Dodaj do ulubionych

[OT] Za mało pozytywów II wojny (sic!)

30.01.17, 15:05
www.tvn24.pl/pomorze,42/emocje-lzy-wzruszenia-podczas-zwiedzania-muzeum-ii-wojny-swiatowej,711001.html

W swojej recenzji dla Ministerstwa Kultury dr hab. Piotr Nowiński napisał:
- "Ważnym pytaniem jest także przesłanie, jakie ma nieść Muzeum [II wojny światowej]. Obecnie niesie głównie przesłanie o wyjątkowym nieszczęściu, jakim jest wojna. Pokazuje przede wszystkim jej negatywne aspekty. Nie ma natomiast eksponowanych cech pozytywnych, takich jak patriotyzm, ofiarność, poświęcenie, czy działanie w interesie wyższym niż prywatny".

No nieeeee, przecież na wojence jest fajnie.

Powstańcy warszawscy tak pięknie ginęli. Nosili czyste mundury, a dziewczyny miały fryzury i makijaż. A po zakończeniu rekonstrukcji zdejmowali stroje i wracali do normalnego, nudnego życia.
Edytor zaawansowany
  • qqbek 30.01.17, 20:34
    Tak mi się skojarzyło:


    A przecież pozytywami wojny chwaliliśmy się już prawie 70 lat temu... "Wystawa Ziem Odzyskanych" to się wtedy nazywało, czy jakoś tak.
    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • tomek854 31.01.17, 00:29
    E, troche przesadzasz.

    On tam pisze (aż sobie przeczytałem z ciekawości), że brakuje wyeksponowania tego, jak Polacy w obronie kraju byli gotowi pracowac ponad podzialami. Moze pozytyw to jest tu dosc nieszczesliwie dobrane slowo, ale na pewno nie chodzilo mu o to, co sugerujesz.

    --
    Já mám moc rád, když tak lidi blbnou na kvadrát.
  • rapid130 31.01.17, 11:14
    Jemu o to nie chodziło, ale taki obraz zaczyna się kształtować w tyle głowy tej części społeczeństwa, która niewiele o II wojnie wie.

    Oswajamy groźny sprzęt na piknikach militarnych, głaszczemy historię na rekonstrukcjach, mundurujemy się, zbroimy, szkolimy, a za parę lat minister wojny zarządzi: - Sprawdźcie się w boju, ku chwale Ojczyzny.

    Bardzo dobrze, że ojciec zaprowadził 12-latka, zakręconego na punkcie wojska, na tę wystawę.
    Może dzięki temu młody uniknie dotkliwej traumy związanej z tym, że w karierze żołnierza zawodowego może przydarzyć się wizyta na prawdziwej wojnie.

    --
    Włącz myślenie (zarządco drogi!
  • tomek854 31.01.17, 13:14
    A to to tak. Oni w ogóle wszystko chcą, żeby było jak za komuny gdzie na wojnie czterej pancerni sobie smigaja czolgiem gdzie chyba flirtujac z rosjankami a nawet dla takiego ciamajdy jak franek dolas (czy jak mu tam było) wojna to właściwie taki gap year z podróżami po Europie....

    --
    Já mám moc rád, když tak lidi blbnou na kvadrát.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka