Dodaj do ulubionych

Świece zapłonowe znanej firmy.

06.06.12, 08:15
Nie jest to już pierwszy przypadek, kiedy jestem zmuszony wymienić wymienione świece. W większości przypadków były to silniki 3-4 cylindrowe, więc koszt nie był znaczny ale teraz mam w "klinice" ciężki przypadek Mercedesa 450SL z 1974 roku wersja oczywiście USA. Jak wiadomo silnik v8 a więc i koszt wymiany świec, że tak powiem podwójny. Auto zostało mi przekazane z innego warsztatu w związku z niemożnością uruchomienia, jak się okazało do wymiany palec rozdzielacza, przerywacz zapłonu no i nieszczęsne świece, które kolega wymienił na nówki NGK. Niestety świece przysporzyły więcej kłopotu niż pomogły i jak to już podpowiedziało mi doświadczenie wywaliłem nowe świece NGK i kupiłem nowe BERU co przyniosło porządany rezultat. Z takimi problemami często trafiają klienci, którzy mają problemy z układem zapłonowym, silnik strzela, szarpie, jest słaby itp.... Oczywiście jak się powie, że trzeba wymienić świece to każdy z oburzeniem odpowiada, ze są nowe a jeszcze jak są NGK to już każdy myśli, że to tak jak dawniej kiedy świece NGK "usuwały" problemy. Nie wiem co się dzieje ale jak już pisałem takich przypadków jest więcej i ja do świec NGK straciłem już zaufanie. Problem z tymi świecami jest taki, że iskra zamiast być w silniku ucieka na zewnątrz świecy a to co zostaje do spalenia mieszanki jest zbyt słabe.
Czy spotkał się ktoś z podobnymi przypadkami czy tylko ja mam takiego "farta" ??:))
--
"Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić konia w oko!"
Edytor zaawansowany
  • sven_b 06.06.12, 09:03
    Dwie rzeczy mi sie nasuwają:
    Np. wieloelektrodowe nie nadaja się do starych silników. W przypadku tego MB katalog mówi o BP6ES.
    Czy to V8 jest z LPG? Wtedy mogą fiknąć jeżeli nie jest wersja dedykowana pod gaz. Gazownicy kładą zwykłe NGK / Champion gdy klient kręci nosem na cenę
  • strongwaz 06.06.12, 09:04
    Ale Lex, Ten zabytek v8 to gaźniki ( mniemam 2 nie 1) a nie wtrysk, więc świece maja większe znaczenie niż w silnikach z "wytryskiem". Trochę dziwi mnie twoje zdziwienie. Ja już kilka kompletów ngk wymieniłem ( 11,50zł/szt. - taniocha) i muszę przyznać że na lpg wytrzymują 25-30tys km. Potem pojawia się problem z uruchomeniem zimnego.
  • lexus400 06.06.12, 10:41
    Jesteś w błędzie strongwaz, to jest elektroniczny wielopunktowy wtrysk paliwa, jest do tego sterownik (dosyć pokaźnych rozmiarów):)) a świece kupione były w normalnej motoryzacyjnej hurtowni a poza tym kumpel ma warsztat ze sklepem, więc sam sobie do naprawy szajsu nie kupował.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić konia w oko!"
  • strongwaz 06.06.12, 11:04
    Aaa no to sorry - sterownik duży bo może na lampach jest a nie na scalakach ( żart). No to daleko nie ujechałeś - a odstęp elektrod jest taki jak podaje katalog/ kop (książka obsługi pojazdu)?
  • lexus400 06.06.12, 11:12
    strongwaz napisał:

    ....a odstęp elektrod jest taki jak podaje katal
    > og/ kop (książka obsługi pojazdu)?

    litości:)))
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić konia w oko!"
  • lexus400 06.06.12, 11:13
    Zamontowałem świece Beru i silnik bzyka:)) a NGK pójdą do reklamacji.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić konia w oko!"
  • lexus400 06.06.12, 11:44
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c10ed6516b350231.html
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4629f389143ebaa0.html
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić konia w oko!"
  • lexus400 06.06.12, 10:43
    aaaa silnik jest bez LPG a świece nie przejechały ani kilometra bo po odpaleniu silnik nie chciał jechać tylko strzelał i szarpał, więc wyjazd na jazdę próbną kończył się w bramie wyjazdowej z placu.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić konia w oko!"
  • sven_b 06.06.12, 11:45
    Smutne.
  • truskava 06.06.12, 09:44
    Trzeba by podpytać właściciela, gdzie kupował te świece.
    Może one nawet nigdy nie leżały obok świec NGK?
    Wszędzie teraz pełno podrabianego szajsu.

    --
    Pozdr@wiam
    TRUSKAVA
  • rapid130 06.06.12, 13:00
    Potwierdzam.
    I można się sparzyć nawet NGKami niby z pewnego źródła, takimi po >20 zł / szt.

    Xantypa (jak przekornie nazywają mojego Citroena w klubie BMW) dostawała co 30 tys. km NGKi z szanującej się hurtowni. Wszystko grało.

    Ale za którymś razem, w pobliżu pory na wymianę, silnik zaczął okazjonalnie świrować. Objawy podobne jak do wody w paliwie. Jedzie pięknie, nagły zonk, mocy nie ma, szarpanie, check-engine praży, ktoś jednak trąca tajemniczy guziczek, sprzęt jedzie normalnie, check-engine gaśnie.

    Wymiana NGKów na zwyczajne, jednoelektrodowe Eyquemy za 8 zł / szt. załatwiła problem.
  • lexus400 06.06.12, 13:35
    rapid130 napisał:


    > Wymiana NGKów na zwyczajne, jednoelektrodowe Eyquemy za 8 zł / szt. załatwiła p
    > roblem.

    No właśnie, ja zanim zdecydowałem się na wymianę nowych NGK-ów, przetrenowałem temat na jakichś tam świecach z kosza, zużytych, starych i na pewno nie do tego samochodu i było prawie dobrze a już na pewno zdecydowanie lepiej.
    --
    "Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła
    rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić konia w oko!"
  • arka33.3 06.06.12, 16:29
    Kiedyś mój Peugeot 306 nie cierpiał NGK, falowały na nich obroty, tracił moc. Przechodziło jak ręką odjął na Eyquem. Na dodatek dużo tańsze....
  • qqbek 06.06.12, 22:53
    ...sąsiad wymienił w swojej E46 na NGK. Wymienił po niespełna roku.
    Ja swoich nie wymieniłem od 4 lat.
    Dziś, właśnie dziś, przyszedł dzień wymiany (bo gubiliśmy zapłon na zimnym na jednym z cylindrów od poniedziałku - po ponad 75k od poprzedniej wymiany a pomiar rezystencji kabli sugerował, że to nie kable).
    Pan z zaprzyjaźnionego sklepu (gdzie mam zniżki) stwierdził: Bosch 24/sztuka (18 po zniżkach), NGK 22/sztuka (17 po zniżkach), ale "polecam NGK"... poprosiłem o Boscha, jak zwykle :)
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • rapid130 07.06.12, 15:47
    qqbek napisał:

    > Ja swoich nie wymieniłem od 4 lat.
    > po ponad 75k od poprzedniej wymiany a pomia
    > r rezystencji kabli sugerował, że to nie kable).

    Nie praktykować w układach zapłonowych z indywidualnymi cewkami! :D
    Bóg Cewkowy dotkliwie karze za przekraczanie przebiegu 30 tys. km na komplecie świec.
    Nawet jeżeli w papierach piszą, że można i 100 tys. km.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka