Dodaj do ulubionych

A mówią, że policja to tylko z radarem :)

02.03.15, 21:56
Może pamiętacie, jak na święta byłem w Polsce to nagrałem, trochę zaszokowany, warszawski sposób na korki:


Akurat wtedy dużo się mówiło, ze policja zaprasza żeby wysyłać im filmiki z piratami drogowymi, to im wysłałem.

Bardzo się zdziwiłem, jak dostałem dzisiaj e-maila, w którym...

...zwracają się do mnie "z prośbą o kontakt z asp. Wiktorem Xxxxxxxxx z Wydziału Ruchu Drogowego KSP w Warszawie ul. Waliców 15 pok. 203, tel. 22 XXX-XX-XX w dniu 03.03.2015 rok, o godzinie 12:30."

Czyli uważacie, zwracają się z prośbą o kontakt, że mam się stawić na jutro w Warszawie :) Chociaż napisałem wyraźnie w mejlu zgłaszającym wydarzenie, że mieszkam w Wielkiej Brytanii :)

No i co teraz, to jest oficjalne wezwanie na świadka czy nie? Proszą o kontakt, czy mam się stawić w wyznaczonym miejscu i czasie? I czy jak się nie stawię, to za mną wystawią ENA? :) :)


--
Z drugiej jednak strony...
==========================
ZOSTAŁO JESZCZE 78% KOMENTARZA. LUBISZ DOBRE KOMENTATORSTWO? WYKUP ABONAMENT, TERAZ W OKAZYJNYCH CENACH!!!
Obserwuj wątek
      • tomek854 Re: A mówią, że policja to tylko z radarem :) 02.03.15, 22:48
        Moi lokalni dzwonią i mowią, że gdybym był taki miły i w ciągu np. dwóch tygodni w dowolnej porze dnia i nocy wpadł na dowolny komisariat w Wielkiej Brytanii i powiedział, że chcę złożyć zeznania w sprawie o numerze takiej a takiej, i że mi zwrócą za dojazd, jeśli będzie potrzeba.

        Ej, to jest myśl, może powinienem jakiegoś concorde'a poszukać? Myścicie że WD SKP mi zwróci za dojazd? :)
        --
        Já mám moc rád, když tak lidi blbnou na kvadrát.
        • franek-b Re: A mówią, że policja to tylko z radarem :) 02.03.15, 22:55
          Może być problem, bo ostatni lot concordem był w 2003 roku ;-)
          www.wykop.pl/link/1669143/lot-concorde-z-nowego-jorku-do-londynu-2003r/
          Nie narzekaj, jeszcze z 5-10 lat i będzie jak w UK. Pamiętam wizyty w latach 90 a teraz... to jest przepaść jeśli chodzi o costumer service w policji :-)

          Dokładnie tak przebiegała ostatnia moja rozmowa z policjantem. Zadzwonił, kiedy będzie mi pasowało, bym przyszedł na komendę, jak nie mogę to prześle papiery tam gdzie mogę. Generalnie to był mandat mojej Ż., ale postanowiłem że nie będę jej fatygował i sam pojechałem.

          --
          Frank
    • pizza987 Re: A mówią, że policja to tylko z radarem :) 02.03.15, 23:56
      Nie wiem, może dla własnego bezpieczeństwa wyjedź gdzieś, bo ja wiem, może do Wielkiej Brytanii. Jak tam pojedziesz to Cię nie znajdo, tak mówio na dzielnicy...

      --
      Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
      www.uslyszecswiat.org.pl
      Przekaż 1% PIT dla Alka lub Poli
    • edek40 Re: A mówią, że policja to tylko z radarem :) 03.03.15, 09:50
      > Czyli uważacie, zwracają się z prośbą o kontakt, że mam się stawić na jutro w W
      > arszawie :) Chociaż napisałem wyraźnie w mejlu zgłaszającym wydarzenie, że mies
      > zkam w Wielkiej Brytanii :)

      Mam nadzieje, ze nie unikniesz kary za uchylanie sie od skladania zeznan.

      Wyskoczyl taki z GB, narobil zamieszania, zlozyl donos, zatrudnil policjantow, ktorzy maja ciekawsze rzeczy do roboty, a teraz bryka, ze termin niefortunny :)
      --
      Rosjanie o swoim surowym prawie:
      "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
          • edek40 Re: A mówią, że policja to tylko z radarem :) 03.03.15, 13:31
            > Własnie rozmawiałem przez telefon. Przyjechać nie musze, ale jak nie przyjadę
            > to nic się nie będzie dało zrobić.

            Procedura jest kompletnie do dupy.

            W Twoim wypadku ewidentna.

            Jednak nawet wypadku zamieszkujacego wezwanie na policje oznacza dobrych kilka godzin w plecy. A, wydawacby sie moglo, wystarczyloby tak zmienic procedury, aby policja miala prawo, po ustaleniu, wezwac domniemanego sprawce i zaproponowac mandat. Dopiero w razie sprzeciwu (i to chyba tylko opierajacemu sie na podwazeniu rzetelnosci materialu dowodowego - co tez wymaga zmiany przepisow) wdrazamy wszelkie procedury. Wszak to jest postepowanie mandatowe, a nie karne i chyba bez sensu jest robic z tego taka szopke.
            --
            Rosjanie o swoim surowym prawie:
            "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
            • tomek854 Re: A mówią, że policja to tylko z radarem :) 03.03.15, 15:56
              > Procedura jest kompletnie do dupy.

              Wiesz, a mi przyszło do głowy, że to jest po prostu idealna ilustracja tego, jak wygląda proces polskiej cyfryzacji. Wprowadza się mechanizmy, które umożliwiają (pozornie) obywatelom kontakt z państwem za pomocą internetu. Ale gdzieś tam na końcu i tak znajduje się Pani Halinka do której trzeba pójść osobiście po pieczątke w dni robocze między godz. 8 a 15.

              Taki policjant który się zajmuje takimi sprawami pewnie z kazdą z nich musi powalczyć papierkowo tak czy tak. I tylko ma tych spraw dużo więcej - bo ludzie zgłaszają internetowo - i potem je musi umorzyć - bo ludzie nie będą jechać przez pół polski albo Europy żeby mu te papierki podpisać. Czyli miało być dobrze, a wyszło jak zwykle.

              --
              www.gazetae.com
              • edek40 Re: A mówią, że policja to tylko z radarem :) 03.03.15, 16:52
                > Wiesz, a mi przyszło do głowy, że to jest po prostu idealna ilustracja tego, ja
                > k wygląda proces polskiej cyfryzacji. Wprowadza się mechanizmy, które umożliwia
                > ją (pozornie) obywatelom kontakt z państwem za pomocą internetu. Ale gdzieś tam
                > na końcu i tak znajduje się Pani Halinka do której trzeba pójść osobiście po p
                > ieczątke w dni robocze między godz. 8 a 15.

                To, Tomku, idealna ilustracja praktycznie wszystkiego w Polsce. Ma byc dobrze, a wychodzi.... Sam to napisales.
                --
                Rosjanie o swoim surowym prawie:
                "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
    • strongwaz Ja chyba jestem inny... 03.03.15, 15:14
      Tak tak... podpierdalajmy się nawzajem ( po Warszawie naprawdę już nie ma jak jeździć, więc kierowcom się nie dziwię). Niech policja nałoży mandaty, żeby mieć więcej kasy na fotoradary, wszystko w imię naszego dobra (czyt. bezpieczeństwa).
      Tomek, ja Cię proszę..
      • tomek854 Re: Ja chyba jestem inny... 03.03.15, 15:52
        A nie przyszło Ci do głowy, że w duż ym stopniu za to, że się "nie da jeździć" odpowiadają właśnie takie burackie zachowania?

        W tym korku stałem jakieś 10 minut, pewnie bym stał krócej, gdyby Ci sami nie wpychali się potem z bocznych uliczek (jak widać zysk umiarkowanie duży, skoro jadąc normalnie w korku widziałem tych samych, którzy wcześniej tu cwaniakowali (dokładnie to była to charakterystyczna furgonetka, której nie ma na filmie).

        Tego jest pełno - wpychanie się z pasa w prawo do jazdy prosto, wjeżdzanie na skrzyżowanie blokując je, parkowanie gdzie popadnie za pomocą Świętych Świateł...

        Sorry, ale Londyn jest z pewnością bardziej zakorkowany niż wawa, a takich zachowań na taką skalę się nie obserwuje, więc to głupi argument.

        Swoją drogą, jak na miasto, po którym nie da się jeździć to mi się fajnie udało. W Wigilię o 13 przejechałem z południa na północ tracąc może w sumie ze 20 minut na korki (w tym posputa sygnalizacja świetlna na wlocie).
        --
        Z drugiej jednak strony...
        ==========================
        ZOSTAŁO JESZCZE 78% KOMENTARZA. LUBISZ DOBRE KOMENTATORSTWO? WYKUP ABONAMENT, TERAZ W OKAZYJNYCH CENACH!!!
        • edek40 Re: Ja chyba jestem inny... 03.03.15, 16:10
          > A nie przyszło Ci do głowy, że w duż ym stopniu za to, że się "nie da jeździć"
          > odpowiadają właśnie takie burackie zachowania?

          Mniej wiecej w takim samym stopniu, jak cztery sygnalizatory na 500 m, dzialajace nieomal w 100% przeciwfazie. Zawsze. I nie dla pieszych, bo ci tez stoja, bo cykle, choc w przeciwfazie, sa dosc dlugie.

          > W tym korku stałem jakieś 10 minut, pewnie bym stał krócej, gdyby Ci sami nie w
          > pychali się potem z bocznych uliczek

          Masz racje. Tylko niektorym puszczaja nerwy, czego nie przyjmujesz do wiadomosci, bos europejczyk pelna geba i tam nikomu nie puszczaja. Rowniez dlatego, ze policja bywa na drogach. A moze rowniez dlatego, ze miszcz od swiatel, ktory celowo/niecelowo blokuje ruch zapewne nie mialby zbyt dlugo roboty.

          W Warszawie 60% mieszkancow korzysta z komunikacji (choc nie ma w zasadzie metra). MImo to korki mamy jedne z najwiekszych w Europie. Ciekawe co by bylo, gdyby w samochody wsiadla europejska srednia?

          > Sorry, ale Londyn jest z pewnością bardziej zakorkowany niż wawa

          O ile pamietam w Europie prowadzi Moskwa, potem Stambul. Warszawa jest nieodmiennie na bardzo czolowym miejscu. Jednak zawsze kluczowe jest to, ze Warszawy nie ma jak ominac.

          > Swoją drogą, jak na miasto, po którym nie da się jeździć to mi się fajnie udało

          Udalo Ci sie. Warszawa w czasach zimnej wojny mialo byc miastem nieprzejezdnym. Dlatego bylo tak malo mostow, dlatego linie kolejowe dzielily to, czego nie podzielila Wisla. W tej chwili wladze miasta probuja nadrobic te zle czasy. Po lewej juz prawie im sie udalo. Masakra jest po praskiej stronie. Nieodmiennie problemem jest pokonanie Wisly. I to nie dlatego, ze splonal most Lazienkowski. Tom tom zwraca uwage na unikalna liczbe waskich i nieomijalnych gardel. Bardzo wiele przelotowych arterii konczy sie gdzies tam, wymaga postojow, skretow i takich tam.
          --
          Rosjanie o swoim surowym prawie:
          "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
          • crannmer Na pohybel rzeczywistosci 03.03.15, 17:14
            edek40 napisał:
            > Mniej wiecej w takim samym stopniu, jak cztery sygnalizatory na 500 m, dzialaja
            > ce nieomal w 100% przeciwfazie. Zawsze. I nie dla pieszych, bo ci tez stoja, bo
            > cykle, choc w przeciwfazie, sa dosc dlugie.

            O, piszesz o moim miescie? To ciekawe, bo to miasto od zawsze bylo i jest na tzw. zachodzie.

            > Masz racje. Tylko niektorym puszczaja nerwy, czego nie przyjmujesz do wi
            > adomosci, bos europejczyk pelna geba i tam nikomu nie puszczaja. Rowniez dlateg
            > o, ze policja bywa na drogach.

            W Polsce widze policje na drogach znacznie czesciej, niz na moim tzw. zachodzie. Co Edkowi nijak nie przeszkodzi w dwa posty dalej znowu psioczyc o braku policji na drogach. Bo jak rzeczywistosc ze swiatopogladem koliduje, to na pohybel rzeczyswistosci.

            > A moze rowniez dlatego, ze miszcz od swiatel, kt
            > ory celowo/niecelowo blokuje ruch zapewne nie mialby zbyt dlugo roboty.

            Interesujace. W obecnym miescie mieszkam od blisko pietnastu lat. A czerwona fala na wszystkich kierunkach i w karzdej porze nie redukuje sie, lecz caly czas nasila. I to na tzw. zachodzie. Co Edkowi nijak nie przeszkodzi w dwa posty dalej znowu psioczyc o ogolnozachodznich zielonych falach *). Bo jak rzeczywistosc ze swiatopogladem koliduje, to na pohybel rzeczyswistosci.

            > Udalo Ci sie. Warszawa w czasach zimnej wojny mialo byc miastem nieprzejezdnym.

            Nie zyja urban legend.

            _____
            *) Sa w Niemczech miasta, gdzie zielona fala przynajmniej na generalnych kierunkach w okreslonych porach dziala. Ale w wielu miastach niestety nie dziala. A jeszcze w wielu innych nie dziala celowo. O zmianach personalnych nic nie slychac.


            --
            Pasażerowie "Titanica" zostali zdradzeni przed świtem
            • edek40 Re: Na pohybel rzeczywistosci 03.03.15, 17:29
              Rozumiem, ze u Ciebie, na zachodzie, desynchronizacja swiatel ma, jak w Warszawie, na celu zablokowanie jakiegokolwiek ruchu, w tym zbiorkomu?

              Jest o wiele lepiej. Pisze to bez przekasu czy zlosliwosci. Ale do wystarczajaco dobrze jest jeszcze bardzo daleko.
              --
              Rosjanie o swoim surowym prawie:
              "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
              • crannmer Re: Na pohybel rzeczywistosci 03.03.15, 17:39
                edek40 napisał:
                > Rozumiem, ze u Ciebie, na zachodzie, desynchronizacja swiatel ma, jak w Warszaw
                > ie, na celu zablokowanie jakiegokolwiek ruchu, w tym zbiorkomu?

                Nie wiem, co to ma na celu (poza realizacja swiatopogladu)? Na razie nie piszemy o celach, lecz o stanie faktycznym. A ten jest taki, ze miasta z czerwona fala sa na tzw. zachodzie znane i nielubiane.

                Wiec bac tak dobry i przyjmij to do wiadomosci. I nastpepnym razem nie pisz "a bo na zachodzie...".

                Bo w wiekszosci przypadkow bajkopisanie uprawiasz i urban legend rozpowszechniasz.

                --
                MfG
                C.
                Pater Brown erbebte in freudiger Erregung, als dunkle Cellos den Raum betraten.
                • edek40 Re: Na pohybel rzeczywistosci 03.03.15, 17:43
                  > Nie wiem, co to ma na celu (poza realizacja swiatopogladu)? Na razie nie piszem
                  > y o celach, lecz o stanie faktycznym. A ten jest taki, ze miasta z czerwona fal
                  > a sa na tzw. zachodzie znane i nielubiane.

                  Konkretny przyklad czerwonej fali na odcinku 500 m dotyczy jedynej alternatywy dla remontowanego mostu tranzytowego na waznej osi wschod-zachod (DK8, podnoszona do S8), ktory dotychczas bral na siebie 160 000 pojazdow na dobe, a teraz miesci sie tylko polowa.

                  > Wiec bac tak dobry i przyjmij to do wiadomosci. I nastpepnym razem nie pisz "a
                  > bo na zachodzie...".

                  A ten Hamburg to da sie jakos objechac czy trzeba srodkiem?
                  --
                  Rosjanie o swoim surowym prawie:
                  "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
                  • crannmer Re: Na pohybel rzeczywistosci 03.03.15, 18:52
                    edek40 napisał:
                    > Konkretny przyklad czerwonej fali na odcinku 500 m

                    Takich konkretnych przykladow z zachodu moge tez podac kilka. Ergo ciagle biadolenie, jak to zle jest w Polsce, a dobrze gdzie indziej, to podejscie racjonalne inaczej.

                    Konkretna teza, jakoby za zachodzie odpowiedzialny za czerwona fale stracilby stanowisko, to wolna fantazja. Wiec nie meandruj i nie wynajduj na silen dalszych latwych do obalenia przykladow, lecz przyjmij to raz do wiadomosci.

                    > > Wiec bac tak dobry i przyjmij to do wiadomosci. I nastpepnym razem nie pi
                    > sz "a
                    > > bo na zachodzie...".
                    >
                    > A ten Hamburg to da sie jakos objechac czy trzeba srodkiem?

                    W osi wschod-zachod nie da sie objechac. Trzeba walic przez centrum.

                    Wiec badz tak dobry i wkoncu przyjmij do wiadomosci, o Wielki Impregnowany.
                    --
                    C.
                    Hier sieht man ihre Trümmer rauchen
                    Der Rest ist nicht mehr zu gebrauchen
                    • tomek854 Re: Na pohybel rzeczywistosci 03.03.15, 20:11
                      > Takich konkretnych przykladow z zachodu moge tez podac kilka. Ergo ciagle biado
                      > lenie, jak to zle jest w Polsce, a dobrze gdzie indziej, to podejscie racjonaln
                      > e inaczej.

                      Ja też. Ostatnio zmienili światła na rondzie, którym jeżdżę do pracy. Było tak, że jak się jechało, to się zapalały zielone po kolei. Teraz jak nie przeskoczę drugich z trzech świateł z piskiem opon na żółtym, to będę musiał stać trzy razy...

                      Podobnie na rondzie przy lotnisku w Edynburgu. Była dobra, zielona fala, teraz jest czerwona fala. Na rondzie jest pięć zestawów świateł...

                      Korki były w popołudniowym szczycie takie: goo.gl/maps/jJRvY, ostatnio jak jechałem to się okazało, że teraz są takie: goo.gl/maps/8k0q5

                      Rano jak się jedzie do Edynburga to korki zaczynają się już na lewym pasie autostrady M8 w okolicach kanału: goo.gl/maps/jgXgp. A kiedyś się zaczynały dopiero przy zjeździe na M9.

                      Sugerujesz, że to warszawscy znakolodzy na gościnnych występach?
                      --
                      Z drugiej jednak strony...
                      ==========================
                      ZOSTAŁO JESZCZE 78% KOMENTARZA. LUBISZ DOBRE KOMENTATORSTWO? WYKUP ABONAMENT, TERAZ W OKAZYJNYCH CENACH!!!
                      • edek40 Re: Na pohybel rzeczywistosci 04.03.15, 09:19
                        > Sugerujesz, że to warszawscy znakolodzy na gościnnych występach?

                        Sugeruje, ze po jednym przejezdzie przez miasto nie masz zadnego pojecia o jego wezlach gordyjskich.
                        --
                        Rosjanie o swoim surowym prawie:
                        "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
                          • edek40 Re: Na pohybel rzeczywistosci 04.03.15, 12:51
                            > Tak samo jak ty nie masz pojęcia o dziełach xachodnich znakologow po kilku prze
                            > jazdach na narty :) i dlatego ci się wydaje ze Polska jakąś wyjątkowa.... :)

                            Niech Ci bedzie. Nie chce mi sie spierac o pierdoly.

                            Jezdzac (na narty) po Europie z reguly jestem o wiele mniej zestresowany niz jezdzac po SWOIM kraju. Bez watpienia wynika to z tego, ze w Europie czuje sie jak u siebie. A w Polsce nie.
                            --
                            Rosjanie o swoim surowym prawie:
                            "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
                              • edek40 Re: Na pohybel rzeczywistosci 05.03.15, 09:44
                                > A wiesz, że jak ja sobie jadę na wakacje to też jestem znacznie mniej zestresow
                                > any niż zasuwając np. z dostawami po Londynie?

                                To tlumaczy wszystko.

                                Wychodzi na to, ze drogi mamy lepsze niz na zachodzie.

                                Przyjalem.
                                --
                                Rosjanie o swoim surowym prawie:
                                "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
                    • edek40 Re: Na pohybel rzeczywistosci 04.03.15, 09:15
                      > Takich konkretnych przykladow z zachodu moge tez podac kilka.

                      Podaj. Wskaz rowniez radykalna zmiane funkcji ulicy ze zwyklej ulicy miejskiej na alternatywe dla mocno obciazonej tranzytowki.

                      > W osi wschod-zachod nie da sie objechac. Trzeba walic przez centrum.

                      Znaczy sie kto musi?

                      Ile jest tam calkowicie rozsynchronizowanych ciagow sygnalizatorow?

                      Jaki jest tam ruch?
                      --
                      Rosjanie o swoim surowym prawie:
                      "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
                  • tomek854 Re: Na pohybel rzeczywistosci 03.03.15, 20:06
                    > A ten Hamburg to da sie jakos objechac czy trzeba srodkiem?

                    A przez Warszawę trzeba środkiem? Kurde, patrz, nie wiedziałem, przeleciałem całą jakimiś dwupasmówkami po opłotkach...
                    --
                    www.gazetae.com
                    • edek40 Re: Na pohybel rzeczywistosci 04.03.15, 09:16
                      > A przez Warszawę trzeba środkiem? Kurde, patrz, nie wiedziałem

                      Nie wiedziales. Akurat tak Ci wyszla droga.
                      --
                      Rosjanie o swoim surowym prawie:
                      "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
                      • tomek854 Re: Na pohybel rzeczywistosci 05.03.15, 00:55
                        Mi zawsze tak jakoś ta droga wychodzi, że nie widzę tej apokalipsy którą wieszczysz :)
                        --
                        Z drugiej jednak strony...
                        ==========================
                        ZOSTAŁO JESZCZE 78% KOMENTARZA. LUBISZ DOBRE KOMENTATORSTWO? WYKUP ABONAMENT, TERAZ W OKAZYJNYCH CENACH!!!
                        • edek40 Re: Na pohybel rzeczywistosci 05.03.15, 09:46
                          > Mi zawsze tak jakoś ta droga wychodzi, że nie widzę tej apokalipsy którą wieszc
                          > zysz :)

                          Dziekuje za informacje. Juz sie ciesze, ze w drodze do domu, z mniejszymi niz zwykle korkami i z calkowitym ominieciem rejonow centrum, osiagnalem nieosiagalna nigdzie na swiecie w okolicach aglomeracji predkosc srednia 32 km/h. Z czego okolo 15 km po szosie. Z czego okolo 5 km po takiej, na ktorej utrzymanie 90 km/h nie jest problemem.
                          --
                          Rosjanie o swoim surowym prawie:
                          "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
              • tomek854 Re: Na pohybel rzeczywistosci 03.03.15, 20:05
                I tak mój wątek stał się kolejnym wątkiem o złych znakologach... :) Edek jednak jest niezawodny :)

                > Rozumiem, ze u Ciebie, na zachodzie, desynchronizacja swiatel ma, jak w Warszaw
                > ie, na celu zablokowanie jakiegokolwiek ruchu, w tym zbiorkomu?

                A w Warszawie ma na celu? Specjalnie po to robią? Z tego są rozliczani? Jest to w jakichś wymogach technicznych? Możesz podać źródło tej rewelacji?




                --
                Já mám moc rád, když tak lidi blbnou na kvadrát.
                • edek40 Re: Na pohybel rzeczywistosci 04.03.15, 09:18
                  > A w Warszawie ma na celu? Specjalnie po to robią? Z tego są rozliczani? Jest to
                  > w jakichś wymogach technicznych? Możesz podać źródło tej rewelacji?

                  Myslisz, ze robia tak tak calkowicie bez celu, za to z systematycznoscia tak znakomita, ze w zasadzie nie zdarza sie przejechac wiecej niz 2-3 sygnalizacji za jednym razem?
                  --
                  Rosjanie o swoim surowym prawie:
                  "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
                • edek40 Re: Na pohybel rzeczywistosci 04.03.15, 09:29
                  > I tak mój wątek stał się kolejnym wątkiem o złych znakologach... :) Edek jednak
                  > jest niezawodny :)

                  Teraz dopiero ogarnalem. Posrednio odpowiadalem strongwazowi. To on napomknal o zakorkowaniu miasta.
                  --
                  Rosjanie o swoim surowym prawie:
                  "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
          • crannmer Re: Ja chyba jestem inny... 03.03.15, 17:16
            edek40 napisał:
            > O ile pamietam w Europie prowadzi Moskwa, potem Stambul. Warszawa jest nieodmie
            > nnie na bardzo czolowym miejscu. Jednak zawsze kluczowe jest to, ze Warszawy ni
            > e ma jak ominac.

            Jesli to to badanie, w ktorym srednia predkosc w Hamburgu zostala okreslona na blisko 80 km/h, to nie mam wiecej pytan.

            I zycze dalszego nieskrepowanego krzewienia rzeczywistosci alternatywnej.
            --
            MfG
            C.
            So you want to write a fugue?
            You've got the urge to write a fugue
            • edek40 Re: Ja chyba jestem inny... 03.03.15, 17:23
              > Jesli to to badanie, w ktorym srednia predkosc w Hamburgu zostala okreslona na
              > blisko 80 km/h, to nie mam wiecej pytan.

              Na odcinku 30 km pol na pol miasto - szosa, srednia predkosc na liczydle w samochodzie wynosi z reguly okolo 33-35 km/h. Teraz przejechalem sie w niedziele i doszla do 39 km/h.
              --
              Rosjanie o swoim surowym prawie:
              "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
              • crannmer No i...? 03.03.15, 17:36
                Jak jade przez Hamburg po osi wschod-zachod, to bardzo sie ciesze, jak mam srednia predkosc powyzej 25 km/h. A zdarzaja sie i pory i kierunki, gdzie ponizej 20 km/h jest normalnym wynikiem.

                No i...?
                --
                MfG
                C.
                So you want to write a fugue?
                • edek40 Re: No i...? 03.03.15, 17:40
                  > Jak jade przez Hamburg po osi wschod-zachod, to bardzo sie ciesze, jak mam sred
                  > nia predkosc powyzej 25 km/h. A zdarzaja sie i pory i kierunki, gdzie ponizej 2
                  > 0 km/h jest normalnym wynikiem.

                  Jak jade przez Warszawe mam srednia na poziomie 5-10 km/h. Nadrabiam na szosie.
                  --
                  Rosjanie o swoim surowym prawie:
                  "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
      • qqbek No nie wiem. 03.03.15, 17:18
        Ja też pierwsze zgłoszenie mam za sobą.
        Co prawda nie chamskie cwaniactwo, a ordynarne wymuszenie i próba "nauczania" potem... ale zaczynać też musiał przecież od czegoś :)
        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka