Dodaj do ulubionych

Zupelnie nie moge pojac niektorych rodakow

06.05.15, 11:20
Moi sasiedzi, ludzie pracujacy za glodowe wynagrodzenie, czasem przychodza wyzalic sie czy wrecz pozyczyc pieniadze na jakies inwestycje przydomowe czy remonty. Splacaja je sumiennie, trzeba przyznac, czasem podpierajac sie znakomitym bimbrem wlasnej roboty. Zeby nie bylo - to ludzie na poziomie, tylko kiepsko zarabiajacy.

Nie mam zwyczaju wtracac sie w nieswoje sprawy, ale dzis stalo sie to przypadkiem. Robie nawodnienie i potrzebowalem dokladnego globusa mojej posiadlosci. Skorzystalem z geoportalu i... Odkrylem, ze moi sasiedzi maja gdzies tak okolo 5 ha gruntow. Liczac ostroznie po 80 zl/m2 daje to jakies 4 mln zlotych. Ostatnio pozyczali 500 zl....

Rozumiem, ze warto miec cos na czarna godzine. Ale niewielka czesc majatku po sprzedazy pozwolilaby im zyc na normalnym poziomie. Pensji wystarcza im na zwykle zycie, Nie wystarcza na doprowadzenie nieruchomosci do stanu uzywalnosci, w tym wydajnosci energetycznej, wiec placa straszne pieniadze za ogrzewanie.

Co kieruje takim postepowaniem?
--
Rosjanie o swoim surowym prawie:
"Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
Edytor zaawansowany
  • bassooner 06.05.15, 12:59
    mają pięciohektarową parcelę i na środku tej parceli albo z boku stoi chałupa? czy to gdzieś przylega? a weź no podlinkuj bo sam jestem ciekaw ;-)

    a może to ekscentrycy? takiego to nie zrozumiesz...
    --
    www.berbela.com/
  • edek40 06.05.15, 13:24
    > mają pięciohektarową parcelę i na środku tej parceli albo z boku stoi chałupa?
    > czy to gdzieś przylega? a weź no podlinkuj bo sam jestem ciekaw ;-)

    Podlinkowywac troszke nie wypada.

    Dom jest na samiutkim skraju, a rzeczona pozostala czesc nieruchomosci to foremny prostokat.

    > a może to ekscentrycy? takiego to nie zrozumiesz...

    Hm....?

    Nie sprawiaja wrazenia. Raczej to typowy polski obraz ciezko pracujacych za gowniane pieniadze, tyrajacych ponadto przy wlasnorecznym wykanczaniu domu.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • sven_b 06.05.15, 13:42
    A po co sprzedawać ziemię (jest od tego podatek), jak pod ręką jest Edziu 0%, który spokojnie pozwala spiąć do 1-go?
  • yamasz 06.05.15, 14:01
    Może czekają aż ceny pójdą w góre, albo ziemia nieodrolniona, albo jakieś spadki, sratki i są w dupie bo nie mogą tego sprzedać, bo nie są jedynymi właścicielami. Powodów może być dużo.

    --
    Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie...
  • bassooner 06.05.15, 14:21
    sven_b napisał:

    > A po co sprzedawać ziemię (jest od tego podatek), jak pod ręką jest Edziu 0%, który spokojnie pozwala spiąć do 1-go?


    No właśnie! że też na to nie wpadłem! sven ma rację. dodatkowo sąsiad ma z kim wypić ;-)
    --
    www.berbela.com/
  • bassooner 06.05.15, 14:36
    Zeby nie bylo - to ludzie na poziomie, tylko kiepsko zarabiajacy.

    P.S. na pewno Edziu nie jesteśmy sąsiadami ;-)



    --
    www.berbela.com/
  • edek40 06.05.15, 15:01
    > P.S. na pewno Edziu nie jesteśmy sąsiadami ;-)

    Tez jestem na poziomie. I nawet po bimbrze go nie trace.

    Powoli jednak wyciagam sie z biedy zapewnionej przez nadzwyczajna czujnosc wladz skarbowych, stojacych na strazy finansow publicznych w rekach zlodziejskiej szajki prywaciazy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • edek40 06.05.15, 15:02
    > A po co sprzedawać ziemię (jest od tego podatek), jak pod ręką jest Edziu 0%, k
    > tóry spokojnie pozwala spiąć do 1-go?

    A zapewnial, lajdak, ze minimum 50%....
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • bassooner 06.05.15, 16:33
    od 50% wzwyż się pali... nie mów że nie sprawdzałeś ;-(

    kiedyś na jakiejś imprezie siatkówkowej kumpel miał nalany jakiś wynalazek ale zajęty był rozmową... ktoś mu to podpalił, on nawet nie zauważył, wychylił i jeszcze się oblizał ;-)
    --
    www.berbela.com/
  • edek40 06.05.15, 17:29
    > od 50% wzwyż się pali... nie mów że nie sprawdzałeś ;-(

    To tak, jakby niedowierzal na stacji benzynowej, kupil kanister i spalil. Takie marnotrastwo...
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • bassooner 06.05.15, 19:42
    marnotrawstwo? ale dlaczego? albo pijesz palącą albo dmuchasz i wychylasz ;-)
    --
    www.berbela.com/
  • qqbek 07.05.15, 23:19
    bassooner napisał:

    > marnotrawstwo? ale dlaczego? albo pijesz palącą albo dmuchasz i wychylasz ;-)

    "Popiołu i Diamentu" nie oglądał.
    Pali się i to całkiem nieźle, już zwykła "ojczysta woda ognista"... przy napięciu 40 % vol.
    Zakładam, że obecnie dostępne "pseudowódki" o mocy około 30% też, po ogrzaniu najwyżej, dałyby się zapalić.

    Niepalne to jest piwo, cydr i wino (sprawdzić czy nie porto;) ... tylko kto by alkohol palił?
    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • edek40 08.05.15, 09:59
    > ... tylko kto by alkohol palił?

    No wlasnie!!! Alkohol moze palic, ale w zemscie palic alkohol?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • bassooner 09.05.15, 13:30
    40% ci się nie zapali... tak mi się wydaje... kurde poszedłem na dół i sprawdziłem na Krupniczku... nie pali się! a ma 40 vol... i co???
    --
    www.berbela.com/
  • marcinek101 07.05.15, 21:16
    jeden z bohaterów powiedział: "z gruntu wyjeżdża się w ogiery, ale wraca na czworakach"
    Może nie mają załatwionych spraw spadkowych. Kiedyś był plan nabyć ładną działkę przy drodze, koło prądu, spokojna okolica. Był tylko jeden problem jedenastu spadkobierców w kilku pokoleniach złączonych rodową waśnią. Prawie każdy z każdym, a większość to osoby mocno zaangażowane w nałóg. Temat spalony.
    --
    pozdr. M.
  • qqbek 07.05.15, 22:21
    ...czyli nierozwiązane kwestie spadkowe.
    Członek mojej rodziny ma 1/3 w 4800 metrach działki budowlanej w atrakcyjnej okolicy (200-300 za metr, czyli sam udział wart jest pół melona). Problemy są dwa:
    1. głupi współspadkobierca,
    2. brak drogi dojazdowej (głupek z powyższego punktu sprzedał nieruchomość, która stanowiła uprzednio dojazd do działki i teraz nijak nie da się pozwolenia na budowę uzyskać).

    No i miast kasy jest problem.

    A jak nie - cóż - umiesz liczyć, licz na siebie mówi porzekadło.
    Ostatnio stwierdziłem, że jeżdżę prawie 17-letnim samochodem, choć spokojnie stać mnie na nowy... co dla niektórych byłoby zapewnie zupełnie niezrozumiałe. Dla mnie niezrozumiałe jest oczekiwanie, że będę wydawał na konsumpcję więcej, niźli tego potrzebuję.

    Choć: dom mam docieplony i uważam to za potrzebę "pierwszego rzędu" no i dupy szkłem nie muszę skrobać w razie czego, bo zarabiam (przynajmniej ostatnio) dość przyzwoicie (kosztem czasu pracy niestety).
    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • edek40 08.05.15, 12:52
    Polowica moja wyciagnela na spytki sasiadke. Przy lamce czegos mocniejszego (herbata zdaje sie to byla - zielona) wyciagnela zeznania. Rzeczywiscie na przeszkodzie stoja kwestie wlasnosciowe. Wspolwlascicielem jest brat sasiadki. Czasem pozycza od niej na jedzenie...
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • qqbek 08.05.15, 13:23
    No to nieźle.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • sven_b 08.05.15, 21:22
    Na marginesie, przy sprawach gruntowych naprawdę, głowa-peryskop. Sprawdzać wszystko kilka razy. Działek jest wysyp, ale tych wyprostowanych na palcach jednej ręki. Graniczę od tyłu z piękną działką. Chętnie bym się poszerzył, ale nie do zdobycia. Wgryzłem się i oto sytuacja: ośmiu współwłaścicieli rozsypanych po świecie, skłóconych. Nie utrzymują kontaktu. Przy negocjacjach pięciu na tak, szósty w RPA na złość reszcie na nie. Spaliłem się.
    Brat namierzył piękną działkę pod lasem. Duża, na wzniesieniu. Właściciel ładnie zszedł z ceny. Pobiegł do gminy, posprawdzał papiery, ale w gazowni wyszło, że pod nią idzie linia szybkiego przesyłu gazu. I owszem, jest budowlana, można sie stawiać, ale przy zachowaniu odległości domu się nie wciśnie.
  • qqbek 08.05.15, 23:28
    Ale tu mowa o 5ha.
    Przeliczę na "działki" - to 50000 mkw. 40 bardzo przyzwoitych działek. 30 jak urządzić do tego bardzo przyzwoity dojazd i odjąć dowolne "obszary wyłączone".
    Sprzedanie jednej (by mieć na docieplenie domu) wcale by ich tak bardzo nie zubożyło. Śmiem twierdzić, że wprost przeciwnie.
    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • wujaszek_joe 09.05.15, 00:04
    ubiegłego lata powitała nas radosna wiadomość. koparka wymieniająca sąsiednią drogę wymacała magistralę gazową. leżącą według map sto metrów dalej.
    w warunkach miałem że gazu brak. wtedy nie wiedzieli :)
    za komuny nie było sankcji za nienaniesienie uzbrojenia na mapy, uzupełniali to dopiero w wolnej Polsce, na oko trochę.
    --
    Liberté Égalité Fraternité
  • bassooner 09.05.15, 13:36
    koło kumpla wjechała ekipa z koparką. mówi do nich żeby uważali, bo tutaj gaz idzie. oni, że nie tu bo tam, tak mają na planach... on, że przecież pamięta jak zakopywali... ekipa była mądrzejsza, a chwilę później "o kurwa Józek" i pogotowie gazowe...
    --
    www.berbela.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka