszedłęm do 175km/h. Strach w oczach ;) eraz już bym nie był taki odważny (głupi?).

    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
  • pizza987 14.03.11, 20:44
    Moja była bita, widziałem to jak ja kupowałem, ale ogólnie byla niezła. Zadnej poduszki, ale ABS i wszystko co w wersji CD. Nie mowcie mi tylko ze oba progi i tylne nadkola przepróchniały bo byla walnięta przodem... a także wokół wlewu paliwa. Jednak zrobiłem blachę i wyglądała olsniewająco. Ogólnie nie chciala się psuc, w serwisie gdzie ją odstawiałem (nieautoryowany specjalizujący sie w Oplach)podsumowali mi ja na 300-500000km i ze spokojnie przy dbaniu (olej co 10000km) mechanicznie pociagnęłaby jeszcze ze 300000km.... :)
    --
    Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
    www.uslyszecswiat.org.pl
    Men At Work "Down under"
  • bassooner 15.03.11, 11:10
    oj... to ja moją, ale 1,6, podciągnąłem do 193 km/h... ;-))) a ciągła podróż ze średnią 150 - 160 km/h na "mojej" trasie do Munchen to był standard... ;-))) i paliła symbolicznie
    --
    www.berbela.com/
  • qqbek 15.03.11, 15:42
    bassooner napisał:

    > oj... to ja moją, ale 1,6, podciągnąłem do 193 km/h... ;-))) a ciągła podróż ze
    > średnią 150 - 160 km/h na "mojej" trasie do Munchen to był standard... ;-))) i
    > paliła symbolicznie

    Chyba nie na seryjnym C16NZ... możliwe, ale do tego potrzebny byłby C16SE (ten z wielopunktowym wtryskiem).
    Poza tym w mojej Astrze notorycznym kłamczuchem był prędkościomierz... to co wg. prędkościomierza było już autostradowym "130", według GPS było ledwie 117-119km/h.

    Nie zmienia to faktu, że bardzo lubiłem ten samochód.

    W dłuższej trasie był wygodniejszy, niż moja obecna Astra (G)... o ile nigdzie mi się nie śpieszyło, bo każde wyprzedzanie było w tym aucie prawdziwą przygodą :)
    --
    Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
  • bassooner 15.03.11, 18:57
    było 193 jak nic... na długiej prostej lekko z górki, ale rozpędzałem się bardzo długo, no i gaz w podłogę... ;-)))
    --
    www.berbela.com/
  • sven_b 15.03.11, 22:35
    Gladiator jesteś.
  • wiktor_l 15.03.11, 10:56
    sven_b napisał:


    > Potem jeszcze objechał mnie Wiktor. Chyba Wiktor, bo
    > minął mnie podmuchem i tylko skojarzyłem A6-tkę i PO. Sypał ze 200/h.
    Kiedy to było? od piątku do niedzieli mialem rajd 24h na Pomorzu, więc nie, ale wcześniej jest to prawdopodobne nawet, bo 3 razy w zeszlym tygodniu przemierzalem a2....w dwie strony
  • sven_b 15.03.11, 11:10
    O, to chyba nie, bo to było w miniona sobotę.
    Taka Astra krzywa na lewo i do tyłu. Prawie stała:)
  • tomek854 15.03.11, 20:54
    Z innej beczki.

    U mnie pod pracą parkuje taka Astra:
    http://www.motorbase.com/uploads/candc/2009/03/05/fs_240313.jpg

    Czy patrząc z Europy jest to Astra zerowej generacji?

    I czy wtedy taka:
    http://farm5.static.flickr.com/4052/4547329574_7919c71101.jpg
    to będzie Astra -1? ;-)

    --
    Samochodem do Turcji -> knsa.pl/turcja.php
  • pizza987 15.03.11, 23:05
    Orysiu, na Wyspach zamieszkujesz już hoho.... (to znaczy w pi*du i jeszcze trochę :P) i nie zwróciłes uwagi że to nie są Ople a Vauxhalle? :P Kadett przynajmniej od tego kanciatego żółtka ze zdjecia nie był pod takim szyldem sprzedawany w krajach o kierownicy po nieodpowieniej stronie. Zatem nasza europejska Astra (od modelu F) była brytyjskim kolejnym klonem a w krajach o kierownicy po lewej była nowością nazewniczą ;)
    --
    Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
    www.uslyszecswiat.org.pl
    Men At Work "Down under"
  • tomek854 15.03.11, 23:41
    A widzisz, i tu Cię mam.

    Bo jest jeszcze Irlandia. I tu Opel Astra I wygląda tak:
    http://farm4.static.flickr.com/3212/3017691844_26bbb4dfdf.jpg

    :-)


    --
    Poziomki powstają przez przewracanie pionków.
  • pizza987 15.03.11, 23:58
    Nieeeeee, to był cios poniżej pasa, zaczynasz zachowywać się jak teściowa (a ona to jak nietoperz): niedowidzi, wszystko słyszy i wszystkiego się czepia.... :P Irlandia to dla mnie terra incognita... ;)
    --
    Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
    www.uslyszecswiat.org.pl
    Men At Work "Down under"
  • qqbek 16.03.11, 15:49
    tomek854 napisał:

    > A widzisz, i tu Cię mam.
    >
    > Bo jest jeszcze Irlandia. I tu Opel Astra I wygląda tak:

    To może powiesz jeszcze jak wygląda Cavalier Mk. III... mój pierwszy (dość krótko) samochód w UK ;)

    Co do "F" w nazwie modelu Astry, to właśnie spuścizna po Kadecie. A trzeba jeszcze dodać, że od "A" się nie zaczęło z tymi Kadetami, bo mój dziadek prawo jazdy robił na Kadecie II, tzw. "osiołku".


    --
    Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.
  • tomek854 16.03.11, 18:51
    Ja wiem jak wygląda! Jak stara Vectra! :-)
    --
    Nie jestem ginekologiem, ale mogę zajrzeć...
  • sven_b 26.03.11, 21:25
    Nie było jakoś czasu ale teraz... Astra wróciła na ulicę. Z opóźnieniem bo wyszło jeszcze kilka drobiazgów. W miejsce połamanych sprężyn i zmęczonych amortyzatorów przyszły KYB. Układ hamulcowy, łącznie z płynem w całości opiera sie teraz na ATE. Firestony z DOT 10/99 (sic!) zastąpiły Uniroyal RainExpert. Stare świece i wiązkę WN zastąpiły NGK. Rozrząd poszedł w kosz pełnym kompletem, razem z pompą. Nowy jest na bazie Gates, Ruville i pompie SKF. Do tego wszystkie płyny, filtry, oleje i regulacja luzów zaworowych Słowem tyle lub aż tyle mogłem zrobić.

    No i odebrałem inne auto. O wiele stabilniejsze chociaż jestem zdania, że przy profilu 70 trzeba inwestować we większą felgę albo brać sztywne opony. Inaczej nawet przy nowych oponach pewnego procentu niepewnych zachowań się nie uniknie. Ale największą poprawę zauważyłem na spalaniu LPG, które spadło o 0.8-1.2L. Nie wiem czy to zasługa regulacji czy wszystkiego po kolei, ale uważam, że różnica jest duża. Poza tym trzeba było podprostować wydech i wymienić uszczelkę pod kolektorem wydechowym. To właśnie ten drobny element, gdy ma przedmuchy, daje donośny pierdzący klang szrota:)

    Dziś po autko podjechała znajoma. Pokazałem komplet faktur, w miarę przystępnie wyłożyłem co i na co i dlaczego zostało wymienione. I co usłyszałem? 'Fajnie. Super się błyszczy'. I powiedzcie mi jak tu nie kochać kobiet :)

    Acha, części brałem z e-autoparts.pl i pebe.pl
    Oba sklepy są ok. Doradzą, przyjmują zwroty. Widać, że się starają. Do części nie ma zastrzeżeń, ale przy zamawianiu w uwagach warto zaznaczyć by części delikatne (np. filtry) dodatkowo zabezpieczyć przed zgnieceniem np. przez bańkę oleju czy tarcze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka