Dodaj do ulubionych

Nie kupujcie samochodu od taksówkarza!

17.08.04, 20:19
...dla dobra wlasnego zdrowia, a nawet zycia.
Naszla mnie ochota na zmiane samochodu i w niedziele ogladalem samochod interesujacej mnie marki.
Troche mial zmeczony lakier, w srodku tez wygladal tak sobie, bagaznik smierdzial stechlizna, ale wszystko to byloby do zrobienia.
Silnik lal spod pokrywy zaworow i gdzies spod spodu, prawe drzwi (przednie i tylne) na dole pordzewiale tak, ze prawdopodobnie tylko do wymiany.
A teraz clou programu: z przodu prawie nie ruszone Micheliny MXT. Super opony, jezdzilem kiedys na nich, rewelacja na suchym i na deszczu. Obawiam sie, ze na tych konkretnie daloby sie zrobic moze ze 200km do smierci (opon, a w natychmiastowej konsekwencji kierowcy). Otoz bok opony doslownie sie rozpadal! Opony byly z 1998 roku, guma zetlala do tego stopnia, ze guma sie rozwarstwila! A teraz pomyslcie ilu "szczesliwych" nabywcow patrzy na rok produkcji opony, a nie tylko na bieznik?
Nie bede nawet dodawal o takim drobiazgu jak to, ze 7-letni samochod przejechal za 2 lata 60kkm (tyle wg przegladow), a za nastepne 5 lat (gdy samochod kupil rzeczony taksowkarz) raptem 50kkm. Pan zlotowa nie wiedzial kiedy wymieniony byl pasek rozrzadu, akumulator (nieoryginalny). Na koniec jeszcze dowiedzialem sie, ze klima jest, tylko trzeba ja "dobic" gazem. On tego nie zrobil, bo zona ma uczulenie i przez to nie uzywal klimy.

Zaloze sie, ze juz sprzedal auto jakiemus napalencowi :(

PS. To, ze samochod jezdzil na taryfie, wydedukowalem z obecnosci 4 malenkich otworkow (na bazie kwadratu) na desce rozdzielczej w okolicach nog pasazera...

--
Ludzie budują za dużo murów, za mało mostów /Newton/

------------------------------------------------
Automobil
Edytor zaawansowany
  • mejson.e5 17.08.04, 21:46
    sherlock_holmes napisał:

    " PS. To, ze samochod jezdzil na taryfie, wydedukowalem z obecnosci 4 malenkich
    otworkow (na bazie kwadratu) na desce rozdzielczej w okolicach nog pasazera..."

    Pewnie masz rację, ale też tak kiedyś mocowano uchwyty na telefony komórkowe.

    Ale chyba nie u pasażera...

    Mejson

    --
    Join the Army. Meet interesting people. Kill them.
  • sherlock_holmes 18.08.04, 09:29
    Oczywiscie - tyle, ze nikt przy zdrowych zmyslach nie zamontuje uchwytu do
    komorki miedzy schowkiem, a konsola srodkowa. To jest miejsce bardzo
    charakterystyczne na taksometr, tym bardziej, ze widac bylo wyraznie
    odcisniecie od plaskownika, do ktorego zamocowany byl taksometr (moze byl to
    oryginalny uchwyt-nie wiem, ale uchwyt na komorke nie ma czegos takiego :) )

    --
    Ludzie budują za dużo murów, za mało mostów /Newton/

    ------------------------------------------------
    Automobil
  • kompressor 19.08.04, 14:27
    U mnie w okolicy mieszka pewien skur*** co skupuje takie wyjezdzone żechy od
    taksiarzy, potem tyogodniami tuszuje wszelkie oznaki duzych przebiegow i
    sprzedaje ze sporym zyskiem...taki cwaniacki interes, lepsze niz zasilek !

  • sherlock_holmes 19.08.04, 14:36
    Nie rozmiem jednego: taksowkarz spedza w samochodzie wieksza czesc dnia. Mnie
    osobiscie krew zalewa gdy w srodku jest syf, kurz na desce rozdzielczej, brudne
    siedzenia itp. Zlotowa jezdzi i brzydzi sie chwycic za szmatke. A potem (jezeli
    sprzedaje sam, a nie "picownikowi"), potencjalnego klienta odrzuca na sam widok
    wnetrza.
    O takich drobiazgach jak dbanie o silnik czy karoserie juz nie wspomne. Zaloze
    sie, ze czesc zlotow bierze zuzyty olej od mechanikow - bo zawsze sie trafi
    klient, ktory za rok zrobil 2000km albo zmienia co 7000km, bo mu szkoda
    silnika. A przeciez taki olej to "prawie nowka"... A jak nie olej, to sie
    znajda klocki hamlcowe - czy chocby zlezale opony.

    --
    Ludzie budują za dużo murów, za mało mostów /Newton/

    ------------------------------------------------
    Automobil
  • e-malka 19.08.04, 21:43
    <O takich drobiazgach jak dbanie o silnik czy karoserie juz nie wspomne>

    ej, no cos TY? przed praca moich rodzicow jest postoj taxowek. Panowie z
    butelkami po malych wodach mineralnych i flanelowymi szmatkiami w dloniach
    pucuja swoje skody przez caly bozy dzien (nic nie mam do skod btw)
    i wszyscy maja takie fajowe migajace swiatelka na deskach i wiatraczki-
    odswiezacze z kwiatuszkami co to sie kreca - frrrrrrrrr... mmmmmm :))
    pozdr!
    e
  • sherlock_holmes 19.08.04, 21:55
    Ciii, bo mnie krew zalewa na samo wyobrazenie takiej "pielegnacji" :)
    W sumie to by sie nawet zgadzalo - lakier w ogladanym przeze mnie autku wygladal jak czyszczony na sucho...

    --
    Ludzie budują za dużo murów, za mało mostów /Newton/

    ------------------------------------------------
    Automobil
  • massom 23.08.04, 13:05
    znam dwóch cierpiarzy (taksiarzy) - wyglądają identycznie ale nie sa bracmi -
    wysocy, wlosy do tylu zalizane, was sie sypie...
    i tak jeden jezdzi w korporacji i ma syf auto. tragedia. nie wsiadlbym nawet do
    jego auta.
    ale drugi tak dba o swoje auto (W124) ze w ciemno bym kupil. Auto jest tak
    zadbane, ze wyglada jakby z salonu wyjechalo (a ma chyba ze 14 lat)...
    wiec nie ma reguly...
    PZDR
    --
    Uznaję istnienie materii, lecz nie wiem, czy materia jest materialna.
  • truskava 23.08.04, 16:39
    Wyjątki zawsze się trafią, ale to niestety tylko wyjątki...
    Myśle że łatwiej "6" w lotto trafić niż zadbany, niezajeżdżony
    samochód po taksówkarzu.

    --
    Ludzie i narody zaczną działać racjonalnie,
    kiedy wyczerpią wszystkie inne możliwości.

    Pozdr@wiam, TRUSKAVA
  • sherlock_holmes 23.08.04, 18:40
    Dzisiaj ogladalem sobie 4 calkiem fajne Nissany Micra - w bardzo atrakcyjnych cenach. Moje dociekliwe oko wykrylo jednak minimalne otarcia na dachu i zagneicienia uszczelek drzwi - tak, auta z nauki jazdy :( Rzut oka na tablice rej. i bingo! Jeden z nich to egzemplarz, ktorego posiadacza (instruktora) kiedys tu opisalem :)
    Nie tylko taksowkarskie bryki to kanal...

    --
    Ludzie budują za dużo murów, za mało mostów /Newton/

    ------------------------------------------------
    Automobil
  • wo_bi 24.08.04, 21:42
    sherlock_holmes napisał:

    > Dzisiaj ogladalem sobie 4 calkiem fajne Nissany Micra - w bardzo atrakcyjnych
    cenach.

    Ooo a to, zamierzasz sie do mniejszego autka przesiasc?? Myslalem, ze palnujesz
    cos wygodniejszego (czyt. wiekszego) lub o podobnych gabarytach. :)

    Moje dociekliwe oko wykrylo jednak minimalne otarcia na dachu i zagneici
    > enia uszczelek drzwi - tak, auta z nauki jazdy :( Rzut oka na tablice rej. i
    bi
    > ngo! Jeden z nich to egzemplarz, ktorego posiadacza (instruktora) kiedys tu
    opi
    > salem :)
    >

    Hmm czy kiedys cos Ci umknelo?? ;)) Hmm jak dlugo ogladasz tak przecietnie
    samochod, jezeli planujesz go kupic. Pytam tak z czystej ciekawosci. :)

    Pozdrawiam
    Wobi
    --
    Wychodząc z siebie nie trzaskaj drzwiami.
  • sherlock_holmes 24.08.04, 22:12
    wo_bi napisał:

    > Ooo a to, zamierzasz sie do mniejszego autka przesiasc?? Myslalem, ze palnujesz
    >
    > cos wygodniejszego (czyt. wiekszego) lub o podobnych gabarytach. :)

    Niestety, bardziej patrze na cene niz na wielkosc. A Micra to autko "dżapońskie", czyli ze spora nadzieja na bezproblemowa eksploatacje...

    > Hmm czy kiedys cos Ci umknelo?? ;)) Hmm jak dlugo ogladasz tak przecietnie
    > samochod, jezeli planujesz go kupic. Pytam tak z czystej ciekawosci. :)

    Wlasnie tu mam problem - szukam samochodu bez "przeszlosci", czyli nie bitego. A jak widze, w zakresie moich mozliwosci finansowych bedzie ciezko... Srednio mi schodzi od 30 sekund (jakis kompletny kanal - np. inna Micra, niby perfekt, tylko ...klamki jakos dziwnie odstawaly od drzwi - widac bylo mechanizm, czyli jakis partacz grzebal dosyc powaznie) do 30 minut - tyle ogladalem Micre we Viamocie (dealer Fiata). Niby autko "lekko pukniete z przodu" i z malym przebeigiem, tyle ze spod glowicy wylazi olej, a slupek srodkowy malowany - poznalem po tym, ze naklejka z cisnieniami w oponach byla oklejona, poza tym lakier tam mial dziwna fakture).
    Dzis ogladalem dwa samochody, oba niestety po powaznych wypadkach (pogiete poprzeczki za zderzakiem, pordzewiale podluznice i blachy oslaniajace, w jednym nawet rozpruta blacha na wewnetrznym nadkolu - przy wlocie rury do zbiornika spryskiwacza).
    Ogladalem tez super-okazje :) Samochod 1,5-roczny, symboliczny zgola przebieg (20kkm), za smieszne pieniadze, bo troche do zrobienia - pukniety z przodu (blotnik do wymiany, zderzak do sklejenia), oprocz tego jedne drzwi przytarte, dwa do wyprostowania (prawdopodobnie bez malowania). Niestety, okazalo sie, ze wczesniej juz byl co najmniej raz walony z przodu (zalozone uzywane czesci w innym kolorze i pomalowane na kolor samochodu), blotnik przedni (ten caly) ma pod swiatlo minimalnie inny odcien niz drzwi. Z tylu tez cos bylo, bo listwy krzywo spasowane, a drzwi (te cale) nosza wyrazne slady klepania mlotkiem... Rzut oka do srodka - fotel bardzo blisko kierownicy, obawiam sie, ze wlascicielem byla nie majaca pojecia o jezdzie, niewiasta :(
    Jutro jade ogladac samochod ze 100% pewna przeszloscia, co prawda jak na 4 lata ma duzy przebieg, ale za to znam mechanika, ktory sie nim zajmowal od poczatku.

    Bo to moja wina, ze jak mam wydac spora dla mnie sume pieniedzy, musze najpierw bardzo chlodnym okiem ocenic czy warto wylozyc kase? :(

    Trzymajcie kciuki, dam znac o wynikach polowanai :)

    PS. Pare lat temu malo nie doprowadzilem do zawalu serca ciotki, ktorej pokazalem na nowym VW (tzn. kupionym jako nowy w salonie) rysy po ...szpachlowaniu na tylnym blotniku (to sa rysy pod lakierem!). Jak na ironie, miesiac wczesniej sama sie dzielila supertanymi wiesciami, ze "jej" dealer VW sprowadzal praktycznie nowe, ale uszkodzone auta, naprawial i sprzedawal jako fabrycznie nowe (jak zalatwial sprawe faktur, sam nie wiem...)

    --
    Ludzie budują za dużo murów, za mało mostów /Newton/

    ------------------------------------------------
    Automobil
  • remo29 24.08.04, 08:49
    [...]
    > PS. To, ze samochod jezdzil na taryfie, wydedukowalem z obecnosci 4 malenkich > otworkow (na bazie kwadratu) na desce rozdzielczej w okolicach nog pasazera..

    A jeśli to korniki, drogi Holmesie? ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.