Dodaj do ulubionych

Oryginalne czesci poza serwisem?

23.07.04, 10:35
Witam!

Cale zycie serwisowalem sie w ASO - wiem wiem, roznie o mnie pomysla rozni
ludzie :) Teraz jakos malo funduszy sie zrobilo i tak sie zastanawiam czy da
sie kupic firmowe czesci zamienne poza serwisem (pewnie maja duze marze), czy
tak naprawde oplaca sie zrezygnowac z ASO (jest raczej dobre).
Chodzi mi o to ze w kazdym samochodzie jest spis czynnosci jakie nalezy
wykonac po okreslonym przebiegu - w zwyklym ogolnym warsztacie niekoniecznie
moga przestrzegac tego harmonogramu.
Jakie sa Wasze doswiadczenia, odczucia?
Niestety mam dwie lewe rece i w dodatku prawie nie mam czasu - wiec sam
niewiele moge zrobic przy autku :(

Pozdrawiam,
Pap :)
Edytor zaawansowany
  • lexus400 23.07.04, 10:53
    Każdy szanujący się warsztat powinien posiadać bazę danych lub program Auto-
    Data na CD i w takim programie są wyszczególnione wszystkie czynności, które
    powinny być wykonane przy określonym przebiegu. Przyjeżdżasz np. do mojego
    warsztatu, mówisz że życzysz sobie przegląd okresowy po np.120 tyś. otwieramy
    bazę danych i mamy napisane co trzeba przejrzeć, wymienić itd....Oczywiście nie
    wszystkie warsztaty oferują coś takiego ale jeżeli nie jest to warsztat
    u "Józka" to napewno znajdziesz taką ofertę a będzie ona o 50% atrakcyjniejsza
    cenowo niż w ASO przy poziomie usługi takim samym.
    Pzdr.

    --
    --------------------------------------------
    Życie jest krótkie - trzeba szybko jeździć.
  • kupagnoju 23.07.04, 10:55
    Jeśli ma się książkę do auta to powinny być tam wyszczególnione terminy
    konkretnych czynności, zresztą zawsze można zapytać na stronie klubu danej
    marki, żaden problem.

  • kupagnoju 23.07.04, 10:53
    Też nie mam czasu a zresztą nowe auta jest trudno samemu serwisować a wymiany
    oleju też nie robię w lesie :) Nie wiem jakie masz auto ale mogę napisać Ci jak
    to wygląda w przypadku aut japońskich ( pewnie z niemieckimi jest jeszcze
    łatwiej, jak z żabojadami nie wiem bo nigdy tego nie miałem), otóż są warsztaty
    np Japan Cars, w których można kupić praktycznie wszystko z materiałów
    eksploatacyjnych a także cześci karoserii itd., możesz sobie to od razu na
    miejscu założyć. Jeśli chodzi o porównanie cen z serwisem to ceny zaczynają się
    w przypadku klocków hamulcowych od 50 % niższych, masz także wybór - możesz
    kupić japońskie, niemieckie lub koreańskie, podobnie jest z lampami czy
    paskami, ceny usług są znacznie niższe niż w serwisie a ludzie znają się na
    rzeczy, można tam także serwisować klimatyzację więc właściwie wszystko Ci
    zrobią. Jest jeszcze tańsza możliwość - kupujesz co trzeba i każesz założyć
    panu w jakimś tam małym warsztacie, jednak tu trzeba bardziej uważać, można
    trafić na super fachowca albo partacza. Bez serwisu da się życ, ja już kilka
    aut zmieniłem i nigdy serwis mnie nie zobaczył, jednak preferuję auta
    japońskie, jak głosi fama one się nie psują i mogę to potwierdzić :)
  • pap10 23.07.04, 12:07
    Czyli musze intensywnie pomyslec nad zmiana serwisu... Znacie jaki godny
    polecenia w rejonie trojmiasta? Toczydelko to Fabia SDI, problem w tym ze dwa
    lata autka mina w pazdzierniku a ja juz mam ponad 70 tys na liczniku (nie maam
    2 letniej gwarancji), wiec do serwisu na przeglady mam wrazenie ze jezdze co
    chwilke i zostawiam kupe kasy :( Maly przeglad: 350, Duzy: 700 + jak cos znajda
    popsutego (pewnie w koncu cos znajda, wszystko sie zuzywa przeciez). Pod koniec
    sierpnia jade do Chorwacji wiec przed wyjazdem warto bedzie zrobic ten przeglad
    tym bardziej ze bedzie pod 75 tys...

    Dzieki!
    Pap :)
  • kupagnoju 23.07.04, 13:00
    Jeśli jedziesz do Chorwacji to podstawowa rzecz do sprawdzenia to hamulce, czy
    tarcze i klocki są OK (może z tyłu masz bębny ? wtedy większy kłopot ale chyba
    po 70 tys. jeszcze powinny być dobre ? nie wiem jak to jest w Skodach). Jeśli
    wypada termin wymiany oleju/filtrów to trzeba to zrobić. Gdyby jednak Skoda się
    posypała na wakacjach to nie ma problemy - w Chorwacji to popularne auto i
    serwisy są na miejscu.
  • pap10 23.07.04, 13:05
    Dzieki, tak wlasnie chce uczynic, tylko nie wiem czy do ASO czy ominac ASO
    (kasa kasa kasa...) Klocki nie byly o dziwo wymieniane jeszcz wiec pewnie tym
    razem pojda na pierwszy ogien, moze laczniki stabilizatorow czy jak im tam tez
    do wymiany bo tez jakos sie nie posypaly jeszcze, jesli tak to koszt moze byc
    duzy (kolo 1000 w ASO) i dlatego moze pierwszy raz omine ASO...
  • sherlock_holmes 23.07.04, 13:15
    To ja Ci powiem, prawie swiezo po przygodzie ze Skoda, ze serwisy autoryzowane
    nie dosc, ze dra kase, to jeszcze oszukuja.
    Znajomy, ktory ma Fabie, zwrocil sie do mnie z prosba o zrobienie przegladu po
    3 latach (prawie 40kkm przejechane). No i zrobilem przeglad taki, jakbym robil
    we wlasnym aucie :) Wyszlo pare spraw: wybity lacznik stabilizatora, wybite
    gumy stabilizatora i do wymiany lancch rozrzadu (silnik 1.4 68KM).
    W serwisie tylko wymiana lanccha rozrzadu kosztuje 400zl. Tutaj za czesci +
    olej i filtry wyszlo niecale 250zl. Jako, ze robilem z kuzynem u niego w
    warsztacie, robocizna poszla na kzyna i mnie - ale w sumie i tak wyszlo
    taniej :)
    Teraz najlepsze: gum stabilizatora nie ma jako oficjalnej czesci zamiennej,
    trzeba wymienic caly stabilizator za ...700zl! Lacznik stabilizatora kosztuje w
    sklepie 90zl (ze znaczkiem Skody), a 40 kosztje ten sam, tyle ze bez znaczka. O
    cenie przegladu nawet nie wspomne, bo po 3 latach przeglad troche kosztuje...
    Clou programu to uzasadnione podejrzenie wobec ASO, ze wczesniejsze przeglady
    nie byly robione zbyt uczciwie. Powod - po sciagnieciu miski olejowej (trzeba
    ja zdjac zeby odkrecic smok pompy oleju - do wymiany lancucha) silnik w srodku
    okazal sie bardzo brudny. Eksploatowany na Mobilu 1 5W50 (taki teoretycznie
    wlewano do silnika w ASO), do tego calkiem sporo jazd na trasie, wiec silnik
    dogrzany - i naprawde zasyfiony znacznie bardziej niz w mojej Skodzie (ta sama
    konstrukcja) po 150kkm.
    W dodatku po zalaniu swiezym olejem (tym razem Lotos Syntetic 5W40), silnik
    zaczal pracowac nawet nie zauwazalnie, ale ZDECYDOWANIE ciszej.
    Podsumowujac - gdyby wlasciciel chcial robic wszystko w ASO, zaplacilby ok.
    1500zl, do tego nikt nie dalby glowy co wlali do silnika...

    Dwie uwagi: w sklepie Skody gosc sprzedal lancch od Felicii (w zasadzie to
    samo, tyle ze kola inaczej ustawione), druga sprawa to ze nie zostala odczytana
    pamiec komputera. Jednak wlasciciel zadnych uwag co do pracy silnika nie mial,
    ani razu nie zaswiecila sie (poza rozrchem) kontrolka silnika. W razie czego
    taki odczyt mozna zrobic gdziekolwiek.

    W sklepach Skody jest bardzo dzy asortyment czesci - do wszystkich wersji
    silnikowych, do tego ceny zdecydowanie nizsze.

    PS. W ASO Skody opony (oryginalne) Barum 165/70R14 kosztuja ...330zl/sztuke. U
    wulkanizatorow ceny opon w tym rozmiarze: od 110 do 200 za najlepsze modele. No
    comments.


    --
    Ludzie budują za dużo murów, za mało mostów /Newton/

    ------------------------------------------------
    Automobil
  • pap10 23.07.04, 13:21
    No tak, porazka, ale...
    Skad ja mam wiedziec czy nie w Aso nie oszukaja mnie jeszcze bardziej skoro sie
    zupelnie nie znam na samochodach :( Jakbym mial dobrego mechanika znajomego
    albo sprawdzony zaklad to bym sie nie wachal... Problem w tym ze o dobrych
    mechanikow mniej wiecej tak samo latwo jak o dobrych lekarzy :(
    Naprawde nie macie nic do polecenia w trojmiescie?

    Dzieki! Pap :)
  • jorn 02.08.04, 09:59
    Takie rzeczy, jak hamulce, opony, olej, tłumiki itp. (w zasadzie wszystko, co
    nie wymaga podłączenia do komputera) załatwisz w sieciach warsztatów typu
    ShellServ (d. KwikFit), Norauto, Carman, Midas itp. Ja korzystam z ShellServa i
    jestem zadowolony z poziomu usług, a ceny sporo niższe niż w ASO.

    Pozdrawiam
    --
    Jorn van der Ar
    -------------------
    Znajdzie się cela dla Andrzeja Leppera!
  • bartoo 02.08.04, 13:36
    Znam przypadek jednego ASO "francuzów" w Krakowie. Gościa skasowali za wymianę
    bębnów i klocków a tego nie zrobili. Właściciel dostał cynk i kazał sobie koło
    odkręcić... była afera :-)
    Poza tym normą jest niewymienienie oleju i filtrów (przepłukują je tylko), albo
    montaż części nieoryginalnych a oryginały "wychodzą" z magazynu.
    --
    "Była taka zaborcza i miła jednocześnie, że nie miałem siły udawać
    nieprzystępnego!"
  • robox 03.08.04, 12:23
    Z aso tak bywa, przetestowałem chyba wszystkie aso w warszawie citroena i żaden
    nie był choćby dobry.Że drogo to raz a dwa że kompetencja i nieuczciwość tych
    ludzi to zgroza.Jak wymieniam części to korzystam często z zamienników i nie
    narzekam, filtry,paski klocki hamulcowe, są porównywalne z oryginałami a często
    je przewyższają.
  • qrakki999 03.08.04, 16:47
    Pap jeśli jesteś z Warszawy to mogę Ci polecić nieautoryzowany Serwis Skody.
    Kolega z pracy serwisuje tam swoje auto, a ja zrobiłem tam jedna naprawę (padł
    alternator) i lekką naprawę przed sprzedażą mojej feli. Jak odebrałem auto to
    mocno się zastanawiałem czy je sprzedawać bo nigdy wcześniej nie brały mi tak
    hamulce a silnik nie działał tak cicho:).
    Ceny bardzo przystępne i do negocjacji.
    A co do Skody to częsci oryginalne znajdziesz w pierwszym lepszym sklepie
    motoryzacyjnym specjalizującym się w Skodzie (W Wawie są conajmniej 4 w tym
    jeden godzien polecenia ze względu na duży wybór /również zamienników, choc nie
    polecam/ oraz poziom cen /od 20 do 60% taniej niż w ASO/.

    Żeby nie robić spamu to napisz na qrakki@o2.pl jeżeli jesteś zainteresowany a
    prześle Ci adresy i telefony.
    A jak nie jesteś z Wawy to właź na stronę www.felicia.autokacik.pl - tam
    powinieneś znaleźć polecane serwisy i sklepy w całej Polsce.

    Pzdr.
    Q
  • pap10 04.08.04, 08:13
    Dzieki!
    Od W-wy dzieli mnie jakies 350 km wiec raczej nie skorzystam :(
    Dzieki za adresik!

    Pozdrawiam!
    Pap :)
  • mrzagi01 04.08.04, 08:35
    widzisz, gdyby te 350 km bylo w druga strone zasugerowal bym ci serwisowanie w
    Republice Czeskiej jak czyni wielu moich krajanow skody posiadajacych.
    taniej ,lepiej. No ale mamy tylko 20 km do granicy...
    --
    "Kiedy żona poprosi cię o zagraniczny kabriolet, zawsze masz tanie wyjście. Kup
    jej indyjską rikszę"
    (znalezione na www.joemonster.org )

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.