Dodaj do ulubionych

Metropolia Warszawska - nie mam pytań...i złudzeń

03.02.17, 11:43
metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,21324562,student-uw-sprawdzil-ile-osob-z-warszawy-podpisalo-sie-pod.html#BoxLokPozImg
Edytor zaawansowany
  • xeikon 04.02.17, 13:48
    Zawsze uwazalem Warszawke za duza wioske .
    To jedyna wies na swiecie z wlasnym metrem.
  • qqbek 05.02.17, 23:36
    Eee - są jeszcze prawdziwi warszawiacy (jak na przykład część mojej rodziny stamtąd pochodząca).
    Ale jedno się mówi nieodmiennie o warszawiakach - to ci, którzy 1 listopada jeżdżą głównie na Powązki i Bródno a nie na Południowy czy Północny.
    Jadąc sobie po "Warszawce" krzywdzisz jednocześnie prawdziwych warszawiaków.
    Owszem - odsetek "gminu" i "słoików" tam najwyższy w kraju (a najbardziej cięte na słoiki są "warsiafiaki" w góra 2-3 pokoleniu, "gmin" po mojemu), ale bez przesady. To też duże i fajne miasto jest.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • edek40 06.02.17, 11:20
    qqbek napisał:

    > Eee - są jeszcze prawdziwi warszawiacy (jak na przykład część mojej rodziny sta
    > mtąd pochodząca).
    > Ale jedno się mówi nieodmiennie o warszawiakach - to ci, którzy 1 listopada jeż
    > dżą głównie na Powązki i Bródno a nie na Południowy czy Północny.

    Zgłaszam stanowczy protest, jako warszawiak z dziada pradziada. Upraszczasz, zapominając od dość trudnych losach miasta w czasie II wojny.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • qqbek 06.02.17, 12:22
    No tak - warszawiakiem był mój dziadek ze strony ojca.
    Trochę niebieski ptak, trochę AK-owiec.
    Miał to szczęście w nieszczęściu, że go zwinęli w lutym 1944 w łapance na roboty przymusowe do Niemiec i ominęło go powstanie.
    W obozie dla dipisów poznał babkę i jak przyjechał do Warszawy, to tylko Czerwony Krzyż poinformował, że żyje i pojechał na Śląsk... w miejscu gdzie przed wojną stała rodzinna kamienica był lej po "krowie"...

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • tiges_wiz 07.02.17, 14:13
    eee, ja tam warszawianek nie lubię.
    bo z jednej strony wola i ochota, a z drugiej włochy i bródno :>

    --
    Amiga i Commodore 64
  • p.a.d.a.l.c.o.w.a 08.02.17, 14:59
    tiges_wiz napisał:
    eee, ja tam warszawianek nie lubię.
    bo z jednej strony wola i ochota, a z drugiej włochy i bródno :>
    --
    "świetny" dowcip !
    gratuluję autorowi wysublimowanego poczucia humoru... a forumowiczom - forumowego kolegi.



  • qqbek 08.02.17, 15:31
    p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

    >"świetny" dowcip !
    > gratuluję autorowi wysublimowanego poczucia humoru... a forumowiczom - forumowego
    > kolegi

    Było "Zgłoś" jeszcze kliknąć :)
    Również uważam, że Przemek przegiął i to już niesmaczne - z innych jednak powodów - ten dowcip jest tak stary, że się o własną brodę potyka, jak można taki cuchnący naftaliną wic z szafy wyciągnąć i się jeszcze z nim odnosić?
    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • qqbek 08.02.17, 15:32

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • tiges_wiz 09.02.17, 09:24
    i bródno pisze dziad z błędem (rzut oka na mapę warszawy), a jednak nie :P
    --
    Najpopularniejszy blog motoryzacyjny na gazeta.pl
  • tiges_wiz 09.02.17, 09:43
    a we wrocławiu masz tylko poświętne karłowice i do tego ciągłe krzyki!
    w gdańsku niby aniołki, ale do ciebie ciągle wrzeszcz i na obiad oliwa, po której przez tydzień masz jelitowo!


    --
    Podobno prawdziwa sztuka obroni się sama... Ale nie przede mną.
  • qqbek 09.02.17, 09:58
    W Lublinie mamy weselej... poza Śródmieściem oraz nazwami od dawnych wsi/miasteczek wchłoniętych przez miasto - czyli Czechowem, Wieniawą, Węglinem, Kośminkiem, Dziesiątą, Bronowicami, Głuskiem (itd.) mamy też Czwartek (od jeszcze wczesnośredniowiecznego ośrodka osadniczo-religijnego, w którym targ odbywał się w czwartki), Tatary (od dawnych mieszkańców wsi, osiedlonych jeszcze za pierwszych Jagiellonów), Rury (od odkrytego tam średniowiecznego wodociągu) no i hit - Czuby (w dwóch wydaniach - Czuby Północne i Czuby Południowe).

    Jak stwierdzisz, że Czuby jadą przez Rury do pracy w Śródmieściu to zaczyna się robić śmiesznie :)

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • xeikon 09.02.17, 11:44
    p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

    > tiges_wiz napisał:
    > eee, ja tam warszawianek nie lubię.
    > bo z jednej strony wola i ochota, a z drugiej włochy i bródno :>
    Mnie tez kolega zniesmaczyl tym wpisem.
    Ten dowcip mozna przypasowac tez do Warszawiakow. :)
  • simr1979 09.02.17, 15:40
    A ja go pierwszy raz słyszałem od ludzi z Bieżanowa... (info dla warszawiaków - to coś w rodzaju takiego krakowskiego starego Targówka) ;-)
    A tak bardziej poważnie: Warszawa jest wciąż jeszcze - mimo pozytywnych zmian - jest brzydkim miastem, które przeciętnemu słoikowi trudno polubić. Tutaj trzeba wychować się od małego, albo BARDZO CHCIEĆ zostać warszawiakiem, tak jak mój pradziadek, który w latach 80-ych XIX w. przyszedł (sic!) do Warszawy (na piechotę) z Wielunia :-)
  • tiges_wiz 09.02.17, 16:45
    ja pięć lat mieszkałem na czerniakowie, jak firma przeniosła redakcję, to właśnie tak byłem otoczony ;)
    w sumie miałem fajnie, bo rano cała pragia jechała na warszawie, a wieczorem na odwrót, więc mogłem ich pozdrawiać ;) bo ja akurat na przeciwko :D

    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka